Od bohatera do zera - Strona 4

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Ktory z tych pilkarzy najbardziej zmarnowal swoj talent ?

Francis Jeffers
3
7%
Freddy Adu
13
30%
Kerlon
3
7%
Denilson
4
9%
Ricardo Quaresma
14
33%
Javier Portillo
0
Brak głosów
Andy van der Meyde
2
5%
Collins John
1
2%
Javier Saviola
2
5%
Fernando Cavenaghi
1
2%
Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 04 sty 2013, 11:22

Szewczenko, Torres :whistle: . Też bym się z takimi jak Kaka i Ronaldinho nie rozpędzał, bo oni jednak osiągnęli w piłce wszystko co było do osiągnięcia.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 sty 2013, 11:27

Faktycznie fajny pomysł Doktorku :beer: Praktycznie worek bez dna.

Generalnie to wystarczy wziąć się za Brazylijczyków i Argentyńczyków i mielibyśmy dyskusji na kilkadziesiąt stron.

Taki Cicinho teraz co prawda w Sevilli trochę się odbudował ale pamiętam jak trwała walka o niego między United i Realem kiedy przyjeżdżał z Brazylii, ostatecznie wybrał Królewskich ale w Europie nie wypalił, trochę przeszkadzały też kontuzje, miewał przebłyski ale jak na gościa, którego lansowano na następcę Cafu to dużo za mało. W sumie ma przed sobą jeszcze sporo lat gry ale mimo wszystko kiedy przychodził do Europy nadzieje były dużo większe.

Przypomniał mi się też Andy Van der Meyde. Gość, który fajnie sobie poczynał w Eredivisie i na arenie międzynarodowej w barwach Holandii ale wielkiej kariery nie zrobił przez kontuzje, problemy z dyscypliną, ćpanie i chlanie.

Śmiało można też tu umieścić Gabriela Milito. Kolejny gracz, którego zniszczyły kontuzje. Po świetnych sezonach w Saragossie wymieniany jako jeden z najlepszych obrońców w La Liga i pożądany przez Real i Barcelonę trafił w końcu do Katalonii gdzie przez kontuzje nigdy nie odegrał znaczącej roli.

Gaizka Mendieta sprawił, że zapałałem sympatią do Valencii. To co Bask wyprawiał jako kapitan w barwach Nietoperzy, jak harował niezmordowanie na całej szerokości boiska i napędzał grę Nietoperzy budziło mój podziw na tyle, że nawet zafundowałem sobie jego koszulkę swego czasu. No i przy karnych był bezbłędny. Wspaniałe czasy Valencii i dwa finały LM w ich wykonaniu, o ile Real im wtedy nie pozostawił złudzeń tak do dzisiaj szkoda mi tego przegranego w karnych finału z Bayernem. Potem transfer za blisko 40 mln do Lazio i potwierdziła się zasada, że Serie A to nie jest liga dla Hiszpanów, trochę też tradycyjnie przeszkadzały urazy. Na tym praktycznie można zakończyć tę smutną, jakby nie patrzeć, opowieść. Co prawda potem jeszcze miał epizody w Barcelonie i Middlesbrough ale nie ma tu co wspominać. Ktoś ze zwolenników romantycznych teorii stwierdził kiedyś, że po prostu serce Mendiety zawsze biło dla Valencii i nigdy później nie był w stanie poświęcić się równie mocno żadnej innej drużynie.

Jerome Rothen. Po fantastycznym sezonie Monaco, które pociągnął z kilkoma innymi graczami do finału LM wydawało się, że piłkarskie salony przed nim. Nic z tego, trafił do PSG ale akurat w czasie gdy to miało bardzo daleko do obecnego statusu, potem tułał się jeszcze po kilku klubach ale nigdzie furory nie zrobił. O ile tacy Giuly, Evra czy Adebayor poszli dużo wyżej ze swoimi karierami tak Rothen nigdy się nie wybił tak jak przewidywano i ten piękny sezon Monaco to było największe osiągnięcie jego kariery.

Na koniec jeszcze "złote" Porto Mourinho. O ile dla kilku graczy tego zespołu jak i Mou to była trampolina na szczyt tak wielu z tych graczy, którzy mogli zajść dużo dalej przepadło. Ricardo Carvalho, Deco, Bosingwa czy nawet Paulo Ferreira jeszcze zapisali się w pamięci kibiców. Najbardziej spektakularnym zawodem z tej drużyny był chyba Maniche. Kapitalny w barwach Porto a także w reprezentacji Portugalii (ta bramka w półfinale z Holandią podczas Euro2004 dająca finał Portugalczykom : ). Potem jednak przepadł i mimo mozolnych prób odbudowania go w wielkich klubach (Chelsea, Atletico, Inter) nigdy już nie nawiązał do swojej kapitalnej gry w Porto, a szkoda bo zapowiadał się znakomicie. Podobnie było z Costinhą, W Porto znakomity, poza Porto przepadł i nie zaistniał już potem w wielkiej piłce. Trochę inna sytuacja była z Carlosem Alberto, któremu zapowiadano wielką karierę, predyspozycje do bycia crackiem z pewnością miał ale koniec końców przepadł i teraz tuła się po świecie.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 323

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 04 sty 2013, 11:36

Morrow, Cicinho ktory obecnie gra w Sevilli to zupelnie inna osoba, niz pilkarz o ktorego bil sie Real i MU po znakomitym pucharze konfederacji ;) Tamten Cicinho ma 32 lata i tula sie po lidze brazylijskiej, w zespole Sport Recife.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 04 sty 2013, 11:41

Ale wtopa Morrow. Nigdy nie będziesz MVP.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 04 sty 2013, 11:43

Dobrze, że chociaż dał pogrubienia, nie trzeba czytać całego posta :lol:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 sty 2013, 11:44

cru pisze:Morrow, Cicinho ktory obecnie gra w Sevilli to zupelnie inna osoba, niz pilkarz o ktorego bil sie Real i MU po znakomitym pucharze konfederacji ;) Tamten Cicinho ma 32 lata i tula sie po lidze brazylijskiej, w zespole Sport Recife.
Coś mi się właśnie nie zgadzało, po tym jak odszedł z Romy już nie śledziłem co się z nim dzieje :) W każdym razie ten Cicihno chyba pasuje do tematu :)

Już się z tym pogodziłem MVB :)

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 04 sty 2013, 11:49

Mendieta mnie zabił tym golem:



Ktoś wymienił Harunę Babangidę, ale w Barcelonie było jeszcze kilku takich. Chociażby Gabriel Garcia de la Torre Gabri który wchodził do drużyny i reprezentacji razem z Puyolem i Xavim, za młodu prawdopodobnie bardziej utalentowany niż ta dwójka a jednak kariery wielkiej nie zrobił. Stał się zapchajdziurą, miał rok przerwy spowodowanej kontuzją, a potem odszedł do Ajaxu. Dziś ma 34 lata, Xavi z Puyim są mistrzami świata i europy, na koncie sporo sukcesów,nadal grają w Barcelonie a on tuła się po Szwajcarii.

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 04 sty 2013, 12:32

Mi w kontekście tematu od razu przypomina się Olivier Kapo. Pamiętam, że przychodził do Juventusu z łatką wielkiego talentu, potułał się trochę po wypożyczeniach i słuch o nim zaginął w lidze angielskiej. Chłopak nigdy nie zrobił kariery jaką mu przewidywano.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 04 sty 2013, 12:36

jak kapo to i ruben olivera, wlasciwie sporo analogii w historiach dwoch pilkarzy.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 04 sty 2013, 12:44

Mateja Kezman, po odejściu z PSV do Chelsea co klub to było gorzej.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 sty 2013, 12:49

Od razu jak zobaczyłem Kezmana przypomniał się Afonso Alves. W Heerenveen strzelał na potęgę, trafił do Middlesbrough i boleśnie się przekonał, że w Anglii już tak łatwo nie ma. Zdaje się ze w pewnym momencie strzelił hat-tricka z Man Utd i wydawało sie, że coś jednak z niego będzie, ale to był jednorazowy wyskok. Obecnie gdzieś chyba w Emiratach, czy Katarze

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 04 sty 2013, 16:19

Jezeli wspominamy o Mendiecie, to nie mozna rowniez zapomniec o Claudio Lopezie, ktiry podazyl ta sama droga co Bask i podobnie jak Gaizka nie dal sobie rady w Serie A, a potem nigdy juz nie doszedl do formy prezentowanej w Nietoperzach.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 04 sty 2013, 16:22



od 1:34:30

Kto pamięta? :P

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 04 sty 2013, 16:29

Dr.Football1 pisze:Jezeli wspominamy o Mendiecie, to nie mozna rowniez zapomniec o Claudio Lopezie, ktiry podazyl ta sama droga co Bask i podobnie jak Gaizka nie dal sobie rady w Serie A, a potem nigdy juz nie doszedl do formy prezentowanej w Nietoperzach.
Fajny a nawet bardzo fajny koles, ale mysle, ze jednak Mendieta to byl troche wiekszy kaliber zawodnika.
rzeznik pisze:

od 1:34:30

Kto pamięta? :P
Co konkretnie, bo tutaj kilka nazwisk godnych zapamietania: Jugovic, Mijatovic... a jesli chodzi Ci o kartke Kezmana to chyba rekord jest nie? :)
Tak sobie mysle, ze gdyby nadal byla reprezentacja Jugoslawii to bylaby dopiero paka... ale o tym tez juz nieraz bylo.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 04 sty 2013, 16:37

Chodzi mi o kartkę zaraz po wejściu :P . Był wcześniej wspominany Kezman w tym temacie i przypomniałem sobie, kiedy o nim po raz pierwszy usłyszałem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”