Wybory 2010 - Strona 39

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Swój głos oddam na

Bronisław Komorowski
25
36%
Jarosław Kaczyński
30
43%
Nie oddam głosu
14
20%
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 lip 2010, 11:45

Polska scena polityczna to w ogóle jeden wielki koszmarek. Przecież Pis, jest o ile partią konserwatywną ideowo, to ekonomicznie prawicową już nie jest. Socjalizm, państwo opiekuńcze i tym podobne. W tym kraju nie ma partii o prawicowych poglądach ekonomicznych!

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 05 lip 2010, 11:52

(L)oczkerson pisze:W tym kraju nie ma partii o prawicowych poglądach ekonomicznych!
UPR to jedyna partia w Polsce, która spełnia zachodnie definicje partii prawicowej.

A PiS ma przebłyski, o których ludzie zapominają. Skrajnie liberalnym pomysłem w programie PiS jest np. chęć zniesienia izb zrzeszających pracowników danych branż. Jednak w całości to jest partią prosocjalną. Socjalizm w polityce wynika z nastawienia wyborców, zwyczajnie naród chce mieć duży socjal.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 05 lip 2010, 11:56

Socjalizm w polityce wynika z nastawienia wyborców, zwyczajnie naród chce mieć duży socjal.
niestety...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 05 lip 2010, 11:58

ale nie mam pojecia skad takie popracie dla PO.
Z bardzo prostej przyczyny - przy bezbarwnym, nieciekawym SLD tylko PO jest alternatywą dla żółci, polityki nienawiści, podziałów, odwetu i wprowadzania nierówności na zasadach PiS pod przykrywką Polski solidarnej. Tylko PO może się przeciwstawić kaczyzmowi, ich projektowi IV RP i wszystkiemu, co ona niesie - tylko PO jest alternatywą dla "lewaczków", "komuszków", "hiPOkrytów" i całej reszty bardzo długiej listy wyzwisk, którą ludzie związani mniej lub bardziej z PiS obrzucają każdego, kto kaczyzmu nie wyznaje.
A że jest to alternatywa słaba? Nieciekawa? Bez konkretnego programu? Bazująca na kolektywie bardziej niż posiadaniu bardzo wyrazistych postaci jako twarzy partii? To już kwestia drugorzędna - dla wielu liczy się brak strachu o pobudkę o 6 rano, nie muszą się przejmować dziwnymi śmierciami kolejnych uczestników poprzedniego rządu, nie będą się martwić wymuszaniem lądowania w Gruzji czy popisami typu "Solidarni 2010". A przynajmniej tak się zdaje - PO ma teraz okazję udowodnić, że faktycznie nie jest PiS, choć pokusa powtórzenia błędów poprzedników na pewno będzie mocna - w końcu TVP mogą wziąć dla siebie w każdej chwili.
Nie znajduję innego uzasadnienia dla tej sytuacji.
Świetnie zresztą pisał o tym Żakowski w dzisiejszym felietonie w GW:
Panie Prezydencie, kimkolwiek Pan jesteś, Pańska najważniejsza misja to ostateczne dorżnięcie azrazy, zerwanie z IV RP i przywrócenie polskiej polityki na sensowne tory.
Zresztą cały felieton jest znakomity, jak zwykle.

Z tej samej przyczyny wzięło się takie poparcie dla Napieralskiego - jestem dziwnie przekonany, że w tym elektoracie była masa wyborców nie mająca pojęcia o jego poglądach, głosująca ze względu na jego brak przynależności do PO/PiS partii i fakt, że kampanię rozegrał najlepiej ze wszystkich.
Stąd też bierze się obecna retoryka PiS - oni doskonale widzą, że odcięcie się od retoryki uprawianej w tym temacie przez zwolenników PiS, czy też retoryki Kaczyńskiego nawet sprzed roku czy dwóch to właściwie gwarancja wygranych wyborów - ludzie już rzygają "komuszkami" i "oni stoją tam, gdzie stało ZOMO", bardzo rozsądnie więc PiS zmienia to - jak widać po przemianie Kaczyńskiego w zwolennika, czy miłośnika wręcz lewicy, ludzie wszystko kupią. Tymczasem PO strzela sobie w stopę takimi wypowiedziami jak dzisiejsza Palikota, czy ostatnimi wypowiedziami Niesiołowskiego, bo zbliżają się do poziomu Cymańskiego czy Kurskiego, których nie bez przyczyny odsunięto na boczny tor- nie pasują do wizerunku partii nagle doceniającej Gierka i zaprzeczającej opresjom w socjaliźmie. Jak pokazał wcześniej Kaczyński - opowiadanie o krwi na rękach to najlepszy sposób na przegranie wyborów, PO idzie ku temu prostą drogą.

Jedno mnie ciekawi po tych wyborach - kiedy Kaczyński przestanie udawać nagłą miłość do bratanicy, którą wcześniej traktował fatalnie, a teraz wykorzystywał umiejętnie w kampanii. Nie wierzę, po prostu, że nagle polubił jej męża o lewicowych korzeniach, że nagle zaczął się wstydzić poprzedniego jej traktowania i zapałał do niej miłością. Bo że do wizerunku bullteriera sprzed paru miesięcy nie wróci to pewne - to mądry człowiek, doskonale widzi, że to byłoby roztrwonienie całego poparcia społecznego z ostatnich tygodni, trzeba się przyzwyczaić do Kaczyńskiego uprawiającego politykę miłości a'la Tusk.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 05 lip 2010, 12:01

"Prosocjalny" PIS w trakcie swoich rządów obniżył podatek dochodowy i obniżył składkę rentową. Niektórzy mają amnezje.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 05 lip 2010, 12:08

Wilmore pisze:
ale nie mam pojecia skad takie popracie dla PO.
Tylko PO może się przeciwstawić kaczyzmowi, ich projektowi IV RP i wszystkiemu, co ona niesie - tylko PO jest alternatywą dla "lewaczków", "komuszków", "hiPOkrytów" i całej reszty bardzo długiej listy wyzwisk, którą ludzie związani mniej lub bardziej z PiS obrzucają każdego, kto kaczyzmu nie wyznaje.
Z Niesiołowskim, Palikotem, Sikorskim "dorzynającym watahy" i Bronkiem "jaki prezydent, taki zamach" na czele. Język polityki jest brudny i to nie tylko w Polsce, żeby nie było wątpliwości. W kampaniach bodajże w USA w spotach wykorzystywano przykładowo ujęcia z dziećmi z nowotworami. Jeżeli większość Polaków głosowało tak jak Ty, patrząc jedynie na język wypowiedzi Kaczyńskich czy innych oszołomów typu Kurskiego, to wypada jedynie siąść i zapłakać.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 05 lip 2010, 12:10

http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010 ... lnosc.html

To jest moralnosc politykow PO. Na kazdym kroku wypominaja agresywny jezyk zwolennikow Kaczynskiego, gazet i dziennikarzy ktorzy mu sprzyjaja, mimo ze ma na nich bardzo ograniczony, a czasami zaden wplyw, a jak wiceszef klubu na kazdym kroku obraza braci Kaczynskich, rowniez sp. Lecha, to wypowiadaja puste slowa, ze potepiaja to, ale mimo narzedzi w reku i mozliwosci ukarania go, nie czynia tego.

Ja rowniez nie rozumiem na czym polega fenomen popularnosci PO. Slowa Kurskiego wpasuja sie idealnie w olbrzymia ilosc wyborcow PO: ciemny lud to kupi...
Tusk, ktory pragnie wladzy jak nikt inny. Po przegranych wyborach zmienia natychmiast partie KLD, UW czy teraz PO. Hipokryzja i obluda Donalda to jego znaki rozpoznawcze.
PiSowi tak wypomina sie koalicje z Samoobrona i LPR, ale malo kto pamieta, ze juz w kwietniu 2006 roku PiS zlozylo wniosek o samorozwiazanie sejmu, ktory glosami poslow PO zostal odrzucony. Ze o sprawie Blidy, ktorej wykorzystywanie zarzucal SLD w 2007 roku, po czym 3 lata pozniej PO robi to samo, czy o naglym ogloszeniu zarzutow prokuratorskich dla bylego szefa CBA Mariusza Kaminskiego na dwa dni przed cisza wyborcza nie wspomne.
Ja pamietam obietnice Donalda z jego przydlugiego expose. Bylo ich lacznie 193. W przyszlym roku przyjdzie czas na ich rozliczenie.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 05 lip 2010, 12:23

Jakbym spotkał Palikota na ulicy to bym się długo nie zastanawiał, w sumie to się dziwię, że mu nikt jeszcze maski nie obił, a na miejscu Kaczyńskiego zrobiłbym to przy pierwszym spotkaniu.

Taka ciekawostka, w Zagłębiu Miedziowym, jakby nie było 0,5 milionowa aglomeracja, wygrał Kaczyński.

P.S. Fajna dyskusja na temat: kto mądry na Komorowskiego a kto głupi na Jarka. :lol:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 05 lip 2010, 12:24

Z Niesiołowskim, Palikotem, Sikorskim "dorzynającym watahy" i Bronkiem "jaki prezydent, taki zamach" na czele. Język polityki jest brudny i to nie tylko w Polsce, żeby nie było wątpliwości. W kampaniach bodajże w USA w spotach wykorzystywano przykładowo ujęcia z dziećmi z nowotworami. Jeżeli większość Polaków głosowało tak jak Ty, patrząc jedynie na język wypowiedzi Kaczyńskich czy innych oszołomów typu Kurskiego, to wypada jedynie siąść i zapłakać.
Masz oczywistą rację co do języka polityki. Różnica polega na tym, że w PO język PiSu jest coraz powszechniejszy, jednakże nie idą za tym działania w stylu CBA, nie ma haseł "jeśli Bronek zostanie prezydentem, to ja nie będę premierem", nie ma obietnic, że nigdy nie wejdą w koalicję z przyszłym koalicjantem. PO stosuje język identyczny do reszty partii, co oczywiście zasługuje na potępienie, bo z niechęci do tego języka zbudowali swój kapital społeczny. Różnica tkwi w tym, że ich rzeczywiste rządy są bardzo dalekie od realizacji tego języka - działania PiS u władzy były tak samo nacechowane nienawiścią, jak słowa przez nich wypowiadane.
Dlatego trudno się dziwić, że przy tak fatalnie podzielonej scenie politycznej mając do wyboru dwóch kandydatów dalekich od moich marzeń zagłosowałem przeciwko fanatyzmowi, nienawiści, żółci i kaczyzmowi, bo po prostu nie miałem kandydata, za którym z pełnym przekonaniem bym stanął, jak przy okazji wyborów dla Kwaśniewskiego zwycięskich.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9664
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1314
Kibicuję: AC Milan

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 05 lip 2010, 12:32

http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010 ... lnosc.html
Dzisiejszy Palikot.Wilmore już klaszcze uszami ze szczęścia.
Co do obietnic Komorowskiego - :zwała: W piątek ministrowie PO wypowiadali się,że tak,że to możliwe a dziś...Mamy dziurę budżetową,ogromny dług publiczny,czeka nas zaciskanie pasa,może i tak ale nie teraz i nie w takim wymiarze...Sytuacja odwróciła się o 180 stopni w 2 dni. :boruta: Nikt ci tyle nie da co PO obieca.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 lip 2010, 13:38

http://www.tvn24.pl/-1,1663644,0,1,lubl ... omosc.html

Tak jak przewidywałem choć różnica naprawdę minimalna. W normalnym terminie (studenci w mieście) wygrałby pewnie Komorowski.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 lip 2010, 15:31

Wilmore zakręcony jak katarynka. Pis jeżyk agresji, żółć itd. Nawet jakby Tusk oblał moczem Kaczyńskiego to i tak Wilmore by tutaj wszedł i napisał, że to Kaczyński jest agresywny. On jest jak wyborcza, zanim napisze post, ja już wiem co w nim będzie.
Dzisiejszy Palikot.
Polityki miłości ciąg dalszy. Tak jak w filmie Solidarni 2010 ktoś tam powiedział, że Tusk ma krew na rękac, to była jazda na całego. Pis musiał się tłumaczyć za jakiegoś szarego człowieka. Jedno zdanie z jednego dokumentu przyszłużyło do ataku na całą Telewizje :haha: Wręcz niebywałe rzeczy się działy. Tutaj mówi to jedna z najważniejszych figur PO i znowu bęzie gadka, że on nie ma na nic wpływu, żeby go brać przymrużeniem oka, a nawet jeśli to jest ohydne to spójrz co Pis robi, no spójrz na Kurskiego na Kaczyńskiego :haha: Rzeczywiście kiedykolwiek ktoś z PiSu atakował w ten sposób ad personam rodzinę jak Palikot. Ktory w tej kampanii przejechał się po Ojcu Jarka, po chorej matce, po bratannicy no i teraz po zmarłym bracie.

Taka chwila refleksji - każdy pewnie kiedyś się zastanawiał jakim cudem Polska zdegenerowała się z mocarstwa europejskiego do np. małej Rzeczypospolitej Krakowskiej?Właśnie dzięki takim ludziom.Pseudointelientów wierzących w nieżyciowe idee albo ludziom dbającym o swoje partykularne interesy (wtedy Złota Wolność,wolna elekcja i liberum veto teraz prywatyzacja wszystkiego co można nawet ze strategicznymi gałęziami gospodarki,chora poprawność polityczna czy brak dbania o własna rację stanu w imię jakże pięknych haseł zjednoczonej Europy).
Mazur! :beer: Świetnie podsumowanie otóż to. Ja już wczoraj sobie myślałem, że po prostu ten naród zasługuje na to, żeby dostawać po dupie. Nie dziwne, że od paru wieków jesteśmy popychadłem sąsiadów. Może za daleko sięgam, wystarczy wrócić do początków III RP. NIe dziwię się, że dał się tak zrobić w ch*** i kupił układ Okrągłego Stołu. Że zezwolił na tą dziką prywatyzację i rozsprzedanie pół Polski. Że kupił plan Balcerowicza, który doprowadził Polską gospodarkę na kraj przepaści, a ponad 1/4 Polaków do bezrobocia. Pod koniec lat 90-tych to samo, schładzanie gospodarki i kolejny krach. I co? Po parunastu latach ta sama ekipa dostaje znowu całą władzę w łapy. Niebywałe... :o A potem narzekanie na wszystko, oburzenie na afery Pociągi się spoźniaja albo nie jeżdżą w pociągach syf, służba zdrowia tragedia, do specjalisty się czeka parę miesięcy, lekarze tylko czekają na koperty, w urzędach niekompetentni urzędnicy, którzy czekają tylko na to by wziąć w łapę, roboty brak, a jeśli już to jest taka za 1-2 tys i żeby godnie żyć to trzeba emigrować itd. można wymieniać patologie III RP, afery temat rzeka. No, ale potem Ci emigranci stoją godziny w kolejkach by oddać głos na tych którzy urządzili tak ten kraj, że musieli z niego wyjeżdżac :lol:

Ziemkiewicz wczoraj świetnie podsumował te wybory. Komorowski wygrał tym co jest nazywanie ogólnie "IV RP".
Granie trumnami- Wizyta u męża Blidy i oskarżanie Kaczyńskiego, że ma jej krew na rękach.

Druga sprawa to wykorzystywanie prokuratury to celów politycznych. Sprawa Kamińskiego i decyzji prokuratury akurat parę dni przed wyborami :lol:

No i po trzecie. Strasznie Polaków zachodnim krajem-Brytolami którzy chcą im zabrać dopłaty do rolników.

:)

Ja rowniez nie rozumiem na czym polega fenomen popularnosci PO. Slowa Kurskiego wpasuja sie idealnie w olbrzymia ilosc wyborcow PO: ciemny lud to kupi...
Tego fenomenu nie da się wytłumaczyć. Znam paru naprawdę mądrych inteligentnych gości, którzy jak schodzimy na politykę po prostu zamieniają się z kurą na mózgi. Żaden logiczny argument do nich nie trafia, a jeśli już widzą, że popadają w śmieszność, to po prostu mówią, może i masz rację, ale co nie pamiętasz co ten Pis robił?! Daj spokój! I koniec rozmowy.
Myślę, że wyborcami PO są tak grupy interesów, korporacje jak np. adwokacka, profesorowie uczelni, koncerny medialne, którzy boją się o swoje interesy. Dalej wszelkiej maści kapusie i inni TW, którzy boją się swojej przeszłości. Ogólnie mówiąć establishment III RP. To wielu wpływowych ludzi, wszelkiej maści "autorytetów" i udało im się przekonać społeczeństwo, że to, że Kaczyński uderza w ich interesy tzn. że też będzie dla nich źle i ich interesy też ucierpią. A to, że jest wręcz odwrotnie do nich nie trafia. Że Jarek chce państwa dla ludzi, a nie dla kolesi czyt. wszelkiej maści grup interesów, sobiesiaków itd.. Że chce państwa w którm nie będą się liczyły twoje znajomości i ile dasz w łapę, tylko umiejetności. Zresztą trafiłem na dobry tekst Warzechy więc dalej nie będę się silił...
Jeszcze grubo przed wczorajszym dniem zacząłem się zastanawiać, z jakich właściwie powodów można było w tych wyborach oddać głos na Bronisława Komorowskiego. To rozważania czysto teoretyczne, ale tylko takie mi pozostają, skoro nie ma badań, które przedstawiałyby motywacje elektoratu. Takie badania bardzo chętnie bym przejrzał, musiałyby jednak być naprawdę profesjonalnie zrobione. Nie wystarczyłoby oprzeć się na tak ogranym, że aż śmiesznym kryterium „młodych, wykształconych, z dużych miast”. Trzeba by zweryfikować deklarowane uzasadnienia, a także przynajmniej rozróżnić rodzaje wykształcenia. Bo oczywiście Uniwersytet Jagielloński i Wyższa Szkoła Klepania Rondli w Pruszkowie to formalnie jedno wykształcenia wyższe, ale jakość jednak odmienna.

W każdym razie próbuję dociec, jakie grupy ludzi i o jakich motywacjach mogły poprzeć kandydata PO. Zaznaczam, że motywacje mogły się nawzajem wzmacniać i przenikać. Czytelników bloga zachęcam do podrzucania własnych spostrzeżeń i przykładów – może wyłoni się z tego ciekawy socjologicznie, choć z konieczności anegdotyczny obraz.



Grupa I – wspierający ze względu na zgodność poglądów. Ta grupa jest zapewne stosunkowo nieliczna wśród wyborców Komorowskiego, z dwóch powodów. Po pierwsze – ponieważ osób, potrafiących świadomie przeanalizować program, życiorys, kompetencje kandydatów jest zawsze najmniej. Po drugie – ponieważ trudno było w tej kampanii stwierdzić, jakie poglądy ma kandydat PO i czy je w ogóle posiada. Ale powiedzmy, że nastąpiło tu utożsamienie programu PO z programem BK. Inna sprawa, czy program PO w ogóle jeszcze istnieje.

Załóżmy jednak dobrą wolę i powiedzmy, że jakaś liczba wyborców zrobiła analizę, doszła do wniosku – może naiwnego – że obecność polityka PO także w Pałacu Prezydenckim ułatwi Platformie realizację obietnic, rzeczowo porównała deklaracje BK i JK i doszła do wniosku, że w większej liczbie punktów zgadza się z BK lub też w większej nie zgadza się z JK. Taki racjonalny wybór – nawet jeśli opiera się na niepełnej informacji – należy moim zdaniem uszanować. Aczkolwiek w czasie tej kampanii nie spotkałem się z ani jednym tego rodzaju uzasadnieniem głosowania na Komorowskiego.



Grupa II – osoby, mające w wyborze kandydata PO osobisty interes.Nie chodzi tu oczywiście jedynie o interes wąsko pojmowany, partyjny, ale np. interes grupy zawodowej czy środowiska. Platforma przeszła ewolucję – od partii antyestablishmentowej przed rokiem 2005 po partię skrajnie proestablishmentową później. Establishment można definiować szeroko. To korporacje prawnicze, korporacja profesorska, wielki biznes, którego korzenie sięgają specjalnych układów początku lat 90., korporacja lekarska, byli funkcjonariusze służb specjalnych PRL, byli TW itd. Słowem – wszystkie osoby, dla których prezydent, gładko podpisujący projekty ustaw PO i sterujący państwem w „słuszną” stronę, ma znaczenie w kontekście osobistej sytuacji. Muszę powiedzieć, że choć postępowanie i istnienie większości tych grup uważam za szkodliwe, to i tę motywację rozumiem, a nawet w pewnym sensie szanuję. Jest przynajmniej konkretna, jasna, oparta na twardych powodach. Oczywiście na szczególny szacunek zasługują moim zdaniem ci, którzy potrafią wyjść poza korporacyjną lojalność i poprzeć kandydata, potencjalnie zagrażającego ich specjalnym prawom. Ale takich jest zapewne garstka.



Grupa III – osoby, kierujące się osobistymi doświadczeniami. Takie doświadczenia mogą być różnej miary. To może być np. konflikt lokalnego biznesmena z lokalnymi działaczami PiS, który tak zniechęca biznesmena do tej partii, że gotów jest poprzeć kontrkandydata w wyborach prezydenckich. To mogą być osoby, które są na co dzień świadkami niekompetentnych działań polityków PiS w ich bezpośredniej bliskości i głosując na BK chcą im niejako dać nauczkę. To motywacja emocjonalna, bo przecież wybór prezydenta RP nie będzie miał żadnego wpływu na większość spraw, które tu mogą wchodzić w grę. Jest to rodzaj zemsty i odegrania się, znamionujący niedojrzałość, ale w jakimś stopniu zrozumiały.



Grupa IV – lemingi.To określenie się przyjęło i faktycznie doskonale oddaje charakter tej grupy ludzi. Stawiam, że wśród wyborców BK to grupa jeśli nie największa, to na pewno bardzo duża i stale rosnąca. I zarazem najciekawszy fenomen. Są to osoby łatwe do zmanipulowania, do konstruowania pozornie własnych poglądów potrzebujące gotowych elementów. Dostają je w nadmiarze z wielu mediów i od wielu komentatorów. Na ogół wystarczy zdrapać samą powierzchnię tych klisz, aby odkryć pustkę. Lemingi nie potrafią przedstawić głębszego uzasadnienia swojego stanowiska. Potrafią np. powiedzieć, że głosują na BK, bo jest „bardziej otwarty”, ale nie umieją już nawet zdefiniować pojęcia otwartości ani podać jej przykładów. Potrafią stwierdzić, że JK to „obciach”, ale i tego pojęcia nie umieją zdefiniować, ani podać konkretnych przykładów. Ci spośród nich, którzy mają umysły jeszcze nie do końca zaklajstrowane, otrzymawszy pełną informację o życiorysie, poglądach i wypowiedziach kandydatów, wyrażają zdziwienie i próbują zastanawiać się samodzielnie.

W większości jednak lemingi kierują się wyłącznie kliszami i emocjami, których wysyp możemy zresztą śledzić w sieci w formie aroganckich, butnych, chamsko tryumfalistycznych deklaracji („pisiory do budy”, „Kaczor odpływaj” etc.). Co ciekawe, moim zdaniem znaczna część lemingów rekrutuje się właśnie z tak hołubionej przez „Gazetę Wyborczą” grupy „młodych, wykształconych, z dużych miast”. Pozwala to postawić bardzo poważne pytanie o jakość kształcenia wyższego w Polsce.



Grupa V – leczący kompleksy.Jeden z blogerów umieścił w Salonie24 bardzo ciekawy opis znajomych z pracy, głosujących na BK. Opis, pokazujący typowy, jak sądzę, dla znacznej części wyborców PO mechanizm. Otóż owi „młodzi, wykształceni, z dużych miast” w sporej części pochodzą nie z tych miast, ale z małych miasteczek czy wręcz wsi. Są mieszkańcami Warszawy, Poznania czy Gdańska w pierwszym pokoleniu. Tam skończyli studia, po nich złapali pracę, a pochodzenie jest dla nich źródłem nieustającego kompleksu. Jednym ze sposobów jego leczenia jest głosowanie na kandydata „elit”. Mają przykrą świadomość, że sami do nich nie należą, więc zbliżają się do nich przynajmniej w ten sposób. Fakt, że „GW” i niektóre inne media tak silnie i bezustannie podkreślają motyw „młodych, wykształconych, z dużych miast” nie jest przypadkiem. To wbijanie w głów opisywanej tu grupy osób odpowiedniego schematu. To oczywiście motywacja prymitywna i w moim przekonaniu absolutnie nie zasługująca na szacunek.

Podobnie jak lemingi, osoby te nie są w stanie oczywiście w żaden poważniejszy sposób uzasadnić swoich wyborów.



Grupa VI – naiwni.Tu zakwalifikowałbym osoby, którym brakuje pełnej informacji, doświadczenia, które myślą zbyt prostymi schematami, aby zrozumieć meandry polityki, biorą więc w najlepszej wierze deklaracje kandydatów, przefiltrowane przez media i oceniają, co każdy z nich obiecuje, na najprostszym poziomie. Decydują na tej podstawie. Nie można mieć o to do nich pretensji.



Grupa VII – oszalali antykaczyści.Wielu przedstawicieli tej grupy mamy tu, w Salonie24. Są też w polityce (Stefan Niesiołowski) czy publicystyce (Wojciech Mazowiecki, Waldemar Kuczyński). Nie jest to grupa bardzo liczna, ale hałaśliwa. Niechęć, a może nawet nienawiść do PiS i prezesa tej partii jest ich obsesją, która determinuje wszystko i decyduje o wszystkim. W pewnym sensie przypominają oszalałe feministki, które nawet fuzję jądrową interpretują poprzez pryzmat wojny paternalizmu z kobiecizmem.



Ta klasyfikacja może nie być pełna. Nie wiadomo też dokładnie, jaka część wyborców BK zalicza się do której grupy. Jedno jest pewne: ciekawie byłoby zobaczyć rzetelny raport na ten temat.
http://lukaszwarzecha.salon24.pl/204134 ... orowskiego

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 lip 2010, 15:50

Kamilu, powiedz mi na jedno pytanie, piszesz tyle o manipulacji,falszywosci mediow a cytujesz takie osobitosci jak Ziemkiewicz czy Warzecha? Jak można cytowac tak marna dzienikarzyne z faktu oraz osobe ktora tam pisze felietony? Warzecha gdziekolwiek nie jest zapraszany( loza prasowa,inne programy na róznych kanałach) często zostaje sprowadzony do partneru bo mało kiedy ma coś mądrego do napisania.

Smiejesz sie z ,,Polityki,,, z takich dzienikarzy jak Paradowska czy Zakowski a cytujesz Warzeche? :mrgreen:


Ziemkiewicza nigdy na powaznie nie brałem, ostatnio udało mi sie przeczytac jego feleton w ,,fakcie,, na temat wyborów i wystapienia Sniadka w Krakowie na pogrzebie prezydenta.Pokaz obłudy i zakłamania. Jesli czerpiesz wiadomosci od tych panow i takich gazet to prosze to napisac, lepiej porozmawiac o piłce.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 lip 2010, 16:04

Człowieku jeśli dla Ciebie gazeta która na stronie tytułowej daje okładkę Tusku musisz, Bronku do broni itd jest obiektywna to twoja sprawa. Mógłbym tutaj powklejać teksty żakowskie czy paradowskiej, ale po co i tak stwierdzisz, że są obiektywne. Tak są obiektywne bo zawsze stają po jednej słusznej stronie.

I będę cytował każdego który powie wg. mnie coś mądrego i prawdziwego. A i owszem Ziemkiewicz to koleś którego chętnie czytuję, bo piszę po prostu prawdę o establishmencie III Rp :) A propo sprowadzania do parteru to tak jak Żakowski po filmie o Jaruzelskim się skompromitował to dawno tego nie widziałem :)

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: Wybory 2010

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 05 lip 2010, 16:16

Kocham polska polityke. PiS i jego wyborcy oskarzaja PO, rozne media i jej wyborcow o manipulacje i bycie zmanipulowanym. PO i jego wyborcy oskarzaja o manipulacje i bycie zmanipulowanym PiS, jego wyborcow i zrodla typu Radio Maryja :) A prawda pewnie lezy po srodku bo zadna ze stron nie jest idealna.

Najlepszy jest portal niezalezna.pl :) Ile tam jest nienawisci w komentarzach, ludzie mieniacy sie katolikami i tymi w porzadku a tak pluja jadem. PRzynajmniej jeden trzezwy komentarz sie wczoraj pokazal. http://niezalezna.pl/article/show/id/36 ... ent_406589

Niestety Kosciol a Jezus, Bog to dwie zupelnie rozne sprawy i chyba tak najlepiej do tego podejsc. Chyba nie takie byly zamierzenia Jezusa (o ile oczywiscie jest on Bogiem tak jak uczyli na religii) zeby tak to wszystko wygladalo :)

Te wszystkie babki i inni bohaterowie 'Solidarnych', ten idiota z filmu wyzej nagranego wczoraj przed palacem prezydenckim (?) pewnie w niedziele grzecznie ida sie modlic do Boga :) a swojej nienawisci nie dostrzegaja. Caly Rzad nam zabili, nieeeeeeeeee :boje się:
Ostatnio zmieniony 05 lip 2010, 16:21 przez michal2, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”