Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 4

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 03 mar 2012, 15:48

poza Suarezem tam nikt chyba nie potrafi jak kopnac i biegnac


Ostatnio i Suarez gra coraz słabiej, dzisiaj poza jedną akcją w której minął 3/4 zawodników nie pokazał nic nadzwyczajnego.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 324

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 03 mar 2012, 15:48

Co za frajerstwo ze strony Poolu, najpierw Adam zamiast podac do Hendersona na sam na sam woli krecic koleczka ala Xavi, a potem Reina zostawia metr wolny na krotkim slupku :lol: Ale dobrze, Liverpool w LM nikomu niepotrzebny.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 03 mar 2012, 15:49

Piękny wynik dla Arsenalu, choć trzeba przyznać, że sporo mieli farta. Van Persie to klasa sama w sobie. Druga bramka naprawdę świetna. Podobna do tej z Evertonem w pewnym sensie. No i oczywiście Szczęsny. Bronił rewelacyjnie w pierwszej połowie. Gdyby nie Kościelny to miałby czyste konto na które sobie zapracował. Swoją drogą Kościelny uderzył jak fieldy w haxie - z fałszu po krótkim słupku i nie do obrony.

A i jeszcze jedno. Co z Artetą? Widziałem jak go znosza na noszach i sędzia doliczył 8 minut więc zakładam, że to przez jego kontuzje. A sam nie widziałem, bo miałem pewne problemy z transmisją. Chyba jeszcze miał maskę tlenową na twarzy.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 mar 2012, 15:49

sigane pepe pisze:Gdyby nie Van Persie... Eh, strasznie słaby jest ten Arsenal. Masakrycznie szczesliwe zwyciestwo. W drugiej polowie grali troche lepiej, ale i tak wygrana powinna nalezec do Liverpoolu.
Owszem, Arsenal miał mase szczęścia. Aczkolwiek słabo to gra Liverpool. Zero pomysłu, drwale. LFC wyglądało lepiej, bo stosują świetny pressing, ale tylko to im wychodzi.

Robin, Szczęsny i Song. :pijemy:

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 03 mar 2012, 15:49

Ten koleś jest niesamowity. RvP + Szczęsny to jest 70% tej drużyny.

Ważne ze Arsenal wygrał i zwiekszył szanse na pierwszą czwórkę.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 03 mar 2012, 15:49

Piękna bramka van Persiego, to trzeba przyznać. Bezapelacyjnie najlepszy napastnik w lidze. Nikt nie może się z nim równać.

Liverpool przegrał to na własne życzenie. Downing zjebał świetną akcję, Kelly nie trafił w piłkę w stuprocentowej sytuacji. Szkoda tego meczu, bo jednoznacznie przekreśla szanse Liverpoolu na pierwszą czwórkę.

Reina mógł się lepiej zachować przy tej bramce.

No i mam nadzieję, że z Artetą będzie wszystko ok.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 mar 2012, 15:50

Suarez potrafi przyjac kiwnac zagrac na klepe- to mu zostawiam.Downingy Hendersony i Adamy sa straszni...

Wojtek dzisaj wspaniale bronił trzeba mu to zostawic

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22075
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 mar 2012, 15:51

chciałbym zauważyć, że Liverpool w meczach z Arsenalem strzelił w tym sezonie tylko 1 bramkę, zaś Arsenal załadował ich aż 4 :boruta:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 03 mar 2012, 15:52

Aha, jeszcze jedno - był karny.

Sztab medyczny Arsenalu to banda nieudaczników. Diaby wchodzi na boisko po długiej kontuzji bez rozgrzewki (!) i kończy swój udział po kilkudziesięciu minutach. Brawo.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 mar 2012, 15:54

Masz jakas powtorke? Bo ja widzialem Suareza lecacego do gory km przed Szczesnym.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22075
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 mar 2012, 15:55

Daaaamian pisze:Aha, jeszcze jedno - był karny.
Owszem, wszyscy widzieli że był.

Czy słusznie podyktowany to już inna sprawa ^^

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 03 mar 2012, 15:58

Mega szczęśliwe zwycięstwo, ale okupione stratami. Z Artetą nie wyglądało to najlepiej, Diaby dostał wędkę, a grał nieźle, więc też coś musiało się wydarzyć. O Robinie chyba nie ma co pisać, wszystko zostało już powiedziane.
Kilka słów odnośnie Liverpoolu. Jak grają Hendersony i Downingi wszyscy widzą. Nie rozumiem natomiast czemu Bellamy przesiaduje na ławce, nie ja jeden chyba. Co ma w głowie Dalglish, że trzyma go w rezerwie ciągle, wie chyba tylko on sam.
Dzisiaj gospodarze mogą mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Mogli strzelić z trzy gole do przerwy i byłoby po meczu. Bramka na 2:1 to klasyka - ile takich podań odnotował w tym sezonie Song? Metol wspomniał o meczu z Evertonem, ale było ich o wiele więcej. Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby przed meczem trener nie uczulał stoperów na takie zagranie, ale jednak.
Dawno nie widziałem tak szczęśliwie wygranego meczu. Liverpool sfrajerzył się na całego.
Osobne słowo dla sędziego. Karny karnym, ale pobłażliwy był dziś dla gospodarzy. Adam powinien zobaczyć żółtko za taktyczny faul przy naszej kontrze, drugie żółtko bezsprzecznie powinien obejrzeć Kuyt za pyskówkę z liniowym - jego reakcja zdecydowanie przesadzona. Momentami można było odnieść wrażenie, że jakoś mniej nas lubi. Skrzywdzić raczej nie skrzywdził, ale zniesmaczył.
:pijemy:

red85

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 03 mar 2012, 15:59

A mnie się wydaje podobnie jak Arkowi. Chyba, że przegapiłem powtórkę z jakiegoś ujęcia, na którym było widać więcej.

Ogólnie to nawet jakoś specjalnie zadowolony z tego wyniku nie jestem. Zaczynam się bać, że mogą KD wypieprzyć, co byłoby z mojej perspektywy najgorszym wyjściem :lol:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 mar 2012, 16:02

red85 pisze: Zaczynam się bać, że mogą KD wypieprzyć, co byłoby z mojej perspektywy najgorszym wyjściem :lol:
A ja że zostawią Wengera. :lol:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool FC - Arsenal FC (03.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 mar 2012, 16:04

Ja jestem zaslepionie z nienawisci do kogo? Do LIverpoolu? :mrgreen:

Prosiłem tylko o dokładna powtorke zdarzenia, ja wiem tylko ze gdyby takie cos spotkało gracza MU to arus by znalazl 10 argumentow ze karnego nie było.
Prosze tylko o dokładna powtorke bo o tym jak zachowuje sie łydka nawet nie bede komentowal.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”