Tour De France - Strona 48

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 804
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 20 lip 2023, 13:42

krzysiu pisze:
20 lip 2023, 12:50
Zobacz sobie artykuł pana Wolnickiego i wypowiedź fizjo z Jumbo ile Dunczyk zrobił by zrobić taką miazgę przedwczoraj - to są detale,zapieprzanie i on to uczynił i do tego cała ekipa też przyłozyła sporo by mu pomóc
Wolnicki to młody dziennikarz. Ładnie pisze, ma dobre pióro, lubię poczytać, ale merytorycznie nie jest specjalistą od kolarstwa. Zajmuje się nim z okazji większych wydarzeń. Pamiętam, jak uczył się kolarstwa gdzieś w połowie ubiegłej dekady. Poza tym, dziennikarze etatowi dużych witryn, takich jak w Polsce PS czy GW, mocno się ograniczają, liczą się ze słowami, ze względu na konsekwencje prawne. W prywatnych wypowiedziach ludzie mogą być bardziej szczerzy i otwarci.

Sorry, ale takich tłumaczeń, jak fizjologa z Jumbo to ja już czytałem setki. Nie robi to na mnie żadnego wrażenia. To samo mówili fizjologowie Armstronga i innych. Oczywistym jest, że doping w kolarstwie, i w sporcie w ogóle, będzie zawsze. Zmieniają się metody, są coraz bardziej wyrafinowane, trudniejsze do wykrycia i udowodnienia. EPO, testosteron, sterydy to jest średniowiecze. Już 10 lat temu mówiło się o maskowanych środkach spalających tłuszcz, albo o dopingu genetycznym, z którym były pierwsze próby i który miał być przyszłością. I jak znam życie pewnie jest. Bo sport to wielki biznes i gdy gra się o miliony (i wielką sławę przeliczaną na kolejne miliony) to wszystkie chwyty dozwolone.
Trzeba mieć tego świadomość i nauczyć się z tym żyć. Ja złudzenia straciłem wiele lat temu, ale nie przeszkadza mi to pasjonować się kolarstwem i przeżywać emocji. That's life.

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 20 lip 2023, 14:13

Dobra ale pokazano ile zrobili by takie coś zrobił by dowalic tyle w czasówce - przeciez jak cos biorą to biorą wszyscy a nie pojedynczy ludzie. Czasy Armstronga byly takie samo - byl najlepszy z dopingowiczów i tyle.

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 804
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 20 lip 2023, 14:20

krzysiu pisze:
20 lip 2023, 14:13
Dobra ale pokazano ile zrobili by takie coś zrobił by dowalic tyle w czasówce
Zrobili dokładnie tyle, ile wszyscy inni, którzy dobrze się przygotowują do walki o zwycięstwo. Objazdy trasy, analiza pod kątem toru jazdy i aerodynamiki, dobór sprzętu - to na tym poziomie profesjonalizmu rutyna. Naprawdę, nie ma się czym podniecać :)

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 20 lip 2023, 14:41

widocznie nie wszyscy skoro Pogacar takie baty dostał az zmieniał rower który nic mu nie dał

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6797
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 722

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 20 lip 2023, 14:45

krzysiu pisze:
20 lip 2023, 14:41
widocznie nie wszyscy skoro Pogacar takie baty dostał az zmieniał rower który nic mu nie dał
Jak Tadek wygrał 2x TdF bez kokszenia to się jutro zapisuje do seminarium i przyjmuje śluby czystości 🙃

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 lip 2023, 14:47

krzysiu pisze:widocznie nie wszyscy skoro Pogacar takie baty dostał az zmieniał rower który nic mu nie dał
Pogaczar pojechał 22 km ponad minutę szybciej niż Van Aert a Ty twierdzisz że się źle przygotował do czasówki?

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 20 lip 2023, 15:03

Dobrze sie przygotowal ale nie na tyle by wygrac czasowke z Dunczykiem i to 2 raz z rzędu. Więc był super ale no mierzymy do góry a nie do dołu.
A Dunczyk sie przygotowal kosmicznie i zrobił miazge i tu jest róznica.

A Pogacar marzył o 3 GT więc nie wiem jak on chce to zrobić skoro przegrywa z Dunczykiem juz 2 raz z rzędu.

Przecież każdy na pewno koksi ale trzeba byc tez tym najlepszym tak jak był Armstrong,proste.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 lip 2023, 17:14

To Ci już kiedyś tłumaczyłem że to nie jest takie proste.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6797
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 722

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 20 lip 2023, 21:05

Kolega chyba myśli ze wystarczy więcej koksować i się będzie najlepszym. A to nie na tym polega

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 20 lip 2023, 21:36

Nie. Skoro każdy koksuje to wygrywa i tak najlepszy ale nie w ilości koksu a talentu, umiejętności, pracy. Dlatego wygrywał Armstrong,Basso itd

Ciekawe co zrobi za rok Pogacar po dwóch bolesnych porażkach. Lepszego składu juz chyba nie złożą

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 lip 2023, 23:06

Ja też tak kiedyś myślałem dopóki nie wyleczył mnie z tego Jonathan Vaughters, było to gdzieś po polsku ale nie chce mi się szukać.
Take two riders of the same age, height, and weight, says Vaughters. They have identical VO2max at threshold—a measure of oxygen uptake at the limit of sustainable aerobic power. But one of them has a natural hematocrit of 36 and one of 47. Those riders have physiologies that don’t respond equally to doping.

It’s not even a simple math equation that, with the old 50 percent hematocrit limit, one rider could gain 14 percent and another only three. Even if you raise the limit to the edge of physical sustainability, 60 percent or more, to allow both athletes significant gains, it’s not an equal effect, Vaughters says.

He goes on to explain that the largest gains in oxygen transport occur in the lower hematocrit ranges—a 50 percent increase in RBC count is not a linear 50 percent increase in oxygen transport capability. The rider with the lower hematocrit is actually extremely efficient at scavenging oxygen from what little hemoglobin that he has, comparatively. So when you boost his red-cell count, he goes a lot faster. The rider at 47 is less efficient, so a boost has less effect.

“You have guys who train the same and are very disciplined athletes, and are even physiologically the same, but one has a quirk that’s very adaptable to the drug du jour,” Vaughters says. “Then all of a sudden your race winner is determined not by some kind of Darwinian selection of who is the strongest and fittest, but whose physiology happened to be most compatible with the drug, or to having 50 different things in him.”

It’s basically a Darwinian selection based adaptations to modern pharmacology. On the psychological side, Vaughters says that the playing field becomes tilted even among dopers because not everyone dopes to the same degree.

“If you make everything legal, believe me, some people are going to push things way beyond where they are now,” he argues. “Some people will say no to what is essentially suicide, so the winner is the guy who’s willing to risk his health more than anyone else.”
Dodatkowo polecam książkę Fingona i pobieżną analizę wyników na przełomie lat 80/90 kiedy starsza utytułowana gwardia bała się brać doping krwi i musieli jeździć w grupetto bo ich pomocnicy się nie bali.

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 20 lip 2023, 23:35

Oo sorry Szmyd chyba nie bral ale Virenque,Armstrong,Basso,Urlich,Rasmussen. Nie wiem jak z pomocnikami Armstronga ale pewnie z pół peletonu brała
Lepiej i tak się ogląda będąc naiwny

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 21 lip 2023, 7:41

Co tu ma Szmyd do tego? Szmyd był przeciętnym kolarzem który zaczął się wyróżniać w erze post-EPO. Jak peleton zwolnił to nagle się okazało że Szmyd może wygrać na Mount Ventoux :wink:

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 21 lip 2023, 9:49

Nic tylko przypominam sobie jaką robotę robił na czysto ;)

Awatar użytkownika
Albion
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 804
Rejestracja: 30 kwie 2023, 11:18
Reputacja: 167
Kibicuję: England

Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Albion » 21 lip 2023, 10:17

Boromir pisze:
20 lip 2023, 23:06
Dodatkowo polecam książkę Fingona i pobieżną analizę wyników na przełomie lat 80/90 kiedy starsza utytułowana gwardia bała się brać doping krwi i musieli jeździć w grupetto bo ich pomocnicy się nie bali.
To samo mówił kiedyś Greg LeMond, zresztą mój kolarski idol. Rok po wygraniu swojego 3 Touru zaczął przegrywać z zawodnikami biorącymi EPO, którzy w ciągu paru miesięcy dokonali kosmicznego progresu. Tacy ludzie jak Indurain, Chiapucci, Bugno odjeżdżali mu na górskich etapach na kilka minut. To był dla niego szok. Startował jeszcze rok i mając do wyboru: EPO albo dalsze kompromitujące porażki, wycofał się z wielkich imprez.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”