Siłownia - Kulturystyka - Strona 8

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 06 sty 2008, 21:37

Berele Lewartow pisze:No podziwam. Wpierdalać tuńczyka dwa razy dziennie, to nie lada wyczyn. Ale ok, jeśli to sie tobie podoba i twojej narzyczonej, to mi nic do tego Wink . Pozdrawiam.

To jakaś ironia ? :? :roll:

myhalek_acm pisze:No to chyba kupie se karnet na silownie z basenem Razz

Takie cytaty znalazłem na kilku forach :
Krotkotrwaly nacisk na nasady kosci dlugich stymuluje wzrost, a nie go zatrzymuje.
Ciezka praca(np. tragaza portowego) i niedozywienie moze hamowac ten proces, ale chodzi tu o nacisk dlugotrwaly.
powiem Ci ze nie hamuje, ja kiedys napalony bylem strasznie na kulturystyke bralem duze jak na mozliwosci ciezary i cwiczylem(obciazalem ostro kręgosłup), ale urosłem
to zalezy bardziej od genetyki niz cwiczen na silowni
Ten temat niemal non stop przewija się na łamach forum. Z własnych obserwacji mogę śmiało powiedzieć, że wzrost to wyłącznie sprawa genetyki. Jedni nie robią nic - nie ćwiczą a i tak są niscy. Jeszcze inni trenują na maxymalnych ciężarach i ze wzrostem "nie mają problemów". Tak więc prędzej zatrzymanie procesu wzrostu będzie wynikiem złego sposobu odżywiania aniżeli treningów na siłowni :)

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 07 sty 2008, 17:39

Mimo wszystko, jeśli się jeszcze rośnie to lepiej nie przesadzać z ćwiczeniami mocno obciążającymi kręgosłup.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 07 sty 2008, 18:39

2 razy w tygodniu mamy wf'y na siłowni zimową porą ... chciałbym abyście mi coś polecieli żeby poprawić sylwetkę... no wiecie, nie chce się napier***ić jak arbuz tylko coś takiego lżejszego na początku.

Wiecie jakie to uczucie jak kumple z klasy wyciskają po 70-80 itd a ja stękam przy 30 :/

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marq » 07 sty 2008, 19:02

Wiecie jakie to uczucie jak kumple z klasy wyciskają po 70-80 itd a ja stękam przy 30
Ja wiem. Ale te 30 wyciskasz pewnie dlatego że nigdy nie ćwiczyłeś. Zacznij robić pompki i 3 razy w tygodniu pójdź na siłownie pomachać sztangą a szybko dojdziesz do 70 kilo. Poza tym mogę polecić 6 weidera i podciąganie na drążku - sam na siłownie nie chodzę ale robię własnie pompeczki, drążek, brzuch i macham 10 kilowymi hantlami. Od takich ćwiczeń nigdy nie bedziesz wyglądał jak pudzian ale siły będziesz miał na pewno więcej od tych co żrą ruską metę. :)

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 07 sty 2008, 19:10

Raczej nie, ale możesz przynajmniej żyć w owym przekonaniu.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 07 sty 2008, 19:10

Loczek pisze:Mam kilku znajomych, którzy mają 15 lat i już ćwiczą.
I co to jest za argument? Wybacz, ale jakie ma znaczenie jakich masz znajomych. Ja uważam, że nie chodzi tyle o wiek (nie jestem lekarzem) tylko, o to, że młodym szybko odbija, nie słuchają się, naogląda się taki gazet czy innych filmów i myśli, że to dobre.
Do siłowni trzeba dorosnąć, jak ktoś nie ćwiczył to nie zdaje sobie z tego sprawy.
myhalek_acm pisze:Ale mysalem zeby naprawde troche potrenowac

Mój trener jak ktoś tak mówił, to pytał się (to zwykle byli starsi, więc pracowali) jak chodzi Pan / Pani do pracy to ile dni w tygodniu? 2-3? Chyba 6 prawda. Więc ma Pani / Pan odpowiedz ile trzeba ćwiczyć.

To oczywiście anegdota do określonych przypadków - Ci ludzie raczej ćwiczyli żeby schudnąć. Jednak ja się do stosowałem, przez 2 lata niemal co tydzień 6/7 dni w tygodniu ćwiczeń.
kaczy pisze:Wiecie jakie to uczucie jak kumple z klasy wyciskają po 70-80 itd a ja stękam przy 30

Nie wiecie, my zawsze byliśmy w tej grupie która wyciskała 70-80.
A tak poważnie, to sztanga w żaden sposób nie jest wyznacznikiem ogólnej siły. Denerwuje mnie, albo raczej śmieszy jak ktoś wchodzi na siłownię i jedyne co robi to na sztandze się męczy. bo to nawet trudno czasami nazwać ćwiczeniami. We Wrocławiu chodzę na siłownię gdzie naprawdę wielcy ludzie przychodzą, tacy co to do malucha ich trzeba nogą wpychać. Tylko kładzie się taki na ławeczce i każde jedno podejście robi źle...

Technika, ogólne przygotowanie, wzmocnienie stawów i ścięgien, dopiero później ciężary. Zresztą na podstawie mojej autopsji, śmiało twierdzę, że to nie ciężar się liczy tylko jaką masz technikę. Czasem jedno minimalnie inne ułożenie nadgarstka, uchwyt pod innym kontem, szybkość wykonywania ćwiczenia, daje zupełnie inny efekt.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 07 sty 2008, 19:50

bellus pisze: I co to jest za argument? Wybacz, ale jakie ma znaczenie jakich masz znajomych. Ja uważam, że nie chodzi tyle o wiek (nie jestem lekarzem) tylko, o to, że młodym szybko odbija, nie słuchają się, naogląda się taki gazet czy innych filmów i myśli, że to dobre.
Do siłowni trzeba dorosnąć, jak ktoś nie ćwiczył to nie zdaje sobie z tego sprawy.
Zgadzam sie. Na wlasnym przykladzie sie o tym przekonalem. Majac te 17
lat tak naprawde bardzo latwo jest toba manipulowac. Dopiero bedac pare lat starszy, stwierdzam, ze przestrzeganie "diety" o ktorej czytałem w gazetach było nieporozumieniem, bo w tym wieku tak naprawde nie musisz sie ograniczac, nie mowiac juz o glupocie jaka bylo zazywanie kreatyny i innych suplementow w takim wieku. No, ale przeciez na bledach sie czlowiek uczy, szkoda tylko, ze skutki potrafia byc nieodwracalne.
kaczy pisze:Wiecie jakie to uczucie jak kumple z klasy wyciskają po 70-80 itd a ja stękam przy 30

Szczerze mowiac kiedys przejmowalem sie tym ile "wyciskam", mozna bylo powiedziec, ze byla widoczna nawet pewnego rodzaju rywalizacja pod tym wzgledem na silowni. Dzisiaj mam to gdzies bo liczy sie dla mnie cos innego. 4 lata temu bylem na laweczce silniejszy niz jestem dzisiaj, ale za bardzo mnie to nie martwi. Wieksza wage klade na wyglad sylwetki i staram sie cwiczyc wszystkie miesnie rownomiernie, a nie tylko klatke jak robi wielu poczatkujacych "silaczy". Zreszta silownia to sposob na zycie, a
pojmuja to tylko osoby, ktorzy cwicza od dawna.
bellus pisze: Technika, ogólne przygotowanie, wzmocnienie stawów i ścięgien, dopiero później ciężary. Zresztą na podstawie mojej autopsji, śmiało twierdzę, że to nie ciężar się liczy tylko jaką masz technikę. Czasem jedno minimalnie inne ułożenie nadgarstka, uchwyt pod innym kontem, szybkość wykonywania ćwiczenia, daje zupełnie inny efekt.
Jako prosty przykład mozna podac uchwyt sztangi przy wyciskania na lezaco. 90% nowych osob na silowni robi ten blad, ze naladuje na sztange pelno ciezarkow, bo przeciez nie chca wyjsc na slabych, a nastepnie sztange chwytaja tak wasko, ze tak naprawde to bardziej cwicza triceps niz klatke. A jak powiem mu, ze jesli chce wzmocnic klatke to musi zastosowac szerszy uchwyt to konczy sie na 2 powtorzeniach i braku sily.

Sam dzisiaj duzo wieksza wage przykladam do techniki niz do ciezarkow, ale mysle, ze to kazdemu przychodzi z czasem.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 07 sty 2008, 19:57

Marq pisze:6 weidera i podciąganie na drążku


hehehe ta szóstka to super jest tylko przy pięciu próbach dochodziłam maksymalnie do 10 dnia :/
Drążek też mam na chacie, ale jakoś zapału nie miałem do tej pory i służył bardziej do suszenia ubrań niż do treningu.

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 07 sty 2008, 20:07

Z twoim zapałem to może idz palety przerzucac na magazynie.
Drążek to fajna sprawa, gdybym mógł takowy u siebie założyć nie wychodziłby z uzytku :wink: . Zacznij troche pompować(najlepsze bo ogólno-rozwojowe) seriami przynajmiej 3 serie po 20 i potem coraz wiecej. Albo kup sobie sauna soluszyn.

Awatar użytkownika
Danielinho90
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 283
Rejestracja: 31 maja 2006, 22:14
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Danielinho90 » 07 sty 2008, 21:23

kaczy pisze:hehehe ta szóstka to super jest tylko przy pięciu próbach dochodziłam maksymalnie do 10 dnia Confused


:lol:

Ja najwiecej wzielem na razie 25 kg. pewnie jest to malo ale przyznam sie ze nie dalem rady wziac wiecej a nei cwiczylem w ogole. Strasznie sie gibala mi sztanga i wollalem nie brac wiecej.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 sty 2008, 2:12

Ja najwiecej wzielem na razie 25 kg. pewnie jest to malo ale przyznam sie ze nie dalem rady wziac wiecej a nei cwiczylem w ogole. Strasznie sie gibala mi sztanga i wollalem nie brac wiecej.

W Twoim wieku to zaczynałbym od jakiś lekkich hantli i pompek.
mistyk pisze:Dopiero bedac pare lat starszy, stwierdzam, ze przestrzeganie "diety" o ktorej czytałem w gazetach było nieporozumieniem, bo w tym wieku tak naprawde nie musisz sie ograniczac, nie mowiac juz o glupocie jaka bylo zazywanie kreatyny i innych suplementow w takim wieku.

Ja mam właśnie zamiar ruszyć dupsko na siłownię. Chodzi mi o regularny trening. Chcę wziąć http://www.muscletech.com/products/masstech/ Mąż mojej kuzynki mi tak radzi. :wink:

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 08 sty 2008, 10:38

Ja mam właśnie zamiar ruszyć dupsko na siłownię. Chodzi mi o regularny trening. Chcę wziąć http://www.muscletech.com/products/masstech/ Mąż mojej kuzynki mi tak radzi. Wink


No odżywka miażdży.Tylko nie zapominaj, że suplement to uzupełnienie diety. Samym suplem mięśni nie zrobisz :wink:

Awatar użytkownika
baziu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1757
Rejestracja: 02 lut 2006, 22:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ostr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: baziu » 08 sty 2008, 22:12

No ja mam jedno pytanko.

Wicna tu ktoś guarane?
Nie jest to żadna odżywka ale środek wspomagający na siłowni(i nie tylko) jeśli chodzi o wydolność itp.

:roll:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 sty 2008, 22:28

Odzywka rzeczywiscie wyglada na porządną, ale ten cytat mnie rozwalil:

"Mass-Tech can help you pack on muscle where it counts most – your chest and arms" :p

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 08 sty 2008, 22:36

Ja czasem piję takie są tymbarki z guaraną, ale to tak jak jestem zmęczony rano - niewyspany to czasem się napiję (nie pijam redbull i tym podobnych) to w miarę działa. Guarana to środek podobny do kofeiny.

Co do tej odżywki, mój trener stosował preparaty tej firmy i twierdził, że są najlepsze. Ja sam nie stosowałem nigdy niczego więc się nie wypowiem w tym względzie.
Zadam Ci tylko guru pytanie: po co od razu zaczynać z odżywką?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”