Piłka Nożna Kobiet - Strona 6

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 26 lip 2017, 0:59

Cement pisze: zawaliły jedynie przespane pierwsze 70 minut meczu z Rosją
W drugich 70 było lepiej? :wink:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 lip 2017, 1:00

Boromir pisze:
Cement pisze: zawaliły jedynie przespane pierwsze 70 minut meczu z Rosją
W drugich 70 było lepiej? :wink:
W kolejnych dwudziestu tak ;). Pierwsze = początkowe.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 lip 2017, 23:51

Grupa C

Szwajcaria - Francja 1:1 (Crnogorcević 19' - Abily 76')
Było blisko sporej niespodzianki, bo w przypadku zwycięstwa Szwajcarek Francuzki odpadłyby z turnieju w fazie grupowej. W pierwszych minutach wydawało się, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i Francja tego meczu nie przegra. W 15 min. świetną okazję miała Claire Lavogez, ale jej strzał obroniła Thalmann. Kilka minut później po błędzie Francuzek znakomicie grająca w tym turnieju Bachmann przejęła piłkę i po ograniu Perisset wychodziła na czystą pozycję, jednak Francuzka uciekła się do faulu, za który obejrzała czerwoną kartkę. Po dośrodkowaniu z wynikłego rzutu wolnego padł gol - niepilnowana Ana Maria Crnogorcević (wyróżniająca się helwecka piłkarka na tym turnieju) mocnym strzałem głową nie dała szans Bouhaddi. Francuzki próbowały atakować, ale niewiele z tego wynikało, poza jedną sytuacją Lavogez po której ponownie dobrze interweniowała Thalmann. Kapitalną pracę w ataku Szwajcarii wykonywała niezmordowana Bachmann. W 2. połowie przewaga Francuzek zwiększyła się, Szwajcarki broniły się głębiej, jakkolwiek Thalmann nie została w 2. połowie w poważniejszy sposób przeegzaminowana - aż do 76 min., kiedy to z rzutu wolnego uderzyła Camille Abily. Pozornie łatwy strzał w środek bramki, ale piłka po ręce Thalmann znalazła drogę do siatki. Błąd szwajcarskiej bramkarki okazał się decydujący - rozpaczliwe ataki Helwetek nie przyniosły już efektów, choć Crnogorcević miała piłkę w polu karnym w dogodnej pozycji, jednak trafiła w nią nieczysto. Francuzki nie pokazały dziś wiele i miały sporo szczęścia, ale ostatecznie awansowały do ćwierćfinału - zmierzą się tam prawdopodobnie z Anglią, której do wygrania grupy D wystarczy remis z Portugalią.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 27 lip 2017, 1:20

Szkoda tego błędu szwajcarskiej bramkarki, bo ich zwycięstwo i awans z grupy razem z Austrią byłby absolutną sensacją. Francja nie gra na razie porywającej piłki, jednak grunt, że są w ćwierćfinale. Cztery lata temu, Niemki skończyły fazę grupową jedynie z czterema oczkami na koncie, a w 2009 Angielki (finalistki tamtej imprezy) awansowały tylko i wyłącznie jako jedna z dwóch drużyn z trzeciego miejsca. Wychodzi więc na to, że pierwsze 3 mecze nie muszą wcale świadczyć o wszystkim.

Austriaczki dopełniły dzisiaj dotychczasowego dzieła pokonując Islandię. Mimo, że ich grupa nie była zbyt silna, wcale nie są według mnie na straconej pozycji w ćwierćfinale. W meczu z Hiszpanią jak najbardziej mogą mieć szanse, a przeciwko Portugalii/Szkocji - będą faworytkami :)

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 27 lip 2017, 23:17

Szkocja szukała tego drugiego gola, ale zabrakło już pomysłu. Szkoda, ponieważ walczyły naprawdę dzielnie. Hiszpanki ostrzeliwały ich bramkę, a one nic sobie z tego nie robiły (choć będąc po prawdzie, Szkotki powinny od 1. połowy grać bez bramkarki, bo z tego co widziałem łapała ona piłkę już za polem karnym). Wystarczyło to jednak Iberyjkom do awansu i powtórzę mniej więcej to, co pisałem wczoraj o Francji. Albo są po prostu w słabej dyspozycji, albo czekają z fajerwerkami na fazę pucharową :D

Ciekawe pary ćwierćfinałowe. Myślę, że najciekawiej będzie w parze Anglia - Francja, bo naprzeciw drużyny, która przeszła przez fazę grupową suchą stopą, stanie ekipa znajdująca się na kompletnie przeciwległym biegunie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 lip 2017, 20:10

1/4 finału

Holandia - Szwecja 2:0 (Martens 33' Miedema 64')
Niestety, moje ulubienice odpadają z turnieju :(. Holandia była dziś po prostu lepsza, kapitalne zawody zagrały Lieke Martens i Shanice van de Sanden. Szwedkom nie pomogło raczej przesunięcie na skrzydło Lotty Schelin - kapitan reprezentacji Szwecji jest bardziej efektywna grając bliżej środka. W pierwszym kwadransie niewiele się działo, obie drużyny grały dość ostrożnie. W 17 min. zrobiło się gorąc pod szwedzką bramką, Lindahl wyszła z bramki i minęła się z piłką, ale żadna z Holenderek nie zdołała zamknąć dośrodkowania i oddać strzału. W 29 min. po dobrej akcji minimalnie niecelnie uderzała Martens. W 33 min. sprowadzona niedawno do Barcelony zawodniczka zdobyła już gola z rzutu wolnego - Lindahl, która nie miała dziś najlepszego dnia, była źle ustawiona (za bardzo za własnym murem) i w efekcie nie miała szans na interwencję. W 1. połowie Szwedki nie stworzyły sobie stuprocentowej okazji do zdobycia gola, w ataku aktywna była jedynie Blackstenius, ale nie dostawała odpowiedniego wsparcia. Po przerwie piłkarki ze Skandynawii zaatakowały - w 47 min. w sytuacji sam na sam obok dalszego słupka uderzyła Rolfoe, a później Blackstenius po świetnym prostopadłym podaniu uderzyła nad bramką. Wydawało się, że Trzy Korony będą przeważać i Holenderki będą musiały się skupić na obronie, ale w 61 min. mógł paść gol dla pomarańczowych - po świetnym dośrodkowaniu Martens z lewego skrzydła Miedema główkowała nad bramką. W 64 min. Martens zagrała kolejne kapitalne podanie, tym razem do van de Sanden, ta wyłożyła piłkę do Miedemy, która uprzedziła wracającą Nillę Fischer i trafiła do pustej bramki. Szwedki ambitnie walczyły do końca, okazji nie wykorzystały Seger i Blackstenius, ale losy meczu były już rozstrzygnięte. Pia Sundhage zakończyła tym meczem swoją pięcioletnią pracę selekcjonerki reprezentacji Szwecji, w trakcie której największym osiągnięciem było srebro olimpijskie z Rio de Janeiro.

Wobec odpadnięcia moich faworytek mam nadzieję, że turniej wygrają Holenderki lub Angielki - obie ekipy grają w tym turnieju niezły futbol i zasługują na sukces. Byle nie siódmy tytuł z rzędu dla Niemek...

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 29 lip 2017, 22:16

Również trzymałem dzisiaj kciuki za Szwedki, ale jest jak jest. Rozczarowało mnie to, że mimo swojego doświadczenia, obrończynie nie wyglądały pewnie, podejmowały nerwowe decyzje, sprawiały wrażenie przytłoczonych stawką spotkania. W ataku niby były sytuacje, strzały, jednak bez efektów. Trzeba oczywiście również przyznać to, co napisał Cement. Holenderki zagrały odważny, ofensywny mecz i były dzisiaj po prostu lepszą drużyną. Dlatego wygrały i o finał powalczą z Austrią/Hiszpanią (gdzie przy obecnej dyspozycji, będą według mnie faworytkami meczu).

Boju Niemek z Dunkami dzisiaj nie ma i mam nadzieję, że jutro mimo wczesnej pory spotkania (prawdopodobnie godz. 12:00), będzie co oglądać :D

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 30 lip 2017, 14:10

1/4 finału

Niemcy - Dania 1:2 (Kerschowski 3' - Nadim 49' Nielsen 83')
Dunki ratują honor Skandynawii i sprawiają kolejną dużą niespodziankę tego turnieju, eliminując obrończynie tytułu. Mecz rozpoczął się fantastycznie dla Niemek, już w 3 min. Kerschowski (dla której był to dopiero drugi występ w tym turnieju) złamała akcję do środka i uderzyła sprzed pola karnego - Petersen miała piłkę na rękach, ale nie zdołała zatrzymać strzału. Kilka minut później Dunki mogły odpowiedzieć - ich największa gwiazda Pernille Harder uderzyła minimalnie obok dalszego słupka. Przez resztę 1. połowy Niemki kontrolowały przebieg gry i kilkukrotnie zatrudniły Petersen strzałami z dystansu, a wysiłki Harder i Nadim w duńskim ataku były niewystarczające i pozbawione dostatecznego wsparcia. Wszystko zmieniło się na początku 2. połowy, kiedy Stine Larsen wrzuciła piłkę w pole karne, a Nadia Nadim strzałem głową nie dała szans Schult (to nieprawdopodobne, że to dopiero pierwszy gol Nadim w tym turnieju, zważywszy na to, jakie sytuacje miała w poprzednich meczach - dobrze jednak, że trafiła właśnie teraz). Dunki miały nieco szczęścia, bo Larsen przed dośrodkowaniem byłą faulowana przy linii bocznej i zasygnalizowała to liniowa, w efekcie dwie Niemki pilnujące Larsen nie zauważyły, że zastosowany został przywilej korzyści i puściły ją, pozwalając na dośrodkowanie. Piłkarki ze Skandynawii poszły za ciosem - kilka minut później ciężko pracująca w tym meczu Nadim dograła piłkę do Troelsgaard, a ta próbowała strzału z ostrego kąta, Schult obroniła jednak nogą. W 56 min. próbkę swoich umiejętności pokazała Dzenifer Marozsan - kapitalnie odegrała piłkę za siebie do Dallmann w pole karne, jednak ta przegrała pojedynek sam na sam z wychodzącą z bramki Petersen. Kilka minut później grająca kapitalne zawody Nadim dośrodkowała w pole karne, a tam Katerina Veje trafiła z kilku metrów w poprzeczkę. Niemki miały jeszcze swoje sytuacje, w 75 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła z doskonałej pozycji niecelnie główkowała Anja Mittag. W 83 min. Dunki zadały śmiertelny cios - Thoegersen dośrodkowała z prawego skrzydła, a wbiegająca w pole karne Therese Nielsen głową zdobyła zwycięskiego gola. Niemki rzuciły się do dość chaotycznych ataków, jednak Dunki broniły się dobrze i wygrywały większość pojedynków główkowych we własnym polu karnym. Mogły jeszcze zdobyć trzecią bramkę, ale po kontrataku Nadim uderzyła minimalnie niecelnie. Wielki sukces duńskiej reprezentacji, która po raz drugi z rzędu awansuje do półfinału Mistrzostw Europy.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 31 lip 2017, 9:50

1/4 finału

Anglia - Francja 1:0 (Taylor 60')
Nie był to porywający mecz, ale żelazna solidność Angielek po raz kolejny dała im zwycięstwo, tym razem nad przeciętnie spisującymi się w tym turnieju Francuzkami. W 1. połowie walka koncentrowała się w środku pola, żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić rywalkom - nie przypominam sobie nawet aby w pierwszych 45 minutach padł jakikolwiek celny strzał. Nieco bardziej ofensywnie grały Francuzki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Po przerwie gola dla Francji mogła zdobyć Le Sommer, która główkowała obok bramki. W 60 min. padł jedyny gol - Lucy Bronze doskonale zagrała piłkę w tempo do Jodie Taylor, ta wyszła na pozycję sam na sam i z dość ostrego kąta pokonała Bouhaddi. Bramkarka Olympique Lyon miała piłkę na ręce, ale strzał był zbyt silny. Tym samym Taylor zdobyła swojego piątego gola w turnieju i i jest już prawie pewna Złotego Buta za ten turniej (kolejne rywalki mają zaledwie po dwa gole). Kilka minut po zdobyciu gola były jedynym fragmentem meczu kiedy angielska defensywa wyglądała chwiejnie - Francuzki przystąpił do zdecydowanego ataku i zamknęły Angielki w ich własnym polu karnym, ale Wyspiarki zdołały przetrwać ten trudny moment i uspokoić sytuację. Dobrą zmianę u Francuzek dała Lavogez, która wniosła wyraźne ożywienie do ich gry ofensywnej. Wydawało się, że Angielki będą w trudnej sytuacji, bo ich bardzo solidna bramkarka Karen Bardsley doznała kontuzji, ale rezerwowa Chamberlain nie została poważniej przetestowana. W 85 min. doszło do zamieszania w angielskim polu karnym, ale dwa strzały Francuzek zostały zablokowane. W końcówce Angielki mądrze utrzymywały się przy piłce i nie dopuściły do żadnej groźniejszej sytuacji.

Angielki zagrają w półfinale z Holenderkami, zaś po zwycięstwie Austriaczek nad Hiszpanią w karnych piłkarki znad Dunaju zmierzą się z Danią. Trzymam kciuki za Danię, w drugim półfinale każde rozstrzygnięcie mnie zadowoli - zarówno Holenderki, jak i Angielki pokazują na tym turnieju dobrą, choć zupełnie odmienną piłkę.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 31 lip 2017, 13:53

Poza meczem Anglia - Francja, średnio widziałem wczorajsze spotkania, więc nie będę ich szczegółowo analizował. Na pewno ogromną niespodzianką jest skład półfinałów, bo o ile przed turniejem można było typować do obecności w nim Anglię czy nieśmiało Holandię, to Dunki i Austriaczki są jak hiszpańska inkwizycja. Ogólnie odnoszę wrażenie, że ten turniej to spora zmiana układu sił w europejskiej, żeńskiej piłce - najgorszy rezultat w historii swoich startów odniosły Włoszki, potem Norweżki, Szwedki i wczoraj Niemki. Trochę kumulacja :)

W finale będę kibicował komuś z pary Dania - Austria, choć bardziej ucieszyłoby mnie Mistrzostwo Europy tych pierwszych. Byłby to znak, że skandynawska piłka jeszcze nie umarła, a i one zaimponowały mi bardziej wyrzuceniem Niemek :D

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 31 lip 2017, 15:07

To chyba pierwszy turniej w historii w którym (niemal) wszyscy faworyci zawiedli. Norwegia nie wyszła z grupy, Francja, Szwecja i Niemcy odpadają w ćwierćfinałach. Zwycięstwo Dunek nad Niemcami to oczywiście sensacja, ale ich gra w półfinale już nie aż tak (w 2013 też grały w półfinale). Przed nimi nieobliczalne Austriaczki, ale mimo wszystko typuje Danię jako finalistę. Austria to zupełna sensacja. Widziałem ją w gronie 3 najgorszych drużyn, a tu wielka niespodzianka. Zespół doskonale przygotowany i ustawiony, bo przecież wielkich gwiazd tu nie uświadczysz.
Anglia-Holandia to przedwczesny finał. Wg mnie to dwie najlepiej grające ekipy. Anglia oczywiście przystępuje do gry w roli faworyta, ale Holandia jest mocna jak nigdy i w dodatku gra u siebie.
Wymarzony finał - Holandia - Dania (moje dwie ulubione ekipy tak męskie jak i żeńskie). Z drugiej strony będę miał ciężko wybrać komu kibicować. Z trzeciej zaś, będąc w Holandii powinienem chyba kibicować Oranje :) Poczekajmy jednak aż poznamy finalistów.

Może jeszcze coś skrobnę przed wyjazdem do Enschede, ale generalnie powoli się odmeldowuje. Cement, matt_ - kibicujcie dzielnie! ;)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 sie 2017, 23:11

1/2 finału

Dania - Austria 0:0, karne 3:0
Dunki po raz pierwszy w historii w finale Euro, brawo! Austriaczki zaczęły mecz nieco lepiej, w 7 min. po sprytnie rozegranym kornerze strzał austriackiej gwiazdy Niny Burger został zablokowany, a po 11 minutach piłkarki znad Dunaju wywalczyły kontrowersynego karnego (to jedna z tych sytuacji, gdzie sędzia wybroni się z każdej decyzji), ale Putigam uderzyła wysoko nad bramką. Dunki też miały swoje szanse - w 21 min. Troelsgaard uderzyła z dystansu trafiając w poprzeczkę, a w 31 min. Harder uderzyła zbyt lekko. Generalnie 1. połowa była całkiem wyrównana, u Austriaczek aktywne były Burger i Aschauer, u Dunek prym wiodła tradycyjnie Pernille Harder. Druga połowa wyglądała podobnie, kilka półszans z obu stron, ale bez wyraźnjej przewagi którejkolwiek z drużyn. Więcej sił na dogrywkę zachowały chyba Dunki, które grały lepiej. Po indywidualnej akcji Harder i dograniu w pole karne efektownie, ale zbyt lekko uderzyła Veje, a w 2. połowie dogrywki w świetnych sytuacjach spudłowały w 107 min. Troelsgaard i w 116 min. Veje. W karnych bohaterką okazała się Stina Lykke Petersen, która obroniła dwa karne, zapewniając swojej drużynie awans do finału.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 04 sie 2017, 1:54

Bardzo się cieszę z awansu Dunek i ten mecz dostarczył mi wielu emocji, ale trzeba przyznać, że wyłączając dobrą 1. połowę, to nie było fascynujące widowisko pod względem czysto piłkarskim. Na pewno było sporo walki, większych i mniejszych urazów, interwencji ekip medycznych, jednak nie potrafię sobie przypomnieć żadnej fenomenalnej akcji, strzału między 45. a 120. minutą. Myślałem, że po ćwierćfinałowym boju Austriaczki lepiej podejdą do konkursów rzutów karnych, a wyszło fatalnie. Jak Portugalia na Pucharze Konfederacji.

Przyznam szczerze, że mecz Holenderek z Angielkami nie grzał mnie tak bardzo jak popołudniowy bój i dlatego poświęciłem mu nieco mniej uwagi. Podkreśliłbym jednak rozczarowującą postawę tych drugich. Trochę deja vu z MŚ w Kanadzie, bo tam też najsłabszy w ich wykonaniu był mecz półfinałowy. Tutaj co prawda nie było tak dramatycznie, aczkolwiek też zadecydowała niefrasobliwość w obronie + Holenderki zagrały niemalże perfekcyjnie z tyłu, więc nie było okazji ich ugryźć, jak to miało miejsce z Francją.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 06 sie 2017, 5:39

To ten dzień. Po południu poznamy 4. kraj, który zdobędzie Mistrzostwo Europy kobiet. Co ciekawe, Holandia/Dania w razie zwycięstwa zostanie też drugim państwem po Niemcach, które wygrało ME zarówno u mężczyzn jak i kobiet.

Holenderki grają na razie znakomicie. 5 meczów - 5 zwycięstw bez dogrywek/konkursów rzutów karnych, a i nie znają umiaru w strzelaniu bramek (na razie 9), więc dominują w tym turnieju jak Niemki za swoich najlepszych czasów. Presja nie zjadła Oranje ani ze Szwedkami, ani z jeszcze mocniejszymi Angielkami. Patrząc chłodno na sprawę to one są faworytkami spotkania finałowego. W nieco innej sytuacji znajdują się natomiast Dunki. Do samego końca drżały o miejsce w fazie pucharowej, więcej bramek od nich zdobyły wyeliminowane już Włoszki i Austriaczki. Mecz półfinałowy na pewno odbije się na ich dzisiejszej dyspozycji, mają 120 minut w nogach + to przełożone spotkanie z Niemkami mogło zachwiać trochę rytm ich przygotowań formy na decydujące boje.

Trzymam kciuki za Nadię Nadim oraz jej partnerki z drużyny. W tym roku mija 25 lat od niesamowitej przygody Duńczyków na Euro, dlaczego by tego nie uczcić? :)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 sie 2017, 16:33

Również trzymam dziś kciuki za Dunki, choć na zwycięstwo Holenderek się nie obrażę, bo zwycięstwo którejkolwiek z drużyn będzie świetną i niespodziewaną historią. Sporo zależeć będzie od indywidualności, choć chyba bardziej po stronie duńskiej - Pernille Harder jest mózgiem i płucami tej drużyny, i choć mają Nadię Nadim z jej techniką i siłą fizyczną, a także niezłe Troelsgaard i Veje, to właśnie od zawodniczki Wolfsburga będzie zależeć najwięcej. U Holenderek są przebojowa van de Sanden i świetna lewoskrzydłowa Lieke Martens, która jednak była nieco mniej widoczna w meczu z Anglią.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”