GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy - Strona 14

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 cze 2010, 10:04

@Babel - ze wszystkim się zgadzam, poza jednym szczegółem. Nie wiem, dlaczego w gronie niesłusznie niepowołanych wymieniasz Balotellego (podobnie jak niektórzy dziennikarze). Dlaczego rezerwowy Interu, znany z konfliktowego charakteru, siejący ferment w szatni macierzystego zespołu, miałby dostać powołanie? On żadną miarą nie zasługuje na kadrę.

Co do Prandellego i powołań dla Cannavaro i reszty... Canna i Gattuso ogłosili, że kończą. Prawdopodobnie, niejako z automatu, do tego grona dołączają Di Natale, Zambro i Camor, więc raczej nie ma takiego ryzyka. Dla nich to koniec.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 cze 2010, 10:31

10 pisze:On żadną miarą nie zasługuje na kadrę.
jest jeden plus jego osoby - potrafi grać w piłkę i piłkarsko byłby na pewno lepszy niż większość tych co Lippi zabrał. Choć trzeba się zgodzić, że jego charakter mógł tutaj mieć decydujące znaczenie. Pewnie z nim w składzie [choć ja tak dokładnie nie wiem, bo nie jestem aż tak w temacie] sytuacja byłaby bardziej podobna do tej w obozie Francuzów. Widać Lippi wolał wziąć do kadry Canne, który jest kapitanem i pewnie ma dobry wpływ na drużynę, choc nie ma formy, zamiast piłkarza mogącego zrobić różnicę, ale takiego, który sieje ferment. Jego wybór i jego odpowiedzialność.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 cze 2010, 10:35

fieldy pisze:
10 pisze:On żadną miarą nie zasługuje na kadrę.
jest jeden plus jego osoby - potrafi grać w piłkę i piłkarsko byłby na pewno lepszy niż większość tych co Lippi zabrał.
Cassano i Miccoli, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, są lepszymi skrzydłowymi od niego (Quaglia i Di Natale, którzy pojechali, też), Pazzini i Gilardino, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, lepiej prezentują się jako typowi strikerzy. O co więc to halo?
PS. Canny w to nie mieszaj, bo nie czas i nie pora.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 25 cze 2010, 10:54

Zawsze beda dwie szkoly. Jedna bedzie glosic, ze lepiej brac wiernych walczakow pokroju Pepe nizli pilkarzy obdarzonych wielkim indywidualnymi umiejetnosciami o trudnym charakterze, a druga na odwrot. Tyle, ze relacje nigdy nie sa tak czarno-biale, zawsze jest miejsce na rozmowe i specjalne warunki. Tym bardziej teraz juz po fakcie wiemy, ze ta pierwsza koncepcja nie wypaliła zupelnie. Mario mentalnie jest jeszcze gowniarzem, ale daleko mu do siania fermentu w szatni, za chudy w uszach jest przy osobowsciach pokroju Mourinho, Materaca czy Zanettiego (o czym swiadcza wyniki Interu, zadnego fermentu w szatni nie bylo). Pyskował - nie grał. Robil cyrki - Materazzi przemowil mu do rozsadku. Mysle, ze Cannavaro, Buffon czy Lippi tez nie dali by Mario wejsc na glowe. Rezerwowym byl tylko przez swoje zachowanie w koncówce sezonu, a i tak sportowo, a nawet w statystykach wypada wrecz genialnie przy Iaquincie czy Pepe. Poza zachowaniem Balotelli zasługuje kazda miara na kadre.

Wydaje mi sie, ze zarówno z nim jak i z Cassano Lippi mogl sie dogadac, postawic jasno granice, a byloby to wielce korzystne dla Italii. Tym bardziej odnosnie Mario, który w koncowce poprzedniego sezonu i na poczatku tego był w bardzo dobrych relacjach z Mourinho i nie rozrabiał. Sam Portugalczyk mowil, ze jesli dalej bedzie tak pracował to moze zostac nawet pomocnikiem. Przegrał powołanie swoim zachowaniem w koncowce sezonu, ok, ale wtedy kiedy byl w formie tez nie dostał szansy, by udowodnic swoja przydatnosc. Z Mario jest taka sprawa, ze jest straszliwie pewny siebie, ambitny i wrecz arogancki, widzac ze Lippi foruje Iaquinte zamiast lepszych moze i by mu zwymyslał. Pytanie retoryczne czy nie miałby racji? Natomiast majac zaufanie trenera grałby z oddaniem. To ze przechodzi obok meczu nic nie znaczy, Ibra tez mial taki styl, by błysnac jedna akcja czy strzałem i sie nad nim rozpływac. Mario ma swoje za uszami i nie usprawiedliwam go, ale czesc jego demonicznego wizerunku wykreowały media. To tylko dzieciak z ciezkim startem do zycia, który widocznie mu jeszcze za bardzo ciazy. Co nie znaczy, ze nie moza na zdrowych warunkach sie z nim dogadac, tym bardziej nie jest tajemnica ze Rajevac za nim jezdzil by wybrał Ghane, a Mario podkreslał na kazdym kroku ze nie czuje zadnego zwiazku z ojczyzna swoich biologicznych rodziców.
Cassano i Miccoli, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, są lepszymi skrzydłowymi od niego (Quaglia i Di Natale, którzy pojechali, też)
Dyskusyjna teza odnosnie chociazby Quagliarelli, ale Mario w przeciwienstwie do Di Natale czy Miccoliego ma dopiero 20 lat. Nawet niespelna 20-tke.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 25 cze 2010, 11:41

Babel, zgadzam się, Lippi zrobił błąd powołując niektórych graczy czy nie stawiając na młodych w eliminacjach. Zgadzam się, zrobił błąd nie powołując Cassano czy Miccoliego czy kilku innych grajków ale proszę cię, nie wciskaj mi tu Mario bo chyba tylko Ty wierzysz, że on mógłby coś z tą reprą zrobić. Owszem, chłopak jest zdolny, ma umiejętności ale charakterem to on jest fatalny. Swój szacunek do barw pokazywał wielokrotnie (założenie koszulki Milanu, rzucenie na ziemię koszulki Interu), swój szacunek do kolegów z Interu też. Taki ktoś w szatni reprezentacji na mundialu, gdzie jak nigdy liczy się dobra atmosfera (patrz Francja) mógłby tylko pogorszyć i tak już beznadziejną sprawę. Nie wierzę, żeby ktoś za nim poszedł, bo byłby jedynym z Interu i to dodatkowo mogłoby jeszcze zaognić konflikt. Drugą sprawą jest jego styl gry, on sobie w większości meczów spaceruje na boisku, nawet w finale LM nie biegał, a właśnie brak chęci był przyczyną katastrofy Squadra Azzury, bo gdy im się zachciało to wbili Słowakom dwa gole w 10 min i byli bliscy jeszcze dwóch.
Babel pisze:Sam Portugalczyk mowil, ze jesli dalej bedzie tak pracował to moze zostac nawet pomocnikiem
Sam Portugalczyk też mówił, że Mario ma tylko jeden neuron w głowie.
Babel pisze:To tylko dzieciak z ciezkim startem do zycia, który widocznie mu jeszcze za bardzo ciazy. Co nie znaczy, ze nie moza na zdrowych warunkach sie z nim dogadac, tym bardziej nie jest tajemnica ze Rajevac za nim jezdzil by wybrał Ghane, a Mario podkreslał na kazdym kroku ze nie czuje zadnego zwiazku z ojczyzna swoich biologicznych rodziców.
Ciężki start do życia nie daje mu usprawiedliwienia na szczeniackie wybryki. Jestem pewny, że jak dorośnie i zacznie się zachowywać jak dorosły, poważny i odpowiedzialny facet to powołanie dostanie, bo na nie zasługuje.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 25 cze 2010, 11:47

Przez twarde (twardoglowe) stanowisko Lippiego nie mielismy okazji skonfrontowac i ocenic Balotellego w reprezentacji, tak? W takim razie reszta jest gdybaniem. Natomiast jesli chodzi o fakty to sportowo na pewno jest gotowy by byc waznym graczem reprezentacji.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 cze 2010, 11:49

10 pisze:
fieldy pisze:
10 pisze:On żadną miarą nie zasługuje na kadrę.
jest jeden plus jego osoby - potrafi grać w piłkę i piłkarsko byłby na pewno lepszy niż większość tych co Lippi zabrał.
Cassano i Miccoli, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, są lepszymi skrzydłowymi od niego (Quaglia i Di Natale, którzy pojechali, też), Pazzini i Gilardino, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, lepiej prezentują się jako typowi strikerzy. O co więc to halo?
PS. Canny w to nie mieszaj, bo nie czas i nie pora.
Mówiłem o tych którzy pojechali, z tego co wiem Cassano nie pojechał, Miccoli też nie, wiec wpisuje się to tezę mojego postu, że Lippi popełnił błąd przy powołaniach.

Mówisz, że są podstawowymi piłkarzami, czy już samo to oznacza, że są lepsi ?
Ot taki Di Natale, co pokazał na Mundialu ? Gilardino to nie wiem jak grał ostatnio, ale jak występował w Milanie to chyba nie błyszczał, a występował tam dość długo. Nie jestem oblatany we włoskich tematach, ale na moje oko Balotelli nie jest słabszy od Gilardino, który chyba nie jest zdolny do wygrywania meczów w pojedynkę ?

Nie wiem też co masz na myśli, z tym halo Czy uważasz, że Balotelli zaprezentowałby się gorzej niż ci, którzy zagrali ? Chyba ciężko by było.

Z Cannavaro też nie wiem co miałeś na myśli, ale wolę już to zostawić, bo jeszcze w jakieś wojny między kibicami Serie A zostanę wciągnięty :lol:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 25 cze 2010, 11:57

Gdyby Balotelli spróbował coś zrobić nie tak z koszulką kadry, to błyskawicznie by wylądował pod prysznicem z Gattuso i De Rossim. Z takimi nie ma przebacz.
Zresztą, jak wyglądają konflikty klubowe w kadrze pokazał przykład Marchisio i De Rossiego, którzy jakoś w kadrze współpracowali bez problemów.
Nie wierzę, żeby ktoś za nim poszedł, bo byłby jedynym z Interu i to dodatkowo mogłoby jeszcze zaognić konflikt.
Jako czystej krwi Milanista znalazłby wsparcie w Zambrotcie, Gattuso i Pirlo. ;)
Nie wierzę, żeby ktoś za nim poszedł, bo byłby jedynym z Interu i to dodatkowo mogłoby jeszcze zaognić konflikt.
To trudny przypadek - w Udinese błyszczał, ale tam gra była na niego nastawiona jeszcze mocniej niż na C. Ronaldo w ManU. W kadrze był jednym z kilku, trudno było o takie błyski.
Nie jestem oblatany we włoskich tematach, ale na moje oko Balotelli nie jest słabszy od Gilardino, który chyba nie jest zdolny do wygrywania meczów w pojedynkę ?
To kompletnie różni piłkarze. Balotelli latałby na skrzydle, Gilardino latałby tylko nad polem karnym w poszukiwaniu karnego.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19513
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 677

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 25 cze 2010, 12:06

Gilardino latałby tylko nad polem karnym w poszukiwaniu karnego.
I żółtej kartki za symulowanie.

Lippi zapłacił za to, że najpierw patrzy na nazwiska, a później na formę. Młodzi piłkarze włoscy są od lat olewani na arenie klubowej i międzynarodowej. Jak Montolivo czy inni młodzi mają dobrze zagrać na mundialu skoro na większość zgrupowań kadry jeździli wcześniej tylko po to, aby zobaczyć w akcji Gattuso, Cannavaro, Iaquinte.

Awatar użytkownika
kubaokocim
Skład C
Skład C
Posty: 60
Rejestracja: 17 mar 2010, 11:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brzesko / Kraków

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kubaokocim » 25 cze 2010, 12:18

Powiedzmy sobie szczerze, że zawodnicy grający obecnie w kadrze Włoch najlepsze lata mają za sobą ( wypowiadam się o zawodnikach którzy chociażby byli na ostatnich MŚ czy ME ) Wielu poprostu zawiodło, ciężko wskazać jakigokolwiek gracza który zachwyciłby swoją grą. Zawodnicy typu Zambrotta, Cannavaro, Gattuso czy Iaquinta to cienie dawnych piłkarzy. Chiellini, Criscito mają stanowić o przyszlości włoskiej piłki, a we wszystkich spotkaniach można by wskazać ile błędów popełnili, samo to że zawodnicy Słowacji czy Australii strzelili im bramki o czymś świadczy. Lippi nie miał żadnego pomysłu na grę. Na ławce Quagiarella czy Pazzini i to właśnie na nich postawiłbym w pierwszym składzie. To kompromitacja, bo tego inaczej nie da się nazwać odbiję się Włochom na parę najbliższych lat. Włosi nie mają kim zastąpić starszych graczy: Cannavaro (37), Gattuso (32), Iaquinta (31), DI Natale (33), Camoranesi (34), Zambrotta (33), Pirlo (31). A ci którzy pozostali w kadrze, są za mało doświadczeni, aby stanowić o jej silę. W każdym razie czeka nas wielka czystka, a czy to sprawi że nastąpi odrodzenie włoskiej piłki czy nie, to już zweryfikuję przyszłość.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 cze 2010, 12:32

Babel pisze:Mario mentalnie jest jeszcze gowniarzem, ale daleko mu do siania fermentu w szatni, za chudy w uszach jest przy osobowsciach pokroju Mourinho, Materaca czy Zanettiego (o czym swiadcza wyniki Interu, zadnego fermentu w szatni nie bylo). Pyskował - nie grał. Robil cyrki - Materazzi przemowil mu do rozsadku. Mysle, ze Cannavaro, Buffon czy Lippi tez nie dali by Mario wejsc na glowe. Rezerwowym byl tylko przez swoje zachowanie w koncówce sezonu, a i tak sportowo, a nawet w statystykach wypada wrecz genialnie przy Iaquincie czy Pepe. Poza zachowaniem Balotelli zasługuje kazda miara na kadre.
Fakt faktem - młody Włoch był rezerwowym, zaledwie zmiennikiem dla Pandeva i Eto'o, przy czym warto pamiętać, że ten drugi na skrzydło mocno średnio się nadaje. Był rezerwowym i nie potrafił się z tym pogodzić, o czym świadczą częste dyscyplinarne zesłania na trybuny. Poza tym w wielkich meczach wychodziła jego niedojrzałość (symulki, spinki, słynne ciśnięcie koszulką o murawę). To piłkarz z potencjałem, ale w tym sezonie nie zrobił nic szczególnego, aby dostać szanse w kadrze. A zrobił za to wiele, by do reprezentacji nie trafić. On na razie nie zasługuje na bycie w kadrze, cchoć nie da się ukryć, że jest jej melodią przyszłości.


Babel pisze:
Cassano i Miccoli, podstawowi zawodnicy swoich drużyn, są lepszymi skrzydłowymi od niego (Quaglia i Di Natale, którzy pojechali, też)
Dyskusyjna teza odnosnie chociazby Quagliarelli, ale Mario w przeciwienstwie do Di Natale czy Miccoliego ma dopiero 20 lat. Nawet niespelna 20-tke.
Wczorajszy mecz pokazał, że jednak nie ma tu nad czym dyskutować. Wiek nie jest w tej dyskusji żadnym argumentem.
Babel pisze:Przez twarde (twardoglowe) stanowisko Lippiego nie mielismy okazji skonfrontowac i ocenic Balotellego w reprezentacji, tak? W takim razie reszta jest gdybaniem. Natomiast jesli chodzi o fakty to sportowo na pewno jest gotowy by byc waznym graczem reprezentacji.
To akurat był jak najbardziej słuszny i uzasadniowny wybór Lippiego. Inna rzecz, że faworyzowany przezeń Iaquinta znalazł się w tej kadrze (ba, zagrał wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasowym!), a być go tam nie powinno. Tylko że on nie zablokował miejsca Mario, mającemu wieczne pretensje do świata rezerwowemu Interu, tylko Cassano/Miccolemu.
fieldy pisze: Ot taki Di Natale, co pokazał na Mundialu?
Nic, spalił się tak jak na Euro. Co nie znaczy, że pojechał niezasłużenie. Należał mu się ten mundial i należała mu się gra w pierwszym składzie. Póki co, mimo słabej psychiki, to wciaż wyższy poziom sportowy od Balotellego.
fieldy pisze:Gilardino to nie wiem jak grał ostatnio, ale jak występował w Milanie to chyba nie błyszczał, a występował tam dość długo. Nie jestem oblatany we włoskich tematach, ale na moje oko Balotelli nie jest słabszy od Gilardino, który chyba nie jest zdolny do wygrywania meczów w pojedynkę ?
Nie wiem też co masz na myśli, z tym halo Czy uważasz, że Balotelli zaprezentowałby się gorzej niż ci, którzy zagrali ? Chyba ciężko by było.
Gila nie jest piłkarzem który robiłby różnice, to prawda. Ale na mundial zasługiwał. A Balotelli nie i o to mi chodzi.
fieldy pisze:Z Cannavaro też nie wiem co miałeś na myśli, ale wolę już to zostawić, bo jeszcze w jakieś wojny między kibicami Serie A zostanę wciągnięty :lol:
To miałem na myśli, że jeśli chcieć z niego zrezygnować, to trzeba to było zrobić od razu po Euro, a nie teraz. Teraz to już było za późno... Bonucci/Bochetti są zbyt zieloni, o czym -pośrednio - pisał Babel.

@up - z Zambro zejdź. W swoim pożegnalnym turnieju zaprezentował się godnie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 cze 2010, 12:42

właśnie tu jest problem, jeden zasługiwał, a drugi nie. Na Mundial nie jedzie się za zasługi. Tak samo niestety [dla mnie stety, bo nie przepadam za Wochami, choć hymn mają fajny :P] myślał Lippi i pozabierał tych wszystkich Camoransich, Iaquinty, czy Canne choćby [nie mam nic do Juve, po prostu oni akurat mi zapadli w pamięć. Zambrotta mi się akurat podobał]. Pojechali albo za zasługi, albo dlatego, że ich Lippi lubi.
Jakby Lippi kierował się np. samą formą piłkarza, to pojechałby taki Cassano, może Balotelli i kto wie, moze by awansowali. Ale pojechał Canna za zasługi, bo przecież zasłużył. Włosi na pewno mają piłkarza na stopera, który prezentuje sie na chwilę obecną lepiej niż Cannavaro [od razu mówię, ze nie podam żadnych przykładów, po prostu ciężko uwierzyć by w całej SerieA wszyscy włoscy obrońcy grali słabiej], bo co z tego, ze ma doświadczenie, jak 18-latek z Nowej Zelandii wkręca go w murawę ?

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 25 cze 2010, 12:52

@10
Ciezko idzie Ci zaakceptowanie faktu, ze Balotelli sportowo rywalizacji nie przegrał nawet z Eto'o. Policz sobie co ile minut strzelał bramki Mario, a co ile Samu, albo Quagliarella. Wczorajszym wystep dowodzi tyle, ze Fabio powinien grac od poczatku turnieju, nie za jest lepszy od Mario. Argument z wiekiem tez wiele dowodzi szczegolnie jesli mowimy o kadrze, bo chocby cale ostatnie dwa lata za kadencji Lippiego pokazuja ze zawodnik po trzydziestym roku zycia bardzo szybko moze poleciec w dol fizycznie czy wolicjonalnie. A kadry narodowe budowane sa przez eliminacje do poszczegolnych turniejów co 2 czy co 4 lata, nie tak jak w klubie docelowo na sezon. Poza tym w klubie jest czas na dopracowanie schemtu, w reprezentacji graja najlepsi co pasuja do taktyki. Akurat system gry Włochow nie byl przeszkoda dla Mario, wrecz przeciwnie. W sumie nie chce mi sie na ten temat juz pisac. Pozdro.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 25 cze 2010, 13:05

fieldy pisze:właśnie tu jest problem, jeden zasługiwał, a drugi nie. Na Mundial nie jedzie się za zasługi.
Przez "zasługiwał" miałem akurat tutaj na myśli, przezentował odpowiedni poziom sportowy.
fieldy pisze:Jakby Lippi kierował się np. samą formą piłkarza, to pojechałby taki Cassano, może Balotelli i kto wie, moze by awansowali.
No właśnie Balotelli, w przeciwieństwie do takiego Di Natale, nie.
fieldy pisze:Ale pojechał Canna za zasługi, bo przecież zasłużył. Włosi na pewno mają piłkarza na stopera, który prezentuje sie na chwilę obecną lepiej niż Cannavaro [od razu mówię, ze nie podam żadnych przykładów, po prostu ciężko uwierzyć by w całej SerieA wszyscy włoscy obrońcy grali słabiej], bo co z tego, ze ma doświadczenie, jak 18-latek z Nowej Zelandii wkręca go w murawę ?
Niestety, do wyboru byli jeszcze Barzagli (który zawalił dwa lata temu mecz z Holandią i nie tak dawno z Cyprem), podatny na kontuzje Gamberini, oraz Ranocchia, Bonucci i Bocchetti, którzy na dobrą sprawę wypłynęli dopiero w tym sezonie. Także - w kraju, który zawsze słynął ze znakomitych stoperów, jest posucha. Najlepszy jest Kielon, choć wczoraj miał swój udział przy wszystkich trzech straonych bramkach. Tak jak wspomniałem - teraz było już za późno na odsuwanie Canny od kadry.
Babel pisze: Ciezko idzie Ci zaakceptowanie faktu, ze Balotelli sportowo rywalizacji nie przegrał nawet z Eto'o. Policz sobie co ile minut strzelał bramki Mario, a co ile Samu
Policz sobie, ile minut każdy z nich spędzał na boisku... Mou podejmował takie a nie inne wybory, więc to o czymś świadczy. Myślę, że nawet zdrowy na umyślę Mario, byłby jedynie zmiennikiem.
Babel pisze:Argument z wiekiem tez wiele dowodzi szczegolnie jesli mowimy o kadrze, bo chocby cale ostatnie dwa lata za kadencji Lippiego pokazuja ze zawodnik po trzydziestym roku zycia bardzo szybko moze poleciec w dol fizycznie czy wolicjonalnie. A kadry narodowe budowane sa przez eliminacje do poszczegolnych turniejów co 2 czy co 4 lata, nie tak jak w klubie docelowo na sezon. Poza tym w klubie jest czas na dopracowanie schemtu, w reprezentacji graja najlepsi co pasuja do taktyki. Akurat system gry Włochow nie byl przeszkoda dla Mario, wrecz przeciwnie. W sumie nie chce mi sie na ten temat juz pisac. Pozdro.
Tak, wiek ma znaczenie, a jak ważne jest budowanie drużyny na turniej, pokazali aż nazbyt dobitnie Włosi (z kapitanem, 36-letnim Cannavaro na czele). Ale argument wieku podałeś w kontekście ewentualnej wyższości Mario nad Miccolim, Quaglią czy Cassano, co jest nonsensem.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: GRUPA F - Nowa Zelandia, Paragwaj, Słowacja, Włochy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 25 cze 2010, 13:17

Ale przeciez rozmawiamy o wyzszosci czy bardziej przydatnosci do kadry, a nie o pilce klubowej. O wyzszosci Mario w tejze moga swiadczyc chociazby sukcesy klubu w którym wystepuje. Teza, ze Mario nie robiacym problemow nie grałby w Interze jest smieszna, nazwałbym ja teza z dupy. Juz u Manciniego wskoczyl do pierwszej jedenastki, a formalnie sezon zaczynal jako gracz Primavery. Poza tym w takim Napoli, Palermo czy Udinese raczej te nie miałby problemu z gra pomimo zachowania.

Teraz juz koncze dyskusje.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”