Ulubione turnieje

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Ulubione turnieje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 26 mar 2015, 21:58

Zakładam bo Piotrkowi się nie chce :(.

Napiszę co nieco, zaraz idę spać, ale parę zdań sklecę, jutro jak mnie nikt nie przyjebie gwoździem i nie zniszczy moich marzeń to dopiszę więcej.

Dla mnie najlepszym turniejem było EURO2000.Zaraz za tym MŚ98.

Podczas MŚ98 zaczęło się moje zainteresowanie futbolem, miałem tylko 7 lat, niewiele pamiętam, ale od tego momentu trwa moja miłość do futbolu.Okres wakacyjny spędzałem u babci to i tam mecz oglądałem, mecze w otwartej telewizji, wszyscy szli spać, a ja się kładłem na kocu i oglądałem mecze - oczwiście w sporej mierze kończyło się tak, że zasypiałem w trakcie spotkania.
Pierwszy mecz jaki pamiętam to Tunezja - Anglia i tak byłem nieświadomy cały mecz, że sądziłem, że Anglia to Tunezja i na odwrót - cały mecz byłem przekonany, że Anglicy przegrali ten mecz (2:0 było, to pamiętam) i byłem bardzo smutny.Wychodziło, że kibicowałem Wyspiarzom - na szczęście szybko mi przeszło. Szczerze to poza finałem to niewiele pamiętam z tych mistrzostw, ale były jakieś wyjątkowe.

Dalej to ME2000.Najlepszy turniej jaki w życiu widziałem.15 lat temu, kupa czasu, ale tam wszystko grało.Logo,stadiony, muzyka, drużyny, organizatorzy.Więcej pamiętam, jeden z lepszych meczów to na pewno Anglia - Rumunia i kibicowanie tym drugim i ten karny Ganei na, którego nie patrzałem.Szczęśliwie wygrali i wyrzucili Anglików z ME.
Genialna grupa też była gdzie grali Hiszpanie - wtedy to łatka była ich taka - grają pięknie, a przegrywają jak zawsze.Ten turniej był podobny, ale pamiętam genialny mecz z Jugłosławią gdzie rzutem na taśmę z karnego strzelił Mendieta w ostatniej minucie - od wtedy miałem ogromną sympatię do tego meastro - z resztą jak VCF przepierdalała dwa razy finał LM to im kibicowałem, z Bayernem mniej, ale chciałem żeby jebneli Real - nie wyszło.U Hiszpanów grał taki wkurwiający zawodnik - Alfonso, w tym meczu strzelił dwie bramki, zawsze biegał w białych butach, ale był wielką kaleką.
Dwóch cracków tej grupy - chyba mój ulubiony zawodnik tamtych mistrzostw - Savo Milosevic i Zlatko Zahovic.Świetni napastnicy.

Dalej były rewelacyjne półfinały, blowout Holandii nad Jugosławią czy niezapomniany przeze mnie Delvecchio.

Jak zły dział to przenieście.

Zapraszam.

Najlepszą bramkę jaką widziałem na tego typu turniejach to gol Cambiasso z MŚ2006 gdzie Serbowie nie wiedzieli co się dzieje.Akcja kosmos.
Równie dobry był gol Maxiego Rodrigueza z tego samego turnieju przeciwko Meksykowi.

A to ja miałem coś zakładać? :mrgreen: //mod roku

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Ulubione turnieje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 26 mar 2015, 22:36

Moje pierwsze mistrzostwa, tj. takie, które oglądałam już świadomie, to USA '94. Mam z tamtego czasu fantastyczną pamiątkę:

Obrazek

...ale tak naprawdę niewiele pamiętam, bo sześć lat raptem miałam. W każdym razie od tamtego momentu sama zaczęłam grać w piłkę, więc myślę, że to jeden z tych bardziej przełomowych momentów.

Ze wszystkich turniejów najmocniej zapadł mi w pamięć mecz Francja-Włochy z Euro 2000. Oglądałam ten finał z mamą i bardzo kibicowałyśmy Włochom. Nie pamiętam w czym rzecz - chyba bramkarz miał złamany nos albo coś w tym rodzaju, bo świta mi, że nam żal chłopa było i stąd to wszystko.

MŚ 2002 - mecze wtedy miały miejsce o jakichś dziwnych godzinach okołopołudniowych i ojciec mi co chwilę zwolnienia wypisywał ze szkoły, żebym mogła z nim na mecze do wujka chodzić :rotfl:

MŚ 2006 - mecz Polska-Ekwador, który na bank miał miejsce 9 czerwca, bo to dzień osiemnastki mojej przyjaciółki. Specjalnie dla mnie do domku letniskowego ktoś sprowadził telewizor, a nagle wieczorem w całej wsi zabrakło prądu, i tyle było oglądania :mrgreen:

MŚ 2010 - mecz Holandia-Dania. Oglądałam go przy piwie niedaleko mojej uczelni, jednocześnie ucząc się do egzaminu z literatury. Na egzamin poszłam lekko wstawiona i była to chyba najlepsza decyzja w moim życiu, bo zdałam śpiewająco, jako jedna z niewielu. Po tym meczu Holendrów musiał mieć miejsce jeszcze jakiś jeden, bo po egzaminie poszłam go oglądać, a po wyniki egzaminu musiała już pójść w moim imieniu koleżanka, bo sama nie dałam rady :rotfl: :rotfl:

No i ostatni Mundial. 18 albo 19 czerwca to był. Mecz Anglia - Urugwaj, koniec czwartego miesiąca ciąży. To właśnie wtedy, kiedy rozdzierałam się jak opętana, pierwszy raz poczułam ruchy dziecka. I bez kitu, ale jest teraz tak, że moja córa akceptuje w telewizji wyłącznie mecze. Na bajkach płacze po paru chwilach, a jak ostatnio włączyliśmy jej jakiś mecz pierwszej ligi, przeżywała jak opętana ;)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ulubione turnieje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 26 mar 2015, 22:53

Zdecydowanie Francja 98. ME w 96 pamiętam jak przez mgłę, ale wtedy zapadł mi Pavel w pamięci dlatego też przy jego transferze do Juve w późniejszych latach skakałem pod sufit. Jednak wracając do pierwszego zdania to właśnie MŚ we Francji zaszczepiły we mnie futbol międzynarodowy bo wcześniej tylko o Juve chciałem czytać i słuchać. To były moje pierwsze mistrzostwa i nie zapomnę wspaniałego finału, Sukera czy czerwonej kartki dla Beckhama ;) na topie był wtedy Mega Sport i Bravo Sport, nie pamiętam już z której gazety to było, ale miałem cały terminarz do wpisywania wyników na twardym kartonie i namiętnie prowadziłem ten "pamiętnik". Piękne czasy, a na bramce stojąc zawsze byłem Barthezem

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Ulubione turnieje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 27 mar 2015, 12:30

Euro 96 wspominam najmilej, bo to chyba pierwszy turniej piłkarski, który świadomie obejrzałem od początku do końca (MŚ z 94 roku pamiętam urywkowo). Wspomnienia miłe (pewnie dlatego, że człowiek był młody i ten turniej przypomina mi dzieciństwo :D ), a sam turniej ciekawy głównie przez imponującą grę Czechów, no i przegraną Anglików, którym chyba większośc moich ziomków z osiedla kibicowała. Czesi w ogóle mieli wtedy ciekawy skład i ogólnie kilku piłkarzy zrobiło duże kariery (Poborski, Nedved, Smicer czy Berger). Bardzo Anglikom i Czechom wtedy kibicowałem i naprawdę smutno mi było jak jedni przegrali w 1/2, a drudzy z Niemcami w finale. Dla mnie klasyczny turniej - składy praktycznie znało się na pamięć. Do dzisiaj pamiętam tego gola Gascoigne'a -

Jako bonus piosenka z tych mistrzostw (dla mnie numer 1 jeśli chodzi o piosenki piłkarskie):

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”