Może nadużyciem byłoby określenie, że Smith był moim ulubionym piłkarzem w ogóle (sorry Alan, ale Citko i Scholes byli zawsze ważniejsiDr.Football1 pisze:Alan Smith przez lata byl moim ulubionym pilkarzem.
W ogóle tamta ekipa była naprawdę fajna, oprócz piłkarzy, o których wspominał Maciek warto też pamiętać o doświadczonym Battym, czy o młodym, obiecującym Robinsonie, który zastępował doświadczonego Martina, a którego nazwisko nierozerwalnie kojarzy mi się od tamtej pory z terminem "robinsonada", który właśnie jakoś w tamtych czasach usłyszałem po raz pierwszy



