Leicester City - Strona 5

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 15 mar 2016, 10:26

Leicester jako jedyna druzyna w PL prezentuje konsekwencje, slrupulatnosc i regularnosc na poziomie przyslego mistrza. Niech wygraja ten tytul.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 mar 2016, 10:31

Jeden strzał w światło bramki i gol oraz wygrana 1:0. To nie był łatwy mecz, ale wygrali to. Tak się wygrywa mistrzostwo.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 03 kwie 2016, 16:32

Leicester City - Southampton 1:0

początek spotkania to bardzo zachowawcza postawa Świętych, którzy oddali piłkę gospodarzom i wyczekiwali na odpowiedni moment do ataku. Lisy nie najlepiej się czuły w tym ataku pozycyjnym i przez pierwsze pół godziny nie narodziło się żadne poważniejsze zagrożenie pod bramką Forstera. Zespół Koemana był cierpliwy i w końcu doczekał się swoich szans, aktywny był Graziano Pellè, aczkolwiek on dzisiaj częściej podawał do partnerów, niż samemu próbował zaskoczyć bramkarza Leicester, a ponadto, znakomitą okazję Mané, który mając przed sobą tylko Simpsona, trafił w rękę obrońcy Lisów zamiast skierować piłkę do siatki bramki pozbawionej Schmeichela. Sam Duńczyk niewiele później wykazał się zdolnościami bronienia po zaskakująco niebezpiecznym uderzeniu z dalszej odległości autorstwa José Fonte. Nie przywykliśmy do strzałów z dystansu w wykonaniu Portugalczyka, zatem kapitan Świętych pozytywnie zaimponował. Na 1:0 trafił Morgan, a drugą połowę od ataków tym razem rozpoczęli przyjezdni, którzy na blisko kwadrans przycisnęli gospodarzy i szukali szansy na gola. Momentami było gorąco, ale z drugiej strony brakowało jakichś klarownych szans na zaskoczenie Schmeichela. Co innego Lisy, które próbowały podwyższyć, ale Vardy znowu zalicza nieskuteczny występ, a np. Ulloa w kluczowych momentach wykazał dużo nieporadności i niezgrabnie przyjmował piłkę bądź wdawał się w nieudany drybling. Forstera sprawdził nawet jego kompan Fonte, który był o krok od wspaniałego, efektownego samobója. Myślę, że dzisiaj w Southampton zawiódł przede wszystkim środek pola. Wanyama spowalniał wiele akcji, podobnie nie najlepiej czyścił Steven Davis i z tego boju w centrum pola zwycięsko wychodzą Drinkwater oraz niezawodny Kanté. Cóż, niezwykle ważne punkty dla drużyny Ranieriego, która pokazała, że potrafi wykorzystywać potknięcia rywali i wobec wczorajszego remisu Tottenhamu, odskoczyła Kogutom na dwa "oczka".

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 03 kwie 2016, 16:35

6 meczy do konca i 7 punktow przewagi nad Spurs. Nie moga tego spieprzyc. :brawo:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 kwie 2016, 17:19

ozob pisze: 6 meczy do konca i 7 punktow przewagi nad Spurs. Nie moga tego spieprzyc. :brawo:
Mało tego, w następnej kolejce Arsenal gra arcytrudny mecz wyjazdowy z West Ham, Tottenham będzie się mierzył z MU, a Leicester gra z Sunderlandem - przewaga może się jeszcze powiększyć.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11691
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 06 kwie 2016, 20:11

Now, we make a lot of clean sheets. A dozen clean sheets after the pizza, in fact. I think this is no coincidence.
Ranieri :P

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 17 kwie 2016, 16:33

Leicester City - West Ham United 2:2

przez większość część spotkania wydawało się, że Lisy zgarną kolejne trzy punkty, ale ostatecznie tylko remisują na King Power Stadium i już jutro przewaga nad Tottenhamem może stopnieć do pięciu punktów, co teoretycznie powinno spotęgować presję ciążącą na drużynie Ranieriego, aczkolwiek myślę, że po trafieniu Ulloi raczej nic u Lisów nie zostanie naruszone i dalej będą z zimną krwią przystępować do ligowych wyzwań. Pierwszy gol w dzisiejszym spotkaniu mógł paść już w 2. minucie, lecz dwa słupki uratowały Schmeichela przed stratą bramki. Generalnie trzeba oddać Młotom to, że z liderem ligi zagrały bez kompleksów i nawet po trafieniu Vardy'ego, zespół Bilicia konsekwentnie szukał szansy na pokonanie duńskiego bramkarza. Dlatego z jednej strony mogła się podobać postawa gospodarzy, którzy wyprowadzali zabójcze kontrataki i gdyby nie nieporadność Drinkwatera w jednym z nich, gdy spartaczył kapitalnie zapowiadającą się akcję, wynik mógł być wyższy, a z drugiej warto docenić grę West Hamu. Zapewne widowisko miało podstawy, aby być jeszcze lepsze, lecz niektórzy zawodnicy z londyńskiej ekipy na wyższy poziom wskoczyli dopiero w drugiej połowie. Np. Antonio, który w pierwszych trzech kwadransach głównie tracił piłkę bądź niedokładnie podawał, zaś po przerwie skutecznie przeprowadzał szarże prawym skrzydłem, czego zwieńczeniem była przebojowa akcja i zagranie w pole karne, po którym prowadzenie dla Londyńczyków zdobył Cresswell. Ze słabszych zawodników należy mieć na uwadze bez wątpienia Mahreza, który wykazał się jedynie znakomitym zagraniem do Kantégo, w efekcie kluczowym w kwestii powodzenia kontrataku Leicester, słabiej też grał wspomniany Drinkwater, natomiast Vardy, pomimo gola, irytował przesadną agresją (co notabene nie jest u niego nowością). Odnośnie dzisiejszych kontrowersji, to w starciu Ogbonny z Vardy'm nie podyktowałbym jedenastki, ale tym samym nie karał reprezentanta Anglii. Rzut karny dla Lisów należał się po faulu na Hutchie, natomiast zagranie Carrolla było zgodne z przepisami, tj. jestem wyznawcą takiej walki bark w bark i w tym przypadku wskazanie na jedenasty metr "szesnastki" Młotów gospodarzom się nie należało, ale najwidoczniej Jonathan Moss postanowił naprawić swój błąd w mającej chwilę wcześniej miejsce sytuacji z Huthem.

Coroys
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 19 kwie 2016, 22:31
Reputacja: 0

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Coroys » 22 kwie 2016, 16:07

leicester-city.pl dobra stronka

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 kwie 2016, 16:13

Szczerze to średni pomysł na spam. Mógłbyś wcześniej napisać coś konstruktywnego, dać się poznać z dobrej strony, wtedy pewnie więcej ludzi weszłoby na tę stronę.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 22 kwie 2016, 19:19

Może będziemy usuwać tego typu posty? Zaburzają ciąg postów i dyskusji.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 24 kwie 2016, 19:55

Leicester City - Swansea City 4:0

przez pierwsze 10. minut gospodarze nie przeprowadzili żadnej obiecującej akcji i były podstawy, aby myśleć, że to nie będzie łatwa przeprawa dla Lisów. Ashley Williams jednak pomógł i był to szybki punkt kulminacyjny, albowiem worek z bramki został rozwinięty. Absencja Vardy'ego właściwie nie została odczuta, ale przecież w miejscu Anglika wystąpił Ulloa, najlepszy strzelec tej drużyny z zeszłego sezonu. Tak myślę, że abstrahując od udanej współpracy Vardy'ego z Okazakim, to Ranieri mógłby częściej wystawiać Argentyńczyka, który wydaje się być zwrotniejszym, lepszym wyszkolonym technicznie zawodnikiem, również lepiej radzi sobie w walce powietrznej. Doceniam Okazakiego, ale jednak liczbami nie zachwyca i zwłaszcza w kontekście następnego sezonu należałoby pomyśleć nad nowym nazwiskiem. Jasne, zwycięskiego składu się nie zmienia, jednak Okazaki wydaje się być pierwszym, który ponad obecny poziom już nie wyskoczy.

Wracając do meczu, to Łabędzie przycisnęły rywala tuż po przerwie i może gdyby w ciągu pierwszych 15. minut po powrocie na boisko, padła bramka kontaktowa, to doczekalibyśmy się emocji, a tak jedyną tajemnicą pozostawało to, jak wysoko wygrają Lisy. Zresztą jakby nie patrzeć Swansea poza jednym strzałem z rzutu wolnego, nie zagroziło specjalnie Schmeichelowi i duński golkiper przez większość część meczu mógł być spokojny.

To, co warto docenić u Ranieriego, to trafnie przeprowadzone zmiany. Pewnie wielu z nas liczyło na wejście Wasilewskiego (np. przy 3:0 mógłby wzmocnić obronę, aby bezpiecznie skończyć z "czystym" kontem, a była również szansa na korektę w składzie, gdy urazu nabawił się Ulloa), ale wejście Demaraia Graya oraz Andy'ego Kinga tylko dodatkowo napędziło Lisy. Zwłaszcza postawa Graya może cieszyć, chłopaczek przeprowadził kapitalny rajd i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie zmiennikiem dla któregoś ze skrzydłowych, albowiem Gray radzi sobie zarówno na lewej, jak i prawej stronie boiska.

Lisy coraz bliżej mistrzostwa, dzisiaj pokazały kawałek niezłej piłki, a mogło być wyżej, gdyby nie znakomicie interweniujący Łukasz Fabiański.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 24 kwie 2016, 22:58

cos wczoraj gadali w meczu barcelony ze sportingiem gijon ze lisy juz kupili pierwszego zawodnika,obronce luisa hernandeza ze sportingu.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 01 maja 2016, 17:18

Manchester United - Leicester City 1:1

zdobycie mistrzowskiego tytułu na Old Trafford? Brzmi nieźle i zapewne z taką myślą do dzisiejszego spotkania podeszli podopieczni Claudio Ranieriego, którzy w przypadku wygranej, staliby się najlepszą drużyną Premier League w sezonie 2015/2016. Ostatecznie w Teatrze Marzeń doszło do podziału punktów.

Początek rywalizacji ze wskazaniem na gospodarzy, którzy narzucili Lisom szybkie tempo gry, stosując bardzo wysoki pressing i starając się jak najdłużej utrzymywać piłkę po stronie rywala. Drużyna z King Power Stadium rzadko kiedy była w stanie opuścić własną połowę i trafienie Martiala było idealnym podsumowaniem znakomitego wejścia w dzisiejszy bój przez ekipę gospodarzy. Podwyższenie rezultatu mogło nastąpić relatywnie szybko, ale Schmeichel w iście mistrzowski sposób wyjął uderzenie Lingarda. Bałem się, że mecz stanie się jednostronny, lecz nawoływanie do walki i niezamartwianie się, które wykazali Ranieri oraz Morgan, przyniosło pozytywne dla Lisków skutki. Trafienie wyrównujące to potwierdzenie tego, z jak dużymi problemami borykały się dzisiaj Czerwone Diabły w walce powietrznej. Zwłaszcza Rojo zawodził na całej linii, zupełnie odpuszczając krycie przy Morganie, przez co Jamajczyk mógł zejść na przerwę z dwoma golami.

O ile pierwsza połowa odbyła się pod dominacją United, tak w drugim zestawie trzech kwadransów, inicjatywa leżała po stronie potencjalnego mistrza Anglii. Do momentu strzału Lingarda, po którym piłkę ze stoickim spokojem złapał Schmeichel, gospodarze niczego nie zaprezentowali. To Lisy miały posiadanie piłki, to one próbowały zaskoczyć de Geę. Najpierw po raz kolejny do sytuacji strzeleckiej doszedł Morgan, później z dystansu próbował niewidoczny dzisiaj Mahrez, a finalnie drogę do bramki chciał znaleźć również Ulloa. Po 70. minucie gra się nieco wyrównała, jakby Manchester zdał sobie sprawę, że remis niemalże oznacza brak Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie i ruszył do przodu. Inna sprawa, że nie było za bardzo kim. Rooney dobrze grał w obronie oraz wyprowadził kilka kontr, lecz poza tym niewiele było z niego pożytku. Martial znowu obok partnerów, Lingard niby aktywny, ale w pierwszej połowie prezentował się znacznie lepiej. Rashford zupełne zero, a zmiennicy chyba nie dali pożądanego efektu. Zwłaszcza Mata, ponieważ to jeszcze Depayowi należałoby przyklasnąć za wywalczenie rzutu karnego, którego Michael Oliver niesłusznie nie podyktował.

Ze słabszych momentów to na pewno krótki, ale intensywny, okres "kopaniny" pod polem karnym Lisów, mający miejsce jeszcze w pierwszej połowie. Goście niefortunnie próbowali wybić piłkę przed siebie, a ostatecznie wznosili ją do góry, tzw. "świecą". Wyglądało to bardzo nieporadnie i potencjalnemu mistrzowi Anglii z pewnością nie przystoi. Z kolei Michael Carrick zarobił bardzo śmieszną żółtą kartkę, tj. jego zachowanie wywołało u mnie lekki uśmieszek. Najpierw kozacko przepuścił piłkę między nogami, gubiąc tym samym Okazakiego, a za chwilę przez ten numer musiał ratować się wślizgiem przed stratą futbolówki i zaniechaniu kontry z możliwym efektem bramkowym.

Cóż, 1:1 i jeżeli jutro Chelsea się postara, to Ranieri sięgnie z Lisami po sensacyjne mistrzostwo kraju.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 02 maja 2016, 23:13

Posypuje głowę popiołem,bo 3/4 sezonu(jak nie więcej) wieściłem iż chłopy spuchną a jednak dopięli swego i są mistrzami Anglii.Życzę utrzymania kadry,namieszania w Lidze Misztrzów i wicemajstra za rok,wiadomo za kim :wink:

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Leicester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 02 maja 2016, 23:23

A 10 miesięcy temu było tak
https://twitter.com/GaryLineker/status/ ... 6303598592
:P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”