Wspólna historia stadionowa.

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 19 lis 2012, 18:59

Myślałem kiedyś już żeby założyć taki temat, ale jakoś nie było czasu i chęci. Ale przejdzmy do rzeczy: pochwalcie się na jakich meczach, stadionach byliście czy aktualnie chodzicie. Czy jeździcie na wyjazdy, czy ograniczacie się do meczów na własnym stadionie. Czy chodzicie na spotkania tylko jednego zespołu, czy na niższe ligi też? A może chodzicie na hale na kosza, futsal czy na lodowisko oglądnać hokeja? W jakich krajach byliście na jakimś wydarzeniu sportowym? Jaki był wasz najlepszy mecz? Ogólnie wszystkie dane, ciekawostki, statystyki, wspomnienia z przeżytych wydarzeń sportowych.

Jako, że nie mam jeszcze długiego stażu na forum to nie jestem w stanie stwierdzić czy był taki temat, aczkolwiek zakładam że nie, w razie czego wiadomo co :)

e: dobry moment, 750 post na forum to w końcu pasowalo założyć jakiś temat :D


Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 19 lis 2012, 19:31

To są słowa, które niszczą dziecko.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 19 lis 2012, 19:41

No jest to coś podobnego, aczkolwiek tutaj chodzi mi nie tylko o wyjazdy, ale także o mecze u siebie, na hali, inne dyscypliny. Może ktoś ma jakieś śmieszne sytuacje do opowiedzenia, może ten temat się przyjmie bardziej niż tamten? Mamy przecież na forum kibiców Korony, Legii, Lecha, Wisły, Unii, Kotwicy, Górnika, GKS-u Katowice, Widzewa nie mówiąc już o zagranicznych klubach. Myśle, że pare osób na pewno też bylo na meczach reprezentacji.

Na pewno ciekawe rzeczy można też usłyszeć o sytuacjach gdy na stadionach były protesty, w szczególności Legioniści mogliby tutaj pewnie sporo ciekawostek zamieścić. Pytanie tylko czy ludzie będą chcieli się tym dzielić :)

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 19 lis 2012, 20:45

Ok, mogę się podzielić.

W Polsce byłem na meczach w Gdańsku (PGE Arena), Gdyni, Warszawie (Łazienkowska) i Wrocławiu... z ciekawszych to został jeszcze do zobaczenia Narodowy :) . Poza tym oczywiście Rzym :P . Jak na razie dwa razy na Olimpico, przydałoby się jeszcze pojechać, ale może najpierw niech Roma coś zacznie grać :wink: . Z ciekawszych meczów to towarzyski Polska-Niemcy 2-2 w Gdańsku przed Euro i dwa gole w 90. minucie, poza tym Legia-Zagłębie z zeszłego roku, który został odwołany z powodu ulewy :lol: . Ostatni mecz też fajny - Brazylia-Japonia na nowym stadionie we Wrocławiu i dwa gole Neymara. Poza tym z bliska widziałem Stade de France, Ernst Happel Stadion w Wiedniu i Letną w Pradze :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 lis 2012, 20:53

Ja byłem raz na kadrze, Polska grała z Kamerunem, nie było bramek, było zimno i więcej nie pojechałem

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 lis 2012, 22:03

W 2000 roku ojciec wziął mnie na mój pierwszy mecz w życiu, na Bogumińskiej pomiędzy miejscową Odrą a stołeczną Polonią. Wodzisławscy kibice, a co trzeciego kojarzyłem z ryja z osiedla, okazali się wielkim bydłem - rzucali bananami w czarnoskórego napastnika Polonii (co ciekawe, 2 lata później gość był największą gwiazdą reprezentacji Polski), a po tym jak bramkarz Polonii zwany Maciejem Szczęsnym wpuścił kejzę, cały stadion skanował 'CO TY NA TO, SZCZĘSNY SZMATO'.
Nie powiem, że mi się nie podobało, wszak Oderka wygrała tamto spotkanie 2:0, ale jakoś dziwnym trafem przez kilka kolejnych lat omijałem stadion w Wodzisławiu szerokim łukiem. Kolejny raz był dopiero 5 lat później, kiedy to Odra (prowadzona przez Franka Smude :boje się: ) grała baraż o utrzymanie z Widzewem... i k*wa oczywiście nie obyło się bez burd po meczu. Na szczęście znów górą Odra, przynajmniej na boisku :mrgreen:

W tym samym 2005 roku byłem w Pradze i pierwszy raz w życiu, widziałem na oczy Arsenal, z genialnym Thierry Henrym na czele. Rok później przez 3 kolejne dni nie potrafiłem mówić po tym, jak na Śląskim darłem się jak głupi na meczy Polski z Portugalią, zaś w minione wakacje, przy okazji autostopowego wyjazdu do Francji, zaliczyłem spotkanie LM Montpellier-Arsenal.

I te 5 spotkań to... wszystkie, na których w życiu byłem z roki kibica. Szczerze mówiąc kocham ponad życie futbol z perspektywy murawy, uwielbiam zza szklanego ekranu, ale jako kibic totalnie mi nie siadł. W przypadku meczów Odry chodziło o klimat, w przypadku pozostałych klimat był wspaniały, ale komfort oglądania już nieco mniejszy.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 19 lis 2012, 22:25

Na pierwszym meczu w życiu byłem w 2001 roku chyba i było to spotkanie Avii Świdnik z kimś tam :lol: byłem tylko na drugiej połowie, bo coś tam. Nie pamiętam, mały byłem.

Pierwszy raz w życiu na meczu zawodowym normalnie byłem na mieszczącym 85 tys. osób Giants Stadium w Nowym Jorku, na towarzyskim spotkaniu USA z Argentyną. Potem zbudowali stadion w Filadelfii i dość regularnie przemierzam na mecze Union do Filadelfii. Na Emirates byłem w ubiegłym roku, Emirates Cup gdzie jak debil wyszedłem po ostatnim gwizdku i nie zostałem jak Heniu biegał wokół stadionu :(

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 19 lis 2012, 22:35

Ja za mlodu dosyc regularnie chodzilem na Jage oraz okazyjnie na Hetmana.

Moj pierwszy mecz ? Jagiellonia - Legia II Warszawa, chyba IV liga to wtedy byla. Poszedlem z mocno wstawionym ojcem. Pamietam, ze bardzo chcialem zobaczyc flagi, transparenty, prawdziwy doping i mimo bardzo malej liczby kibicow, nie zawiodlem sie. Potem bylem czestym gosciem nieistniejacego juz stadionu przy ulicu Jurowieckiej. Zdarzalo mi sie nawet chodzic na mecze rezerw Jagi grajacych w lidze okregowej.

Inne mecze na ktorych bylem:

Belgia - Polska
Belgia - Niemcy
Anderlecht - Barcelona (NGS)
2 mecze pierwszoligowego wowczas FC Brussels
poza tym czasami chodze na mecze wyzszych lig futsalu

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 20 lis 2012, 0:27

Ja nie licząc meczów Wisły, które opisze kiedy indziej jak tylko znajdę więcej czasu to w sumie nie dużo:
Na feriach z rok temu jak pojechałem do ojca, bo akurat pracował we Francji pojechaliśmy na Barcelona - Valencia. Wrażenie jakie wywarł stadion nieziemskie. Stadion jest tak stromy, że będąc na najwyższej trybunie i tak nie czuć tej odległości od boiska. Wynik 3:0, 3x Messi. Dzień później mecz Toulouse - Monaco, ale wyniku nie pamiętam nawet. Ogólnie z tego meczu pamiętam pare szczegółów, piknikową atmosfere (gość koło mnie zjadł paczke chipsów, 2 albo 3 kapapki a w 2 połowie jeszcze jakies paluszki). Zaskoczyło mnie to, że na Toulousie przeszukują kibiców dwukrotnie. Na Camp Nou ani raz, natomiast w Hiszpani zdziwiło mnie to że bramy stadionu otwarli może godzine przed meczem. W Polsce z niektórych sektorów wychodzi się 15-20min, a tam w 15min po meczu wyszło 85tys ludzi. Ze stadionu zbudowanego ponad 50 lat temu. Bilety na Toulouse tanie jak na Francje (od 10 euro), natomiast na Barcelone zaczynały się od 55euro, jednak jak ja byłem przed meczem to najtańsze były za 72. Pamiętam dokładnie, bo do teraz mam bilet :)
I to tyle zagranicznych wojaży, oprócz tego mecz Żurawianki Żurawica (5liga z 8-9 lat temu), wynik 10:0 i Unia ostatnio jak grała w Krakowie z Garbarnią.

A kiedyś mam zamiar pojechać na jakikolwiek mecz Arsenalu, a oprócz tego chciałbym zobaczyć, aczkolwiek to już pewnie nie będzie mi dane, w akcji takiego piłkarza jak Thierry Henry :)

No i oczywiście fajnie byłoby pojechać na derby Belgrady, PAO-Olympiakos, jakiś derby w Turcji lub coś dobrego w ameryce północnej (River Plate?) ale to raczej nieosiągalne.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 20 lis 2012, 0:30

Dudek pisze:A kiedyś mam zamiar pojechać na jakikolwiek mecz Arsenalu, a oprócz tego chciałbym zobaczyć, aczkolwiek to już pewnie nie będzie mi dane, w akcji takiego piłkarza jak Thierry Henry :)
To też miałem szczęście ogladać go 3 razy - raz na Emirates i 2 razy w Filadelfii. :)

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 20 lis 2012, 0:43

Pffff Henry... Kto widział Tottiego? 8)

Awatar użytkownika
Falbor
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 18 paź 2011, 20:26
Reputacja: 0
Lokalizacja: pzn

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Falbor » 20 lis 2012, 0:50

Pffff Totti...ja widziałem i mam autograf gościa który teraz jest gwiazdą w FC Sydney, toż to Australia odległa

Awatar użytkownika
NoName1989
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7899
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1345
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 20 lis 2012, 12:17

Z obecnych ekstraklasowych stadionów nie byłem chyba w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu. Na Widzew przed protestem ultrasów chodziłem regularnie, parę razy w sezonie wyskakuję też do Chorzowa na mecz Ruchu. Zdarzały się mecze które spędziło się pod stadionem - Kielce, Bełchatów. Na reprezentacji byłem w Chorzowie podczas meczu Polska-Czechy i wybrałem się również do Pragi na rewanż ale tam kasy były zamknięte w dniu meczu, więc też pod stadionem byłem, chociaż nie narzekam bo ciekawie wtedy było. :lol:
Z najciekawszych meczy na jakich byłem to na pewno derby Rzeszowa (po stronie Stali rzecz jasna) i Ruch-Górnik na stadionie śląskim. Chociaż bardzo klimatyczne były też wyjazdy w I lidze.
Raz byłem na meczu żużlowym, bo ojciec jest z Wrocławia i jak byłem młodszy to zabrał mnie na Spartę Wrocław - ale nudy straszne no i za młody byłem żeby piwa na stadionie się napić :(
Byłem na meczu Skry w Bełchatowie, bo kumpel darmowe wejście załatwił ale zawinęliśmy się po pierwszym secie, bo nie szło wytrzymać z tymi trąbkami.
No i mogę doliczyć kilka spotkań na miejscowej Concordii Piotrków.
Do Głogowa na mecz Chrobrego chciałbym się kiedyś wybrać :P No i wiadomo derby Belgradu 8) i Maribor !

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Wspólna historia stadionowa.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 20 lis 2012, 13:09

Ile lat już jeździsz i na ilu wyjazdach byłeś?

Ja na hali na Wiśle pierwszy raz byłem pewnie w 2005 jak mnie siostra ze znajomymi wzięła na finał z Lotosem 2 razy. Potem kilka lat przerwy i już samodzielny powrót w sezonie 09/10 i od tego czasu 29 meczów koszykarek, 1 siatkarek i jakieś 3-4 futsalowców + wiadomo jakieś prezentacje, akcje charytatywne, mecze piłkarze z koszykarkami, itd.
Na hali wiadomo że zazwyczaj spokojnie, aczkolwiek zdarzaly się wszelkiego rodzaju race, achtungi itd, tutaj najlepszy mecz na jakim byłem: http://www.youtube.com/watch?v=lwUWR8tg-DM
Jedna sytuacja mi się przypomina jak graliśmy z jakimiś parchami z węgier czy ze slowacji (z 30-40 ich było) i zawiesili sobie flage na balkoniku na którym stali kibice Wisły. Minęła minuta i flaga była "do góry kołami". Na poczatku nic nie zauważyli, ale jak ogarneli to skoczyli w 20 osób po nią. Ruch z młyna, pare kopów, porwana flaga, wejście ochrony, rozdzielenie i zatrzymanie kogos, potem odbicie 2 osób. Poza tym to w tej kwestii raczej nudno :)

Pierwszy raz na stadionie to ostatnie 3 mecze w sezonie 02/03, z samego boku sektora, gdzie na środku był legendarny sektor X. Zaczałem spisywać sobie mecze na których jestem od sezonu 08/09 i od tamtej chwili (razem z Sosnowcem i meczami na Hutniku) mam 76 meczów(to od początku pewnie 150 by pękło), z czego po powrocie na Reymonta 43/44. Najlepsze mecze to wiadomo pierwsze derby (po awansie sąsiadki do ekstraklasy), potem derby na 100 lecie obu klubów i chyba te ostatnie. No i z wiadomych względów pamiętam wszystkie Barcelony, Tottenhamy, Fulhamy które były na Reymonta :)
Na wyjazd zbieram się od roku, miałem być już 2krotnie w Warszawie, ale raz odwołali superpuchar, a drugi raz się trochę kumpel przy zapisach wystawił. Za 3 w końcu wkurwiony pojechałem sam i wyszła Warszawa, ale nie mecz, tylko marsz :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”