Liverpool - Manchester City - Strona 30

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 sty 2019, 8:16

Ja tez jestem zdania, że Klopp przestrzelił z taktyką. Gdyby L'pool zagrał agresywniej i bez kombinowania, to sądzę że poradziłby sobie na luzie. Stawka się wyrównała, w tym sezonie walka o majstra może być na prawdę ciekawa.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 sty 2019, 13:25

Gol z (wątpliwego) karnego z Arsenalem jest póki co jedynym golem Mo Salaha w tym sezonie w 7 rozegranych meczach przeciwko TOP6. Słabiutko mając w pamięci zeszły sezon, ale też tym bardziej imponujące są wyniki Liverpoolu który nie jest uzależniony od Egipcjanina tak jak rok temu (pamiętamy finał LM).

Odnośnie meczu to mimo wygranej City pokazali, że jak na siebie są w słabej dyspozycji. Jeden z gorszych występów El Mago jaki w życiu widziałem, Rudy na ławie a Gundogan dostał minuty w arcytrudnym momencie. Bernerdo ratuje waleczność i poświęcenia (ponoć przebiegł 13,5km, co jest rekordem tego sezonu w PL), ale ofensywnie również uważam że zagrał przeciętne spotkanie. To wszystko sprawiło że City nie zdominowało środka pola jak zwykło to robić jeszcze parę tygodni temu i umożliwiło łatającemu dziury Fernandinho na tak genialny występ. Mam trochę niedosyt, bo wydaje mi się że Klopp mógł bardziej to wykorzystać i zagrać odważniej.

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 04 sty 2019, 14:17

sickstick pisze: Bernerdo ratuje waleczność i poświęcenia (ponoć przebiegł 13,5km, co jest rekordem tego sezonu w PL), ale ofensywnie również uważam że zagrał przeciętne spotkanie.
tez za bardzo nie rozumiem tej podniety Bernardo. to ze przebiegl 13km nie jest wielka historia, w polskiej lidze sa goscie ktorzy potrafia przebiec 16,5 km w meczu a srednia na sezon wyrabiaja w okolicach 12km i nikt nie okresla ich wybitnymi. pilkarsko nic wielkiego nie pokazal wrecz byl to wrecz slaby (pilkarsko) wystep jak na Bernardo.
Po golu na 1-1 wydawalo mi sie ze City jest na kolanach, wygladali jak bokser po ciezkim sierpowym na szczeke, ale jakims cudem udalo im sie wstac z kolan i wsadzic gola. Koncowka to lata 80te z wysp lub futbol Zidane, czyli milion wrzutek na afere. Mogl ta koncowke Liverpool lepiej rozegrac bo City bylo spokojnie do jebniecia wczoraj i mozna bylo zamknac ten sezon.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 sty 2019, 14:24

h1893230 pisze:Koncowka to lata 80te z wysp lub futbol Zidane, czyli milion wrzutek na afere. Mogl ta koncowke Liverpool lepiej rozegrac bo City bylo spokojnie do jebniecia wczoraj.
Dokładnie. Nigdy nie rozumiem czemu zespoły grająca na co dzień kombinacyjną piłkę, przechodzą w ostatni 10 minut w tryb 'wrzucamy na aferę'. Uważam że lepiej w te 10 minut skonstruować 4 przemyślane akcje , niż wykonać 15 wrzutek na pałe. To drugie najbardziej niezrozumiałe dla mnie zachowanie we współczesnym futbolu, zaraz po regularnych strzałach z rzutów wolnych z 30 metrów, których może 2% znajduje drogę do siatki, a i tak wielu graczy próbuje z tej pozycji przy każdej okazji.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 04 sty 2019, 14:28

h1893230 pisze: polskiej lidze sa goscie ktorzy potrafia przebiec 16,5 km w meczu a srednia na sezon wyrabiaja w okolicach 12km i nikt nie okresla ich wybitnymi.
Może i tak, ale jednak wątpiłbym żeby robili to z taką intensywnością jak Bernardo wczoraj.

Z resztą nie trzeba wcale mieć udziału przy bramkach dla swojej drużyny ani konstruować groźnych akcji żeby jako skrzydłowy rozegrac świetny mecz. Portugalczyk razem z Fernandinho był wczoraj wszędzie i niemalże wypruwał sobie żyły żeby utrzymać tempo jakie narzucili wczoraj piłkarze Kloppa.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 04 sty 2019, 14:29

Przeciez Liverpool byl zmuszony do gdy po obwodzie i tych wrzutek na afere w zasadzie przez caly mecz z wyjatkiem kilku chwil po wejsciu na boisko Fabinho. City bylo kapitalne zorganizowane gdy trzeba bylo bronic 30m od bramki.

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18752
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 04 sty 2019, 14:53

A, jeszcze jedno. Nie oglądam regularnie Liverpoolu, ale mam wrażenie że Mane dość mocno obniżył loty. Marnuje dużo świetnych sytuacji, wczoraj też gdyby wykorzystał świetną okazję w pierwszej połowie, mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 04 sty 2019, 16:13

sickstick pisze: Gol z (wątpliwego) karnego z Arsenalem jest póki co jedynym golem Mo Salaha w tym sezonie w 7 rozegranych meczach przeciwko TOP6.
Dla porównania statystyki Aguero vs TOP 6 od lata 2011 roku kiedy to dołączył do City:

Obrazek
sickstick pisze: Bernerdo ratuje waleczność i poświęcenia (ponoć przebiegł 13,5km, co jest rekordem tego sezonu w PL), ale ofensywnie również uważam że zagrał przeciętne spotkanie.
13,5 przebiegł z październiku z Tottenhamem (drugi wynik w tym sezonie w całej PL), wczoraj 13,7km. No i dołożył asystę przy golu Aguero, więc aż takiej biedy w ofensywie nie było :wink: Bernardo zaimponował mi nie tymi przebiegniętymi trzynastoma kilometrami a intensywnością, zadziornością i wszędobylstwem. Gość co zapieprzał to aż ręce same składały się do oklasków. Z El Mago pełna zgoda, bardzo mało widoczny jak na standardy do których nas przyzwyczaił. Cóż nadrobi kiedy indziej :wink:
sickstick pisze: To wszystko sprawiło że City nie zdominowało środka pola jak zwykło to robić jeszcze parę tygodni temu i umożliwiło łatającemu dziury Fernandinho na tak genialny występ. Mam trochę niedosyt, bo wydaje mi się że Klopp mógł bardziej to wykorzystać i zagrać odważniej.

Mi się wydaje, że ten pressing i waleczność podopiecznych Pepa sprawiła iż LFC wyżej nie podskoczył. Zwyczajnie stłamsiliśmy ich tym morderczym pressingiem i nie pozwoliliśmy szerzej rozwinąć skrzydeł. Momentami to wyglądało jakby City nie grało o trzy punkty a o życie. No i Ci kibice którzy stworzyli wspaniałą atmosferę na stadionie, dwunasty zawodnik. Kapitalnie się oglądało to świetne widowisko na Etihad dwóch godnych siebie rywali.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 04 sty 2019, 19:46

Bassu pisze: Ja tez jestem zdania, że Klopp przestrzelił z taktyką. Gdyby L'pool zagrał agresywniej i bez kombinowania, to sądzę że poradziłby sobie na luzie.
No nie moge sie bardziej z tym nie zgodzic. :wink:
Klopp zastosował idealną taktyke nautralizująca wszystkie mozliwe atuty Manchesteru Guardioli, plus zachowującą mozliwie optymalne, w tych okolicznosciach, szanse na zagrozeniu bramce City.
Cały myk taktyki Pepa polega na tym, ze jego skrzydłowi w tym jego 4-3-3 grają maksymalnie szeroko, wyciągając za sobą bocznych obroncow (i to po jednej i drugiej stronie jednoczesnie), przez co robi sie dziura, a czasem i dwie na skrajach pola karnego( choc czesciej jedna) w którą wchodzą te nietypowe pepowskie '8', czyli w tym seoznie najczesciej obie Silvy. Klopp klasycznie na to zareagował nakazując Wijnaldumowi i Milnerowi automatycznie wchodzic w te powstałe luki przez co najwiekszy atut City (oprocz umiejetnosci improwizacji poszczegolnych piłkarzy) został prakycznie wyeliminowany. Stąd pomimo optycznie wielkiej przewagi w pierwszej połowie City praktycznie nie oddawało groznych strzałow na bramke Alissona. Bo tak , prawda jest taka, ze Klopp chciał wygrac ale nie za wszelką cene. Za wszelką cene chciał wygrac Guardiola. Klopp remis przyjałby z pocałowaniem reki. I ten remis powinien był zostac ugrany gdyby nie jeden czynnik, o którym zdaje sie wspomniał Sergek.
Pisałem niedawno, ze Lovren juz pare meczy z rzędu zagral bez wiekszego błędu prowadzacego do bramki i wielkimi krokami zbliza sie mecz w którym on cos odjebie. No i [k****] sie doczekałem. Tylko ze nie jeden i nawet nie dwa błedy, a cały szereg mniejszych i wiekszych pomyłek ''jednego znajlepszych obroncow swiata'' jak sam o sobie mowi. To, ze City z tych bledów strzeliło jedynie dwa gole Liverpool zawdziecza reszcie graczy z obrony, którzy w kryzysowych sytuacjach sprokurowanych przez Dejana ratowali druzyne i w jednym wypadku Alissonowi, gdy wybił spod nog piłke Aguero w sytuacji 1vs1.
I tu juz nawet nie chodzi mi o pierwszego straconego gola przez Liverpool. Bo choc on tez idzie na konto Lovrena i choc Aguero ograł go jak juniora wybiegając zza pleców w ostatniej chwili, to uznajmy, w przypływie dobrej wol, ze Kun to world class striker i nie takich obronców jak Lovren robił w wała. Ale niestety druga połowa po tym błedzie potoczyła sie tak, ze Liverpool grajac momenatmi na maksa wysoko ustawioną linia obrony i przechodząc na 4-2-3-1 był narazony na szybkiekontry. I tu kluczowe było umiejetne zastawianie pułapek ofsajdowych. I po raz kolejny niestety, człowiekiem który w kluczowej akcji złamał linie spalonego był nikt inny jak jeden z najlepszy..... zresztą. Szkoda strzepic, botrzeba byłoby jeszcze wspomniec o innych błedach Lovrena, a po co sie tak pastwic.

Sam mecz Liverpool rozegrał fantastyczny. Był w moejej opini (podkreslam mojej, nie trzeba sie z nią zgadzac) zespołem lepszym od ekipy Guardioli, jesli wziac pod uwage cele obu managerow przed rozpoczeciem tej batalii. Kloppa niestety zawiodł czynnik ludzki. I tyle. Football to gra błedów, a wczoraj Lovren popełnił ich sam tyle ile cała druzyna Manchesteru City razem wzieta. No to wynik niestety był łatwy do przewidzenia. :)
ryba_82 pisze: Dla porównania statystyki Aguero vs TOP 6 od lata 2011 roku kiedy to dołączył do City:

Sick pisze otym sezonie, a ty ''dla porownania'' wrzucasz statystyke Kuna z ostatnich 7 lat. :D
To ja sobie tez ''dla porownania'' napisze ze jak wziac taką statystyke od początku zeszłego sezonu to Salah jest na pierwszym miejscu, a drugi jest Roberto Firmino :)

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 04 sty 2019, 20:54

masacra pisze: Sick pisze otym sezonie, a ty ''dla porownania'' wrzucasz statystyke Kuna z ostatnich 7 lat.
Ściąłem się już jak wrzuciłem posta :) Stwierdziłem, że nie będę usuwał, bo i tak sporo osób już widziało a statystyka warta wrzucenia. Do dziś to nawet nie wiedziałem iż Aguero tak dobrze pod tym względem wygląda :)
masacra pisze:Klopp klasycznie na to zareagował nakazując Wijnaldumowi i Milnerowi automatycznie wchodzic w te powstałe luki przez co najwiekszy atut City (oprocz umiejetnosci improwizacji poszczegolnych piłkarzy) został prakycznie wyeliminowany. Stąd pomimo optycznie wielkiej przewagi w pierwszej połowie City praktycznie nie oddawało groznych strzałow na bramke Alissona.
Pamiętać też trzeba, że często ostatnie podanie szwankowało u piłkarzy City, bo gdyby w kilku sytuacjach wrzutka była bardziej dokładna to tych sytuacji strzeleckich byłoby o wiele więcej. No i van Dijk swoje dołożył kasując kilka tych otwierających podań, świetnie się wczoraj ustawiał i czytał grę.
masacra pisze: I po raz kolejny niestety, człowiekiem który w kluczowej akcji złamał linie spalonego był nikt inny jak jeden z najlepszy..... zresztą.
Mniemam, że chodzi Ci o gola na 2:1, ale tam przecież w momencie podania Sterlinga do Sane bliżej bramki od skrzydłowego City było ze trzech grajków LFC :) No chyba, że rozmawiamy o innej sytuacji to nie było tematu :)
masacra pisze: Bo tak , prawda jest taka, ze Klopp chciał wygrac ale nie za wszelką cene.
Raczej nie chciał przegrać a remis zupełnie by go satysfakcjonował.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 8:57

ryba_82 pisze:
Pamiętać też trzeba, że często ostatnie podanie szwankowało u piłkarzy City, bo gdyby w kilku sytuacjach wrzutka była bardziej dokładna to tych sytuacji strzeleckich byłoby o wiele więcej. .
Gdyby... gdyby Mane uderzył piłke kilka milimetrow w prawo albo Stones wybijajac z lini nabil Salaha, to mecz mogłby sie potoczyc zupełnie inaczej. Gdybac to sobie zawsze mozemy.
ryba_82 pisze: No i van Dijk swoje dołożył kasując kilka tych otwierających podań, świetnie się wczoraj ustawiał i czytał grę.
Jeszcze to. tez mi sie podoba. :)
Od tego on jest. W City fernandinho rozegrał kosmiczne zawody i gdyby nie jego ''wszedobylskosc'' to Liverpool stworzyłby z 3-4 grozne sytuacje wiecej. Takie rozwazania kompletnie sa pozbawione sensu
ryba_82 pisze:
Mniemam, że chodzi Ci o gola na 2:1, ale tam przecież w momencie podania Sterlinga do Sane bliżej bramki od skrzydłowego City było ze trzech grajków LFC No chyba, że rozmawiamy o innej sytuacji to nie było tematu
Tak chodzi o gola na 2:1 ale nie o to podanie, a podanie wczesniej, juz nie pamietam kogo, do Sterlinga. Raheem był na granicy spalonego, a dokładnie na lini z Lovrenem, który został pół metra za reszta, ustawioną idealnie w lini defensorów Liverpoolu. gdyby nie Lovren to cała akcja zostałaby skasowana w zarodku. Zresztą, jak pisałem, przeanalizuj sobie wszstkie gorozne sytuacje City (chyba jedynie z wyjątkiem tego nieudolnego strzału Silvy z piątego metra), to dojdziesz do wniosku, ze za wszystkim stły wieksze bądx mniejsze błedy Chorwata.
ryba_82 pisze:

Raczej nie chciał przegrać a remis zupełnie by go satysfakcjonował.
To sa jakies semantyczne detale ale podtrzymuje to co pisałem. Klopp chciał wygrac ale remis go w pełni zadowalał. A dowodem na to jest fakt pozostawienia Mane i Salaha bardzo wysoko z nakazem grania pomiedzy bocznymi obroncami a stoperami City, co w załozeniu miało zaciesniac linie obronną Manchesteru i tworzyc miejsce dla Robertsona i Arnolda na bokach. Druga połowa ez to niezle pokazuje, gdy Liverpool po strzelonej bramce nie cofnał sie na własną połowe tylko dalej grał tak samo wysoko spychajac Obywateli do gł,ebokiej defensywy, co zresztą było bezposrednią przyczyna porazki bo ułatwiło wam granie z kontrataku bo którym padł zwycieski gol.
Wiec nie, Klopp nie grał tak ay za wszelką cene nie przegrac. Grał z mysla o wywalczeniu minimum remisu ale zostawiając sobie furtki do zdobywani bramek.
Ostatnio zmieniony 05 sty 2019, 10:20 przez masacra, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2723
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 05 sty 2019, 10:16

w końcu mamy technologię która pięknie niweluje do zera błędy sędziów kiedy powinni zaliczyć gola, a kiedy nie (goal-line), a debil redaktor Rudzki mówi w swoim programie na yt że zaliczylby te bramkę :lol2: :angry2:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 05 sty 2019, 10:21

Rudzki lubi z siebie robić idiotę, nic nowego ;) ciekawe ile by padło bramek jakby zmienili przepisy na zasadzie jak piłka przekroczy linię o centymetr to gol zaliczony

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 sty 2019, 10:25

Idąc tym tokiem, spalony na pół stopy to nie spalony :mrgreen:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 10:26

sickstick pisze: Idąc tym tokiem, spalony na pół stopy to nie spalony
Nie idzmy tym tokiem. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”