No i po wyścigu. Jak zwykle na tym torze było dużo emocji /dlatego lubię wyścig w Spa/
Kimi wygrał, chociaż po tym co stało się z Schumacherem, a potem Juanem Pablo miałam poważne obawy, czy aby na pewno sobie poradzi. Na szczęście udało się zwyciężyć bez większych problemów, czy błędów
Drugi był Alonso, który nie forsował się ani przez chwilę /chociaż ciekawa walka była z dublowanym Klienem
No, ale cóż - cały czas mam nadzieję, że spełnią się słowa 'jeszcze tego lata, jeszcze tego lata, Kimi będzie Mistrzem Świata'











