ROCK i gitarowe brzmienia - Strona 17

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 13 lut 2007, 17:21

http://www.sendspace.com/file/y2qt98

macie Bloc Party- A Weekend In The City. mam chwilowy zanik umiejętności pisania emocjonalnie o tej płycie, bo już wiele wylałam na innych forach i na żywo znajomym. ale jest świetna. lądujemy gdzieś między Londynem a głowami członków zespołu. i to niesamowite miejsce do odkrywania tej płyty i myślenia. nie tylko o niej.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 13 lut 2007, 22:05

girlfromipanema pisze:macie Bloc Party
Smety, The Briefs kopie dupe :) Ale, zeby nie bylo, Bloc Party-smęty na poziomie.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 14 lut 2007, 18:21

serio, nie wyobrażam sobie słuchania tylko zespołów dających kopa ;} btw Bloc Party, jakbyście słuchali- zwróćcie uwagę na świetne teksty Kele Okereke.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 16 lut 2007, 22:44

serio, nie wyobrażam sobie słuchania tylko zespołów dających kopa
Ja tez:)

A tak w ogóle http://muzyka.onet.pl/0,1487163,newsy.html prawda to? Bo nie wiem czy wierzyc onetowi, a jakos nie siedzie ostatnio w klimatach Audioslave.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 16 lut 2007, 23:16

BL pisze:http://muzyka.onet.pl/0,1487163,newsy.html prawda to? Bo nie wiem czy wierzyc onetowi, a jakos nie siedzie ostatnio w klimatach Audioslave.
Tom Morello nagrał pod pseudonimem Nigtwatchman płytke "One man revolution"
Chris nagrał następcę fantastycznej porannej eufori,
do tego trio Tom, Brad i Tim wraz z Zackiem łączą się na wspólny występ jako RATM

Oficjalnie nastronie niewolników nic nie ma, aczkolwiek zapewne odejście wokalisty jest prawdopodobne.

chris zawsze powtarzał że teksty to sprawa drugoplanowa w tworzonych przez niego utworach, nawet wtedy gdy jego poezja zakrawało o cos wspaniałego. Pozostałosci z RATM utosamiaja się strasznie z ideologią, zreszta trudno sie im dziwić. Morello jest absolwentem oxfordu, pracował troszke po urzedach zna się na rzeczy wie o co walczy, jego głosem ma byc solowy album, ale moim zdaniem chciałby wrzeszczeć głośniej. Pewnie powroci do wspolpracy z zakiem, ktory do niedawna śledził kobiety na jakis wyspach wybijając im z powodow ideologocznych szyby w domach( jego współpraca z DJ Shadow tez nie była czyms na co sie zapowiadała). Podsumowując informacja nie potwierdzona ale bardzo prawdopodobna

Przy okazji jak już takie tamaty nastały, polecam wam wczesne cornellowskie klimaciki:

wraz z Soundgarden Nagrał kilka wspaniałych płyt... Louder than love i badmotorfinger dają strasznego kopa, energetyczna muzyka w której entuzjazm i potęga brzmienia poprosty miażdzą uczucia.
Superunknow, traktuje jak własne dziecko i stawiam ja jednym z pierwszych miejsc albumów jakiekolwiek stworzył czlowiek, nie słuchac w nim grunge , zreszta w żadnej płycie soundgarden tego nie slychać, o ile można go usłyszeć :P Down on the upside tez jest genialne aczkolwiek specyficzne...

dokonanie solowe Chrisa tez jest strasznie klimatyczne, urocze wrecz, chyba bardzo osobiste, wydawnictwo trudno trafia do odbiorcy, ale jest w nim dawka czegoś co urzeka człowieka. tez warto posłuchać

Ratm pewnie wszyscy znają więc nie polecam bo po co :P

i jak pisał Cornell

There must be something else
There must be something good
Far away

pewnie znajdzie i zaśpiewa i bedzie dobrze :)

korzystajac z okazji chciałem pozdrowic clonera i innych mieszkańców schroniska "Pod budą"

WP // Babel

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 17 lut 2007, 0:40

Jak dla mnie to Soungarden to najlepszy zespoł jesli chodzi o ta fale z pocztku lat 90. Wokal Cornella to najwyzsza półka, z tego co wiem, tylko wokalista z zepołu 'Rozkurwiel' dysponuje porównyalana paleta barw.
A tak w ogóle jak ktos lubi rocka,a mysli ze lata 90 to tylko Nirvana czy Pearl Jam, to niech sobie Soundgarden posłucha. Mi sie nie chce.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 23 lut 2007, 20:26

Jakby kogos to interesowało, to Beatsteaks wydaje nowa płyte, na myspace jest ich nowy teledysk do zobaczenia.

http://profile.myspace.com/beatsteaks

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 lut 2007, 16:03

o matko, ale przecież lata 90 to nie tylko grunge lub pseudo-grunge. przecież to wtedy miał swój początek i najważniejszy okres britpop, który reprezentowało tyle świetnych zespołów- jak Blur, Pulp, Suede czy The Verve. wtedy powstała jedna z moich płyt życia (żeby nie było- ogólnie uznaje się ją raczej za genialną, nie że mam tak wysokie mniemanie o sobie ;)) "OK Computer" Radiohead. Mogwai wydał "Young Team", która była główną inspiracją dla wielu post- rockowców. My Bloody Valentine nagrało "Loveless", jedną z najważniejszych płyt dla shoegaze'u. zadebiutowali Modest Mouse płytą ''The Lonesome Crowded West", mając w planach co prawda dopiero sporo później rzucić świat na kolana ;) dalej tworzyły najważniejsze inspiracje Nirvany, Pixies ("Bossanova") i Sonic Youth ("Dirty"). szaleni wyznawcy niezależnego rocka mogli się cieszyć Pavement....
i można tak w nieskończoność. a nie mówię już nawet o "Achtung Baby" U2, które akurat doskonale pokazywało to co dobre w Bono, "Blood Sugar Sex Magic" RHCP- najlepszym albumie jakby nie było niesamowicie popularnego nawet u nas zespołu czy czarnym albumie Metallici, czyli muzyce niesamowicie popularnej.
dlatego sorry, ale jeśli pisze się do kogoś, że z lat 90 (jednym z najlepszych okresów dla muzyki w moich oczach), z muzyki mającej więcej lub mniej wspólnego z rockiem wyniósł tyle co Nirvana i Pearl Jam- to jakby po pierwsze należałoby zacząć od czegoś innego niż Soundgarden, bo jednak jak już mówiłam szufladkowanie to głupi nawyk i czas poszerzyć horyzonty, a po drugie- chyba nie jest z muzyczną świadomością ludzi tutaj tak źle.

a co do Soundgarden to właśnie w stylistyce około- grungowej jest oczywiście jednym z najlepszych, ale mimo wszystko wolę Nirvanę ;) chociaż to chyba z sentymentu, bo u mnie od niej wszystko się zaczęło. a do tej fali w sumie generalnie zbyt często nie wracam.

dopisek: trochę mnie poniosło, nie chciałam wyjść na taką, co się za nie wiadomo kogo uważa, po prostu szczerze mówiąc widzę o wiele ciekawszych (dla mnie oczywiście) zjawisk w latach 90 i strasznie mnie denerwuje jak ktoś sprowadza rock i wszelkie jego odmiany w tamtym czasie do grunge'u i jemu bliskich. sorry, ale tyle się napisałam, że już nie chciałabym tego kasować ;)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 27 lut 2007, 16:39

O jej. Rozumiem,ze odnosiłaś sie do mojego posta, jeśli tak to podejrzewam, że źle mnie zrozumiałaś. Może wyjaśnie co mialem na myśli. Otóz moim zdaniem Soundgarden był jednym z lepszych, a na pewno lepszy od Nirvany(w moim przekonaniu oczywiście) zespołem poczatku lat 90, spośród tej fali grungeu. To tyle. Nie sugerowałem nigdzie,ze to najlepsze co w tamtych czasach powstało, wrecz przeciwnie, tu sie zgadzamy, choć przykłady podałbym zdecydowanie inne. A już U2 to, ostatni zespoł który bym wymienił.
A co do okresu lat 90 jak jednego z najlpeszych, to tez bym sie nie zgodził, kazdy wie, ze rok 77 to magiczna data i rewolucja w muzyce.

''don't forget the heaven 1977..'' 8)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 lut 2007, 21:15

A tak w ogóle jak ktos lubi rocka,a mysli ze lata 90 to tylko Nirvana czy Pearl Jam, to niech sobie Soundgarden posłucha. Mi sie nie chce.
przyznaję, czepiam się słówek, ale to nie zabrzmiało jednoznacznie :} co do U2 to zarówno Bono i spółkę, jak i Metallicę podałam, bo coś tam jednak osiągnęły i są jednak przez ogół lepiej kojarzone niż większość tych, które wymieniłam.
btw, co byś podał? =)

a tak w ogóle już nie zamykam się w sobie z powodu Muse, mam to generalnie mówiąc gdzieś i do zobaczenia na Openerze- BLOC PARTY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 27 lut 2007, 21:37

Turbonegro,Social Distortion,Rancid,Operation Ivy. No i wsumie to chyba był ten właściwy okres Offspringa :) Ale tak ogólnie to niebył to jakis fenomenalny okres.

No a obecnie, to słucham,a właściwie ogladam DVD Beatsteaks, na żywo jeszcze lepsi niz na płytach, naprawde sie ich przyjemnie ogląda. A dziewczynom sie wokalista podoba. No,a oprócz tego to jeszcze The Hives z jakiego festiwalu, Hurricane chyba.Też niezli. Ale tak dopiero od połowy koncertu jak sie juz troche ściemniło i sie klimat zrobił.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 lut 2007, 21:51

Berele Lewartow pisze:ogladam DVD
A ja ogladam DVD Killswitch Engage. Masakra. Swietny material, numery przede wszystkim z "The end of heartache" ale tez starsze, m.in. niezapomniane "My last serenade", ktore w wykonaniu Howarda jest nie gorsze niz u Jessego ;)
I pomyslec, ze w 2005 roku grali w Polsce koncert razem z... 36 Crazyfists :roll: Moze jeszcze kiedys dozyje powtorki. Zestaw marzen ;)

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2745
Lokalizacja: zza miedzy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 27 lut 2007, 22:59

http://www.animacje.krzysiek.biz/?url=play&id=3072
kurde Panowie i Panie, już mogę liczyc chyba tylko na Was. Niech mi ktoś napisze co to za pieśń leci w tej hl-ce:) będę wdzięczny i postawie piwo:)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 27 lut 2007, 23:23

Krzysztof Jarzyna pisze:A ja ogladam DVD Killswitch Engage
Krzysztof Jarzyna pisze:Masakra
:)
Też tak myśle. Za to rozumiem co czujesz, wiedząc ze straciłeś koncert za który teraz dałbys bardzo duzo:) Trudno. Teraz po prostu trzeba byc czujnym.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 28 lut 2007, 15:09

Berele Lewartow pisze:Turbonegro,Social Distortion,Rancid,Operation Ivy. No i wsumie to chyba był ten właściwy okres Offspringa :) Ale tak ogólnie to niebył to jakis fenomenalny okres.
po prostu patrzysz zupełnie inaczej niż ja. porównując nasze przykłady, raczej różnimy się muzycznie. dla mnie takie np. "OK Computer" Radiohead, "Different Class" Pulp albo "13" czy "Parklife" Blur to płyty, do których wracam zawsze. ale wygląda mi na to, że dla Ciebie to za lekkie =))

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”