Copa America Wenezuela 2007 - Strona 13

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
×

Kto Twoim zdaniem wygra Copa America?

Argentyna
45
65%
Brazylia
11
16%
Urugwaj
2
3%
Paragwaj
3
4%
Chile
0
Brak głosów
USA
0
Brak głosów
Meksyk
6
9%
Inna ekipa
2
3%
Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 16 lip 2007, 10:04

Podbnie jak ini tez chetnie postawilbym swieczke przy grze Brazylii, mimo ze wygrali. Graja brzydko i defensywnie. Argentynie nic nie wychodzilo. Riquelme byl cieniem samego siebie. Ogolnie slaby mecz.

Awatar użytkownika
Diablo_ASR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 395
Rejestracja: 28 sie 2005, 13:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Not Your F****** Business
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diablo_ASR » 16 lip 2007, 10:42

fieldy pisze:
Diablo_ASR pisze:Argentyna jest jak Raikkonen w F1 i Gollob w GP, zawsze w gronie faworytów , ale i tak za słabi by być najlepszymi. Argentyna po prostu nie umie grać na turniejach.
wiesz ile razy wygrywali Copa America ? 14 a Brazylia zdaje sie, że 8.
Wiec pisanie, ze Arg. nie są druzyną turniejową raczej nie jest dobrym argumentem.
Tak, a pamiętasz kiedy ostatni raz tego dokonali? Węgrzy też kiedyś mieli mocną ekipę...
Domell pisze:Kpisz sobie z Messiego, Teveza czy Riquelme.... Przykro mi ale nawet fakt przegrania tego finału nie zmienia faktu że są to wspaniali pikarze i że Messi obok Ronaldinho i Kaki zaliczany jest do trójki najlepszych piłkarzy na swiecie a pozostali to scisla czołówka swiatowa....
Dla mnie przykładowo Tevez nigdy nie był światową czołówką. Powiem więcej, wątpię by kiedykolwiek się do niej zaliczał. Riquelme? Zawodzi w najważniejszych momentach. Z Villareal w LM, na MŚ w meczu z Niemcami, teraz w najważniejszym meczu Copa America. Lepiej niech zostanie w Boca, bo tam chociaż radzi sobie z presją. Natomiast Messi to jest ścisła światowa czołówka, ale wkurza mnie robienie z niego Mesjasza.
Domell pisze:Czy to że Totti w Euro 2000 zamiast grac to kopał i pluł sprawiło że został uznany za piłkarza słabego??
Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz
Domell pisze:Co do taktyki Brazylii to chyba tylko Tobie się ich gra podobała.... No ale widze że jesteś kibicem reprezentacji Włoch więc brzydka gra Cię nie zraża - a tak własnie grała wczoraj Brazylia.... OK - wygrała ale śmiem twierdzić ze nawet mimo tego triumfu kibice Brazylii są zawiedzeni jej postawą tym bardziej że od Argentyny i Brazylii oczekuje się ne tylko zwycięstw ale i pięknej gry....
No tak, nie było przekładania nóg nad piłką, rabony, strzałów z przewrotek i nożycami. I dlatego Brazylijczycy nie dostali +3 punktów do reputacji i bonusów za walory estetyczne, zadowalając się jakimś marnym tytułem najlepszej drużyny obu Ameryk. Ale kogo to obchodzi? Powinni czarować.

Jeżeli nie dostrzegasz w jak wspaniały sposób Brazylijczycy zabrali Argentyńczykom ochotę do gry, to wierz mi, to tylko Twoja strata.
Domell pisze:Co do braku umiejętnosci gry w turniejach to to jest tylko i wyłącznie Twoje zdanie i nie będe wyprowadzał Cie z blędu....
OK, dzięki
Domell pisze:PS. Aha - nieźle wyjechałes z tą Brazylią B czy C :lol: :lol: :lol: :lol:
bowiem poza Ronaldinho i Kaką żadnych absencji nie było.... Fakt ze ci zawodnicy stanowia wręcz o sile Brazylii ale tak samo było - a raczej miało być - na MŚ 2006....
Tak więc na poparcie swojego zdania wymień 10-11 piłkarzy którzy to są tą Brazylią A skoro ci co grali to Brazylia B.... No albo ze 20 na poparcie tezy że to Brazylia C :lol:
Jeżeli dla Ciebie, w kraju takiej potęgi piłkarskiej jak Brazylia, Mineiro, Josue, Gilberto, Vagner Love, Elano czy nawet Julio Baptista są najlepsi na swoich pozycjach, to może ja nie będę Cię wyprowadzał z błędu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 lip 2007, 10:53

Porównanie Węgier i Argentyny to raczej kolejny słaby argument.
Argentyna jest mocna cały czas.
Ty nie psiałeś o tym, ze ostatnio Arg nie jest drużyną turniejową. Tylko, że nie jest w ogóle. Że nie potrafią grać na turniejach. Grali dobrze, aż do finału - wygrali wszystkie mecze po drodze, strzelajac mase goli. Dopiero finał im ni wyszedł.
Statystyki dobitnie świadczą o tym, ze jednak potrafią grać w turniejach.
Ostatnio wygrali Cope w 93 roku. A Wegrzy gdzie wtedy byli ?

Wegrzy zdaje się w latach 60 tych kończyli swoją "dominacje".


Zgadzam sie co do tego, ze wczoraj Arg nie istniała, wszyscy zagrali źle - kilkoro zagrało bardzo źle. Ale nie piszmy, zę są słabi, czy że nie potrafią grać. Bo to delikatnie mówiąc - nieprawda.

Domell
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 21 sty 2005, 17:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Domell » 16 lip 2007, 10:59

Diablo_ASR

OK - Moj błąd.... Z Tottim to chodziło rzecz jasna o Euro 2004.... Hmmm ciekawe dlaczego nie odniosłes się do podanych przeze mnie przykładów :) Zaprzeczysz ze tak bylo??

Co do Teveza to dobrze że napisałes ze dla Ciebie nigdy nie był swiatowa czołówka.... No ale kazdy ma prawo miec swoje zdanie.... Tak czy siak rzeczywistości nie zmienisz....

Co do Messiego to niewiem OCB....

Jesli chodzi o JRR to sory ale Baggio tez NIGDY nie poprowadził Włochów do żadnego tytułu a jako pilkarz ceniony jest zdecydowanie wyżej niz jakiś Del Piero (ubóstwiany przez Lippiego) czy Totti.... I też zawiódł w najwazniejszym momencie....

No tak, nie było przekładania nóg nad piłką, rabony, strzałów z przewrotek i nożycami. I dlatego Brazylijczycy nie dostali +3 punktów do reputacji i bonusów za walory estetyczne, zadowalając się jakimś marnym tytułem najlepszej drużyny obu Ameryk. Ale kogo to obchodzi? Powinni czarować
Jak dla Ciebie piękno futbolu to to co wymieniłes to gratuluję :lol: Wyobraź sobie że np. Argentyna podczas Copa America 2004, Brazylia w Copa 1997 czy Brazylia z 2002 grały ładnie dla oka choc nie było tam tego co wypisałes....
I nie udawaj że nie wiesz (no chyba ze naprawdę niewiesz - jeśli tak to sory) o co mi chodziło....
Jeżeli nie dostrzegasz w jak wspaniały sposób Brazylijczycy zabrali Argentyńczykom ochotę do gry, to wierz mi, to tylko Twoja strata.
Jasne.... Tylko że gdyby Argentyna zagrała na swoim normalnym poziomie to mecz zapewne wygladałby inaczej.... Vide podawany już przeze mnie (do którego tez się nie ustosunkowałes) przykład z MŚ1998 i finału Brazylia - Francja....
No ale skoro Ty uważasz grę Włochów za piękną to sory....
Jeżeli dla Ciebie, w kraju takiej potęgi piłkarskiej jak Brazylia, Mineiro, Josue, Gilberto, Vagner Love, Elano czy nawet Julio Baptista są najlepsi na swoich pozycjach, to może ja nie będę Cię wyprowadzał z błędu.
Nie no skądże.... Toż to 3 skład jest.... Ja to wiem doskonale tylko czekam jeszcze żebyś podał nazwiska 20 piłkarzy którzy sa lepsi niz ci co pojechali na ten turniej :lol: :lol: Pomogę ci.... Ronaldinho, Kaka i.... No własnie i kto dalej?? 8)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 lip 2007, 11:16

Diablo_ASR pisze:Natomiast Messi to jest ścisła światowa czołówka, ale wkurza mnie robienie z niego Mesjasza.
Sam z siebie go robi udając Maradonę :P :wink:
Diablo_ASR pisze:No tak, nie było przekładania nóg nad piłką, rabony, strzałów z przewrotek i nożycami. I dlatego Brazylijczycy nie dostali +3 punktów do reputacji i bonusów za walory estetyczne, zadowalając się jakimś marnym tytułem najlepszej drużyny obu Ameryk. Ale kogo to obchodzi? Powinni czarować.
Tak jest. Powinni czarować. Bo to Grecja Otto Rehagela tylko Brazylia. Brazylia w piłkarskim świecie zawsze kojarzyła się piękną piłką i nie sądzę, aby Dunga długo pociągnął na stanowisku jeżeli mają zamiar dalej tak grać. Pozostaje mieć nadzieję, że coś się zmieni po powrocie Kaki Ronaldinho.

No i dziwi mnie nagle pisanie jaka to Brazylia jest lepsza kiedy ... lepsza nie jest. Wczoraj okazali się lepsi. Ok. Innym razem okażą się słabsi i tyle. W całym trudniej zresztą prezentowali się słabo i mieli masę szczęście, że dano im zagrać w finale.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 16 lip 2007, 11:58

Mam nadzieję, że skończyła się era takich piłkarzy jak Abbondanzieri, Ibarra, Ayala, Veron, Cambiasso (o nim zaraz), Crespo oraz Riquelme (o nim też zaraz). Oni mogli osiągnąć dużo - nie osiągnęli nic. Ja już nie wierzę, że coś osiągą. Kolejny turniej Argentyna gra dopiero za 3 lata (chyba, że zagra w Pucharze Konfederacji). Ciągnięcie tego składu przez kolejne lata wydaje się beznadziejne. Zacznę od trenrea. Alfio Basile powołując tak silny skład na Copę MUSIAŁ ten turniej wygrać. Wyszła kompromitacja. Argentyna grała dobrze tylko fragmentami: druga połowa w meczu z Paragwajem, druga połowa w meczu z Peru i mecz z Meksykiem. A wszyscy by woleli, żeby zagrała dobrze tylko jeden mecz - ten finałowy. Coco ma wspaniały bilans z Brazylią 0 goli, 6 straconych. Taki bilans w meczach z BRAZYLIĄ dla szkoleniowca ARGENTYNY to jest wręcz hańba. To jest druga plama na honorze Basile. Pierwsza była w 1993 roku i po serii 30 meczów bez porażki Argentyna przegrała na el Monumental z KOLUMBIĄ 0-5!!! Teraz dostaje baty od Brazylii. Żadnym usprawiedliwieniem jest brzydka gra Brazylii, defensywna, ostra. Coco tak naprawdę nie zrobił NIC z tą reprezentacją przez 10 miesięcy. Kompletnie NIC! Czy nie zauważył, że z tymi piłkarzami nic nie da się osiągnąć? Przecież ze składu, który przegrał na MŚ z Niemcami zostało 7 piłkarzy, którzy skompromitowali się wczoraj! Plus ci, co byli rezerwowymi i wychodzi na to, że w dzisiejszej drużynie brakuje tylko Colocciniego i Sorina! Wg mnie pierwsza rzecz to dymisja Basile. Jest to trener, który boi wprowadzać się młodych graczy, jest zasranym konserwatystą. Najważniejsze są dla niego wyniki, a on NIE MA wyników! Dużo więcej korzyści byłoby, gdyby powołał na Copę krajowy skład i odpadł w ćwierćfinale. Zrobił inaczej, przegrał z Brazylią i właściwie można powiedzieć, że Argentyna stanęła w miejscu. Jeśli nie będzie zmiany kadrowej Argentyna z miejsca nie ruszy. To pokolenie nie umie grać z Brazylią. Jak oni będą grać to znów odpadą w ćwierćfinale MŚ. A zmienników nie trudno znaleźć. Argentynie potrzebny jest szkoleniowiec, który jest mlody, z myślą trenerską i preferujący południowoamerykański system gry. Ja znam takiego. Jest to nie kto inny jak DIEGO PABLO SIMEONE. Dopiero co zaczął kariere trenerską, a już ma mistrzostwo Argentyny. W dodatku udło mu się zdetronizować Boca i River. Omal nie wygrał z Sao Paulo w Copa Libertadores. To jest znakomicie zapowiadający się szkoleniowiec. Ale o jego zatrudnieniu mogę tylko pomarzyć. Wrócę do Basile. Poszedł on na łatwiznę, grając starymi wyjadaczami. Przywrócił do gry Juana Riquelme i nie umiał bez niego rozegrać dobrego meczu. Całą grę skupiał wokól niego. I jeden mecz, w którym Riquelme został zdetronizowany. Jeden mecz, w którym Riquelme zagrał słabo i od razu cała reprezentacja zagrała słabo. To powinno dać do mysleni. Nie można całej gry opierać na Riquelme, bo on nie jest robotem i wiadomo, że słabszy mecz mu się prędzej czy później przydarzy. I wczoraj przekonaliśmy się jakie są tego skutki. Dlatego sądzę, że z Riquelme należy zrezygnować. Bo jeśli on gra, to musi być czołową postacią. Inaczej się nie da. Albo jest liderem, albo nie gra w reprezentacji. Wybór jest prosty. Nie można skupiać gry wokół jednego.
Jeśli chodzi o Cuchu, to bezsensowne jest powoływanie go. Kiedy gra na środku, to można powiedzieć, że gra bardzo dobrze. Ale Basile wystawia go na lewej stronie i Esteban gra jedno wielkie nic. A o przesunięciu go na środek nie ma mowy, bo Mascherano tam gra kapitalnie. A ponieważ Basile zawsze grał taktyką 4-3-1-2, zabraknie w niej miejsca dla dwóch środkowych DM-ów. W dodatku ten Veron na prawej.
Jeśli chodzi o to, kogo powoływać za tych przeterminiowanych piłkarzy to jest kogo: Juan Carizzo (na razie tylko rezerowy bramkarz), Paulo Ferrari, Gustavo Cabral, Ezequiel Lavezzi, Fernando Belluschi i można by tak wymieniać w nieskończoność, a Basile pewnie i tak bedzie stawiał na tych samych.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 lip 2007, 15:59

Diablo_ASR pisze:Jeżeli dla Ciebie, w kraju takiej potęgi piłkarskiej jak Brazylia, Mineiro, Josue, Gilberto, Vagner Love, Elano czy nawet Julio Baptista są najlepsi na swoich pozycjach, to może ja nie będę Cię wyprowadzał z błędu.
A kogo ty sie spodziewasz w reprezentacji w ich miejsce :?: Sorry ale obecna kadra Brazylii malo sie zmieni w przeciagu 2-3 lat. Dojdzie do neij Ronaldinho, Kaka, Edmilson i tyle. Kogo jeszcze zabrakło nikogo, a jesli nie zabraklo to jasno wychodzi, ze sa wg. Dungi najlepsi..

Inna sprawa jestem przekonany, ze Dunga poleci z posady, nawet jesli beda wyniki, bo to Brazylia i tu liczy sie takze styl.

Co do Messiego i Teveza jak graja kazdy wie. Kim sa takze kazdy, a co do Tottiego jesli juz tu wystapil w dyskusji to panowie jaki on rozgerał dobry turniej w reprezentacji. Ja sobie zadnego nie przypominam. Proba pewnej detronizacji Messiego to przejaw czystej głupoty.

Messi, Messi odbierze za kilka miesciecy Złota Piłke. 8) :P

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 16 lip 2007, 16:11

Jarzinho pisze: a co do Tottiego jesli juz tu wystapil w dyskusji to panowie jaki on rozgerał dobry turniej w reprezentacji. Ja sobie zadnego nie przypominam.
EURO 2000 chyba.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 16 lip 2007, 16:12

Leo ma raczej niewielkie szanse na Złotą Piłkę w tym roku. IMO bliżej jest Kaka. Na Leo przyjdzie czas za rok :P

Awatar użytkownika
liam
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 424
Rejestracja: 11 lip 2007, 15:59
Reputacja: 28

Post Wyświetl pojedynczy post autor: liam » 16 lip 2007, 16:32

aby Messi zdobył Złota Piłkę musi po 1 nie nabawić się żadnej dłuższej kontuzji po 2 oczywiście świetnie grać (raczej pewne) ale to i tak na 100 % nie da mu Złotej Piłki ponieważ w ostatnich latach niekoniecznie zdobywali ja najlepsi zawodnicy w danym roku (no może oprócz Ronaldinho)
a co do meczu tak jak sądziłem gdy Argentyna jest zdecydowanym faworytem i gra z jakimś bardzo dobrym zespołem zespołem odpada (podobnie jak Hiszpania) tak było w 2002 z Anglią, w 2004 z Brazylią, w 2006 z Niemcami i tak jest i teraz
Corinthians ma chyba racje należy przeprowadzić zmianę pokolenia w reprezentacji bo Ci piłkarze już raczej nic nie wygrają a że Argentyna ma kim ich zastąpić to to chyba każdy wie

robson10
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 16 lip 2007, 12:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: robson10 » 18 lip 2007, 21:36

Brazylia pokazała klase
Riquelme zagrał 1 słaby mecz i od razu po Argentynie
W Brazylii ciągnał Robinho akcje ale akyrat w finale świetnie zagrali Julio Baptista i Dani Alves

Awatar użytkownika
rafinho93
Ja tu tylko nabijam
Posty: 21
Rejestracja: 03 sie 2007, 21:56
Reputacja: 0
Lokalizacja: PIONKI

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rafinho93 » 04 sie 2007, 19:42

Brazylia wygrała, Riquelme słabo, a Messi sam nic nie zdziała.... Do tego kiepski mecz Ayali, ale no coż na 3 lata to Argentyna podniesie Puchar a Brazylia bedzie sie na to patrzyła z zazdroscia:D

Robinho byl tym Robinho co za czasow w Santosie.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”