Od bohatera do zera - Strona 6

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Ktory z tych pilkarzy najbardziej zmarnowal swoj talent ?

Francis Jeffers
3
7%
Freddy Adu
13
30%
Kerlon
3
7%
Denilson
4
9%
Ricardo Quaresma
14
33%
Javier Portillo
0
Brak głosów
Andy van der Meyde
2
5%
Collins John
1
2%
Javier Saviola
2
5%
Fernando Cavenaghi
1
2%
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22073
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 06 sty 2013, 21:18

Daaaamian pisze:
sickstick pisze:Paradoksalnie jego kariera, jak na niewypała, poszła dość nieźle - wygrał z Liverpoolem LM, jednak i tak nie osiągnął tego, czego się spodziewano.
Używając Twojej terminologii - gówno prawda.
Dopiero teraz się zorientowałem, ze jednak przegraliście tamten finał ;P

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 06 sty 2013, 21:36

Dr.Football1 pisze:Jezeli wspominamy o Mendiecie, to nie mozna rowniez zapomniec o Claudio Lopezie, ktiry podazyl ta sama droga co Bask i podobnie jak Gaizka nie dal sobie rady w Serie A, a potem nigdy juz nie doszedl do formy prezentowanej w Nietoperzach.
Dopisałbym do tej listy Farinosa. Tak spektakularny zjazd piłkarzy Valencii jak wspomniani Mendieta, Claudio Lopez(szczególnie ta dwójka), Gerrard, Farinos czy nawet Kily Gonzalez czy Aimar(którzy również szczyt swojej gry mieli w VCF, a poźniej już na tak wysoki poziom nie weszli) po odejściu z tego klubu był zadziwiający. Kiedyś czytałem, że chłopaki tam mieli dobre "medykamenty" które dodawały im sporego powera i po odejściu właśnie ich najbardziej brakowało. Ile w tym prawdy, cholera wie. W tamtym okresie szczególnie we Włoszech wykryto parę przypadków dopingu jak choćby Stam czy Couto więc na moje coś w tym może być. Bo zbyt dużo tych nazwisk, które nagle po odejściu z Valencii zgasły i do końca kariery już nie osiągneli takiego poziomu. A odchodzili z VCF w sile wieku.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 06 sty 2013, 21:41

sickstick pisze:Aleksander Hleb - odchodził z Arsenalu do Barcelony jako gracz najwyższej światowej półki, człowiek dla którego Wenger zrezygnował z gry 4-4-2 tak by ten mógł grać za plecami napastnika. 4 lata później nie znalazł sobie miejsca w... Birmingham, dzisiaj przeciętny kibic pewnie nawet nie wie, czy Białorusin kopie w ogóle jeszcze piłkę.
Kopie, kopie, ostatnio z BATE grał w Lidze Mistrzów :)

Awatar użytkownika
NoName1989
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7899
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1345
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 06 sty 2013, 22:00


Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 06 sty 2013, 22:43

A Marek Szemoński? Nikt o nim nie wspomniał, a facet zrobił zjazd jakich mało. Szkoda, bo pamiętam, że jako 18latek mieszał w lidze. Chłopaki z Widzewa i Górnika mogą coś powiedzieć na ten temat ;)

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 06 sty 2013, 22:46

Nie wiem czy ktoś wspominał, ale warto dać Matusiaka. Bądź co bądź zapowiadał się nieźle, a skończył gorzej niż tragicznie. Tak to jest jak nie da się wygrać pierwszego składu z takim Cavanim :lol:

Czytam wasze typy i stwierdzam, że wiele piłkarzy jest tu danych na wyrost.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 sty 2013, 22:55

Jak już tylu z Arsenalu, to Anthony Stokes mi się przypomniał. Miał wymiatać, poszedł do Falkirk na wypożyczenie i tam w pół roku rzeczywiście wymiatał, chyba średnio gola na mecz miał, później wrócił do Anglii, Sunderland, ale sobie nie poradził. Wylądował w Celtiku i tam chyba też większej roli nie odgrywa.

Awatar użytkownika
Sillardinho
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 30 kwie 2012, 17:17
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sillardinho » 06 sty 2013, 23:27

Jako, że najlepszy przykład - Andy van der Meyde, już tu został opisany, to skrobnę coś o innych Holendrach.
Ellery Cairo - jako 16-latek debiutował w barwach Feyenoordu, w Eredivisie (był rekordzistą do czasów Georginio Wijnalduma). Wybił się w Excelsiorze, później niezła gra dla Twente i nieudana przygoda w Bundeslidze. Jak na skalę talentu, który posiadał, to nie za wiele. Obecnie kopie się w czoło w Eerstedivisie.
Diego Bieseswar - kolejny świetny wychowanek Feye. Dobry technicznie, szybki, wszechstronny. Jego talent ekslodował w sezonie 2008/09, przed rozpoczęciem rozgrywek był praktycznie na wylocie, klub z Rotterdamu w ostatniej chwili postanowił się go nie pozbywać. No i Diego zaliczył fantastyczny sezon, po zakończeniu którego łączono go z jeszcze lepszymi ekipami (m.in. Valencia, Benfica). Został jednak w Rotterdamie i w kolejnym sezonie złapał ciężką kontuzję, po powrocie do zdrowia nie zdołał wrócić do dawnej dyspozycji. Od lata zeszłego roku próbuje swoich sił w Turcji. Co ciekawe nie zadebiutował w reprezentacji Holandii, ale swego czasu Leo Beenhakker, jako selekcjoner Trynidadu i Tobago próbował go namówić na grę w reprezentacji z Karaibów, ale bezskutecznie.
Martijn Reuser - ciekawy zawodnik, którego zniszczyły kontuzje. Wychowanek Ajaksu, najlepsze lata kariery spędził w Vitesse (debiut w reprezentacji), oraz w Ipswich Town, w którego barwach był na przełomie wieków jednym z najlepszych ofensywnych pomocników Premier League, jednak po pierwszym udanym sezonie w angielskiej ekstraklasie, niemal cały następny leczył kontuzję, a gdy wrócił zespół zdążył spaść z ligi w fatalnym stylu, w dodatku popadł w konflikt z nowym menadżerem i w konsekwencji musiał opuścić Ipswich. Później próbował się odbudować w ojczyźnie (gra w Willem II Tilburg, RKC, czy Bredzie), jednak wciąż powracały jego problemy ze ścięgnami Achillesa, od 2,5 roku nie gra już piłkę.
Jutro coś jeszcze dorzucę. ;)

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 sty 2013, 23:37

Pozostajac w holenderskich klimatach - Romeo Castelen. Znakomite kilka sezonow w Feyenoordzie, debiut w reprezentacji, a na koniec kontrakt w Hamburgu. Wydawalo sie, ze podbije Bundeslige, ale nic z tego nie wyszlo. Wiecznie kontuzjowany, rozegral ledwie kilkanascie oficjalnych meczow dla HSV i jakis czas temu rozstano sie z nim bez zalu.

Awatar użytkownika
klawsik
Skład B
Skład B
Posty: 120
Rejestracja: 07 sie 2012, 22:26
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klawsik » 06 sty 2013, 23:43

Adrian Paluchowski- o ile się nie myle jakies 3 lata temu błysnął paroma golami w Legii wiązano z nim dużo nadzieje. Nie poradził sobie zupełnie słuch o nim zaginął,a obecnie gra w Zniczu Pruszków.

Awatar użytkownika
Hyypia
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1887
Rejestracja: 02 wrz 2009, 20:47
Reputacja: 104
Lokalizacja: Zamość

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hyypia » 07 sty 2013, 0:32

Kiedyś był taki wielki talent w Feyenoordzie, a obecnie gra w Austrii.Przypomni ktoś?

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 07 sty 2013, 0:40

klawsik pisze:Adrian Paluchowski- o ile się nie myle jakies 3 lata temu błysnął paroma golami w Legii wiązano z nim dużo nadzieje. Nie poradził sobie zupełnie słuch o nim zaginął,a obecnie gra w Zniczu Pruszków.
Paluchowski był raczej... dobrze medialnie rozdmuchany. Widziałem go na treningach codziennie i szału nie robił. Po prostu miał farta, że Legia potrzebowała napastnika, a on był w kadrze. Papierów na wielkie granie nie miał.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 07 sty 2013, 0:44

Hyypia123 pisze:Kiedyś był taki wielki talent w Feyenoordzie, a obecnie gra w Austrii.Przypomni ktoś?
Leonardo?

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 07 sty 2013, 0:49

Teraz nasuwa mi się na myśl jeszcze Royston Drenthe. Gość trafił z Feyenoordu do Realu Madryt w wieku 20 lat (chyba) za naprawdę gruby hajs, potem był wypożyczany do róznych klubów, w tym do Evertonu gdzie spisywał się na boisku dobrze. Szkoda, że poza boiskiem już nie najlepiej. A teraz to nawet nie wiem co się z nim dzieje, ale z tego co widzę to jest (chyba) bezrobotny.

A naprawdę był niezły i szkoda, że się tak potoczyła jego kariera na Goodison. Zresztą zobaczcie sami:

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Od bohatera do zera

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 07 sty 2013, 1:06

Marcelo Gallardo - prawdziwy pilkarski geniusz i swego czasu wielka gwiazda River Plate. Kilka lat calkiem niezle pokopal we Francji, ale nigdy nie wszedl na najwyzszy level, a szkoda, bo potencjal mial nieprawdopodobny.

Fernando Cavenaghi - odchodzil do Rosji (zreszta byl jednym z pierwszych wielkich transferow do tamtejszej ligi, poczatek zlotych czasow) jako wielka nadzieja pilki argentynskiej. Niestety, ale tam kompletnie zawiodl i zaczal tulaczke po swiecie - Francja, Hiszpania, Brazylia... Obecnie gra na zapleczu La Liga w Villarreal. A mial byc glownym zadlem Albicelestes na dlugie lata...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”