Aston Villa F.C. (zbiorczy) - Strona 8

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 22 lut 2016, 19:36

Villa przegrywa w sparingu 3:0 z... zespołem swoich juniorów.
http://www.skysports.com/football/news/ ... s-u21-team

Dno :angry2:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 13 mar 2016, 18:51

Aston Villa - Tottenham Hotspur 0:2

w pierwszej połowie Koguty dosyć szybko przejęły inicjatywę. Najpierw w poprzeczkę trafił Kane, kolejno z dystansu zaskoczyć Guzana próbował Eriksen, a jeszcze później w słupek piłką trafił Lamela. Myślę, że bramka dla Tottenhamu mogła paść już wcześniej, ale Kane dwukrotnie zachował się po prostu egoistycznie i zamiast podawać do lepiej ustawionych partnerów, wolał strzelać. Najpierw z ok. 25. metrów, później już w polu karnym, lecz z bardzo ostrego kąta, przez co szanse na pokonanie amerykańskiego golkipera były niewielkie. Gospodarze mieli jedną fajną akcję, po której Gestede oddał groźny, mocny strzał, ale futbolówka pofrunęła prosto w ręce Hugo Llorisa. The Villains także udanie rozpoczęli drugą połowę, na 3. minuty przyciskając rywala z Londynu i starali się doprowadzić do remisu, lecz niewiele po tym nastąpiła zabójcza kontra podopiecznych Pochettino i na 2:0 podwyższył Harry Kane. Konsekwencją tego trafienia był spadek tempa spotkania, goście przeprowadzali akcje w ataku pozycyjnym, ze spokojem szukając szansy na wciśnięcie trzej bramki, natomiast gospodarze byli już zniechęceni i pozbawieni nadziei na odrobienie strat. Dodatkowo wszelkie ich próby wyprowadzenia kontry spotykały się z natychmiastowo wysoko podchodzącym Tottenhamem i niwelującym te dążenia. Widzów obudził ponownie Gestede, który w 70. minucie rywalizacji ładnie zgasił piłkę na klatce piersiowej i oddał uderzenie z woleja. Ostatecznie niecelne. Podobnie spudłował w 84. minucie, ponieważ z odległości 4. metrów do bramki Llorisa trafił… w poprzeczkę. Szkoda, bo w przypadku bramki kontaktowej należałoby mieć nadzieje na emocjonującą końcówkę, a tak trzy punkty dla Tottenhamu.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 mar 2016, 23:36

W ostatni weekend obejrzałem mecz Swansea - Aston Villa, głównie po to, aby przekonać się, czy The Villans są faktycznie aż tak tragiczni jak wskazuje na to tabela. Cóż, pierwsze 15 minut nie wskazywało na to, piłkarze z Birmingham ruszyli do zdecydowanych ataków, choć były one dość prymitywne - szybkie oddanie piłki do skrzydłowego i dośrodkowanie, ewentualnie długa piłka w pole karne. Inna sprawa, że Swansea było równie beznadziejne, w pierwszej połowie nie oddali celnego strzału na bramkę. Mecz prawdopodobnie zakończyłby się remisem, gdyby nie fatalny błąd Brada Guzana, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wyszedł z bramki i minął się z piłką, dzięki czemu Federico Fernandez mógł skierować ją do pustej bramki (był to, o ile kojarzę, jedyny celny strzał Swansea w całym meczu). Aston Villa nie potrafiła odpowiedzieć, jedynym zagrożeniem jakie stworzyli była główka Lescotta po rzucie rożnym (Fabiański wyłapał bez trudu). W końcówce sytuację dla gospodarzy miał jeszcze snujący się po boisku przez większą część meczu Gomis, ale spudłował. Bardzo słaby mecz z obu stron, jakim cudem Swansea wygrało niedawno na wyjeździe z Arsenalem - nie wiem.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 18 maja 2016, 23:39

Aston Villa kupiona przez dzianych Chińczyków. Teraz chcą Di Matteo na managera i jak najszybszego powrotu do Premier League. Zobaczymy, po spadku wcale nie jest tak łatwo wrócić, o czym przekonało się wiele drużyn w Anglii, ale pewnie można spodziewać się zastrzyku gotówki od nowych właścicieli, co może jednak mocno pomóc.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 cze 2016, 10:40

Di Matteo został trenerem Aston. Dziwny ruch z jego strony. No chyba, ze nie miał ciekawszych ofert.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 cze 2016, 11:11

guru pisze: Di Matteo został trenerem Aston. Dziwny ruch z jego strony. No chyba, ze nie miał ciekawszych ofert.
Nie ma to jak drugoligowy pojedynek trenerów, którzy w ostatniej dekadzie sięgali po puchar LM (Benitez w Newcastle vs Di Matteo w AV)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 03 cze 2016, 11:26

To teraz Championship będzie przykuwać uwagę ze względu na trenerów. Może znowu Polsat Sport wykupi? : P
Leeds niedawno objął Gary Monk, w Debry jest Pearson... Można byłoby jeszcze tam sprowadzić kilka ciekawych, bezrobotnych obecnie, nazwisk. Harry Redknapp, McLeish, Sherwood... Może ktoś na McClarena znowu się nabierze.

Odnośnie Aston Villi, to przynajmniej kibice będą z ciekawości przychodzić na mecze, aby zobaczyć, jak klub funkcjonuje po wykupie. Po tym, jak awansowało Middlesbrough, a Bolton spadł (Heskey...) odpadły mi dwie ekipy do sporadycznego oglądania Championship, zatem dobrze byłoby śledzi poczynania The Villains przy przynajmniej w ponad połowie zapełnionych trybunach, aby już nie być takim wymagającym i liczyć na komplecik.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2058
Kibicuję: AC Milan

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 03 cze 2016, 12:36

Black,z tego co pamietam to rozgrywki tartaku leca na Eleven.Jakies mecze Boro z zeszlego sezonu tam ogladalem

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 03 cze 2016, 12:49

Ooo, dzięki za info. Będę mieć to na uwadze od sierpnia, ponieważ od lat korzystam z angielskich streamów.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 22 wrz 2016, 13:31

http://www.mirror.co.uk/sport/football/ ... ck-8888727
Myślałem, że przygoda na Teneryfie będzie jego ostatnią i się opamięta, ale jak widać gość nie ma za dużo w głowie. Gorzej, bo on w tej marnej Aston Villi wygląda nie tak znowu najgorzej na tle innych. :roll:

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16590
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 24 lip 2018, 23:56

podobno mówi się, że Henry blisko objęcia posady trenera w Aston Villi.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 07 sty 2020, 11:17

Na fanowskiej stronie Aston Villi piszą opowiadania o klubie osadzone w uniwersum Wiedźmina, naprawdę ciekawa sprawa :mrgreen:

Obrazek
No i jak te Twoje lwy sobie radzą? – spytał Geralt Jaskra przy świątecznym stole – Bo coś nie słyszałem, żeby zawładnęły Primerlig.

– Ehh Geralt, Fortuna, kapryśna pani, im nie sprzyja. Przeznaczenie, widzisz sam, nie jest po ich stronie. Chyba czasu, czasu potrzebują… – począł się tłumaczyć bard – Ale to tak jak w łożnicy – mieli kilka fantastycznych momentów. Ten ich kapitan, Grelosz, pamiętasz? Pewnego razu sam wdarł się do jaskini Czerwonych Chochlików odziany jeno tycie nagolenniki…

-Nagi w nagolennikach, no przyznam, ciekawy widok – przerwał drwiąco Geralt.

– Nie, no ubrany w cesarską purpurę oraz królewski błękit. A właściwie to odwrotnie. Jeno nie miał ani pancerza, ani naramienników, ani hełmu, ani nawet rękawic. Szalony, rzekniesz. Nic bardziej mylnego, zbroja, nawet skórzana, krępuje jego perfekcyjne ruchy. Wdarł się do jaskini z tym swoim, no wiesz? Zawadiacko – aroganckim uśmieszkiem. Baby od tego mdleją. Tuzin bez jednego Czerwonych Chochlików się nań rzuciło, a 70 tysięcy innych z półek skalnych oglądało z lękiem i podziwem. Pierwszy skoczył doń walijski Jamesik, który właściwie sam się nadział na Greloszowy sztylet. Kapitan Jack odskoczył wnet, bo dwa kolejne Chochliki znów ruszyły do natarcia. Uniknął ich ciosów trójzębami i cisnął oboma sztyletami na raz, wprost w ich grdyki. Reszta Chochlików widząc kunszt Grelosza rzuciła się nań ze wszech stron. Starali się go dźgać z każdej strony, lecz ten unikał wszystkich ciosów jak w transie. Ośmieszając brutalną siłę finezją uników, Lew czekał na moment, w którym czorty popełnia błąd i ten moment nadszedł..! Zamroczony z wściekłości Pogbik wpadł na druha swego, Matika. Ich trójzęby się zaplątały, co wykorzystał Grelosz doskakując do nich i jednym płynnym ruchem – chlast! – obu poderżnął gardła. Połowa Czerwonych Chochlików leżała już wówczas martwa. Reszta rzuciła się do odwrotu kwiląc żałośnie, a wtedy Grelosz z samego narożnika groty cisnął sztyletem w sposób tak podkręcony, że gdyby tego oczy me nie widziały, to nigdy wiary bym nie dał. Ostrze ominęło kilka Chochlików i trafiło w plecy największego z nich. Ten zwalił się na brzuch i wyzionął ducha. Żaden więcej czort nie chciał już się mierzyć z Greloszem. A grotę tą od tego czasu z podziwu dla Grelosza zwą Teatrem Snów – podniecał się Jaskier – a nawet plotki się pojawiły, że Wielki Szaman Zjednoczonych Ord Czerwonych Chochlików chce przekabacić Jacka co by na ichnią stronę przeszedł… Ponoć jeszcze Lisołaka Maddisona kuszą… Jakby mnie kto pytał, bajki…

– Grelosz Greloszem, a co z resztą tej bandy?- zapytał Geralt.

– No reszta, no cóż – podrapał się po głowie bard – Krasnal z Klanu McGinnów początki miał świetne. Jak on ganiał te biedne koguty, z tuzin jaj im wyrwał.
– Wyrw… – zaczął Geralt, ale Jaskier nie planował pozwolić mu dokończyć.
– Biegał potem z przytroczonymi do pasa przez dwa księżyce. Wszyscy pytali po co. A on gdy tylko tracił moc, zjadał surowego jajo kogucie i znów wracał do walki.
– Zaraz, jak to jajo koguci…
– Ten drób przydał się w bitwie na Emiratach, gdzie oprócz tego, że sam jeden zarżnął swym toporem kilku Kanonierów, nafaszerował resztą jąder wielką kolubrynę.

– No właśnie tak dumałem, co to za kogucie jaja miałeś na myśli przyjacielu… Paskudny krasnoludzki zwyczaj.

– Nieświadom niczego giermek Maitland-Niles chciał wypalić w Grelosza i wysadził siebie samego tak daleko, że dopiero w grudniu się odnalazł. Krasnolud niestety wówczas poświęcił wszystkie jaja i potem nie był już w takiej formie. Aż wreszcie w bitwie z Beatyfikowanymi Jan z Bednarów rzucił jakieś błogosławieństwo, które okazało się być niczym innym jak podłą klątwą, przez którą Krasnal oszalał i zaczął sam siebie okładać toporem. Zdążył sobie oberżnąć nogę, nim reszta Lwów zdążyła go okiełznać. Kapłanki Melitele twierdzą, że uda im się wyhodować nową nogę, lecz dopiero w Nowym Roku – ubolewał Jaskier.

– Taaa brak nogi może być uciążliwy w walce – prychnął Wiedźmin.

– Wyleczy się, wróci i będzie dalej siał popłoch. Popłoch. W tym są wyśmienici ajgypscy książęta. Rudy Kowal wciąż ich wystawia w każdej bitwie, a ci poza popłochem niewiele potrafią. Elmo z Ulicy Sezamkowej pędzi na przeciwników, po czym tuż przed nimi staje, gały wybałuszy i w popłochu pędzi nazad. Trez raz pobiegł co sił w nogach na wrogów, tak pędził, Geralt, że nawet miecz i zbroję gdzieś zgubił. Bidaczyna, chyba nawet nie zdążył się zorientować, bo nadział się sam na wrogie włócznie. Jeśli Chaos ma komediancką twarz, to jest nią zaprawdę Trezeguet z Ajgyptu. Z kolei jeśli Pech ma oblicze, to za pewne Matta Celownika. Ten długo czekał na swą szansę od Dean’Smitha a kiedy wreszcie ją dostał to wspaniale wycelował jedną mewę w pełnym locie, stąd jego przezwisko. A potem co i rusz coś mu doskwierało. A to przez odciski, kamraci musieli go wynosić z pola walki. Innym razem sam siebie postrzelił z własnej kuszy. A raz wpadł na niego szarżujący Trez. Na szczęście ten znowu biegł bez broni. Ostatnio prawie dostał z młota bojowego Wielkiego Wesleya. Ale ten tak powoli nim wymachuje, że przebiegniesz cały Brokilon w tą i nazad, a on dalej będzie dopiero go unosił. Od paru miesięcy nikogo trafić nie może. Okazało się, że ostatni raz jak trafił dwa Kanarki, to potrzeba było zebrania czterech magów, którzy musieli mocarne eliksiry wypić i rzucić potężne nań zaklęcie by je trafił. Aaa zaraza z nim. Jednak nie on najbardziej martwi Dean’Smitha. To Konsacz. Sprowadził go by kąsał przeciwników, a on faktycznie kąsa, jeno wszystkich. Ostatnio ukąsił nawet sieciarza Toma…. Źle się dzieje, Geralt, na Villa Park. Sam Grelosz ich na prostą nie wyprowadzi – smutno skonstatował Jaskier.

– Pewnie jest jakiś sposób by jednak przetrwali, skoro tacy waleczni – odrzekł Geralt.

– Tak.. Grosza daj Dean’Smithowi, sakiewką potrząśnij….

Wtem drzwi karczmy otwarły się z hukiem, wpuszczając do wewnątrz przejmujący styczniowy chłód i jegomościa o nie mniej przejmującym wyrazie twarzy.

– Wieści z frontu! Bitwa o Burnlejliję wygrana! Ale Wielki Wes nieżyw! Sieciarz Heaton w malignie! Wzywa się do powszechnej mobilizacji…

– O zaraza – syknął Geralt.

– Groszaaaa daaaaj Dean’Smithowi… – zaintonował raz jeszcze bard, tym razem na żałosną nutę i spojrzał w kierunku bogato odzianych kupców pod ajgypską flagą dyskutujących gorączkowo z zarządcą Banku Vivaldich.
Poniżej linki do innych części:
https://avfc.pl/wiedzmin-lwy-z-villa-park/
https://avfc.pl/wiedzmin-cz-2/
https://avfc.pl/wiedzmin-cz-3/

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 10 kwie 2021, 16:48

Watkins będzie się śnił Kloppowi :) Hat-trick na A field a dziś znowu gol. Allison dołożył cegiełkę do tej bramki. Miał piłkę na ręku.

1:1 Firmino.

EDIT: Jednak milimetrowy ofsajd

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6354
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1584

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 11 lis 2021, 11:21

o, nawet nie widzialem plotek, a tu oficjalka. moze tym razem sie nie poslizgnie


Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 11 lis 2021, 18:41

Na tym etapie nie chciałem, żeby Gerrard zostawał managerem Liverpoolu, więc cieszę się, że tak się stało. Popracuje sobie bez presji, bycia klubową legendą i co będzie to będzie. Szkoda tylko trochę Rangersów, którzy mimo swoich ograniczeń nie odpadali od razu w Europie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”