W lipcu 2004r. Marcin Pawłowski, po ponad półrocznej przerwie, poprowadził główne wydanie "Faktów". Dziennikarz wyjaśnił widzom powody swojej nieobecności na antenie: "To prawda, jestem chory, a ważną częścią walki z moją chorobą jest dla mnie praca, dlatego postanowiłem do niej wrócić. Rozumieją to moi lekarze, szefowie, koleżanki, koledzy, mam nadzieję, że zrozumiecie także Państwo".
Tego dnia skrzynki emaliowe TVN zostały zablokowane. Kilka tysięcy widzów napisało listy z poparciem, wyrazami szacunku, podziwu i życzeniami powrotu do zdrowia. Środowisko dziennikarzy także nie zostało obojętne. "Marcinie, przed Tobą Wiktoria i przed Tobą wiele Wiktorów" - mówił prowadzący "Wiadomości" TVP Kamil Durczok, który sam walczył z chorobą nowotworową.
Kilka dni temu w prasie ukazał się artykuł o apelu redakcyjnych kolegów Marcina Pawłowskiego. Tomasz Sekielski i Tomasz Sianecki apelowali o oddawanie krwi, dzięki której Marcin Pawłowski miał być poddany transfuzji. To miało polepszyć stan jego zdrowia.
W latach 90. Marcin Pawłowski pracował w TVP, gdzie współprowadził program "Filmidło". W połowie 1997r. trafił do TVN. Był reporterem i prezenterem. Poprowadził pierwsze wydanie "Faktów Warszawa" i pierwsze "Fakty" z nowego studia. Nadawał relacje z Salt Lake City, Ukrainy, Islamabadu. Niemal zawsze wchodził w skład ekipy realizującej specjalne wydania "Faktów" spoza Warszawy. Brał udział w marszach na rzecz walki z rakiem. Był pogodnym człowiekiem, ceniono Go za spokojny styl prowadzenia programów.
Po raz ostatni Marcin Pawłowski poprowadził "Fakty" 10 września. Miał żonę i córkę. Zmarł w wieku 34 lat.
zmarł wielki człowiek... zawsze go podziwiałem
Kulig, Miłosz, Niemen, Milewicz kto jeszcze w tym roku odejdzie?!
['] ['] [']








