VUELTA A ESPANA - Strona 3

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

KTO WYGRA VUELTA A ESPANA

HERAS
6
43%
SIMONI
2
14%
MANCEBO
0
Brak głosów
LANDIS
0
Brak głosów
Mc GEE
2
14%
AITOR GONZALEZ
1
7%
SASTRE
1
7%
SEVILLA
0
Brak głosów
MERCADO
1
7%
MENCHOV
1
7%
Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 25 lis 2005, 20:31

cloner pisze:Analiza próbki B potwierdziła stosowanie dopingu przez hiszpańskiego kolarza Roberto Herasa, czterokrotnego zwycięzcę wyścigu Vuelta a Espana - poinformowała jego grupa Liberty Seguros
Bardzo Dobrze.
Tego sie nie spodziewalem, ale jednak. Poprostu mialbym ochote przy...lic takiemu. Jak mozna tak oszukiwac. Ja zawsze go uwazalem za wielkiego sportowca i bylem pewien ze nie oszukuje, ale jednak. Mysle ze powinni mu zabarc jego tytul ostatniej Vuelty jak najszybciej. Takie cos nie powinno sie juz zdazyc nigdy wiecej.
"Heras straci też status jedynego w 60-letniej historii Vuelty zawodnika, który wygrał ją cztery razy." To bedzie wielka ciemna historia Vuelty i hiszpanskiego kolarstwa.
Hi.o de pu.a!

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 25 sie 2006, 10:33

Juz jutro rusza ostatnio z tegorocznych wielkich tourow :!: Vuelta a Espania :lol:
Jest to sznasa dla Wino na pokazanie, iz gdyby nie zawirowania wokol jego grupy bylby znaczaca postacia w TdF :!:

zapraszam do zabawy:
http://konkursy.rowery.org/

Lukaz mam nadzieje ze tym razem delegujesz swoj zespol :lol:

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 25 sie 2006, 12:07

Jeeeest! Dzięki za Linka Czeher! Przed TdF nie zdązyłem teraz wybieram swój Dream Team na Vuelte. Zaraz podam swoja ekipę.

Gold Boys
Zawodnik 1: Alejandro Valverde
Zawodnik 2: Robbie McEwen
Zawodnik 3: Michael Rasmussen
Zawodnik 4: Andrey Kashechkin
Zawodnik 5: Pieter Weening
Zawodnik 6: David De La Fuente
Zawodnik 7: David Arroyo
Zawodnik 8: Kurt-Asle Arvesen
Zawodnik 9: Lars Ytting Bak

Awatar użytkownika
pach
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 25 sie 2006, 7:14
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pach » 25 sie 2006, 14:15

Mój skład - pach pro team.

1 - Alexandre Vinokourov
2 - Thor Hushovd
3 - Haimar Zubeldia
4 - Fabian Cancellara
5 - Mark Renshaw
6 - Joan Horrach
7 - David Arroyo
8 - Sergey Yakovlev
9 - Kevin De Weert

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 26 sie 2006, 19:35

Drużyna: Fc Kiepscy

Zawodnik 1: Alejandro Valverde
Zawodnik 2: Robbie McEwen
Zawodnik 3: Michael Rasmussen
Zawodnik 4: Fabian Cancellara
Zawodnik 5: Sylwester Szmyd
Zawodnik 6: Marcus Ljungqvist
Zawodnik 7: Nicki Sorensen
Zawodnik 8: Sergey Yakovlev
Zawodnik 9: Lars Ytting Bak
----------------------------------------------------------

Dyrektor sportowy: Ja :smoke: :P :jupi:


czeher - ja już podałem swój team więc teraz Ty też możesz się pochwalić swoim Spectorem (?) :!: Już czas :!:

A i napisz swoje wyniki z poprzednich wyścigów (tak mniej więcej punkty i miejsce jak pamiętasz) z różnych wyścigów :> No pochwal się bo ja po raz pierwszy jadę w wyścigu i nie wiem czego się spodziewać po moich ziomkach :roll:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 26 sie 2006, 19:41

Twoja drużyna: SECTOR TEAM

wystartuje w składzie:

Alexandre Vinokourov
Robbie McEwen
Haimar Zubeldia
Andrey Kashechkin
Leonardo Piepoli
Jean-Patrick Nazon
David Arroyo
Benoit Joachim
Angel Vallejo



Lukaz pisze:A i napisz swoje wyniki z poprzednich wyścigów (tak mniej więcej punkty i miejsce jak pamiętasz) z różnych wyścigów Łypiący
oj za duzo ode mnie wymagasz :P podczas tegorocznego TdF bylem w dziewiatej dziesiatce
Podczas Giro zdaje sie ze na poczatku 2 setki - ale nie jestem pewien
z ubieglego roku juz niezbyt pamietam

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 26 sie 2006, 20:25

Pora aby ukazała się jakaś zapowiedź (wybaczcie że jestem leniwy i nie będę osobiście stukał w klawiaturę :oops: ):


Obrazek Rusza Vuelta a Espana 2006

Obrazek

Vuelta a Espana, to trzeci i ostatni w roku wyścig z kategorii Grand Tour. Jego pierwsza edycja miała miejsce w 1935 roku, a od 1955 rozgrywany jest każdego roku. Tegoroczna, 61. edycja rozpocznie się 26. sierpnia w Maladze, a zakończy 17. września w Madrycie. Przez trzy tygodnie Eurosport przeprowadzi ponad 30 godzin bezpośrednich relacji z rywalizacji na trasie.

W tym roku na mapie wyścigu znalazło się 21 etapów o łącznej długości 3129 kilometrów:

- 1 drużynowa jazda na czas (7,2 km)
- 11 etapów płaskich
- 7 etapów górskich w tym 5 etapów z finiszem wysokogórskim
- 2 indywidualne jazdy na czas (33 km i 28 km)

61. edycja wyścigu omija Pireneje, ale nie zabraknie w niej bardzo trudnych górskich etapów. Wyścig rozpocznie się jazdą drużynową na czas w Maladze (7,2 km). Przewidziano także dwie indywidualne czasówki - długości 33 i 28 km.

Pierwsze spotkanie z górami nastąpi już na piątym etapie z Plasencii do Bejar. Kolarze będą mieli do pokonania dwie premie pierwszej kategorii a w końcówce czeka ich wspinaczka do mety na wysokość 1960 m npm, do stacji narciarskiej La Covatilla.

Ubiegłoroczna edycja Vuelty zakończyła się skandalem. Wyścig wygrał Roberto Heras, ale Hiszpan został pozbawiony tytułu gdyż w jego krwi wykryto niedozwolony środek - erytropoetynę (EPO). Heras ponadto został ukarany dwuletnią dyskwalifikacją.

Po dyskwalifikacji Herasa zwycięstwo przyznano Denisowi Mienszowowi (Rosja). Pozostałe miejsca na podium zajęli Hiszpanie Carlos Sastre i Francisco Mancebo.

Także w tym roku Mienszow będzie jednym z faworytów wyścigu, ale sam o swoich szansach wypowiada się ostrożnie. "Chciałbym wygrać Vueltę, która jest drugim moim celem w tym sezonie, po Tour de France, jednak nie czuję się tak świeży jak przed rokiem" - powiedział dziennikowi "Marca".

Zdaniem specjalistów najgroźniejszymi rywalami Mienszowa będą Hiszpanie: drugi w tegorocznym Tour de France Oscar Pereiro (wszystko wskazuje na to, że będzie uznany zwycięzcą Wielkiej Pętli, po dyskwalifikacji za doping Floyda Landisa), Carlos Sastre, Alejandro Valverde i Iban Mayo. Spore szanse daje się także Aleksandrowi Winokurowowi z Kazachstanu, który w tym sezonie nie jechał w żadnym dużym wyścigu (przygotowywał się do Tour de France, ale w ostatniej chwili wycofano jego zespół ze startu z powodu afery dopingowej w Hiszpanii).

Na wstępnej liście startowej jest jeden Polak - Sylwester Szmyd. - Właściwie klasyfikację generalną powinien jechać Jewgienij Pietrow ale tak samo Marco Marzano jak i ja mamy wolną rękę i możemy pojechać swój wyścig - powiedział polski kolarz. - Już po piątym etapie będzie wszystko wiadomo kto jedzie "generalkę" a komu lepiej będzie się skupić na etapach. - dodał Sylwester Szmyd.

Dwaj pozostali polscy kolarze z licencją Pro Tour wystartują w Tour de Pologne.

Koszulki we Vuelcie:
- złota koszulka dla lidera klasyfikacji generalnej
- koszulka błękitna dla lidera klasyfikacji punktowej
- koszulka bordowa dla lidera klasyfikacji górskiej
- koszulka biała dla najwszechstronniejszego zawodnika

Relacje Eurosportu
Jak co roku Eurosport będzie relacjonował na żywo ostatni wielki tour Vuelta a Espana. W sumie bezpośrednie transmisje na żywo ze wszystkich etapów potrwają ponad 30 godzin.

Historia
W wyścigu dookoła Hiszpanii wygrywali najlepsi zawodnicy w historii: Eddy Merckx (Belgia, 1973), Frencuzi Jacques Anquetil (1963), Raymond Poulidor (1964), Bernard Hinault (1978 i 1983) i Laurent Jalabert (1995), Szwajcarzy Tony Rominger (1992, 1993 i 1994) i Alex Zülle (1996 i 1997) oraz Niemiec Jan Ullrich (1999).

Najwięcej zwycięstw na swoim koncie mają oczywiście Hiszpanie - 27. Wśród nich są m.in. Luis Ocana (1970), Pedro Delgado (1985 i 1989), Abraham Olano (1998), Roberto Heras (2000, 2003 i 2004), Angel Casero (2001) i Aitor Gonzalez (2002). Na tej liście brak bez wątpienia jednego z najlepszych kolarzy w historii Miguela Induraina. Hiszpan bardziej koncentrował się na Tour de France, który wygrał pięciokrotnie, aniżeli na swoim narodowym tourze. Jego najlepszy rezultat we Vuelcie to drugie miejsce w 1991 roku.


LISTA STARTOWA

TRASA WYŚCIGU


Trasa Vuelta a Espana 2006:

26.8. 1. etap - Malaga - Malaga (drużyno na czas, 7,2 km)

27.8. 2. etap - Malaga - Kordoba, 167 km

28.8. 3. etap - Kordoba - Almendralejo, 220 km

29.8. 4. etap - Almendralejo - Caceres, 142 km

30.8. 5. etap - Plasencia - La Covatilla (Bejar), 178 km

31.8. 6. etap - Zamora - Leon, 155 km

1.9. 7. etap - Leon - Col de El Morredero, 148 km

2.9. 8. etap - Ponferrada - Lugo, 173 km

3.9. 9. etap - Fonsagrada - Col de La Cobertoria, 206 km

4.9. dzień przerwy

5.9. 10. etap - Aviles - Altamira, 190 km

6.9. 11. etap - Torrelavega - Burgos, 165 km

7.9. 12. etap - Aranda de Duero - Guadalajara, 162 km

8.9. 13. etap - Guadalajara - Cuenca, 170 km

9.9. 14. etap - Cuenca - Cuenca (na czas, 33 km)

10.9. 15. etap - Motilla del Palancar - Almussafes, 175 km

11.9. dzień odpoczynku

12.9. 16. etap - Almeria - Calar Alto, 145 km

13.9. 17. etap - Adra - Grenada, 167 km

14.9. 18. etap - Grenada - Sierra de la Pandera, 153 km

15.9. 19. etap - Jaen - Ciudad Real, 195 km

16.9. 20. etap - Rivas Futura- Rivas Vaciamadrid (na czas,28 km)

17.9. 21. etap - Madryt - Madryt, 150 km


Strony o Vuelcie:

http://www.lavuelta.com/

http://www.eurosport.com/cycling/vuelta-a-espana/2006/


Osobiście w wyścigu kibicuje jak zawsze (tzn od jakiegos czasu) ekipie Team CSC i jej kolarzom, szkoda że znowu nie jedzie Basso :(

Obrazek


...i jeszcze wspaniała wiadomość dla organizatorów przed rozpoczęciem touru:

Vuelta straciła głównego sponsora

Dyrektor generalny Vuelta a Espana, Ignacio Ayuso, ujawnił że wyniku pozytywnego testu antydopingowego u zwycięzcy Tour de France, Floyda Landisa, w lipcu wycofał się główny sponsor hiszpańskiego touru.

- Mieliśmy w lipcu wszystko dograne, mieliśmy nowego głównego sponsora, obok przychodzącego też Forda i nieustannie przy nas pozostających Ifema i From. Ale Landis to wszystko zburzył. Firma zaczęła mieć wątpliwości i się wycofała - powiedział Ayuso.

Dyrektor wyścigu ma jednak nadzieję, że odstąpienie od umowy nie jest ostateczne i uda się w przyszłości jeszcze raz namówić potencjalnego sponsora. Póki co miejsce na złotej koszulce wypełni Expo Zaragoza 2008.

- Mimo wakacji namówiliśmy ich by rozszerzyć umowę, tak by zasponsorowali również koszulkę lidera - dodał Ayuso, wyjaśniając że starty finansowe nie grożą wyścigowi, ale też nie będzie zysku.



edit:

Pierwszy bardzo krótki etap - jazdę drużynową na czas wygrała drużyna Team CSC i Sastre został pierwszym liderem :brawo: :jupi:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 29 sie 2006, 22:13

My tu gadu, gadu :anger: a jutro pierwszy górski etap - faworyci wyjdą z cienia :jupi: Zapowiada się ucieczka od początku etapu, jej pościg przez najlepszych górali i zacięta walka na końcowych metrach wsród tłumu ciemnowłosych, opalonych i spoconych z powodu ogromu emocji Hiszpanek :> a ogólnie to będziemy mieli walkę na całego i dowiemy się kto będzie się liczył w walce o końcowe zwycięztwo Vuelty. Prawdopodobnie połowa faworytów jak to ma przeważnie miejsce na pierwszych górskich etapach pożegna się z myślami o wygraniu wyścigu i zweryfikuje swoje plany do bardziej przyziemnych :wink: No cóz takie życie :roll: Do tej pory mieliśmy etapy dla sprinterów i jak na razie nie wygrywają ich dwaj wielcy rywale: Hushovd i McEwen ale ich ostatnio mniej słyszani koledzy :wink: I tak dziś wygrał Niemiec Erik Zabel (Milram) :shock: któremu myslami proponowałem przejście na kolarską emeryturę :oops: liderem wyścigu jak na razie jest Norweg Thor Hushovd (Credit Agricole) który na każdym etapie zajmuje drugie miejsce.

Nasz jedyny rodzynek - Szmyd zapowiada zapowiada że wszystko idzie zgodnie z planem i lada dzień przystąpi do ataków :wink: najważniejsze że jeszcze dużo nie traci :roll:

Ale gorąco, ledwo się kręci. Przynajmniej na szczęście te dwa etapy były spokojne. Trochę mniej spokojnie będzie zapewne jutro a już w środę pierwszy ciężki etap. Dwa lata temu Damiano nie dojechał nawet w pierwszej grupie do ostatniego podjazdu. Ja miałem wcześniej gumę. Znam ten etap jak i sam finałowy podjazd doskonale bo już go dwukrotnie jechałem. Ciężka góra, konkretny podjazd na tryb nawet 23-25 miejscami.

Wczoraj na etapie rozmawiałem trochę z Paolo Bettini i pytałem go o trasę Mistrzostw Świata bo wiem że był już ją zobaczyć. Z tego co mówi trasa sama w sobie nie jest ciężka, ale bardzo nerwowa, dla "klasykowców" czyli ludzi potrafiących cały czas "lizać koła", przepychać się i jeździć z przodu. O ile mówił, że w Madrycie do ostatniej rundy można było jechać z tyłu to tutaj wciąż trzeba będzie chodzić po czubie. W cięższym odcinku tzn. w drugiej połowie runda jest wąska tzn. max na 5 ludzi i do tego pokręcona.

Myślę, że niewielu mamy kolarzy, którzy mogliby pojechać dobrze na takiej trasie. Pewnie "Szczawik", a kto jeszcze? Sam zacząłem się zastanawiać. To opis Paolo, ale każdy wyścig ma swoją historię. On powinien się wycofać na cztery etapy przed końcem Vuelty. Mówił, że "generalki" nie musi jechać, a nawet że etapów też nie musi wygrywać ... a tu proszę od razu wygrał! Dziś mu mówię - "na szczęście nie musiałeś etapów wygrywać. A on mi na to odpowiada, że "same przychodzą, co ja na to mogę poradzić". A nic, nic, to może jeszcze powiedz przepraszam ;-) Swoją drogą życzyłem mu koszuli mistrza świata bo od lat jakoś mu ten wyścig ucieka. Jak sam przyznał ze gdyby wygrał to w Salzburgu to na konferencji prasowej mógłby powiedzieć, że kończy się ścigać bo co miał wygrać już wygrał. Ma rację. Ale tak jak jemu mam zamiar również kibicować i Alejandro Valverde. Tu na razie trzymam się cały czas z Illes Ballears bo jeżdżą zgrani, razem a to mi pomaga.



Klasyfikacja generalna

1. Hushovd 7:51.34
2. Zabel strata 7 s
3. Bettini 14
4. O'Grady 19
5. Lars Bak (Dania/Team CSC)
6. Kurt-Asle Arvesen (Norwegia/Team CSC)
7. Nicki Sorensen (Dania/Team CSC)
8. Marcus Ljungqvist (Szwecja/Team CSC)
9. Carlos Sastre (Hiszpania/Team CSC)
10. Inigo Cuesta (Hiszpania/Team CSC) ten sam czas
...
103. Szmyd 40


Etap 5 - 30 sierpnia: Plasencia - La Covatilla, 178 km

Na jutrzejszym etapie na pierwszy plan rzucają się dwa pierwsze długie podjazdy, po nich jeden krótszy ale za to bardzie stromy i ostatni finałowy składający się z dwóch części - pierwszej bardziej płaskiej (w porównaniu do ostatnich metrów) i końcowego stromego podjazdu na którym pewnie rozstrzygną się losy etapu :>

Obrazek

Etap ten będzie pierwszym, górskim etapem podczas 61-ej edycji Vuelty. 178 km z Plasencii do zimowej stacji La Covatilla przyniesie kibicom sporo emocji. Tym bardziej, że na trasie rozmieszczone są aż cztery premie górskiej wysokich kategorii. Na 52 km znajduje się premia pierwszej kategorii Puerto de Piornal (1270 m), a 48 kilometrów dalej podjazd oznaczony tą samą kategorią pod Puerto de Honduras (1430 m). Po zjeździe na poziom 460 m kolarze pokonają jeszcze podjazd drugiej kategorii Alto de Lagunilla (940 m), po czym w miejscowości Bejar rozpocznie się 18,5 kilometrowy finałowy podjazd pod La Covatillę (1960 m). Jest to zarazem pierwsza z czterech premii górskich najwyższej kategorii w tegorocznym wyścigu dookoła Hiszpanii.
Jako ciekawostkę należy dodać, że z Bejar pochodzi jeden z lepszych górali w historii Vuelty Hiszpan Lale Cubino, który kilkukrotnie wygrywał etapy z metą na La Covantilli.



W naszej zabawie w kolarskiego managera najlepiej spisuje się pach pro team :brawo: kolegi pacha, reszta zaś bez rewelacji chociaż czeher odrobił początkowe straty do mnie i BartkaTS, a teraz plasuje się na drugim miejscu :won: Ale jak pisałem na razie naszej trójce do najlepszych wiele brakuje ale przecież wyścig dopiero się zaczął więc jest co odrabiać i... niestety tracić :roll:

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 30 sie 2006, 9:38

Lukaz jak szybko sprawdzic na którym jestem miejscu albo wy? Nie chce mi sie szukac po 600 graczach :wink:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 30 sie 2006, 14:27

BartekTS pisze:Lukaz jak szybko sprawdzic na którym jestem miejscu albo wy? Nie chce mi sie szukac po 600 graczach
Też początkowo miałem z tym problemy i na pierwszym etapie nie mogłem siebie znaleźć :P No ale szukanie naszych teamów to jak się okazuje nic trudnego: edycja :arrow: Znajdź (na tej stronie)... :arrow: i wpisujesz nazwę mojej drużyny :P lub od razu Ctrl+F.

edit:


Końcowa klasyfikacja generalna:

1 Alexandre Vinokourov (Kaz) 81.23.07
2 Alejandro Valverde (Spa) 1.12
3 Andrey Kashechkin (Kaz) 3.12
4 Carlos Sastre (Spa) 3.35
5 José Angel Gomez Marchante (Spa) 6.51
6 Thomas Danielson (USA) 8.09
7 Samuel Sánchez (Spa) 8.26
8 Vladimir Karpets (Rus) 10.36
9 Manuel Beltran (Spa) 10.47
10 Luis Pérez (Spa) 11.32
11 Stijn Devolder (Bel) 12.52
12 Egoi Martinez (Spa) 15.10
13 Leonardo Piepoli (Ita) 17.23
14 Sylwester Szmyd (Pol) 18.40
15 Igor Anton (Spa) 18.56
16 Sergio Paulinho (Por) 19.44
17 Joaquin Rodriguez (Spa) 24.18
18 Evgeni Petrov (Rus) 27.51
19 David Arroyo (Spa) 28.04
20 Christopher Horner (USA) 29.04

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 21 paź 2006, 14:43

O wybór właściwego tematu nie było łatwo, ale jakoś się udało :wink:


Prawdopodobnie stanie się tak że afera dopingowa doktora Fuentesa która miała oczyścić kolarstwo z dopingu zostanie umorzona. W samym śledztwie nie pomaga także sąd który wydał oświadczenie mówiące o zakazie przekazywania i wykorzystywania dokumentów przez hiszpańskie związki sportowe. Po cichu mówi się nawet że w całą aferę zamieszani są słynni piłkarze i jeśli by tak było to im też nie na rękę byłoby rozwiązanie całej sprawy. Sama afera może ta jak się pojawiła równie szybko zniknąć i zakończyć skandalem no bo jak nazwać umorzenie sprawy która rzuciła ogromny cień na świat kolarski i nie zostanie do końca rozwiązana a wszystko zakończy się na oczyszczających kolarzy wyłącznie podejrzeniach.

Nie dopuszczony do startu w TdF zwycięzca włoskiego Giro Włoch Ivan Basso został oczyszczony z zarzutów jakie stawiano pod jego adresem. Jak na razie nic poza imieniem psa włoskiego kolarza nie znalazło się w dokumentach doktora Fluentesam, a to jest za mało aby oskarżyć kolarza o stosowanie dopingu. Samo podejrzenie Basso spowodowało że lider duńskiej ekipy kolarskiej Team CSC musiał rozwiązać umowę ze swoim pracodawcą gdyż główny sponsor drużyny firma CSC groziła wycofaniem się ze sponsoringu. Obecnie kolarz szuka nowej ekipy jednak całe zamieszanie powoduje że niechętnie patrzy się na jego osobę i może on mieć problemy ze znalezieniem ekipy ścigającej się w Pro Tourze. Mówiło się że zainteresowana pozyskaniem Basso jest drużyna Discevery Channel, jednak amerykanie zaprzeczyli takim pogłoskom. Tak samo stało się w przypadku zespołu Team Milram, który odcina się od zwycięzcy ostatniego Giro. Sam kolarz zapowiada że jeśli nie uda się mu się znaleźć zespołu startującego w cyklu Pro Tour gotów będzie rozważyć każdą propozycję. A jak wiadomo zdanie sponsora który może nie chcieć być łączony z nazwiskiem kolarza zamieszanego w całą aferę może tu być decydujące bo tak jak w każdym sporcie tak i w kolarstwie rządzi pieniądz.



Obrazek Natomiast śledztwa w sprawie udowodnienia stosowania dopingu przez Lancea Armstronga nie maja końca. Francuscy autorzy kontrowersyjnej książki "Tajemnice L.A.", Pierre Ballester i David Walsh, ukończyli prace nad jej drugą częścią i została ona wydana pod nazwą "L.A. Official". W książce można przeczytać o dalszym losach śledztwa jakie na własną rękę przeprowadzili autorzy książki. "L.A. Official" zawiera też liczne wywiady z wieloma osobami powiązanymi z środowiskiem kolarskim. Jest tam także wypowiedź australijskiego lekarza, Michaela Ashendena (wynalazcy testu na wykrywanie EPO), który nie ma wątpliwości, że Armstrong zażywał niedozwolone środki dopingujące.

Sam kolarz nie czekał długo na wyrażenie swojej opinii o nowej książce "L.A. Oficial", która tak jak jej poprzedniczka, chce rzucić cień na karierę Amerykanina:

"Prawdopodobnie, znów stanę się podmiotem ataków kolejnej bezwartościowej francuskiej książki. Autorzy, David Walsh i Pierre Ballester, wypuszczają teraz kolejną część swojej książki, która podobnie jak poprzedniczka będzie pewnie oparta na sensacyjnych, nieprawdziwych i wymyślonych doniesieniach. Ten atak nie będzie niczym się różnił od poprzedniego - próba poprzez sensację wzbogacenia się na moim nazwisku oraz mojej reputacji, przez ludzi, którzy w swojej pracy łamią podstawowe zasady dziennikarskie i etyczne. Dla przykładu Walsh postanowił pokoloryzować trochę pierwszą książkę używając do tego celu błędnych, przedawnionych i sfabrykowanych pamiętników oraz dokumentów. Pogwałcił podstawą zasadę dziennikarską, płacąc swoim źródło za informacje. Ciągnął on potem swoje nie etyczne zachowanie zaprzeczając, że nigdy nikomu za nic nie płacił. Robił tak do czasu, aż nie przedstawiono mu niezbitych dowodów.

Ta kontynuacja po raz kolejny będzie opublikowana we Francji, aby ukryć się przed legalnymi procedurami. Powiązania i źródła w niej przedstawione są tak samo bezpodstawne, niedorzeczne i sfabrykowane jak w pierwszej części. Pierwsza książka była tak niedorzeczna, że była dostępna tylko we Francji. Odrzucono też jej publikację w języku angielskim. Kontynuując wzór z pierwszej książki i fabrykowanie faktów jakie ona zaczęła, nowa część zawiera zeznania i oświadczenia sądowe przegranej strony, sprawy w której ja wygrałem.

W sądzie odpowiadałem na te zarzuty, które w większości zostały stworzone przez ludzi pełnych urazu do mojej osoby oraz tak zwanych "ekspertów". Udowodniłem, że wszyscy się mylili. Dostałem odszkodowanie w wysokości 7.5 mln dolarów za aktualne i karne szkody jakie poniosłem. Opinię tą wydała grupa profesjonalnych i legalnych ekspertów, którym przedstawiono wszelkie dowody, oraz którzy porozmawiali z wszystkimi "naocznymi" świadkami tych zdarzeń. Wszyscy świadkowie zostali poddani sumiennego, prawnemu i uczciwemu przesłuchaniu.

Teraz znów się muszę usprawiedliwiać. Jeździłem czysty. Jestem najbardziej testowanym sportowcem w historii sportu. Broniłem się i wygrałem każdą sprawę w sądzie, która udowadniała w ten sposób moją "czystość". Także teraz jakaś francuska książka z bezpodstawnymi, sensacyjnymi i odrzuconymi już przed sąd podejrzeniami, nie przezwycięży prawdy."

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 10 lis 2006, 19:02

Chciałem się dowiedzieć jak w nowojorskim maratonie poszło Armstrongowi i przy okazji natrafiłem na ciekawe info :P


:arrow: Siedmiokrotny zwycięzca Tour de France, Lance Armstrong ukończył bieg z czasem 2h59'36" czyli zmieścił się w założonym przez siebie limicie 3 godzin.
Myślałem jednak, że maraton będzie łatwiejszy. W drugiej części dystansu bardzo zaczęły mnie boleć golenie, szczególnie prawa. Ledwo co umiem teraz chodzić ponieważ moje łydki są wykończone - powiedział po wyścigu Lance Armstrong, który ukończył go na 856 miejscu. Amerykanin nazwał ten wyścig najtrudniejszą próbą fizyczną jaką kiedykolwiek przeszedł. Uznał go nawet za trudniejszy niż jego najgorszy etap Tour de France - Nigdy nie czułem się jakbym uderzył w ściagnę, to było ciągle narastające zmęczenie i ból (...) Przed wyścigiem taki był mój cel, chciałem zejść poniżej 3 godzin. Jednak jeśli na ostatnich kilometrach ktoś powiedziałby mi, że będę miał minimalnie gorszy czas to by mi i tak na tym nie zależało. Szczerze to byłem tak zmęczony, że na niczym mi nie zależało. - zakończył Lance Armstrong.


:arrow: Francuski prokurator Philippe Drouet zamknął śledztwo przeciwko Armstrongowi, jakie toczyło się po opublikowaniu książki Davida Walsha i Pierre`a Ballestera "Sekrety Lance`a Armstonga" w styczniu 2005. Kluczowym świadkiem był dr Benoît Nave, były lekarz zespołu Volvo-Cannondale Mountain Bike Racing, który leczył kontuzję pleców Armstronga w 2003 roku po upadku w Dauphiné Libéré.
Od października 2002 kilka razy pracowałem z Lancem Armstrongiem. Wtedy wygrał już Tour czterokrotnie. Spotkaliśmy się w celu konsultacji żywieniowej w San Francisco. Tak więc nie ma tu nic do ukrycia. Poza tym praca z ludźmi takimi jak Armstrong jest dla mnie zawsze fascynująca. - powiedział Nave gazecie L`Equipe. Po przesłuchaniu Nave`a, prokurator Drouet powiedział, że nie ma żadnych podstaw, do kontynuowania śledztwa.

Ja wiedziałem że tak będzie :P


:arrow: Disco Boys znów na podium :?:

Zwycięzca Giro w 2006 roku Ivan Basso podpisał kontrakt na trzy lata z zespołem 7-krotnego zwycięzcy Tour de France – Discovery Channel. Włoch za sezon ma otrzymywać 1,5 mln dolarów, czyli tyle samo co Levi Leipheimer i George Hincapie. Basso 3 grudnia ma zjawić się w teksańskim mieście Austin i wtedy po raz pierwszy spotka się z nowymi kolegami z zespołu. Do zespołu dołączył także Chińczyk Li Fuyu, który w zeszłym sezonie bronił barw Continental Team – Marco Polo Cycling Team. Głównym celem Discovery Channel będzie oczywiście Tour de France, poza tym chcą powalczyć Giro d’Italia. Czuję się jak nowonarodzony. Zespół i ja mamy wielkie ambicje. Jesteśmy gotowi do walki w Giro i Tourze - powiedział Basso, który obecnie przebywa na wakacjach nad morzem.
Z zespołu Team CSC Basso został zwolniony z powodów podejrzeń o udział kolarza w aferze dopingowej o nazwie „Operation Puerto”. Jednak Włoch został uniewinniony we własnym kraju z zarzutów jakie mu stawiano. Natomiast na wieści o nowej drużynie Basso irytująco zareagował szef Team CSC, byłej drużyny Włocha Bjarne Riis. Zespoły z Pro Touru miały nie zatrudniać kolarzy zamieszanych w Operation Puerto i miały być wprowadzone testy DNA przed podpisywaniem jakichkolwiek umów. Jednak teraz widać, że interesy poszczególnych zespołów są ważniejsze - powiedział Riis.
Bjarne Riis jak sam przyznał nie zamierza zastępować Ivana Basso kupionym kolarzem podobnego formatu. Pokłada on swoje nadzieje w Hiszpanie Carlosie Sastre. Nie chcę wydawać więcej pieniędzy na kolarza który dopiero od nas odszedł, wolę sam doprowadzić zawodnika do tego poziomu. Jak dla mnie to w ogóle nie ma co porównywać obu kolarzy ale jeśli Riis uważa że Sastre da radę to niech tak sobie myśli :roll: Mam duże uznanie dla osiągnięc Carlosa w minionym sezonie, dlatego to on będzie naszym liderem na etapówki dopóki Frank Shleck nie osiągnie odpowiedniego poziomu rozwoju. - powiedział Riis. Dodał on także, że wygranie Tour de France bez Basso będzie znacznie trudniejsze, ale są jeszcze inne wyścigi poza Tourem. Riss ujawnił 4 asy CSC, są to Jens Voigt, Fabian Cancelara, Frank Shleck i Carlos Sastre. Podkreślił, że w następnym sezonie dojdzie do tej czwórki jeszcze dwóch kolarzy, tworząc mieszanką talentu i doświadczenia, która powinna zaowocować zdobyciem po raz kolejny tytułu najleszej drużyny Pro Tour. Riis zaprzeczył, jakoby negocjacje z Contradorem i Luisem Leonem Sanchezem zostały zerwane. Więc może znamy już nowych kolarzy CSC... :think:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”