Kolejne frajersko stracone punkty i nadal jesteśmy bez wygranej w P'ship w tym roku. Mimo gry z pomysłem znowu nie umiemy dobić rywala, 4 minuty wystarczyły aby stracić 2 bramki. Echhh, jak tu marzyć o PL, jeśli u siebie nie możemy wygrać z bądź co bądź średnim zespołem jak Villans. 1 bramka [fantastyczny strzał Harewooda] to śmiech na sali przy klasie zespołu z Anfield.
Wypada się z tym zgodzić. Jednak następny mecz powinien być spacerkiem [chyba], toć gramy z 6-ligą [na nasze]. Pozostaje mieć taką nadzieję. ;]Cris7 pisze:Wynik chyba zasłużony, bo grały dwie dobre ekipy, prezentujący ładny dla oka futbol.
Zdravim.









