Rosja wczoraj pokazała jak się gra w piłkę. Wynik bardzo dobry, gdyby nie skuteczność m.in. Kerzhakova to mielibyśmy pewnie z 7-1.
"Z czym do ludzi" - jak Kraśko powiedział do Dańca poza kamerami. Pan Marcin już może przygotowywać kolejny skecz, jak po Mundialu w 2002.
Nie wiem jak ogromnym optymistą trzeba być żeby sądzić, że mamy jakiekolwiek szanse ze Sborną, która zagra z nami o awans z grupy.
Co prawda są szanse ale uzależnione głównie od przeciwników. Grecja nie może już wygrać meczu, a Polska pokonać Czechów. Mimo porażki 4-1 aż tak źle nie wyglądali.
Przede wszystkim atakowali Rosjan. Kaleka Grecja, z Samarasem, który boisko opuścić już powinien po dwudziestu minutach (tak kaleczył), strzela Polsce bramkę, strzela drugą z minimalnego spalonego i mogli trzecią z karnego
Jeśli Grecy zremisują z Czechami to Czesi z jednym punktem nadal będą mieli szansę na awans. Rosja za to na koniec dostaje Helladę. Nie zdziwiłbym się gdyby sobie odpuścili. Zależy kto z grupy B będzie bliższy awansu i z jakiego miejsca.










