Sebastian Mila - Strona 5

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 28 lut 2008, 22:02

Fishbone pisze:To ja już nie wiem co się dzieje :roll:
Tego nikt nie wie. Tym bardziej, ze Mila jednak bedzie gral w LKS :lol:

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 01 mar 2008, 10:54

ciekawe jaka Mila bedzie prezentowal forme. w Groclinie byl jednym z najlepszych pilkarzy w lidze, ale jego pozniejsze przygody z zagranicznymi klubami, to po prostu niewypaly.... szkoda tych kilku lat jego. chociaz w reprezentacji dostawal szanse u Janasa i je marnowal grajac fatalnie. gra w reprezentacji go chyba przerosla i to chyba psychicznie nie byl na to gotowy

Awatar użytkownika
DRAWEK
Żenujący nabijacz :/
Posty: 24
Rejestracja: 29 wrz 2007, 13:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stary Bukowiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DRAWEK » 15 mar 2008, 20:44

Zobaczymy jak sobie poradzi Mila :D powinien teraz nadrobić w rodzinnej lidze forme... i grać :D ogólnie lubie tego zawodnika

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 12 lip 2008, 10:32

http://ekstraklasa.wp.pl/wid,10148253,k ... omosc.html

Czytanie wywiadów z Sebastianem Milą stało się moją pasją :lol:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 lip 2008, 12:59

Też uwielbiam jego wywiady. Przynajmniej jako jeden z niewielu piłkarzy udziela je całkowicie szczerze.

Fajny był kiedyś reportaż z nim 1 na 1 w Canal+

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 12 lip 2008, 13:09

Czasami jest az za szczery. Ciekawe czy tekst z wypromowaniem sie na Slasku i odejsciem jak najszybciej do lepszego klubu sppodobal sie szefostwu Slaska.

Awatar użytkownika
Jaro1910
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 21 gru 2006, 17:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jaro1910 » 12 lip 2008, 13:11

Pogra tam góra dwa sezony lub i to nie i szybko pójdzie znów na zachód, gdzie mu się po raz kolejny nie uda. Mila według mnie powinien już siedzieć w Polsce po tych nieudanych tułaczkach po Europie.

Awatar użytkownika
lech98
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2008, 23:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lech98 » 12 lip 2008, 15:39

Masz Jaro rację. Zwłaszcza, że na zachodzie to nie były jakieś potęgi, tylko średniaki...a i tak kariery nie zrobił.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 12 lip 2008, 21:32

Gra według mnie bardzo dobrze ale jest głupi. Jego wywiady są na tyle szczerze, że czasami sam sobie robi sabotaż. W Polskiej lidze prezentuje się teraz jak i wcześniej dobrze ale zachód to nie jego miejsce. W Austrii Wiedeń nie pograł a klub według mnie jest średniakiem niewspominając o Valerendze Oslo. Zauważcie, że jak odchodzi z innego klubu to albo trener go nie wystawiał albo z prezesem nie potrafił się dogadać a z jego jakże szczerego wywiadu wnioskuję, że jest na tyle silny, że mógłby nawet w Bayernie czy Realu zagrać :roll:

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 13 lip 2008, 11:55

Fishbone pisze:W Austrii Wiedeń nie pograł a klub według mnie jest średniakiem niewspominając o Valerendze Oslo
Kiedy przechodzil do Austrii to ten klub wcale nie byl taki jak teraz, byla to silniejsza druzyna z bardzo dobra lawka rezerwowych. Sredniak moze tak to byl ale w Europie, natomiast w Austrii byl to najsilniejszy zespol.

Mila jest przykladem ze zbyt wczesny wyjazd za granice moze zepsuc karere. A przeciez bardzo dobrze sie zapowiadal, Mistrzostwo Europy U-17 (?) czy seria dobrych wystepow w barwach Groclinu w lidze czy PUEFA.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 lip 2008, 12:07

Sebastian pochodzi z Koszalina, a jego Ojciec był trenerem wielu klubów w regionie itd. więc wszyscy tam w miarę się znali.
No i niejednokrotnie słyszeliśmy że młody Mila nie był żadnym talentem i nikt mu nie zapowiadał kariery. Jedyne co go wybiło to zadziorność, chęć dążenia do celu i ciężka praca.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 04 sie 2008, 14:44

Czemu polscy piłkarze biegają mniej i wolniej od innych?

- W pewnym momencie chyba uwierzyliśmy, że jesteśmy nieźli technicznie i możemy utrzymywać się przy piłce tak długo jak Barcelona. Odeszliśmy od tego, w czym byliśmy mocni - przygotowanie fizyczne i kontrataki. Za bardzo postanowiliśmy być piłkarzami. Grę w piłkę zostawmy Hiszpanom.

Sebek wcale nie jest glupi. Prosty chlopak po prostu i szczery do bolu i za to trzeba go cenic. Dostrzegl nawet cos, czego nie widzi Leo - gre pilka zostawmy Barcelonie i Hiszpanii. :D

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 04 sie 2008, 15:07

wywiad Mili w GW to takie wyznania dzieciaka który sie dowiedział ze świety mikołaj nie istnieje

kolejne potwierdzenie faktu ze polska piłka,myśl szkoleniowa, nie istnieje a miedzy choćby taka Austrią a Polską jest przepaść

Awatar użytkownika
kibix
Junior
Junior
Posty: 19
Rejestracja: 30 lip 2008, 13:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Opole

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kibix » 04 sie 2008, 16:37

zapowiadał się na dobrego piłkarza. ale niestety za szybko wyjechal za granice i się zmarnował. może teraz się odbuduje i będzie grał tak jak kiedyś. ale lepiej niech nie wyjeżdża już zagranice bo tam nic nie osiągnie i znowu będzie grzał ławe.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 15 sie 2008, 11:05

Sebastian Mila: Nie nadaję się na lidera :lol:



Obrazek
Sebastian Mila po nieudanych trzech sezonach gry w Austrii i Norwegii wrócił pół roku temu do polskiej ligi. Najpierw pomógł ŁKS Łódź w utrzymaniu w lidze, teraz zamierza ze Śląskiem Wrocław grać o wyższe cele.- Nigdy nie będę liderem drużyny. Nie nadaję się na to - powiedział Mila w wywiadzie dla Futbol.pl.

FUTBOL.PL: - Jak to z Panem jest, za granicą Panu zupełnie nie szło, a w polskiej lidze idzie Panu świetnie...
SEBASTIAN MILA: - Tak, rzeczywiście. Gra za granicą to był dla mnie ciężki okres w karierze. Nie znam przyczyny, dlaczego nie szło mi tam. Zupełnie już o tym nie myślę. Cieszę się, że znowu jestem w Polsce, że mogę tu grać w piłkę. Tu jest mi dobrze i zadowolony jestem z tego, że znów moja kariera pnie się do góry. Grywam tu regularnie i to się liczy.

- To z perspektywy czasu, żałuje Pan tej decyzji wyjazdu i straty trzech lat z kariery?
- Zdecydowanie nie. Bardzo chciałem grać za granicą. Nie brałem zupełnie pod uwagę tego, że może mi tak źle pójść. Jednak w życiu zdarzają się lepsze i gorsze okresy. Mimo wszystko dużo się nauczyłem w tym czasie.

- Nie grał Pan za dużo, czego więc się Pan nauczył?
- Przede wszystkim profesjonalizmu. Przychodziło się na trening, a tam na przykład był człowiek, który czyścił nam buty. Klub bardzo mi pomagał. Od razu sami założyli mi konto bankowe, podarowali komórkę. Zupełnie inny świat niż w Polsce. Poza tym poznałem nowe mentalności, inne kultury.

- To gdyby miał Pan ponownie możliwość, wyjechałby Pan znów za granicę?
- Bardzo bym chciał. Dobrze by było, gdyby kiedyś jakiś dobry klub wykupił mnie za dobre pieniądze. Chciałbym jeszcze raz spróbować swoich sił i zrehabilitować się za ten nieudany okres.

- Dlaczego akurat te kluby Pan wybrał i jak by Pan porównał ligi austriacką
i norweską z polską?
- Przy wyborze drużyn kierowałem się tym, że te zespoły miały grać w europejskich pucharach. Natomiast co do poziomu lig to ciężko stwierdzić, która jest lepsza. Ja bym powiedział, że i norweska i austriacka są trochę mocniejsze niż polska, ale to być może tylko moje odczucie.

- ŁKS wyciągnął do Pana pomocną dłoń, ale już po pół roku odszedł Pan z tego klubu...
- Pytanie kto komu bardziej pomógł... Łodzianie nie byli zbyt mocnym zespołem. Myślę, że to oni o wiele więcej zyskali na tym transferze niż ja. Nie chciałbym, żeby to źle zabrzmiało, ale wydaje mi się, że wystarczająco się im odwdzięczyłem. Śląsk Wrocław sprowadził mnie do siebie za naprawdę duże pieniądze, zresztą sam negocjowałem warunki finansowe. W ŁKS obiecywano, że w przerwie letniej wszyscy piłkarze zostaną w klubie, a drużyna zostanie jeszcze wzmocniona. Tymczasem po moim powrocie z urlopu w zespole nie było już pięciu zawodników. Chciałbym jednak podkreślić, że
rozstałem się z łódzkim klubem w super atmosferze, tak z zawodnikami, trenerem, jak i z działaczami.

- Dlaczego wybrał Pan akurat Śląsk Wrocław?
- Perspektywy są tu duże lepsze. Plany budowy drużyny są tu bardzo poważne. W przyszłości chcemy grać o europejskie puchary. Fajnie jest być częścią tej budowy zespołu.

- Póki co to Pan jest gwiazdą drużyny. Zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?
- Ja się nie czuję gwiazdą. Nie mam charakteru, by nią być, by być liderem drużyny. Ja koncentruję się na tym, by dobrze grać w piłkę, doskonalić swoje umiejętności. Wolałbym jednak, by to inni na siebie brali odpowiedzialność w ważnych momentach.

- Póki co, to chyba jednak na Panu trener Ryszard Tarasiewicz będzie opierał grę Śląska?
- No tak. Wymagania względem mnie zawsze będą większe niż względem innych. Jednak tak jak wspomniałem, nie za bardzo odpowiada mi rola lidera drużyny. Nie nadaję się do tego.

- A jak z tematem reprezentacji. Jest szansa, że wróci Pan do niej?
- To moje marzenie. Na razie nie myślę jednak o tym. Chcę się skupić na dobrej grze w Śląsku. Dopiero wtedy, gdy wy, dziennikarze, a także kibice będą się domagać mojej gry w kadrze, mogę o tym zacząć myśleć.

- A nie kontaktował się z Panem jeszcze Leo Beenhakker, albo któryś z jego nowych asystentów?
- Nie. Nawet na to nie czekam. Sam się muszę do nich zgłosić grając dobrze w piłkę. Póki co, nie

Nie wiem jak wy, ale każdy kolejny wywiad Sebka robi na mnie wrażenie, mimo iż mówi ciągle w tym samym kontekście :D

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”