Peru już przez 3 lata gra w składzie z Farfanem, Pizzaro, wcześniej grał Solano, Rebosio, Palacios, Zegarra oraz ostatnio Guerrero. Przez te trzy lata mając takich piłkarzy ta drużyna grała kompletne dno. Powiedz mi, na jakiej podstawie miałem przypuszczać, że drużyna, składająca się z kilku europejskich gwiazd, którzy w reprezentacji właśnie grali słabo, oraz z jakichś ligowych grajków miałaby rozpieprzyć w pył Urugwaj, który o krok nie załapał się do MŚ, zajął 3. miejsce na poprzedniej Copie i wystawił na obecną najsileniejszą drużynę z Forlanem, Diogo i Dario Rodriguezem na czele. Przeczytaj sobie skład Peru, powołany na turniej i odpowiedz sobie na pytanie: ilu piłkarzy z tej drużyny znałeś przed meczem z Urugwajem? Jak doszedłeś do wniosku, że Peru, mające w składzie 3 (słownie: trzech) piłkarzy grających w najsliniejszych ligach Europy miałoby pokonać Urugwaj, który w składzie ma po trzech piłkarzy z każdej z najsilniejszych lig świata. Mówisz "Farfan, Pizza, Guerrero"... i co dalej? Skoro byłeś taki pewny zwycięstwa Peru, to musiałeś znać innych piłkarzy z tej drużyny, więc napisz mi kilka słów o Butronie, Villalcie, De La Hazie czy Galliquio.Martinho pisze:bedziesz sie mniej wiecej orientowal co potrafi Peru
Nie zamierzam się z Tobą kłócić w tej kwestii. Dla mnie czarne, dla Ciebie białe.Martinho pisze:Urugwaj faworytem? Z jakiej paki faworytami to sa Brazylia i Argentyna a nie zaden Urugwaj! Przynajmniej dla mnie.






