Manchester United - Arsenal Londyn 17.09.2006 - Strona 7

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 17 wrz 2006, 23:06

Rossi pisze:Chłopaki ten tydzien jest wasz ja sie pojawie dopiero w sobote po meczu AFC i wtedy pogadamy a teraz zostaje wam sama rozkosz i rozpływanie sie nad Arsenalem który w 4 meczach zdobył 5 punktów i stosunek bramk...

Zapraszamy, zobaczymy jaka bedziesz mial mina jak zobaczysz wynik
:o Zapewne sie nie pojawisz... I co z tego ze mamy 5 pkt. w 4 meczach :?: Nie martw sie, za 5 kolejek zamienimy sie miejscami 8)

Awatar użytkownika
Juan
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 08 cze 2006, 14:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Północny Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juan » 18 wrz 2006, 10:13

tak gra dobrze i wali głową w mur czyli klepka na polu karnym rywali i tak ciągle. Z MU zagrali dobrze bo mieli doczynienia z druzyną która gra otwarta piłke wątpie czy poza Chelsea i Liverpoolem ktotoś bedzie szedł na wymiane ciosów z AFC a wiemy jak to się koniczy gdy Arsenal przejmuje całkowicie incjatywe( Aston Villa,Man City,Boro)

Jako nowicjusz streszcze się, bom stremowany. I tylko jedną uwagę napiszę, ale to pewnie przez pomyłkę napisałeś. Tak jak z tym MU na czele (czole?). Mianowicie z tego co tu napisałeś wynika, że w lidze są 3 zespoły, które mogą z Arsenalem zagrac otwarty futbol. Ok Twoja interpretacja, ale czy to co w niedzielę grał Mu to był otwarty futbol? Chyba, że podobnie jak z tym czołem masz na myśli otwarty od tyłu :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 18 wrz 2006, 13:12

Warto jeszcze dodać, że podczas wczorajszego meczu padł wynik Premireship pod względem ilosci kibiców na stadionie - ponad 75 tys.

Wypada także podkreslić świetne zachowanie po gwizdku Gallasa :D który chyba jako jedyny z naszych podbiegł do naszego sektora i się cieszył jakbyśmy mistrza zdobyli :lol:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 19 wrz 2006, 11:50

Blech, nie było mnie kilka w domu, wracam a tu 0:1 na OT z Arsenalem :P
Obejrzałem sobie powtórkę tego meczu i wynik faktycznie odzwierciedla to co działo się na boisku. Wypada pogratulować Kanonierom bo zagrali bez 2 kluczowych piłkarzy i dali radę. U nas zabrakło tylko Giggsa i już mielismy problem. Taka porażka przeszłaby lżej gdybyśmy przegrali na Emirates a tu taki psikus na przebudowanym OT. Radość kibiców The Gunners uzasadniona ale też nie ma juz co stawiac Arsenal przed MU w tym sezonie. Rok temu pokonaliśmy Chelsea u siebie, zapanowała euforia ale w przekroju sezonu nie było wątpliwości, że Niebiescy byli po prostu lepsi co udowodnili na SB.

Co do meczu to juz praktycznie zostało powiedziane. Kilku piłkarzy zawiodło na całej lini, zawiódł moim zdaniem też Ferguson bo ustawienie środka mimo wszystko zbyt zachowawcze. Scholes w meczu z Celticiem grał bardziej jako CMF/DMF aniżeli AMF, jesli dodamy, że dostał Fletchera na skrzydle, który jakby nie patrzeć wolał neutralizować niz cokolwiek konstruować i O'shea, który jest już typowym(no nie bardzo typowym bo urodził się obrońcą) to widać, że Fergie chciał przede wszystkim zablokować środek pola rywala co nie bardzo się udało. A bramkę zawalił ten, który obok Roo miał pociągnąć drużynę czyli Ronaldo..

Takie mecze czy to w LM czy w lidze to inna bajka niż zwykłe spotkania ligowe. Inna motywacja, inne nastawienie, trenerskie szachy. W niedzielę tę partię wygrał Wenger. Potrafi wyciągać wnioski bo w ostatnich latach z Arsenalem to my byliśmy górą żeby przypomniec te słynne 4:2 na Highbury czy to, że ostatnią bramkę(nie licząc tej Adebayora) Kanonierzy na OT 4 sezony temu a Arsenal pokonał MU (przed niedzielnym meczem) po raz ostatni w 2004 w meczu o Tarczę Wspólnoty. Mimo wszystko Francuz wyciągnął odpowiednie wnioski i pomimo osłabień świetnie ustawił zespół i zmotywował w taki sposób że udało im się wygrać. Szacunek.

Nie jest powiedziane, że w nastepnej kolejce Arsenal znowu nie zawiedzie i nie puści z dymem kolejnej setki kuponów przegrywając czy remisując u siebie. Tak jak napisałem powyżej takie widowiska to inna historia. Otoczka i gra psychologiczna tydzień wcześniej. W takich meczach nawet beznadziejnie grający Real może się zmotywować i pokonać Barcę, by potem znowu przegrywać ze średniakami.

CFC po swojemu 1:0 z Liverpoolem i wyścig o mistrza znowu zaczyna się od początku. Czy Arsenal też się włączy? Zobaczymy za 4-5 kolejek, wtedy tabela powinna się juz odpowiednio ukształtować.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 wrz 2006, 12:05

Morrow pisze:Takie mecze czy to w LM czy w lidze to inna bajka niż zwykłe spotkania ligowe. Inna motywacja, inne nastawienie, trenerskie szachy. W niedzielę tę partię wygrał Wenger. Potrafi wyciągać wnioski bo w ostatnich latach z Arsenalem to my byliśmy górą żeby przypomniec te słynne 4:2 na Highbury czy to, że ostatnią bramkę(nie licząc tej Adebayora) Kanonierzy na OT 4 sezony temu a Arsenal pokonał MU (przed niedzielnym meczem) po raz ostatni w 2004 w meczu o Tarczę Wspólnoty
wszystko się zgadza, pragne tylko przypomnieć, że kiedy my zamierzaliśmy po raz 50 z rzedu nie przegrać - pan M. Reily odebrał nam pkt w sposób bezczelny :?
Przed niedzielnym meczem rywalizacja pomiędzy Arsenalem i ManU [za czasów obu obecnych trenerów] szła łeb w łeb - teraz to Wenger wyszedł na prowadzenie :D teraz pora aby poprawić ogólny bilans spotkań.
Morrow pisze:Nie jest powiedziane, że w nastepnej kolejce Arsenal znowu nie zawiedzie i nie puści z dymem kolejnej setki kuponów przegrywając czy remisując u siebie
IMO nie ma takiej opcji, gramy u siebie z Sheffield :lol: to muszą być 3 pkt, choć prawdopodobnie zagra Titi - a z nim w skałdzie jeszcz enie wygraliśmy w tym sezonie :P

Awatar użytkownika
Juan
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 08 cze 2006, 14:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Północny Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juan » 19 wrz 2006, 12:58

IMO nie ma takiej opcji, gramy u siebie z Sheffield to muszą być 3 pkt, choć prawdopodobnie zagra Titi - a z nim w skałdzie jeszcz enie wygraliśmy w tym sezonie
Z pewnością będzie to wielkie osłabienie:). W sobote bezapelacyjnie trzeba wygrać, koniec głupich strat. Wg mnie i tak nie jest źle, bo niebiescy stracili też punkty z ogórkami, strach pomyślec, co by było gdyby nie tracili punktów...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 19 wrz 2006, 15:16

fieldy pisze:wszystko się zgadza, pragne tylko przypomnieć, że kiedy my zamierzaliśmy po raz 50 z rzedu nie przegrać - pan M. Reily odebrał nam pkt w sposób bezczelny

masz na myśli tę wymuszoną przez Rooneya '11'? Jeśli tak to pragnę tylko przypomnieć, że było wtedy 2:0 dla MU i Diabełki zasłużyły na zwycięstwo.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 wrz 2006, 16:15

Morrow pisze:masz na myśli tę wymuszoną przez Rooneya '11'? Jeśli tak to pragnę tylko przypomnieć, że było wtedy 2:0 dla MU i Diabełki zasłużyły na zwycięstwo.
graliscie lepiej w drugiej połwie, ale my graliśmy lepiej w pierwszej, mecz był raczej wyrównany, Reily podarował wam karnego, po którym objęliście prowadzenie, druga bramka padła na sekundy przed końcem meczu i wynikała nie z naszej słabej dyspozycji, tylko z faktu, ze goniliśmy wynik i musieliśmy sie odkryć w końcówce.
Nie zmienia to faktu, ze Wenger ma lepszy bilans :lol:

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ATI » 20 wrz 2006, 8:51

fieldy pisze:Nie zmienia to faktu, ze Wenger ma lepszy bilans

Nie zmienia to również faktu, że Manchester United jest najlepszą drużyną w Anglii od kiedy istnieje Premiership. :mike:

Teraz pora na kibica Liverpoolu :lol:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 20 wrz 2006, 9:01

ATI pisze:Nie zmienia to również faktu, że Manchester United jest najlepszą drużyną w Anglii od kiedy istnieje Premiership.
Po czym wnosisz :>

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ATI » 20 wrz 2006, 16:22

duch99 pisze:Po czym wnosisz

Kiedyś widziałem takie statystyki. Jak gdzieś znajde to pokaże. Za Manchesterem United plasuje się właśnie Arsenal. Ale jedynie Diabły zdobyły ponad 1000 bramek :P .

Choć wystarczy spojrzeć, że Premiership istnieje od 92/93.

1993 - Manchester United

1994 - Manchester United


1995 - Blackburn Rovers

1996 - Manchester United

1997 - Manchester United


1998 - Arsenal Londyn

1999 - Manchester United

2000 - Manchester United

2001 - Manchester United


2002 - Arsenal Londyn

2003 - Manchester United

2004 - Arsenal Londyn

2005 - Chelsea Londyn

2006 - Chelsea Londyn


ManU 8 razy najlepsze, Arsenal 3. :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 wrz 2006, 17:01

ATI pisze:ManU 8 razy najlepsze, Arsenal 3.
żyj sobie historią, może zapominsz o stylu w jakim przegraliscie

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ATI » 20 wrz 2006, 17:47

fieldy pisze:żyj sobie historią, może zapominsz o stylu w jakim przegraliscie


Dla mnie to był to wyrównany mecz. Z tą różnicą, że strzały Arsenalu szły w światło bramki, a ManU obok oprócz strzału Crisa w Lehmana głowe i Ole pod sam koniec.


Tobie za to ostatni mecz moze pozwoli zapomnieć o zdobyczy punktowej Arsenalu w tym sezonie. :lol:

Do zobaczenia na Fly Emirates :twisted:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 wrz 2006, 17:51

ATI pisze:Tobie za to ostatni mecz moze pozwoli zapomnieć o zdobyczy punktowej Arsenalu w tym sezonie.
czyżbyś pił do ilosci punktów jakie zdobyliśmy ?
mamy mecz zaległy, jeśli go wygrany [z Wigan] to będziemy tracić do was tylko 4 pkt - a przeciez gramy jeszcze z wami na Emiarates
ATI pisze:Dla mnie to był to wyrównany mecz. Z tą różnicą, że strzały Arsenalu szły w światło bramki, a ManU obok oprócz strzału Crisa w Lehmana głowe i Ole pod sam koniec.
a nie widziałeś róznicy w podejściu do meczu ? nie zauważyłeś, ze niektórym waszym piłkarzom biegać i walcyzć się nie chciało ?

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ATI » 20 wrz 2006, 17:56

fieldy pisze:a przeciez gramy jeszcze z wami na Emiarates

Co nie oznacza, że z tamtąd MU nie wywiezie 3 punktów :twisted: .


fieldy pisze:a nie widziałeś róznicy w podejściu do meczu ? nie zauważyłeś, ze niektórym waszym piłkarzom biegać i walcyzć się nie chciało ?
Tu akurat winy upatruje w zestawieniu naszej kadry. Nie sądzę, że Carrick czy Ole byli na tyle słabi kondycyjnie, żeby wejść dopiero na ostatnie 15 minut. Poza tym mam wrażenie, że Arsenal zwyciężył z jednego powodu. Obie drużyny grają piłkę ofensywną i atrakcyjną dla oka. W meczu nie było szachów. Wygrał po prostu lepszy w danym dniu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”