Bieganie - Strona 2

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 17 sie 2016, 21:34

Pomóżcie. :( Nadadzą się do biegania po asfalcie? Na gwałt potrzebuję nowych.
https://1but.pl/adidas-cc_experience_tr ... 2346-95739#

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 17 sie 2016, 22:35

Zależy czy masz pronacje czy supinacje stopy, bo to są buty całoroczne czyli mają kształt wkładki neutralny.
Wejdź do wanny, zmocz nogi i postaw stopy na kartce papieru, wyjdzie Ci ułożenie stóp i na tej podstawie dobieraj buty.

Obrazek

Te buty, które wkleiłes nadają sie do biegania ogólnie na wszystkich powierzchniach. Jeśli szukasz czegoś tylko do asfaltu to powinny być to buty o dużej amortyzacji.
Asics ma świetny wybór butów do biegania, z odpowiednimi wkładkami.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 17 sie 2016, 22:42

Mam neutralną. Kupiłem ostatecznie Asics GEL ESSENT 2, mam nadzieję, że długo ze mną wytrzymają. :P

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 12 wrz 2016, 22:50

Zaczynam mieć problemy z kolanami. :x Masakra, miesiąc ledwie minął jak zacząłem na poważniej biegać, w poprzednim tygodniu pojawiły się pierwsze oznaki, ale ledwo odczuwalne, pół godziny temu wróciłem i naprawdę mocno dają mi w kość. Przed każdym biegiem jest co najmniej 15 minut rozgrzewki, specjalny nacisk kładę na rozciąganie nóg, robię też obroty ze złączonymi kolanami i nic. Co robić w tej sytuacji?

W ogóle dziś po raz pierwszy spotkałem po drodze innego biegacza, jakieś pięć metrów przede mną mnie pozdrowił, czym byłem nieco zaskoczony i nawet zwykłego "hej" nie wydusiłem(inna sprawa, że wypluwałem płuca, bo dziś slecjalnie sobie mały sprint zrobiłem na drugim kilimetrze) i teraz mi głupio, mam nadzieję, że wziął mnie za żółtodzioba albo zrozumiał, że go nie słyszałem, bo miałem słuchawki. XD

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62982
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 12 wrz 2016, 22:52

Jebać innych biegaczy, nigdy się nie witalem.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 wrz 2016, 23:18

Ale z ciebie hipster, Kostek.

Problemy z kolanami mogą mieć różną przyczynę.
1. Nadmierne przeciążenie organizmu np. z powodu biegania codziennie, przez co brakuje czasu na regenerację.
2. Niewłaściwe obuwie.
3. Słabe mięśnie. Jeśli występują tego typu problemy warto wzbogacić trening o inne ćwiczenia wzmacniające mięśnie nóg.
4. Jeśli to możliwe warto spróbować biegu po bardziej przyjaznej nawierzchni np. gdzieś w lesie.
5. Jeśli nic nie pomaga i problem utrzymuje się przez dłuższy czas, powinieneś skonsultować się z fizjoterapeutą lub ortopedą sportowym.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 22 wrz 2016, 21:57

Przeskoczyłem z 4-6 treningów tygodniowo do 3-4 i póki co problemy ustały, oby tak dalej. :)

Pytanie do biegaczy - podacie, ile robicie kilometrów na jeden raz i z jakim tempem? Tak z ciekawości, ja póki co robię te cztery kilometry z tempem poniżej pięciu minut na kilometr, nie jest to dobry wynik, wiem o tym, ale ja i tak jestem zadowolony, że się do tego biegania zmotywowałem.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 wrz 2016, 22:02

ja biegałem średnio z szybkością ok. 10km/h (6min/km) i robiłem od 8km do rekordowo 18,5km.

Czasami się zdarzało coś krótszego i szybkiego, właśnie koło 5km w tempie ok 5min/km.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 22 wrz 2016, 22:09

Ja póki co dłuższych dystansów(mam tu na myśli 6-8 km) nie ruszam, bo wiem, że mnie póki co nie stać. Ja mam o tyle problem, że może i mam siły, żeby tyle przebiec, ale musiałbym to robić z tempem 7-8min/km, a ja w życiu tak wolno nie dam rady biec, lubię dać płucom kopa, zresztą podobno dbając o lepsze tempo, robi się szybciej kondycję, bo dłuższe dystanse są chyba bardziej na spalenie tłuszczu. :)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 22 wrz 2016, 22:27

Interwały rób.

Awatar użytkownika
MaUser_FCI
Kapitan
Kapitan
Posty: 3091
Rejestracja: 22 lip 2006, 17:56
Reputacja: 233
Lokalizacja: Wrocław

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaUser_FCI » 22 wrz 2016, 22:46

Bieganie piekna sprawa, zacząłem mocno na koniec lutego i oczywiscie masa błędów. Po krótkiej wprawie biegalem codziennie, po 5km. Po ok 2tyg zatakowalem trochę więcej niż 5, potem 7, a w końcu 10 km. Potem doszły 1 dniowe przerwy i chwile przez Wielkanocą znowu atak na 10 km. Fajnie, miło, w miedzyczasie doszedł regularny Orlik. Zabieram się za pierwszy bieg po świętach i houy. 4 km i koniec. Piszczele wyją, ledwo wracam do domu. Kilka dni przerwy i to samo, niecałe 4 km i to rwane. Załamka i wkurw, ale też olśnienie-poszukam info w necie. Oczywiście zaraz wyskoczyło kilka wynikow o shin splints i czytając śmiałem się z siebie. Zajechalem sobie piszczele, nawet w tej chwili mnie lekko bolą bo godzinę temu wróciłem z piłki.
Bieganie po chodniku, słabe obuwie, za duża masa (94kg na 183cm) i rzucanie się na długie dystanse to nie jest dobra kombinacja.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62982
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 22 wrz 2016, 22:50

Ooo, te same warunki. I tak samo po bieganiu mnie piszczele nakurwiały.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 27 wrz 2016, 20:58

maciek_88 pisze: Interwały rób.
Typowych interwałów nie, bo to nie dla mnie, jak wychodzę to mam biegać od początku do końca, a nie tak, że będę się martwił, że tyle i tyle metrów przebiegłem szybko, to teraz równo 30s chodu itd. :P Ale wymyśliłem sobie, że co najmniej raz w tygodniu będę robił sobie jeden dzień, gdzie będę biegł tyle, ile mogę, ale nieco wolniejszym tempem, reszta bez zmian, cały czas będę się starał doprowadzić do tego, by to schodzenie poniżej 5min/km było czymś naturalnym bez żadnego zmęczenia.

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 30 sie 2017, 18:50

No znalazłam temat o bieganiu. I go odświeżę. :)
Po wielkich upałach sierpniowych i przerwą przez nie spowodowaną wracam do mojego ulubionego biegania. :)
Co roku planuje sobie regularnie biegać i co roku na planowaniu się kończyło. W tym roku jednak udało mi się coś tam pobiegać. Od końca maja do końca lipca biegałam w miarę regularnie. Najpierw po 3 km, potem 5, 7 km aż wreszcie zrobiłam swoją wymarzoną dyszkę. Cieszyłam się jak dziecko ;) Teraz we wrześniu planuję do tego wrócić, a potem uderzyć w 15 km :)
Mam nadzieję, że jesienną porą zapału będę miała tyle samo co wiosną i latem :) Bardzo motywująca była grupa na fb, choć z czasem stwierdziłam, że tam większość to biegowe oszołomy, dla których liczą się tylko kilometry i rekordy, no i oczywiście lajki potwierdzające ich zaje ... :)
Może się ktoś przyłączy do wirtualnego biegania? :mrgreen:

Poniżej moja dyszka :)


Obrazek

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Bieganie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 30 sie 2017, 19:01

Ja sobie co jakiś czas po pracy biegam po pokładzie na statku. Truchcik 30m-przebieżka 50m-truchcik 30m. I tak po 8 - 10 razy, lub do wyczerpania, zależy od formy.
Z długich dystansów i truchtania wyleczyły mnie Igrzyska w RIO. Zamiast upodabniać się do Faraha, wolę mieć 'power' jak Bolt, czy inny Johnson.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”