Giggs w pierwszej połowie był żałosny, po przerwie tylko trochę lepiej. Valencia był bezproduktywny, podobnie jak Carrick, który jednak przynajmniej coś w defensywie zdziałał. Najlepiej pewnie Fletcher oraz Evra, a również Rooney w drugiej połowie mógł się podobać. Dobrze również Nani i szkoda, że w ostatnich minutach nie zdołał strzelić bramki.
ps Eboue chyba za dużo się naoglądał ostatniej sytuacji z Eduardo








