Analiza meczu Wisła - Skonto okiem Petrdcm - Strona 2

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 2:31

O, to już urosło do "więcej groźnych sytuacji". A Wisła tylko nieco skuteczniejsza.

:lol:

Z posiadania piłki wychodziło to, że wystarczyło nabic któregoś z 7 obrońców i była bramka. Udało się to Wiśle tylko 2 razy, więc słabo, ale awans zasłużony, a nie szczęśliwy.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 2:34

piwus pisze:O, to już urosło do "więcej groźnych sytuacji". A Wisła tylko nieco skuteczniejsza.

:lol:
Jak to już? :D

Od początku wiadomo że oni mieli 3 kąśliwe strzału + 1 setka.

Wisła 1 strzał który był kąśliwy i wpadło. A pozostałe dwa tylko dzięki temu wpadły że rywale piłce pomogli bardziej niż strzelcy celnością.

Także, co być nie napisał fakty są takie że oni mieli więcej z tej 20% gry :mrgreen:

WP - zbyt wolny edit

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 2:38

petrdcm pisze:WP - zbyt wolny edit
post napisałem 02:34
PW dostałem 02:34

Obrazek

To raczej nie ja wolno edytuje, tylko ty za szybko dajesz WP w trakcie jak ja dopiero post pisałem :haha:
WP - to nie jest właściwy temat

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 2:54

Wisła miała za mało kąśliwych strzałów, nie miała prawa tego wygrać.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 2:55

piwus pisze:Wisła miała za mało kąśliwych strzałów, nie miała prawa tego wygrać.
To ty tak twierdzisz, bo ja dodatkowo pisałem o skuteczności.
WP - to nie jest właściwy temat
Skomentowałem konkretne WP w temacie w którym dałeś to WP, tuż pod inf. o tymże WP. Jeśli to nie jest odpowiedni temat to sam sobie przyznaj WP za pisanie w niewłaściwym temacie. A teraz dałeś kolejne WP i pewnie co, teraz znowu nie jest na temat mimo że WP jest tutaj?
:haha:

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 20 lip 2011, 11:49

Ten trener Skonto to jeszcze głupszy niż Ojrzyński. Przegrali pierwszy mecz u siebie, a jadą na rewanż i bronią się całą drużyną na własnej połowie. Nie mam zielonego pojęcia jaki sens miała mieć ta taktyka. Wisła właściwie nie potrzebowała wkładać wiele wysiłku w wygraną z tak grającym rywalem. Ten mecz po prostu musiał skończyć się takim wynikiem. Wniosków na temat gry krakowian na pewno po takim spotkaniu wyciągać nie można. Czekamy na Litex.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 14:34


Faktycznie, dość fartowna wygrana Wisły, Skonto miało o wiele więcej z gry.

Skonto nie zmieniło taktyki, bo gdyby się otwarło, mogłoby dostać piątkę. jedyna ich szansa była w kontratakach, ale Wisła grała dość zachowawczo ,z dwoma defensywnymi pomocnikami, wychodząc tylko dwójką zawodników do kontr, więc i to się udało zneutralizować.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 15:44

piwus pisze: ... dded#at=37
Faktycznie, dość fartowna wygrana Wisły, Skonto miało o wiele więcej z gry.
Przypominam, że to był dwumecz, a nie skrót jednej połowy, jednego zespołu.

A nawet z tego linku co dałeś to było 0-0 :rotfl: nawet fragment się trafił w końcówce przypomnienie kontry że szła taka że aż Sobolewski żółtko zaliczył.

maciulateam
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 20 lip 2011, 15:53
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciulateam » 20 lip 2011, 15:57

Wiślacy muszą przemyśleć parę błędów.Mam nadzieję na dwie wygrane 2:0 z Liteksem Łowecz :D .

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 16:48

petrdcm pisze: Przypominam, że to był dwumecz, a nie skrót jednej połowy, jednego zespołu.
Tak, tej gorszej.
petrdcm pisze:nawet fragment się trafił w końcówce przypomnienie kontry że szła taka że aż Sobolewski żółtko zaliczył.
Że aż nawet sam Sobolewski dostał żółto kartke, take szła kontra! Najlepszy dowód na fartowną wygraną. Zawodnik rywala prawie dobiegł do pola karnego :lol:.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 20 lip 2011, 17:06

piwus pisze: Że aż nawet sam Sobolewski dostał żółto kartke, take szła kontra! Najlepszy dowód na fartowną wygraną. Zawodnik rywala prawie dobiegł do pola karnego :lol:.
Daliscie im wyprowadzic kontre? Cieniasy. U nas w Mediolanie nie pozwalamy wyprowadzac kontr. Nikomu!

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 17:10

piwus pisze:
petrdcm pisze: Przypominam, że to był dwumecz, a nie skrót jednej połowy, jednego zespołu.
Tak, tej gorszej.
No tak, bo w tej "lepszej" połowie piłka odbiła się od rywala. Zaiste, niezwykle lepsze wykonanie drugiej części przez Wisłe :lol:
piwus pisze:Że aż nawet sam Sobolewski dostał żółto kartke, take szła kontra! Najlepszy dowód na fartowną wygraną. Zawodnik rywala prawie dobiegł do pola karnego :lol:.
Nie zamydlaj. Napisałeś że byli tak świetnie neutralizowani, no to w przykładzie pierwszym z brzegu jaki się pojawił widać, że tak nie było.

Niektóre akcje było dość kąśliwe, i nic tego nie zmieni (a było ich kilka) tak samo jak tego że trwało to przez dobre 3/4 dwumeczu. Gdyby chociaż jedna bramka wpadła (z tych akcji lub i nawet tak samo z przypadku jak dla Wisły) to już by była panika.

Jakby było odwrotnie, że na wyjeździe wygrali dwa zero sami strzelając bramki i kontrolując mecz, a w rewanżu podeszli piknikowo i wygrali 1-0. To luz, zrobili swoje, do tego fajny sparing i bez wysiłku dograli drugi mecz. Ale do póki rywale grali swoje (u siebie) i do póki bramki sami sobie nie strzelili, Wisła wyglądała co najmniej kiepsko zważywszy że na tle pół-amatorów. W rewanżu też niewiele lepiej było, zdominowali bo rywale grali mniej ochoczo z przodu niż u siebie a do czasu tej odbitki od nogi rywali Wisła jedyne co tworzyła to takie akcje jak ta Genkowa typu strzał głową z 15 czy 20 metrów w środek bramki. Wielka mi dominacja. Fajnie że wygrali i to się liczy najbardziej. Ale Z taką grą to niie dość że mogło być tak samo jak w poprzednich sezonach to w następnej rundzie jak nie zagrają dużo lepiej to znowu będzie stresik bo rywal na pewno lepszy od wczorajszego będzie.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 17:26

Czyli podsumowując - Skonto zrobiło w dwumeczu trzy kąśliwe (strasznie kąśliwy mecz nawiasem mówiąc) strzały po ziemi z 30 metrów, jedną sytuację w której Chavez podał wzdłuż bramki, gdzie nie było rywali i jeden kiks Jaliensa? Czyli na polski - trzy mało groźne strzały i jedna nieudolność napastnika po błędzie obrońcy, dodatkowo okraszona nieudolnością pod swoją bramką. I równie dobrze mogłoby awansować, gdyby nie gol samobójczy i rykoszet po strzale Małeckiego? Co by się zmieniło, gdyby nie padły te bramki dla Wisły? Te imitacje sytuacji zamieniłyby się magicznie w gole czy nagle rzuciliby się do ofensywy i zaczęli stwarzać nowe sytuacje? Przewaga Wisły nie ma znaczenia, bo to nie pasuje do teorii? Żadnych sytuacji dla Wisły nie jesteś w stanie się dopatrzyć, ale za to widzisz podanie obrońcy Wisły wzdłuż bramki, gdzie nie ma żadnego rywala i liczysz to jako sytuację dla Skonto? Twierdzisz, że Skonto by awansowało, gdyby strzeliło swoją sytuację po błędzie Jaliensa i nie straciła żadnej z trzech bramek. Czy w ogóle istnieje w takim razie pojęcie zasłużonej wygranej, czy wszystkie są fartowne?

Dla mnie wygrana Wisły była bezsprzeczna. Poza tym ciężko gra się z rywalem, którego nie interesuje gra, tylko ustawianie autobusu, więc to dobre przetarcie przed sezonem. Generalnie to dyskutuje z tobą przez dwie strony, mocno się ośmieszasz niektórymi uwagami, ale z uporem to pomijasz i cały czas powtarzasz te bzdury o kąśliwych strzałach. Myślisz ze zakrzyczysz rzeczywistość?
petrdcm pisze: Napisałeś że byli tak świetnie neutralizowani, no to w przykładzie pierwszym z brzegu jaki się pojawił widać, że tak nie było.
Na jedynym w tym meczu, który w dodatku nie skończył się groźną sytuacją :lol:. Wszystko o czym piszesz było potencjalnie groźne, nie w rzeczywistości.
petrdcm pisze:Niektóre akcje było dość kąśliwe, i nic tego nie zmieni (a było ich kilka) tak samo jak tego że trwało to przez dobre 3/4 dwumeczu.
Przez 3/4 dwumeczu Skonto prowadziło kąśliwe akcje :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:?

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 20 lip 2011, 17:40

Chlopaczek pisze:
piwus pisze: Że aż nawet sam Sobolewski dostał żółto kartke, take szła kontra! Najlepszy dowód na fartowną wygraną. Zawodnik rywala prawie dobiegł do pola karnego :lol:.
Daliście im wyprowadzić kontrę? Cieniasy. U nas w Mediolanie nie pozwalamy wyprowadzac kontr. Nikomu!
Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć, ale jeśli to co myślę to nie odróżniasz pewnej jakości i umiejętnej gry dopuszczania rywala aby sobie nieco zrobić miejsca, od panicznie desperackiej próby ratowania kontry w wykonaniu półamatorów którzy nie potrafią wytrzymać trudów całego meczu a mimo to co raz urywają się (podobno) profesjonalnym graczom.
piwus pisze:Czyli podsumowując - Skonto zrobiło w dwumeczu trzy kąśliwe (strasznie kąśliwy mecz nawiasem mówiąc) strzały po ziemi z 30 metrów, jedną sytuację w której Chavez podał wzdłuż bramki, gdzie nie było rywali i jeden kiks Jaliensa?
Z karabachem czy levadią jeszcze mniej błędów podobnej jakości wystarczyło aby odpaść :rotfl:
piwus pisze:Poza tym ciężko gra się z rywalami, którego nie interesuje gra, tylko ustawianie autobusu, więc to dobre przetarcie przed sezonem.
Ciężko? Dziwne że jak nasze drużyny stawiają autobus to rywale zazwyczaj nie mają większych problemów, nawet średniacy :lol: A poza tym, skoro Wisła tak kontrolowała spotkanie to dlaczego sama nie zaczęła grać z kontry i naklepać więcej bramek tylko panowała na środku boiska sama sobie utrudniając grę? :rotfl:
piwus pisze:Myślisz ze zakrzyczysz rzeczywistość?
Nie muszę. Jeżeli Wisła zagra dalej z pierwszym jakimkolwiek rywalem (byle jakimkolwiek normalnym klubem a nie amatorką) tak samo jakościowo jak teraz to gładko odpadnie :P

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Polskie kluby w europejskich pucharach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 lip 2011, 17:52

petrdcm pisze:Z karabachem czy levadią jeszcze mniej błędów podobnej jakości wystarczyło aby odpaść
To nie prawda. W pierwszym meczu popełnił błąd Jop, Łobo, Pawełek, Junior Diaz raz po raz tracił piłkę i szła kontra, w drugim Pawełek puścił szmatę z wolnego, w meczu z Karabachem jedenastki nie wykorzystał Maciej Żurawski, a w rewanżu Wisła mogła przez błędy stracić więcej goli. Jeśli Skonto było słabsze od Levadii i Karabachu, Wisła silniejsza niż rok temu, a błędów do wykorzystania dla rywali było mniej, to jakim cudem mecz równie dobrze mógł się zakończyć odpadnięciem Wisły jak z Karabachem i Levadią?
petrdcm pisze:A poza tym, skoro Wisła tak kontrolowała spotkanie to dlaczego sama nie zaczęła grać z kontry i naklepać więcej bramek tylko panowała na środku boiska sama sobie utrudniając grę?
Miała grać bardziej defensywnie niż Skonto? To musieliby stanąć w 11 za bramką. Albo oba zespoły tylko na swojej połowie, a gole mieliby strzelać bramkarzy wykopując piłkę.
petrdcm pisze:Ciężko? Dziwne że jak nasze drużyny stawiają autobus to rywale zazwyczaj nie mają większych problemów, nawet średniacy
To nie prawda, zapytaj Legii jak jej się grało z Odrą Wodzisław.
petrdcm pisze:Nie muszę. Jeżeli Wisła zagra dalej z pierwszym jakimkolwiek rywalem (byle jakimkolwiek normalnym klubem a nie amatorką) tak samo jakościowo jak teraz to gładko odpadnie
Ale to nie zmieni faktu, że w tym meczu Wisła była wyraźnie lepsza od półamatorów, którzy zabunkrowali się na wlasnym polu karnym, by uniknąć ośmieszenia.
petrdcm pisze:w wykonaniu półamatorów którzy nie potrafią wytrzymać trudów całego meczu a mimo to co raz urywają się (podobno) profesjonalnym graczom.
3/4 meczu kąśliwe akcje? Co raz się urywają? Mieli więcej z gry? Coś ty Petr oglądał? Jesteś pewny, że to nie Skonto powinno wygrać?

PS. proszę o odpowiedź:
Czyli podsumowując - Skonto zrobiło w dwumeczu trzy kąśliwe (strasznie kąśliwy mecz nawiasem mówiąc) strzały po ziemi z 30 metrów, jedną sytuację w której Chavez podał wzdłuż bramki, gdzie nie było rywali i jeden kiks Jaliensa? Czyli na polski - trzy mało groźne strzały i jedna nieudolność napastnika po błędzie obrońcy, dodatkowo okraszona nieudolnością pod swoją bramką. I równie dobrze mogłoby awansować, gdyby nie gol samobójczy i rykoszet po strzale Małeckiego? Co by się zmieniło, gdyby nie padły te bramki dla Wisły? Te imitacje sytuacji zamieniłyby się magicznie w gole czy nagle rzuciliby się do ofensywy i zaczęli stwarzać nowe sytuacje? Przewaga Wisły nie ma znaczenia, bo to nie pasuje do teorii? Żadnych sytuacji dla Wisły nie jesteś w stanie się dopatrzyć, ale za to widzisz podanie obrońcy Wisły wzdłuż bramki, gdzie nie ma żadnego rywala i liczysz to jako sytuację dla Skonto? Twierdzisz, że Skonto by awansowało, gdyby strzeliło swoją sytuację po błędzie Jaliensa i nie straciła żadnej z trzech bramek. Czy w ogóle istnieje w takim razie pojęcie zasłużonej wygranej, czy wszystkie są fartowne?

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”