Leicester City - Strona 4

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 07 lut 2016, 10:33

Ja sie nie boje o Leicester w starciach z gigantami. Oni tam będa mogli grac to co najbardziej lubią. To własie ten ''łatwy terminarz'' po meczu z Arsenalem moze ich pozbawić mistrzostwa. Przyjadą to słaiaka, który zamuruje bramkę, i skonczy się jak z Aston Villą. Pare takich wyników i może nie byc juz tak wesoło.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 07 lut 2016, 10:59

Może być i tak, ale słabiaki, którzy im zostali na rozkładzie (Norwich, Newcastle, Sunderland, Swansea) walczą o utrzymanie i dla nich każda wygrana będzie teraz na wagę złota. Przynajmniej w teorii łatwiej im szukać 3 punktów w meczu z Leicester, niż z Arsenalem czy City.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 lut 2016, 11:40

Kluchman pisze:Nie wszyscy piłkarze radzą sobie w takich okolicznościach i dlatego tylu zginęło po przejściu do któregoś z największych klubów po tym jak czarowali w mniejszych. Sportowo Leicester miało/ma najtrudniejszy okres własnie teraz i cokolwiek zdarzy się w meczu z Arsenalem zakończą go na fotelu lidera. Jednak mentalnie ten najtrudniejszy okres dopiero przed nimi i pod tym względem z kolejki na kolejkę będzie coraz trudniej. Piłkarze nie unikną myśli, że może jednak zdobędą ten tytuł i nie mogą tego spieprzyć. Do wczoraj raczej udawało im się tego unikać.
masacra pisze:Ja sie nie boje o Leicester w starciach z gigantami. Oni tam będa mogli grac to co najbardziej lubią. To własie ten ''łatwy terminarz'' po meczu z Arsenalem moze ich pozbawić mistrzostwa. Przyjadą to słaiaka, który zamuruje bramkę, i skonczy się jak z Aston Villą. Pare takich wyników i może nie byc juz tak wesoło.
Z tym się zgadzam. Do każdego meczu z tymi większymi Lisy przystępowały na przegranej pozycji i tak już pewnie zostanie bo mimo całej sympatii dla tej ekipy kadry gigantów robią większe wrażenie. Udało się Ranieriemu w tej grupie bardziej i mniej zdolnych graczy zbudować odpowiednią chemię i zespół na tym ciągnie dłużej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Pytanie czy wspomniana presja w końcu odbije się na tym zespole, dla nich miejsce w top4 wydawało się czymś nieosiągalnym a w tym momencie trudno sobie wyobrazić, że z tej 4 wypadną. Ja sam sądziłem, że po pierwszej rundzie słabsi rywale popatrzą na nich z większym respektem i uwagą, skupią się na Mahrezie i Vardym i to sprawi, że ta maszynka się zatnie a tu przewaga tylko rośnie.

Teraz nawet nie chcę się bawić we wróżkę, wobec słabości całej angielskiej czołówki gdzie każdy robi co może żeby tego tytułu nie wygrać trudno tutaj typować. Lisy mogą dalej gromadzić punkty w swoim rytmie i wygrać tytuł, równie dobrze ktoś z czołówki może wreszcie się obudzić i zacząć hurtowo wygrywać co może wystarczyć do wygrania tytułu. A może być tak, że ktoś te Lisy zatrzyma, trafi się kryzys, jakaś seria remisów albo kontuzja Mahreza i zespół się zatnie.

Na pewno z boku jest interesująco bo mamy sezon jakiego nikt się nie spodziewał i jakiego do końca nikt nie będzie w stanie przewidzieć. W pewnym sensie to zasługa Włocha i jego ekipy (ale też np. Totków) a z drugiej strony to wynik dalszego staczania się topowych ekip, które telepały ligą w ostatnich latach.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 lut 2016, 16:57

coco pisze:Ja oczywiście z całych sił trzymam kciuku za Leicester w walce o mistrza, ahhh co to by była za sensacja, ale jest takie jedno mądre przysłowie. Gdzie dwóch się bije (Leicester, City) tam trzeci korzysta (Tottenham), i ja bym się wcale nie zdziwił jakby ten trzeci ugrał mistrzostwo, świetną robotę robi Pocchettino, dostał czas, zaufanie i kto wie jak będzie wyglądać tabela na koniec sezonu.
Czyli Arsenal już się nie liczy w walce o mistrzostwo? :?

Mnie też cieszy postawa Leicester. Oby skończyli sezon w top4, tylko nie kosztem Arsenalu. :wink: najlepiej na drugim miejscu, zaraz za nami. 8)

Awatar użytkownika
coco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13988
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1463
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 07 lut 2016, 17:00

guru pisze:Czyli Arsenal już się nie liczy w walce o mistrzostwo?
jak mawia klasyk, Arsenal jest jak jądra, bierze udział ale nigdy nie wchodzi :P :wink:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 07 lut 2016, 17:02

W takim razie Tottenham tym bardziej nie zdobędzie. Oni na razie żeby utrzymali się w top4 to będzie sukces na przestrzeni poprzednich lat. :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 lut 2016, 17:55

coco pisze:Arsenal jest jak jądra, bierze udział ale nigdy nie wchodzi
Arsenal to akurat regularnie wchodzi :mrgreen:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 lut 2016, 15:08

Arsenal - Leicester City 2:1

gospodarze od pierwszego gwizdka ruszyli z impetem, najpierw groźnie zagrywał Oxlade-Chamberlain, chwilę później szczęścia próbował Alexis Sánchez. Szybko się pojawiły stałe fragmenty gry, a zawodnicy Leicester przystąpili do tego meczu z agresywnym nastawieniem, momentami zbyt często dopuszczając się przewinienia. Właściwie poza golem oraz mającą miejsce nieco wcześniej główką Vardy'ego, Lisy zaprezentowały to, do czego przywykliśmy śledząc poczynania ekipy Ranieriego w tym sezonie, czyli skupienie się na obronie i cierpliwe wyczekiwanie na możliwość przeprowadzenia szybkiej kontry. Kontrowersji sędziowskich było wiele: ręka Kanté, nieodgwizdany faul na Özilu, karny na Vardy'm... 4 minuty, które zostały doliczone, w pełni uargumentowane, nikt nie kazał Mahrezowi oraz Albrightonowi schodzić pół dnia z tego boiska. Niesamowity powrót Welbecka, tyle czasu nie grać w piłkę, a jednak pewnych rzeczy, jak znalezienie się w odpowiednim miejscu oraz oddanie celnego strzału, się nie zapomina. Niezły też Sánchez, ale on z kolei chyba za bardzo chciał i kilka razy nie zapanował nad emocjami, oddając przesadnie mocne strzały. Nie należy również zapominać o występach bramkarskich. Kapitalna parada Čecha po strzale Kantégo, czy popisy Schmeichela w ostatnim kwadransie rywalizacji, to mocne akcenty ze strony tych dwóch osobowości. Przyzwoite widowisko okraszone wieloma emocjami, dramatyczną końcówką, ale i nieidealną pracą Martina Atkinsona.
Ostatnio zmieniony 14 lut 2016, 15:24 przez blackmore, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 lut 2016, 15:17

Po dramatycznym meczu Arsenal zasłużenie pokonuje Leicester. Pierwsze 10 minut to całkowita dominacja Arsenalu (w tym czasie sędzia Atkinson mógł podyktować karnego za rękę - bardzo stykowa sytuacja), jednak po później Lisy zaczęły atakować coraz groźniej - w 14 min. po podaniu z głębi pola Okazaki był na minimalnym spalonym, a w 16 min. strzał głową Vardy'ego doskonale wybronił Cech. Później sytuacje miały obie drużyny - strzał Sancheza z bliska zablokował Morgan, z kolei w 39 min. wyśmienite uderzenie Kante z trudem wybronił Cech. Gola dla Leicester zdobył z karnego (chyba słusznego) Vardy - tutaj trzeba pochwalić Atkinsona, przytomnie zastosował przywilej korzyści pozwalając na akcję która zakończyła się faulem w polu karnym. Arsenal rozpoczął 2. połowę od ataków - w 46 min. minimalnie obok lewego słupka uderzył Ramsey, a w 53 min. z bliska niecelnie główkował Giroud. Kluczowym momentem była druga żółta kartka dla Simpsona w 54 min. - od tego momentu Leicester został zepchnięty do obrony. W 71 min. wyrównał Walcott, a później obserwowaliśmy już regularne oblężenie bramki gości, gol dla Arsenalu wisiał w powietrzu. W 86 min. Schmeichel popisał się fantastyczną interwencją broniąc strzał Oliviera Giroud, jednak rozstrzygnięcie nadeszło w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Wasilewski zupełnie niepotrzebnie faulował - gdyby tego nie zrobił, piłka wyszłaby za linię końcową i mecz zakończył by się remisem. Niestety, po dośrodkowaniu Ozila z rzutu wolnego piłkę strącił głową do siatki Welbeck, zapewniając Arsenalowi 3 punkty.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 14 lut 2016, 15:20

blackmore pisze:Arsenal - Leicester City 1:1
Za szybko zakończyłeś mecz black. :wink:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 lut 2016, 15:23

I dlatego nie widział wszystkiego.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 lut 2016, 15:24

guru pisze:
blackmore pisze:Arsenal - Leicester City 1:1
Za szybko zakończyłeś mecz black. :wink:
Haha. Racja. Nagłówek posta zacząłem pisać tuż przed rzutem wolnym i zapomniałem edytować : D

Już poprawione.

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 14 lut 2016, 17:59

Ale Ngolo Kante to jest potwór - w 1 połowie znakomicie grał w defensywie,tyle odbiorów przechwytów że szok :)

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 14 lut 2016, 18:06

Wg whoscored 6 udanych wślizgów i 7 odbiorów. Oj trzeba będzie sypnąć złotem, żeby go sprowadzić w lecie. Jak się nie zatnie to musi być kandydatem do MVP sezonu w Anglii.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 mar 2016, 22:59

Leicester City - Newcastle United 1:0

zarząd Srok bardzo późno doszedł do wniosku, że ze współpracy z McClarenem nic nie będzie (co było wiadome już w czerwcu), zatem dzisiejszego wieczoru w roli managera Newcastle zadebiutował Rafael Benítez. Jak już napisałem w temacie "O futbolu na luzie..." z jednej strony trudny rywal, być może najtrudniejszy z możliwych, czyli lider tabeli, ale z drugiej zdobycz punktowa (jeden lub trzy "oczka") na King Power Stadium jak żaden inny sukces podbudowałaby ten klub i na pewno ułatwiła walkę o utrzymanie. Podopieczni byłego trenera Realu Madryt różnicę i progres w swojej grze pokazali w pierwszej połowie. Rywalizację z Lisami zaczęli z impetem, okazję miał Wijnaldum, nieco później Ayoze Pérez, ale ostatecznie Schmeichela zaskoczyć się nie udało. Ekipa Ranieriego stopniowo wchodziła w ten mecz i z biegiem czasu przejmowała inicjatywę, nie oddając jej już do końca meczu. Może jeszcze w ostatnich 10. minutach goście nieco przycisnęli, czego efektem była kontrowersyjna sytuacja z ręką Morgana, lecz nie ma co ukrywać, że piłkarze Leicester do ostatniego gwizdka arbitra grali z zimną krwią, inteligentnie i konsekwentnie realizowali plan taktyczny włoskiego managera. Naturalnie niesmak pozostaje po minimalnym spalonym Vardy'ego, co umniejsza pięknej bramce Okazakiego oraz trzem punktom zdobytym przez Lisy. Inna sprawa, że drużyna ta znowu wygrała i... kto wie. Może uczyniła kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”