
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 22 cze 2020, 9:15
Salas11
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 22 cze 2020, 10:53
19B10

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 03 sie 2020, 12:02
Odpuściłem ten wydatek i faktycznie kupiłem powerbank, który przyczepiam do roweru podczas jazdy. Na razie jakoś daję radęEyesmon pisze: ↑23 kwie 2020, 20:22Jeśli nie zależy Ci na mapie w trakcie (w sensie żebyś wiedział gdzie jedziesz) ale tylko w podsumowaniu (gdzie byłeś) to mi się świetnie sprawdza Huawei Watch GT2 (w ogóle świetny smartwatch za taką cenę i wygląda jak zegarek a nie plastik z odpustuMarcinhp pisze: ↑23 kwie 2020, 11:52Od roku korzystam z Lazaro, który polecił mi Morrow i generalnie nie narzekam. Jeszcze nie planuje wymiany modelu, ale chciałbym nieco ułatwić sobie przemierzane kilometry.
Od razu powiem, że jestem laikiem w tych sprawach i mam dość zamulony telefon i po włączeniu GPS bateria momentalnie się rozładowuje. Jak się rozpatrujecie na te całe smartwatche pod kątem jazdy rowerem? W sensie mam beznadziejną topografię terenu i staram się używać gps. Perspektywa takie mapki pod ręką byłaby dla mnie kusząca. Generalnie nie musiałby to być jakiś mocarny sprzęt - chce mieć tylko mapę, licznik kilometrów oraz kalorii. Ktoś, coś? Jakieś alternatywy...![]()
pozdrawiam![]()

Marcinhp
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 03 sie 2020, 12:29
19B10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 03 sie 2020, 12:37
To teraz atak na 200
Sawyer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 03 sie 2020, 12:39
19B10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 03 sie 2020, 12:49
Sam nie wiem co jest nie tak, próbowałem już różnych ustawień, ale zawsze coś jest nie tak, a to ręka drętwieje, a to plecy, a to dupa
Sawyer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 03 sie 2020, 12:51
19B10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 03 sie 2020, 12:59
19B10

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 03 sie 2020, 13:26
W moim przypadku ja praktycznie nie odczułem przejechanej trasy. Były jedynie dwa momenty, gdy podczas dwóch wzniesień musiałem wprowadzać rower. Poza tym na drugi dzień jedynie rano, do momentu rozgrzania, czułem lekki dyskomfort. Pewnie duża w tym zasługa rowerka stacjonarnego, z którego korzystam regularnie. Teraz, żeby poprawić swoją formę na wzniesieniach do meczów Juventusu ustawiałem sobie cięższe obroty i już czuję wyraźną poprawkę podczas górek;)Sawyer pisze: ↑03 sie 2020, 12:37To teraz atak na 200prawda jest taka, że jak po tej stówce nie umierałeś 1-2 dni, to 200 km tez zrobisz
Ja zrobiłem 220 km 8 lat temu i od tamtej pory mój max to 150km i to w wyścigu. Solo to max. 125km.
W 2012 miałem tak dopasowany rower, że 200 to nie było wyzwanie. Od przesiadki na szosę wszystko powyżej 100 km to dyskomfort, a ciagle żal 500zł na bikefitting![]()
Marcinhp
Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 05 sie 2020, 8:35
19B10
Marcinhp

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 21 lis 2020, 12:31
Eyesmon
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio