Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 117

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 17 wrz 2007, 23:45

Cris7 pisze:W takiej sytuacji warto by było w styczniu sypnąć groszem na Bainsea
Zapomnij! Baines jest piłkarzem Evertonu, trafił tam dopiero ze 2 miesiące temu i pewnie przez kilka najbliższych lat tam już pozostanie. Jest to prawdopodobnie przyszły lewy obrońca reprezentacji Anglii. Moyes nigdy nie jest skory do oddawania dobrych graczy, a Baines już taki jest. Na dodatek jest wciąż młody i ma czas na rozwój. Oczywiście rozumiem, że żartowałeś.

A skoro już o nim mowa to trzeba go pochwalić za mecz właśnie z Manchesterem United, bo zagrał bardzo przyzwoicie. Niezły drybling, fajne mocno bite dośrodkowania (niestety mało celne jak na razie) i skuteczny w obronie. Ronaldo machał nogami nad piłką, ale Leighton nie miał większych problemów z wybiciem mu piłki. Fajnie zagrał.

No i przyjrzałem się jeszcze raz sytuacji, kiedy sędzia podyktował na nim faul po długim rajdzie. I faul Carricka nie wydaje mi się już taki oczywisty. Właściwie to ja bym grę puścił. Szkoda, że piłkarze uciekają się do takich sztuczek, ale on nowy w Evertonie i pewnie Moyes go od razu ze składu nie wywali (kiedyś w wywiadzie powiedział, że symulanci u niego grać nie będą :P )

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 21 wrz 2007, 23:26

Powiem krótko jesli w niedziele wygramy 5 razy 1:0 bede w siódmym niebie. O styl poźniej sie nie boje, wrocili juz najwazniejsi po kontuzjach dojda do formy i bedzie swietnie. wkleje mój post z innego forum na moja opinie dotyczacą gry United.

Kak na razie zawodzi mnie Nani...jest bardziej irytujący niż Ronaldo na poczatku...jak to sie mówiło w Anglii na niego "pass this fucking ball" to samo pasuje teraz do Naniego.
Anderson na razie bardzo słabiutko wypadł w spotkaniu z Sunderlandem. Widac, że jest kompletnie nie przygotowany do gry na Wyspach...tu nie bedziesz miał jak w Portugalii czasu na zastanowienie musisz odrazu podejmowac decyzje...także na razie na niego nie licze.
Ogolnie to żaden gracz MU nie jest w formie...Scholes, Carrick, Giggs...graja bardzo bladeńko. Rooney i Saha widac po kontuzji brak ogrania. Na razie swietnie jedynie spisuja sie obrona z niszczycielem Ivanem Drago :twisted: tzn. Vidicem no i niedoecenianym przez wielu Ferdinandem. A to on jest kluczowy w tej obronie, organizuje jej szyki. Wciaz brakuje Neville, kolejnego nie docenianiego przez szpeców w Polsce. A to kapitan i bardzo wazna czesc druzyny. Liczę, że nie długo wróci. Z kazdym meczem powinno byc lepiej. Na razie cieszy fakt, ze mimo ze praktycznie wszyscy pomocnicy i napastnicy sa bez formy to United wygrywaja 4 mecz z rzedu. Na szczescie Ronaldo wraca już do formy co pokazał swietna grą w drugiej połowie w Lizbonie. Moje odczucie jest nastepujace.
W tamtym sezonie United świetnie zaczeli i ciagneli tak do Marca, poźniej przyszły kontuzje, zmeczenie i sezon nie najlepiej zakończony. Teraz chciano zrobić tak samo,a żeby uniknac zmeczenia sprowadzono rezerwy, nie wyszło na razie zawodnicy są bez formy, ale własnie bedą ja nabierac z kazdym spotkaniem. I mam nadzieje i głeboko w to wierze, ze tym razem bedzie zamian ról, słaby poczatek swietny koniec, czyli że na Kwiecien i na najwazniejsze mecze w LM i decydujace w Lidze, druzyna bedzie rozpedzona jak lokomotywa.
Tevez nabierze potrzebnej mu swiezosci, Nani i Anderson poznaja styl Angielski i tak od Stycznia zaczna smigac. o Rona jestem spokojny, w zwiazku własnie z przyjsciem Naniego czy Andersona bedzie mógł sobie odpoczac w odopowiednim czasie, a nie ciagnac druzyne prze zcały sezon. To samo tyczy sie dziadków Scholesa i Giggsa, którzy nie bedą musieli juz grać cały sezon tylko wybrane mecze, a ze sa starzy ale jarzy nikomu udawdniac nie trzeba.
Rooney to meczów potrzeba i teraz bedzie ich miał az nadto, a w odpowiednim czasie i on odpocznie. Saha to jak sam Fergie powiedział kilka dni temu, kluczowy zawodnik w Lidze Mistrzów, takiego napastnika silnego potrzeba i licze , że w koncu bedzie zdrowy i pokaze swoje wielkie umiejetnosci. W koncu jest Hargo, on również sprowadzony głownie na Lige Mistrzów nie ma co ukrywac, w tych rozgrywkach potrzeba takiego czysciciela w srodku i w tamtym sezonie go zabrakło, oby i on był zdrowy,a bedzie dobrze.
Najlepsze jest to, że United nie prezentuja nawet w 50% tego co w tamtym roku, a maja tyle pkt co Chelsea czy Liverpool :twisted: :twisted: :twisted: także bedzie dobrze z pewnościa...wierze w The Treble :twisted: :twisted: :twisted:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 wrz 2007, 1:19

Optymistyczne podejście bardzo a jak będzie w praktyce zobaczymy. Zaczęliśmy falstartem a teraz najważniejsze, że wygrywamy w średnim stylu a nie remisujemy po dobrej grze.
Jak na razie zawodzi mnie Nani...jest bardziej irytujący niż Ronaldo na poczatku...jak to sie mówiło w Anglii na niego "pass this fucking ball" to samo pasuje teraz do Naniego.
Może nie błyszczy ale to co piszesz jest trochę krzywdzące bo: (3 ostatnie mecze w lidze)

a) MU - Tottenham 1:0 (bramka)
b) MU - Sunderland 1:0 (asysta)
c) Everton - MU 0:1 (asysta)

Do statusu gwiazdy drużyny jeszcze mu daleko ale 9 pkt w tym bardzo trudnym okresie zawdzięczamy w dużej mierze właśnie jemu.

Hmm, problem United w tej chwili polega na tym (pomijając kontuzje i brak formy niektórych piłkarzy), że nie zagraliśmy w tym sezonie jeszcze żadnego meczu z dwoma nominalnymi napastnikami w wyjściowym składzie. Jeśli dodamy do tego, że w tym sezonie drużyny grające przeciwko nam są szczególnie zmotywowane do gry obronnej to taktyka z jednym szalenie nieskutecznym Tevezem w ataku sprawia, że tak się męczymy. Potrzebujemy w pierwszym składzie dwóch napadziorów choć to też oczywiście nie gwarantuje natychmiastowej poprawy. Taktyka z jednym napadziorem i dwoma wspomagającymi go skrzydłowymi do złudzenia przypomina tę, którą Chelsea zdobyła dwa tytuły mistrza Anglii. Tyle, że u nas mamy innych wykonawców, którzy lepiej odnajdują się w 4-4-2. Co prawda w poprzednim sezonie przez pewien czas stosowaliśmy taktykę z jednym napastnikiem ale moim zdaniem raz nie pasuje ona do United, dwa nie przynosi pożądanych efektów. Tak jak wspomniałem, teraz była ona nieco wymuszona kontuzjami, zobaczymy jak to będzie wyglądało gdy wszyscy będą zdrowi. Pozostaje mieć nadzieję, że maszynka się rozkręci i w dalszej części sezonu będziemy znowu dumni nie tylko z wyników ale i z gry.

W niedzielę mecz z Chelsea. I to będzie jak zawsze bardzo trudny mecz. W zeszłym sezonie w lidze dwa remisy. W pucharze Anglii przegrana po dogrywce, w meczu o Tarczę Dobroczynności wygrana po karnych. Z The Blues zawsze gra nam się ciężko. Utrudnieniem na pewno dla United będzie to, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu wyjdą na murawę w meczu z Chelsea w roli faworyta. Teraz panuje ogólna tendencja do znacznego zmniejszania wartości Chelsea po odejściu Jose. Może tak być, że zmiana trenera wpłynie negatywnie na zespół ale nie zapominajmy, że tam nadal zostali świetni piłkarze i kto wie czy na taki mecz oprócz motywacji związanej z trudnym przeciwnikiem dodatkowo nie nastawią się żeby gryźć trawę i wygrać ten mecz dla Mourinho. Presja będzie na nich mniejsza ze strony mediów gdyż teraz pismaki bardziej upodobały sobie upadek i rozsprzedawanie The Blues aniżeli wróżenie im dominacji w lidze. Ani Chelsea ani United nie są w optymalnej formie. Dodatkowo u Niebieskich pod bardzo dużym znakiem zapytania stoją występy Lamparda i Drogby (jak to z nimi jest, to pewne, że nie zagrają?). Będzie ciężko ale trzeba się postarać o 3 punkty, tym bardziej, że Chelsea ma tyle samo punktów co my a Arsenal i Liverpool mające jeden mecz rozegrany mniej grają z Derby i Birmingham więc trudno liczyć na to, że pogubią punkty.

Awatar użytkownika
Giggsy King
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 546
Rejestracja: 23 lip 2007, 12:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Giggsy King » 22 wrz 2007, 13:03

Morrow pisze:Utrudnieniem na pewno dla United będzie to, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu wyjdą na murawę w meczu z Chelsea w roli faworyta.
Nie rób sobie jaj, w zeszłym sezonie w meczu na OT byliśmy faworytem. W finale Pucharu Anglii zresztą też.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 wrz 2007, 14:34

Jest chyba różnica na delikatne wskazywanie na MU w lidze bo było liderem i grało ładniej dla oka niż The Blues czy też obstawianie wygranej Diabłów w finale pucharu Anglii ze względu na to, że wygrali ligę choć zwycięstwo Chelsea 1:0 zostało przyjęte bez większego zaskoczenia a sytuacją obecną kiedy mało kto daje jutro jakieś szanse Niebieskim na zwycięstwo i gdzie nie spojrzysz dominują komentarze o początku końca Niebieskich i wygranej Manchesteru. Zazwyczaj w takich meczach jak Chelsea - MU, Liverpool - Arsenal można teoretycznie wskazać faworyta ale ogólnie wiadomo, że każdy wynik jest możliwy. Jutro jednak MU jest stawiany w roli dość zdecydowanego faworyta. Wracają piłkarze po kontuzjach, gramy u siebie, Chelsea straciła Mou, Chelsea jest osłabiona brakiem kilku ważnych piłkarzy. Wiele wskazuje na nas ale Chelsea to Chelsea.
Pismaki i kibice już zdążyli ukrzyzować Granta i porozsprzedawać pół drużyny choć "nowa" Chelsea nie zdążyła zagrać jeszcze choćby jednego meczu.

Ja jedynie przestrzegam przed hurraoptymizmem i umniejszaniu roli Chelsea po stracie Mourinho. Już był kiedyś taki przypadek kiedy po zwolnieniu Toshacka Real objął mało znany kibicom na świecie Del Bosque. Jak to się skończyło, nie muszę przypominać. Oczywiście może się zdarzyć, że Chelsea się posypie ale to zweryfikują kolejne mecze.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 22 wrz 2007, 14:59

Morrow zgadzam się z Tobą.
Osobiście również myślę, ze odejście Jose i ich gra pod wodza Granta odbije sie czkawką Chelsea, ale sądze, ze dopiero w dłuższej perspektywie. W tej chwili nowy trener nic przez kilka dni nie zmieni, to wciaz bedzie ta sama Chelsea i pisanie juz przez niektórych ze United z pewnoscia wygraja uważam za bład. Jak już pisałem, uciesze sie ze zwyciestwa 1-0 po golu w 90 minucie :D Obie drużyny nie są w szczytowej formie i w tej chwili chodzi o ciułanie punktów, bo na wielką gre jutro nie ma co liczyć.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 22 wrz 2007, 17:33

Na razie nie mówi się o niczym innym jak odejściu Jose. Oczywiście jest to duża strata dla Chelsea, a i emocje związane z tym spotkaniem jakby trochę spadły. W ekipie The Blues nieciekawa sytuacja, co psuje też atmosferę w zespole. I będę brutalny - trzeba to wykorzysta i wygrać ten mecz. Zwłaszcza, że gramy na Old Trafford. Też się wcale nie obrażę jak wygramy znowu 1:0. Blackburn potrafiło nie stracić bramki, Aston Villa też, to i my chyba możemy. Faworyta wyłonić ciężko, zwłaszcza że spotkania wielkiej czwórki prawie zawsze są zacięte i wyrównane, po prostu rządzą się własnymi prawami.

A Liverpool szykuje nam znowu piękne 0-0.

Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 22 wrz 2007, 18:05

Juz jutro zagramy mecz z Chelsea.Mecz wazny w walce o mistrzostwo ale raczej nie decydujacy.ManU narazie meczy zwyciestwa ale biorac pod uwage ze zaden z pilkarzy oprocz Ronaldo nie jest w zbyt dobrej formie to jestem zadowolony.Jakby nie patrzec czy wygramy 4-0 czy 1-0 to i tak dostaniemy 3 pkt. Styl moze nie zachwyca ale wierze ze wraz z powrotem Wayna i jak juz zaczniemy grac 4-4-2 z Roo-Saha w ataku to wroci Manchester z zeszlego sezonu :twisted: W jutrzejszym meczu nie wystapi Hargreaves i Gary szkoda ale Chelsea ma chyba wiecej powodow do zmartwien.Widzielismy jak wyglada ich gra pod nieobecnosc Drogby,Lamparda czy Carvalho ktorzy jutro nie wystapia :wink: Jutro jest duza szansa na zwyciestwo trzeba ja tylko wykorzystac i poglebic kryzys Chelsea :!: :twisted: Glory Glory Man United

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 22 wrz 2007, 18:37

Adas07 pisze:Juz jutro zagramy mecz z Chelsea.Mecz wazny w walce o mistrzostwo ale raczej nie decydujacy.ManU narazie meczy zwyciestwa ale biorac pod uwage ze zaden z pilkarzy oprocz Ronaldo nie jest w zbyt dobrej formie
O formie Ronaldo za szybko bym nie wyrokował. Zagrał dobry mecz ze Sportingiem, ale trudno tak naprawdę orzec, czy jest forma.


Adas07 pisze: i jak juz zaczniemy grac 4-4-2 z Roo-Saha w ataku to wroci Manchester z zeszlego sezonu
No tego byśmy sobie chyba wszyscy życzyli. Choć mam złe przeczucie, że znowu wyjdzie Tevez. Na szczęście moje przeczucie mnie ostatnio często zawodzi. A i z wytypowaniem zestawienia w liniach ofensywnych United jest niezły problem ostatnio. Ferguson - prawie jak Benitez:lol:
Adas07 pisze:Hargreaves i Gary szkoda ale Chelsea ma chyba wiecej powodow do zmartwien.

Jakoś już mnie to tak bardzo nie martwi. Owszem fajnie by było jakby w końcu wrócił Gary, ale Brown naprawdę mi imponuje na nienominalnej dla siebie pozycji. A i Carrick swoje robi. Może już nie rzuca się tak w oczy w grze ofensywnej, ale ze swoich zadań się wywiązuje. Chociaż przyznam, że Owen pokazał się z dobrej strony w spotkaniach w których wystąpił.

Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 22 wrz 2007, 19:20

Cris7 pisze:O formie Ronaldo za szybko bym nie wyrokował. Zagrał dobry mecz ze Sportingiem, ale trudno tak naprawdę orzec, czy jest forma.

Juz w meczu z Polska zagral naprawde dobrze. Co prawda ze Sportingiem pokazal sie w drugiej polowie bo w pierwszej tracil czesto pilki a w drugiej juz ciagnal gre United no i ten szczupak :) Obecnie z pilkarzy ManU ma najwyzsza forme chociaz stac go na duzo wiecej...
Cris7 pisze:Jakoś już mnie to tak bardzo nie martwi. Owszem fajnie by było jakby w końcu wrócił Gary, ale Brown naprawdę mi imponuje na nienominalnej dla siebie pozycji.
Ja licze na Owena wiec mam nadzieje ze szybko wroci.Szczegolnie sie przyda na Lige Mistrzow ale na Rome powinien byc juz w 100% gotowy.Co do Garego to duza strata mial juz wrocic na spotkanie z Chelsea no ale jak wiemy go nie bedzie.Brown mnie nie przekonuje za bardzo czesto fauluje blisko pola karnego a i jego akcje ofensywne nie robia na mnie wrazenia.Moze i ostatnio ladnie dosrodkowal ale uwazam ze Gary sie bardziej przyda.
Powoli wracaja wszyscy kontuzjowani co napawa optymizmem jeszcze tylko niech nowi sie zgraja z reszta a pilkarze tacy jak Giggs czy Scholes wroca do formy z zeszlego sezonu i bedzie bardzo dobrze.... :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 wrz 2007, 19:25

Adas07 pisze:Juz w meczu z Polska zagral naprawde dobrze
W meczu z Polską zagrał co najwyżej poprawnie. Nic wiecej.
Stać go na grę o 2 klasy lepszą. W lidze za czesto ManU nie oglądam [jutro pewnie się skusze] wiec nie wiem do końca [choć gra mało póki co ze względu na bana]. Ale jak gra podobnie, to tez nic specjalnego. Wypada współczuć, że ma najlepszą forme w ManU :smile2:

Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 22 wrz 2007, 19:45

Przeciez napisalem ze stac go na duzo wiecej... :? Chodzi mi o to ze sposrod pozostalych zawodnikow Ronaldo prezentuje sie najlepiej.Moze nie gra narazie tego co w zeszlym sezonie ale spokojnie dajmy mu czas mial 3 meczowa absencje mam nadzieje ze pokaze na co go stac juz jutro. Mam nadzieje ze jutro juz zagramy 4-4-2 bo nasze 4-5-1 jest fatalne :? Co z tego ze wygrywamy po 1-0 skoro styl pozostawia wiele do zyczenia. Jezeli Saha jest juz w 100% gotowy to licze ze to on sie pojawi w ataku z Rooneyem a Tevez usiadzie na lawce.
Podsumowujac licze ze jutro zobacze wiecej bramek strzelonych przez ManU niz to mialo w ostatnich 5 spotkaniach :)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 23 wrz 2007, 9:46

Adas07 pisze: Mam nadzieje ze jutro juz zagramy 4-4-2 bo nasze 4-5-1 jest fatalne :?
Jest to stosunkowo nowy model i ciężko, żeby piłkarze od razu grali w nim jak z nut. Zwłaszcza, że za plecami jedynego napastnika grał Ryan :roll: Kompletnie nie nadaje się do tej roli. To nie jest środkowy pomocnik!To nie jest napastnik! Jest to jeden z najlepszych skrzydłowych w Anglii. Tylko i wyłącznie skrzydłowy. Nic poza 4-4-2 nam nie pasuje. I to jest wiadome od wielu lat. Dlatego rzadko zmiana tego ustawienia wychodzi nam na dobre. Bo wówczas zespół zupełnie zatraca styl, za który go kochamy.

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 23 wrz 2007, 10:36

Nowy model, za który szczególnie chyba odpowiedzialny jest Queiroz, preferujący bardziej zachowawczą taktykę. Niestety, bo to nie leży w naturze United. Można chociażby spojrzeć na ustawienia drużyny z początku zeszłego sezonu. Ronaldo z Giggsem na skrzydłach, w środku Carrick ze Scholesem no i w końcu w ataku para nominalnych napastników - Saha, Rooney. Efekty? 5:1 z Fulham, 3:0 z Charltonem, wygrane z Watford, Tottenhamem. Grając pięknie dla oka, grało się również efektywnie, z dobrym skutkiem strzelając dużo bramek, a przy tym tracąc ich znikomą ilość.

Myślę, że z Chelsea jeśli zagralibyśmy w końcu dwoma nominalnymi napastnikami, mało istotne czy byłaby to para Saha - Wazza, czy Saszka - Carlitos. Jednak Francuz musi zagrać w tym meczu, dlatego że on jako jedyny ma warunki by wygrywać pojedynki główkowe z Terrym czy Carvalho. No i obok niego raczej Rooney, ale na nie więcej niż 60 minut. Nie chcę już widzieć Giggsa, jako tego oszukanego napastnika, bo najwzyczajniej w świecie on tam się nie spełnia, a i drużyna na tym nie zyskuje. Będzie chyba łatwiej zdominować środek pola, bo nie zagra Lamps, w ataku zabraknie Drogby, ale jest za to Scheva, z którym powinien sobie poradzić Rio, ale gorzej będzie z szybkim Kalou. Oby Vida dał radę :wink:

Edwin w wysokiej formie, podobnie jego koledzy z defensywy - Evra, Vidić i Rio, Brown tylko by nie popełnił jakiejś kiszki. Brak Lamparda to ułatwienie zadania dla będących w niezbyt wysokiej dyspozycji Carricka i Scholesa. Zobaczymy jak będą wyglądały nasze skrzydła. Pewniakiem jest Ronaldo, kto będzie po drugiej stronie? To już zależy od ustawienia drużyny. Mamy bardzo dobre karty w ręku, by w wygrać to spotkanie i mam nadzieję, że to wykorzystamy.

UNITED :!:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 23 wrz 2007, 17:52

Golem do szatni otwiera wynik tego spotkania Carlos Tevez. Po pierwszej połowie Manchester United prowadzi z Chelsea 1-0 i wydaje mi się, że zasłużenie. Czerwone Diabły są częściej przy piłce i stworzyły sobie więcej sytuacji. Po faulu Joe Cole'a na Evrze należał się rzut karny. Czerwona kartka dla Mikela też raczej zasłużona. Bardzo ucieszyła mnie ta decyzja, bo nie pałam wielką sympatią do tego piłkarza :wink: Niebezpiecznie wszedł w nogi Evry i całe szczęście się to źle nie skończyło dla naszego jedynego obecnie lewego obrońcy. Na drugą połowę czekam z nadziejami, że nie damy przejąć The Blues inicjatywy i nie cofniemy się za głęboko jak chociażby w przegranym 2-1 meczu z Arenalem z zeszłego sezonu. Zwłaszcza, że teraz gramy w przewadze jednego piłkarza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”