Liga belgijska - Strona 21

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 kwie 2018, 10:53

2. kolejka fazy play-off

Charleroi - Anderlecht 1:2 (Baby 47' - Morioka 3' Teodorczyk 64'-karny)
Po trudnym meczu Fiołki wywiozły trzy punkty z Charleroi. Początek meczu ułożył się dla Anderlechtu świetnie, bo już w 3 min. Lazar Marković dośrodkował z prawego skrzydła, a Morioka w polu karnym uwolnił się spod opieki Marinosa i strzałem bez przyjęcia pokonał Mandandę. Po zdobyciu gola Anderlecht cofnął się i oddał inicjatywę Charleroi. W drużynie gospodarzy aktywny był Peruwiańczyk Benavente, do gry pokazywał się też świetnie spisujący się w tym sezonie Irańczyk Rezaei. Z ataków Charleroi niewiele jednak wynikało, nie kończyły się one sytuacjami bramkowymi. Pod koniec 1. połowy Anderlecht przycisnął - w 38 min. po akcji Saiefa lewą stroną groźnie strzelał Morioka, a w 43 min. Teodorczyk po rozegraniu klepki w polu karnym z Markoviciem znalazł się w sytuacji praktycznie sam na sam, ale jego strzał obronił wychodzący z bramki Mandanda. Tuż po przerwie Zebry wyrównały - Nurio Fortuna dośrodkował z lewego skrzydła, a wprowadzony na boisko w przerwie Amara Baby uderzeniem głową pokonał Selsa, zdobywając swoją piątą bramkę w sezonie ligowym. Anderlecht odpowiedział sytuacją Teodorczyka, ale Polak uderzał ze zbyt ostrego kąta i był zbyt blisko Mandandy aby zmieścić piłkę w bramce. Gospodarze próbowali pójść za ciosem, szczególnie aktywny był wspomniany Nurio Fortuna, który często podłączał się do akcji ofensywnych na lewym skrzydle. Mimo przewagi Charleroi Fiołki odzyskały prowadzenie - sędzia podyktował dyskusyjny rzut karny po starciu Teodorczyka z Macedończykiem Gjoko Zajkovem, Polak sam zamienił jedenastkę na gola. W końcówce raz jeszcze zaatakowało Charleroi, ale podobnie jak w 1. połowie akcje ofensywne Zebr nie przynosiły czystych sytuacji bramkowych. W doliczonym czasie gry Teodorczyk mógł jeszcze podwyższyć wynik - ograł w polu karnym obrońcę, ale jego strzał obronił nogą Mandanda. Za tydzień Anderlecht zmierzy się u siebie z Club Brugge i będzie to chyba ostatnia szansa dla stołecznych aby nawiązać jeszcze walkę o tytuł.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 kwie 2018, 19:59

6. kolejka fazy play-off

Anderlecht - Charleroi 3:1 (Gerkens 44' Morioka 57' Dendoncker 73' - Rezaei 70')
Stołeczni grali w tym meczu bez przeżywającego rodzinną tragedię Łukasza Teodorczyka, którego zastąpił (z kiepskim efektem) Kongijczyk Ganvoula, do składu powrócił za to po długiej kontuzji Andy Najar. Od początku przewagę mieli gospodarze, choć to Charleroi stworzyło sobie pierwszą dogodną sytuację – w 7 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła głową do siatki trafił Amara Baby, ale zdaniem arbitra faulował w wyskoku. W 14 min. przez obronę gości przedarł się Ganvoula, zdołał minąć wychodzącego z bramki Penneteau, ale był już zbyt blisko linii końcowej i trafił w boczną siatkę. W 18 min. po płaskiej centrze Trebela z rzutu wolnego doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym Charleroi, ale zarówno Gerkens, jak i Morioka zostali zablokowani. Napór Anderlechtu rósł, długimi fragmentami meczu goście byli zamykani we własnym polu karnym, choć nie wynikały z tego klarowne sytuacje bramkowe. W 44 min. ataki Fiołków w końcu przyniosły efekt - Morioka znakomicie podał do wbiegającego w pole karne Gerkensa, ten dobrze opanował piłkę i celne uderzył tuż przy dalszym słupku. Niespodziewanie, odpowiedź gości mogła przyjść jeszcze przed przerwą – po jednym z nielicznych ofensywnych wypadów Zebr w słupek główkował Amara Baby. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, Anderlecht nadal atakował. Swojego drugiego gola w tym meczu mógł zdobyć Gerkens, ale po rzucie rożnym uderzył z woleja nad bramką. Świetną okazję zmarnował Morioka, ale w 57 min Japończyk zrehabilitował się - dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Dendoncker, a były piłkarz Śląska Wrocław z bliska nie dał szans Penneteau. W 60 min. były bramkarz Bastii zatrzymał Saiefa który groźnie strzelał po podaniu Morioki. Gra ofensywna gości poprawiła się po tym, jak na boisko weszli Rezaei i Benavente - obaj wnieśli sporo ożywienia do poczynań Charleroi. W 70 min. Irańczyk zdobył kontaktowego gola po świetnie rozegranej z klepki zespołowej akcji. Odpowiedź Anderlechtu przyszła szybko, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dendoncker głową strącił piłkę do siatki. Utrata trzeciego gola nie załamała Zebr - sytuacje bramkowe mieli Rezaei i Benavente, ale w obu przypadkach skutecznie interweniował Sels. W 88 min. po zamieszaniu w polu karnym Fiołków zablokowany został Benavente, a chwilę później Iworyjczyk Chris Bedia po rykoszecie uderzył minimalnie nad bramką.

Dzięki zwycięstwu Anderlecht zmniejszył stratę do Brugii do pięciu punktów (lider tabeli tylko zremisował z Genk). Za tydzień obie drużyny zmierzą się w bezpośrednim starciu, które będzie ostatnią szansą dla Anderlechtu na nawiązanie skutecznej walki o obronę tytułu.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 10 maja 2018, 17:27

8. kolejka fazy play-off

Anderlecht - Standard Liege 1:3 (Teodorczyk 63' - Edmilson Junior 48' 78' Emond 51')
Będący w świetnej formie Standard tym razem pokonał Anderlecht, niespodziewanie włączając się w końcówce sezonu do walki o tytuł mistrzowski. Les Rouges bynajmniej nie zdominowali tego meczu, ale pokonali gospodarzy dzięki zabójczym kontratakom. W 1. połowie dominowały Fiołki. W 4 min. z rzutu rożnego dośrodkował Sven Kums, a Josue Sa główkował nad bramką. W 14 min. Lazar Marković łatwo ograł dwóch rywali i wdarł się w pole karne, ale w dobrej pozycji uderzył nad bramką. W 22 min. wypychany z pola karnego Łukasz Teodorczyk zdołał idealnie dograć do niepilnowanego Morioki, ale i Japończyk uderzył nad poprzeczką. W 38 min. Saief po dobrej akcji lewą stroną dograł w pole karne, a tam bez przyjęcia uderzył Morioka, jednak prosto w dobrze ustawionego Guillermo Ochoę. W 1. połowie Standard nie zagroził poważniej bramce Selsa, ale na początku drugiej odsłony meczu zadał dwa decydujące ciosy. W 48 min. po wybiciu piłki spod bramki gości trafiła ona nieco przypadkowo do Edmilsona Juniora, który przeprowadził znakomity rajd przez niemal pół boiska, kończąc go dobrym strzałem po strzałem. W 51 min. Edmilson Junior asystował (choć był chyba na spalonym), dogrywając piłkę w pole karne do Emonda, który bez przyjęcia skierował ją do siatki. Po szybkiej utracie dwóch goli Anderlecht powrócił do ofensywy i zdołał uzyskać trafienie kontaktowe - po dużym błędzie Emonda w polu karnym piłkę przejął Lazar Marković - Serb przedarł się wzdłuż linii końcowej i dograł na środek pola karnego, tam uderzył Gerkens, a piłki dotknął jeszcze Łukasz Teodorczyk kierując ją z bliska do siatki. Fiołki kontynuowały ataki, spychając Standard do głębokiej defensywy. W 72 min. dośrodkowanie w pole karne przedłużył głową Morioka, a Gerkens w świetnej sytuacji uderzył obok dalszego słupka. Kiedy wydawało się, że gol wyrównujący wisi w powietrzu, Standard ostatecznie dobił rywala. Carcela-Gonzalez i Edmilson Junior wyprowadzili świetną kontrę i wyszli na pozycję 2 na 2, ten drugi zakończył akcję uderzeniem do pustej bramki. Po utracie tego gola Anderlecht wyraźnie wytracił impet, widać było, że gospodarze już chyba nie wierzą w odrobienie strat. Podopieczni Ricardo Sa Pinto migli zresztą wygrać jeszcze wyżej, bo po kolejnym kontrataku Carcela-Gonzalez wypuścił w uliczkę Emonda, ten miękko podciął piłkę nad wychodzącym z bramki Selsem, trafiając jednak w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry nietypową sztuczką popisał się Collins Fai, wyrzut piłki z autu poprzedzając efektownym saltem (znając życie trafi to wkrótce na Youtube).

Dzięki zwycięstwu Standard przeskoczył w tabeli Anderlecht, ma nad Fiołkami punkt przewagi. Jeśli Club Brugge nie wygra dziś na wyjeździe z Charleroi (które ostatnio wyraźnie poprawiło swoje wyniki), to mecz Standard - Club Brugge w następnej (przedostatniej już) kolejce będzie najprawdopodobniej starciem o mistrzostwo Belgii.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 10 maja 2018, 17:38

Jakie są zasady play off tej ligi? Grupę mistrzowską rozumiem, ale tych dwóch kolejnych zupełnie nie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 10 maja 2018, 17:41

sickstick pisze: Jakie są zasady play off tej ligi? Grupę mistrzowską rozumiem, ale tych dwóch kolejnych zupełnie nie.
Drużyny z miejsce 7-15 (czyli wszystkie, które nie zakwalifikują się do grupy mistrzowskiej, oprócz spadkowicza) oraz trzy zespoły z 2. ligi są podzielone na dwie grupy po sześć drużyn. Zwycięzcy grup grają dwumecz, którego wygrany gra kolejny dwumecz z czwartą drużyną grupy mistrzowskiej - zwycięzca tego starcia zagra w LE. Jeden z najdziwniejszych systemów w europejskim futbolu (chociaż do cyrku jaki mamy np. w lidze argentyńskiej i tak daleko).

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 10 maja 2018, 17:47

Czyli teoretycznie trzeci zespół drugiej ligi może wejść do LE przez ligę ;)

W grupie mistrzowskiej mamy nieszczęsny podział punktów i bardzo mocny przykład na jego niesprawiedliwość. Brugge skończyło ligę 23pkt nad Liege, podział punktów zmniejszył ten dystans do zaledwie 12, które z kolei Liege już prawie odrobiło. W naszej ekstraklasie aż tak dużych różnic chyba nie było, więc nikomu podział pkt nie zabrał aż tak dużo.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 10 maja 2018, 17:51

sickstick pisze: Czyli teoretycznie trzeci zespół drugiej ligi może wejść do LE przez ligę ;)
Tak jest.
sickstick pisze:W grupie mistrzowskiej mamy nieszczęsny podział punktów i bardzo mocny przykład na jego niesprawiedliwość. Brugge skończyło ligę 23pkt nad Liege, podział punktów zmniejszył ten dystans do zaledwie 12, które z kolei Liege już prawie odrobiło. W naszej ekstraklasie aż tak dużych różnic chyba nie było, więc nikomu podział pkt nie zabrał aż tak dużo.
To prawda. Jest to oczywiście obliczone na uczynienie rozgrywek ciekawszymi, zwiększenie emocji i zainteresowania rozgrywkami, ale faktycznie jest niesprawiedliwe. Bez podziału punktów Brugia miałaby już tytuł w kieszeni, a tak wystarczył słabszy moment (w ostatnich trzech meczach ekipa z Brugii zdobyła dwa punkty) i dobra passa Standardu aby ogromna przewaga wyparowała.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 maja 2018, 20:29

9. kolejka fazy play-off

KAA Gent - Anderlecht 1:0 (Simon 66')
Fiołki potrzebowały zwycięstwa aby przedłużyć i tak już iluzoryczne nadzieje na obronę tytułu, ale Hein Vanhaezebrouck przegrał starcie ze swoim byłym klubem. Od początku meczu lepsza była ekipa Gent, w której szczególnie aktywny był na lewym skrzydle Moses Simon. Pierwszą okazję dla gospodarzy miał Dylan Bronn, którego strzał głową po dośrodkowaniu Japończyka Kubo z rzutu wolnego świetnie wybronił Matz Sels. W 16 min. Andrijasević zagrał świetne podanie w tempo w pole karne do Kubo, ale były piłkarz Young Boys Berno uderzył obok dalszego słupka. Z czasem gra zaczęła się wyrównywać, świetną decyzją Vanhaezebroucka okazało się postawienie od pierwszej minuty na młodego Saelemaekersa, który bardzo dobrze spisywał się na prawym skrzydle. Bodaj najlepszą okazję dna Anderlechtu miał w 1. połowie Łukasz Teodorczyk - w zamieszaniu w polu karnym odnalazł go podaniem rezerwowy Francis Amuzu, a odwrócony tyłem do bramki Polak z kilku metrów uderzył pięta obok bramki. W 31 min. kolejną dobrą akcję przeprowadził lewym skrzydłem Moses Simon, ale po jego centrze piłki nie sięgnął Jaremczuk. W doliczonym czasie gry 1. połowy na bramkę gospodarzy uderzał sprzed pola karnego Morioka, ale dobrze ustawiony Lovre Kalinić nie miał problemów z interwencją. Po przerwie nadal lepsza byłą drużyna Gent - w 47 min. po otrzymaniu świetnego podania Yuya Kubo przegrał pojedynek z Selsem, a po wynikłym z tego rzucie rożnym Dylan Bronn uderzył centymetry ponad poprzeczką. Anderlecht potrafił zagrozić gospodarzom szybkimi atakami, kilka razy dobrze na pozycjach pokazywał się Łukasz Teodorczyk, ale to De Bufallos objęli prowadzenie - w 66 min. świetną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Jaremczuk, który idealnie zacentrował do Mosesa Simona, a reprezentant Nigerii w sytuacji sam na sam popisał się dobrym wykończeniem. Chwilę później drugiego gola dla Gent zdobyć mógł Yuya Kubo, ale jego mocny strzał z dystansu wybronił końcami palców Sels. Ataki Anderlechtu w końcówce nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Kalinicia - kolejne wrzutki w pole karne padały łupem chorwackiego golkipera. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry gospodarze mogli dobioć Fiołki - po szybkim kontrataku Sels musiał interweniować ponad 40 metrów od własnej bramki, ale posłał piłkę pod nogi jednego z piłkarzy Gent, który uderzył z daleka do pustej bramki. Niestety, efektowny gol nie padł, gdyż piłka skozłowała przed bramką zbyt mocno i w efekcie poszybowała nad poprzeczką. Mimo to ekipa Gent odniosła cenne zwycięstwo, które daje jej szansę na zajęcie czwartego miejsca w tym sezonie ligi belgijskiej.

Standard Liege tym zremisował u siebie z Club Brugge (choć prowadził po golu Laifisa), dzięki czemu drużyna z Brugii zapewniła sobie mistrzostwo Belgii 2017/18. Wobec porażki Anderlechtu Standard nadal jest na drugiej pozycji, i w ostatniej kolejce do wicemistrzostwa powinien mu wystarczyć remis w Charleroi.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 lip 2018, 20:23

W bieżącym okienku belgijskie kluby zdążyły już dokonać kilku ciekawych ruchów transferowych. Przygotowujący się do eliminacji Ligi Mistrzów Standard Liege wykupił z Galatasaray prawego obrońcę Luisa Pedro Cavandę, który był istotny zawodnikiem Les Rouges w ubiegłym sezonie. Landry Dimata, który po transferze z Oostende do Wolfsburga nie wywalczył sobie miejsca w składzie Wilków, powrócił do Belgii - został wypożyczony do Anderlechtu. Fiołki pozyskały tez Ivana Santiniego z Caen, natomiast mający problemy z miejscem w wyjściowym składzie Alexandru Chipciu powędrował na wypożyczenie do Sparty Praga.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 05 lip 2018, 20:45

Anderlecht pozyskal takze Bakkaliego z Valencii. Wielki talent, ale popelnil ogromny blad opuszczajac PSV jako nastolatek. Ciekawe jak poradzi sobie w Bxl.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 05 lip 2018, 20:56

te młode Araby masowo marnują talent

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 06 lip 2018, 19:13

Jedyny z rzetelnym podejściem do swojego zawodu, dostał wyrok od Boga - Nouri. Ciągle mi szkoda tego chłopaka, parę razy miałem okazję przekonać się na żywo jak bardzo był/jest utalentowany.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 sie 2018, 12:29

Za nami pierwsze trzy kolejki nowego sezonu ligi belgijskiej. Anderlecht idzie jak burza, ma obecnie komplet punktów i 11 zdobytych goli. Strzałem w dziesiątkę okazało się sprowadzenie Ivana Santiniego z Caen - chorwacki napastnik w trzech meczach zdobył siedem goli, w tym dwa hat-tricki. W tej sytuacji problemy ma Łukasz Teodorczyk, który obecnie nie łapie się nawet na ławkę rezerwowych. Kroku stołecznym dotrzymuje Club Brugge - obrońcy tytułu również wygrali wszystkie trzy dotychczasowe mecze. Pandy z Eupen, które w ubiegłym sezonie rzutem na taśmę utrzymały się w lidze, znów czekać będzie ciężka walka o utrzymanie, po trzech kolejkach pozostają z zerowym dorobkiem punktowym (inna sprawa, że ich terminarz na początek sezonu jest bardzo ciężki). Dobrze spisuje się natomiast beniaminek Cercle Brugge - podopieczni Laurenta Guyot jeszcze nie przegrali, oprócz zwycięstwa 3:2 z Lokeren zanotowali dwa bezbramkowe remisy.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 sie 2019, 18:46

Dotychczasowy grający-trener Anderlechtu był w gorącej wodzie Kompany i po zdobyciu zaledwie 2 pkt w 4 meczach poleciał ze stanowiska. Kto w ogóle wpadł na taki pomysł rodem z A-klasy?

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2528
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 484

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 24 sie 2019, 11:46

Spadł z rowerka tylko jako trener czy jako piłkarz też?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”