Man Utd - Arsenal (29.08.09) - Strona 5

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
red85

Re: Man Utd - Arsenal (29.08.09)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 01 wrz 2009, 19:05

Okey - sytuacja Fletcher'a nawet niezła, chociaż przyznam, że nie spodziewałem się, że trafi z tej piłki - mimo, iż faktycznie gra dobrze w porównaniu z poprzednimi sezonami to przyjęcie szybkiej górnej piłki na klatę oraz precyzyjny i mocny strał na bramkę to w mojej ocenie jeszcze za dużo jak na jego umiejętności - poza tym piłka dotarła do asystującego Rooney'a po piłkarskim bilardzie, więc najwięcej w tym wszystkim było przypadku.
Mozna mówić, że i gol AFC padł po przypadkowej akcji. Źle piłkę wybił Fletcher, dopadł do niej Arshavin i huknął. Foster szczerze mówiąc mógł to obronić. Kolejną szansę na wykazanie się miał w drugiej połowie i była to jego zarazem ostatnia interwencja.
Niektórzy przesadzają. Arsenal nie wypracował sobie wielu sytuacji 100% pomimo tego, że na środku obrony grał chyba jeszcze niezbyt gotowy Brown.
Faktycznie niektóre meczyki wyglądały tak, że gnietliście cały mecz, więc dajmy na to, nie w połowie, a w 1/3 wszystkich meczów nie graliście porywająco
W większości meczów w lidze "gnietliśmy" tylko sytuacji podbramkowych wielu nie stwarzaliśmy. A jak United nie stworzy 5-ciu setek to już mecz w ich wykonaniu musi być przecież kiepski.
Nawet jak im nie idzie i ledwo potrafią celnie podać to biegają dużo i niestety trzeba też powiedzieć, że wiele zespołów przegrywa z ManU mecze już w szatni. Liczę, że po meczach z Burnley i Arsenalem trenerzy ich przeciwnikó uodpornią swoich podopiecznych na pseudo mit niezniszczalnych Diabłów.
Wynika z tego, że niewystarczająco szczęśliwie.
Uwielbiam kibiców LFC. :boruta: A kiedy gadka o terminarzu, czy sędziach? :boruta:
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2009, 9:28 przez red85, łącznie zmieniany 2 razy.

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”