Manchester United - Liverpool - Strona 3

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 15 sty 2017, 18:18

Wielki moment, Coutinho wraca po kontuzji.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 15 sty 2017, 18:33

Z tego meczu już nic nie będzie. Zero pomysłu, Liverpool jest znacznie lepiej zorganizowany i skutecznie neutralizuje wszystkie nasze ataki.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 sty 2017, 18:34

I znowu idiotyczna strata Pogby, po której mogło być 2:0. Na jaką cholerę Mou znowu wpycha tego Fellainiego.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 15 sty 2017, 18:34

Fellaini wchodzi. Nareszcie. Czekałem na jakieś fajerwerki.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 15 sty 2017, 18:38

To Balotelli odpalał fajerwerki w kiblu, nie Fellaini.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 15 sty 2017, 18:42

No i co proszę państwa? Fellaini zrobił tę bramkę. Brawo Marouone :spoko:

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 15 sty 2017, 18:49

Boczny zajebal sprawe, bo Valencia byl na spalonym.

Czyli jednak remisik. :wink:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 15 sty 2017, 18:56

Trochę uzyskał Man Utd te punkty tak, jak Arsenal z Diabłami na jesieni. :P Ogólnie druga połowa na pewno lepsza, ale mimo wszystko dużo się nie działo - dużo ciśnięcia ale bez efektów pod bramką. Ale remis jest, co jest i dla nas lepszym wynikiem. :]

Natomiast co do spalonego - zwróćcie uwagę, gdzie jest liniowy. Tam było dużo szybkich akcji i chłop nie nadążył z ustawieniem, w efekcie w tym kluczowym momencie znalazł się w kompletnej dupie.

Obrazek

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3478

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 15 sty 2017, 18:58

Z przebiegu meczu na pewno nie było to zwycięstwo Liverpoolu, więc w sumie sprawiedliwy remis.

Mógł być spalony, ale póki nie zostanie wprowadzona wideoweryfikacja w futbolu na najwyższym poziomie, bramki z ofsajdów pozostaną czymś powszechnym.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 15 sty 2017, 19:02

Przy takim ustawieniu nie mogl lub byloby mu ciezko to zauwazyc, ale i tak w zaden sposob to go nie usprawiedliwia.

Najbardziej uradowana powinna byc po tej kolejce Chelsea. To co stracili z Totkami udalo im sie troche odrobic i w zasadzie dzis z rywalizacji o mistrza odpadlo City.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 15 sty 2017, 19:04

Bardzo lubie Wijnalduma, ale troche mnie tutaj wkurzyl. Dwie swietne sytuacje strzeleckie, a ten w obu puszcza szczura do koszyczka De Gei.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 15 sty 2017, 19:26

Magnum pisze: Tam było dużo szybkich akcji i chłop nie nadążył z ustawieniem, w efekcie w tym kluczowym momencie znalazł się w kompletnej dupie.
To właściwie nie jest prawda. Tam był wyrzut z autu, po którym wszyscy zawodnicy poszli w prawo, a sędzia liniowy z dupy w stronę przeciwną.
Zobacz:
Obrazek

Sekundę wcześniej sędzia był ustawiony udealnie, ale poszedł w drugą stronę niż zawodnicy.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 15 sty 2017, 19:30

Jakże inny mecz od tego na Anfield. Tam wyszliśmy tylko przeszkadzać Liverpoolowi i przywieźć 0:0, dziś po remisie jest pewien niedosyt choć niewiele nas dzieliło od porażki.

Bramka ze spalonego ale z przebiegu gry MU nie zasłużyło dzisiaj na porażkę. Idiotyczne zachowanie Pogby kosztowało nas ten pościg niemal do samego końca. Liverpool dostał prezent ale wiedział jak go wykorzystać. O ile w pierwszej połowie jeszcze konstruowaliśmy groźne akcje pod bramką Mignoleta tak w drugiej Klopp dobrze ustawił swój zespół i MU nie miało pomysłu jak się przedrzeć przez zasieki dobrze zorganizowanych rywali.

The Reds mieli swoje okazje na podwyższenie wyniku ale brakowało im zdecydowania pod bramką. Nie byli dziś nie do ogrania ale ich wysoki pressing i konsekwencja w grze mogły się podobać. Mimo wszystko mam wrażenie, że United miało nieco więcej z gry w tym meczu. Dobrze w bramce wyglądał Mignolet. Wychodzi na to, że Karius był potrzebny po to, żeby wyciągnąć to co najlepsze z Belga.

Nie był to wybitny mecz, wynik też nie jest idealny ale podobało mi się, że zespół potrafił odwrócić losy, wydawałoby się, przegranego meczu. Ta sportowa złość i parcie do końca żeby ten mecz nawet spróbować wygrać to coś czego mi brakowało w ostatnich latach. Dziś się nie udało, kilka rzeczy nie zadziałało a taki Pogba zaliczył fatalny występ ale kierunek dla zespołu wydaje się odpowiedni.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 15 sty 2017, 19:38

venomiq pisze: To właściwie nie jest prawda. Tam był wyrzut z autu, po którym wszyscy zawodnicy poszli w prawo, a sędzia liniowy z dupy w stronę przeciwną.
A to źle zapamiętałem. Dzięki za wyjaśnienie sprawy.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Manchester United - Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 15 sty 2017, 19:42

Mogło byc pieknie, a jest tylko... dobrze. Remis na Old Trafford to nie jest zly wynik, szczegolnie jesli sie spojrzy na forme w jakiej byly oba zespoly w ostatnich tygodniach. Trzeba byc zadowolonym z powrotu Coutinho, bo przy tak waskiej kadrze kazdy zawodnik szeroko pojeego pierwszego skladu jest na wage zlota. A szczegolnie taki ktos jak Copacabna. On daje ten pierwiastek nieprzewidywalnosci w akcjach ofensywnych zespolu, ktorego nie jest w stanie zapewnic swietny przeciez Lallana, ani Sadio Mane, ktorego zreszta przez najblizszy miesiac nie bedzie. Widac tez jak waznym zawodnikiem w taktyce Kloppa jest Henderson. Smiac mi sie chce, jak wspominam, że kilka lat temu paru kibicow United klocilo sie tu ze mna nt wyzszosci Cleverleya nad Jordanem. Te kilka lat brutalnie zweryfikowalo Toma, ktory, po srednio udanej przygodzie w Evertonie, udaje sie na podboj Watford. Henderson jest na najlepszej drodze do zostania kapitenem reprezentacji i najlepsza angielska '6' od wielu lat.
Fajnie, ze ktos taki jak Trent Alexander-Arnold w koncu dostaje swoje szanse, bo zwyczajnie na to zasluguje. O nim juz kilka lat temu Gerrard pisal, ze ma papiery na granie i teraz chlopak to potwierdza. Nie uniknal dzisiaj bledu ale ogolnie wystep pozytywny. Martial nie poszalal na jego flance.
Slaby jest w tym sezonie Emre Can. Jakbysmy mieli drugiego takiego goscia jak Wijnaldum na tej pozycji (albo przygotowany na 90 min byl Coutinho, a na pozycji Turka zagrał Lallana) to ryzykuje stwierdzenie, ze ten mecz Liverpool by wygral.

W sumie to tak czy inaczej powinien to wygrac, bo szanse, szczegolnie w drugiej polowie ku temu byly. Mourinho postawil wszystko na jedna karte, przez co od 45 min, po zejsciu Carricka (genialny pilkarz swoja droga) zrobilo sie mnostwo miejsca w srodku pola i gdyby nie zawodila skutecznosc Firmino i Wijnalduma, to przed strata gola byloby 0:3 i mecz bylby zamkniety.

Wystep tego liniowego wyjatkowo slaby. Raz pokazal spalonego Rooneya, gdy go nie bylo. Drugi raz nie pokazal spalonego w kluczowej akcji meczu. Ale nie ma co zwalac na niego winy. Remis mimo wszystko to sprawiedliwy wynik.

To, że Chelsea odksakuje to trudno. Tylko niepoprawny optymista mogl liczyc na powazne wlaczenie sie do walki o mistrzostwo w sezonie, w ktorym przez wiekszosc czasu z lawki strasza tacy giganci jak Moreno, Lucas i mlodzi Ejaria, Woodburn i Alexander-Arnold. Do tego dochodzi problem ze Sturridgem, ktory jest swietnym napastnikiem ale chyba juz sie nie nauczy grac w sposob, ktory odpowiada Kloppowi i ktory bylby odpowiedni dla taktyki preferowanej przez Niemca. Tu kazdy w swojej strefie musi dawac z siebie 110% a Surridge pracusiem nigdy nie byl i juz chyba nim nie zostanie. Do tego dochodzi posuniety do granic absurdu egoizm anglika, ktory tez nie licuje z altruizmem, ktorego od ofensywnych pilkarzy wymaga Klopp. Dlatego nie dziwie sie Niemcowi, ze (gdy wszyscy ze skladu sa zdrowi) jego pierwszym wyborem na pozycje '9' jest Firmino. To jest niesamowity pracus, zawziety nie bojacy sie ostrej fizycznej walki, w dodatu rozgladajacy sie za lepiej ustawionymi kolegami. Czyli odznacza sie wszytskimi cechami, ktorych brakuje Sturridgowi. Spodziewam sie ze w lato Klopp wypchnie z klubu Anglika.
Ciekawi mnie czy z Origiego ulepi kogos na wzor Lewandowskiego, bo wyraznie w te stone Niemiec zmierza. Pytanie czy mlody Belg bedzie tak pojetym uczniem jak Robert.

W ekipie United oprocz Carricka podobal mi sie Mikitarian. Myslalem, ze to taki leniwy skurwiel co tylko czeka na to az bedzie mogl zrobic cos magicznego z pilka, a widzialem, ze gosc pracuje gdy trzeba. Moze nie cofa sie tak gleboko jak Lallana i moze nie walczy tak zawziecie jak Firmino ale na pewno nie przechodzi obok meczu. Nie podobal mi sie za to Pogba. Juz wczesniej zauwazylem, ze z tego francuzika to niezly pajac jest, a dzisiaj tylko mnie twierdzil w tym przekonaniu. Moze i niezly pilkarz (choc dzisiaj akurat nie bylo tego widac) ale czlowiek o profilu mentalnym Balottelego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”