1. Rozlokować ich w obozach przy zachodniej granicy.masacra pisze:to oswiec mnie, czlowieka malej wiary w tym temacie, jak mialoby wygladac przyjmowanie sunnitow ''na polskich warunkach''.
2. Każdemu dać łopatę i zaproponować, żeby za miskę zupy wykopał kilkumetrowy rów przy samiusieńkiej granicy z narodem aryjskim (żeby ich lepiej chronić, granica musi być bezpieczna), grożąc palcem, żeby absolutnie i pod żadnym pozorem nie przekraczali granicy, bo wtedy przechodzą pod jurysdykcje Niemców i Polska nie będzie już mogła otoczyć opieką.
3. Czekać.
4. Przy próbie wpychania nam kolejnej tury przedstawić statystyki ilu przyjechało i ilu zostało, podnieść larum, że to niehumanitarne ich zmuszać do pobytu w Polsce skoro tego nie chcą.
I nalegać, że my już uszczęśliwiamy Ukraińców.
A po drugie: wysłać Formozę i inne jednostki specjalne do likwidowania szajek przemytników. To jest kluczowy problem w tej zabawie. Jest od kogo się uczyć: Australia. Jeśli i tak mamy już łożyć na jakieś obozy, niech one się znajdują w bezpiecznej części świata arabskiego, np. w Libanie.
Natomiast co do teorii spiskowych to tak sobie kminię te trasy pochodu i wychodzi mi tak: Turcja, Grecja, Serbia, Węgry, Niemcy. Przypadek? Merkel przekazała broń Kurdom, wykupiła Greków, Serbowie dostali po dupie przez sankcje dla Rosjan, a Orban to wiadomo stary wyga pokazuje, że ignorancja nie popłaca.








