Witam!
W minionym tygodniu rozpoczęły się rozgrywki o Puchar Ameryki Środkowej, w którym biorą udział drużyny z Kostaryki, Hondurasu, Salwadoru, Nikaragui, Panamy, Gwatemali i Belize. Rywalizacja odbywa się w czterech grupach. W niniejszym poście zamieszczę relację z meczu grupy D, w którym nikaraguańska Managua FC gościła Deportivo Saprissa z Kostaryki. Był to drugi mecz dla obu drużyn. W pierwszej kolejce spotkań Managua wygrała z Municipal z Gwatemali 1:0 a Deportivo rozgromiło inny kostarykański zespół, AD Guanacasteca 5-0.
Obie drużyny rozpoczęły mecz w następujących składach:
Managua FC
Lopez - Obando, Caseres, Gonzalez, Cuarezma - Morillo(62 Palacios), Barrera, Lopez, Ewerton - Bonilla (90+3 Estrada), Acuna (68 Reyes)
Deportivo Saprissa
Alvarado - Mora(31 Gomez), Anderson, Arboine, Valverde - Guzman, Brenes - Salas(63 Diaz), Segura(62 Escobar), East - Aleman (62 Sinclair)
W pierwszych minutach meczu gra była wyrównana. Żadna z drużyn nie zdołała przejąć kontroli nad meczem. Gra była chaotyczna, mnożyły się niecelne podania. Chaos panujący na boisku był na rękę gospodarzom, którzy skutecznie wybijali faworyzowane Deportivo Saprissa z rytmu. Pierwsza składna akcja miała miejsce w 18 minucie kiedy to po wymianie piłki pomiędzy Eastem i Valverde ten pierwszy odgrywa przed pole karne do Segury, który uderza niecelnie na bramkę Lopeza. W 30 minucie drużyna gospodarzy obejmuje prowadzenie. Przed polem karnym piłkę przejął kapitan Managui FC Juan Barrera i uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od obrońcy Deportivo i trafiła pod nogi Edwarda Morillo, który znalazł się sam na sam z bramkarzem i wykorzystał tą sytuację. w 37 minucie Deportivo stanęło przed szansą na wyrównanie kiedy 25 metrów od bramki Lopeza sędzia podyktował rzut wolny. Specjalista od stałych fragmentów gry w drużynie gości Brenes przymierzył na bramkę lecz piłka o centymetry minęła słupek. Dwie minuty później drużyna z Kostaryki zdobyła bramkę. Valverde z prawego skrzydła dośrodkował podkręcając piłkę w kierunku bramki. Żaden z zawodników jej nie przejął i ta uderzyła w słupek bramki Managui FC i odbiła się tak, że trafiła pod nogi Guzmana, który uderzył na bramkę. Jego strzał został obroniony przez Lopeza, jednak dobitka Easta była skuteczna. W 43 minucie ponownie na prowadzenie wychodzą gospodarze. Po przejęciu piłki w środku pola Bonilla podaje w pole karne do Acunii ten odgrywa do Barrery, który płaskim strzałem pokonuje Alvarado. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry w dogodnej sytuacji po dośrodkowaniu Valverde znalazł się Guzman jego strzał trafił jednak w nogi obrońcy. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę meczu.
W drugiej połowie Deportivo Saprissa wzięło się za odrabianie jednobramkowej straty. W 48 minucie z rzutu wolnego uderzał Guzman jednak niecelnie. Ten sam zawodnik w 57 minucie uderzał głową na bramkę Managui lecz Lopez wybił piłkę na rzut rożny. Minutę później z 16 metrów uderzył Segura. Bramkarz Managui obronił zarówno ten strzał jak i dobitkę Guzmana. W 69 minucie Lopez był na posterunku kiedy z dystansu uderzył Sinclaire. Zarysowująca się w drugiej połowie przewaga gości zaowocował wyrównaniem stanu meczu. W 73 minucie przed linią pola karnego sfaulowany został zawodnik Deportivo. Z rzutu wolnego przymierzył Brenes, który precyzyjnym strzałem pokonał Lopeza. Po zdobyciu wyrównującej bramki piłkarze z Kostaryki nie spoczęli na laurach i dążyli do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. W 80 minucie minimalnie niecelnie główkował Javon East. Trzy minuty później obrońcy blokują strzał Brenesa. W 89 minucie Sinclaire uderza z ostrego konta jednak Lopez broni. Rozstrzygnięcie zapadło w ósmej minucie doliczonego czasu gry w kontrowersyjnych okolicznościach. Do odbitej po dośrodkowaniu piłki dochodzi Brenes i z linii pola karnego uderza na bramkę. Piłka odbija się od wewnętrznej strony słupka, uderza w bramkarza Managui, który desperacko próbował ją wybronić po czym zdaniem arbitra całym obwodem przechodzi linię bramkową. Chwilę później koniec meczu. Piłkarze Deportivo Saprissy po przespaniu pierwszej połowy musieli w drugiej odsłonie gonić wynik co im się udało choć w mocno dyskusyjnych okolicznościach.




