Wybory prezydenckie w USA:Kerry czy Bush?

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
×

John Kerry czy George W. Bush

Czas głosowania minął 04 lis 2004, 18:02

John Kerry
6
29%
George W. Bush
14
67%
Ktos inny
1
5%
Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Wybory prezydenckie w USA:Kerry czy Bush?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 18:02

Dzisiaj 2 listopada 2004 ludzie w USA wybieraja prezydenta tego kraju.O stanowisko walcza Demokrata John Kerry oraz obecny prezydent Republikanin George W. Bush.

Kto zostanie prezydentem Kerry czy Bush oto jest pytanie?
Wyborcy w kilkudziesieciu stanach mieli mozliwosc oddania swoich glosow juz od kilku dni,ale dzisiaj 2 listopada jest jedyny i ostatni dzien na glosowanie dla wiekszosci uprawnionych.
Za kim jestescie forumowicze i dlaczego?Kto z tych dwoch politykow powinnien zostac prezydentem USA?

Ktory stan okaze sie kluczowym stanem w tegorocznych wyborach prezydenckich,a moze znowu zobaczymy jakis przekret,jak 4 lata temu w glosowaniu na Florydzie? Co sadzicie forumowicze www.pilka.pl ?
Ostatnio zmieniony 02 lis 2004, 20:58 przez MLSoccer, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AgaD
I am the Special One
Posty: 2918
Rejestracja: 03 mar 2004, 17:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 02 lis 2004, 18:05

Hmm myślę, że czas na zmianę. Kadencja Busha dobiegła końca, niech ktoś inny sie wykaże.

Awatar użytkownika
Wtajemniczeni_wiedzą
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 385
Rejestracja: 21 paź 2004, 18:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: po co wam wiedzieć ??

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wtajemniczeni_wiedzą » 02 lis 2004, 18:07

Nie interesuje sie za bardzo polityka, ale myśle że Bush zle rzadzi w USA i powinnien ktos inny dostac szanse nie chce Kerrego a kogos zupelnie innego dlatego moj glos w ankiecie powedrowal do ktos inny.!

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 18:23

Agnieszka pisze:Hmm myślę, że czas na zmianę. Kadencja Busha dobiegła końca, niech ktoś inny sie wykaże.
Zgadzam sie z Toba Agnieszka.Bush nie popisal sie w swojej polityce zagranicznej a i polityka wewnetrzna tego kraju pozostawia wiele do zyczenia.Obecnie USA ma ogromny deficyt budzetowy najwiekszy w swojej historii,ktory trudno bedzie szybko zmniejszyc.Czesc ludzi wzdycha do polityki poprzedniego demokratycznego prezydenta Billa Clintona.

Glosowanie powinno byc,jak w poprzednich wyborach wyrownane,moze nie az tak,ale wyborcy sa podzieleni prawie po rowno w 2004 roku.
Juz za kilkanascie godzin dowiemy sie kto wygral.Kerry czy Bush oto jest pytanie?

Awatar użytkownika
Robben
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 636
Rejestracja: 20 sie 2004, 13:53
Reputacja: 0
Lokalizacja: ..........

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Robben » 02 lis 2004, 18:26

Wg mnie to chyba będzie Bush.Ale co mi tam jakaś polityka.Ważne że wiem kto jest prezydentem Polski i jest gid.A podobnie jak Wtajemniczeni_wiedzą nie interesujem sie polityka.

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 02 lis 2004, 19:38

Ja się od dłuższego czasu interesuje politykę i wszystkim co z nią związane. W wyborach w USA mam swojego faworyta, którego popieram i jest nim Bush. Uważam, że największą potęgą na świecie, którą bez wątpienie jest USA powinien rządzić silny przywódca, takim nie jest napewno Kerry, który zmienia swoje poglądy bardzo często (tylko w ostatnim czasie to przestało si mu zdarzać). Inna sprawa, że Bush jest lepszym kandydatem dla Polski, Kerry sprzyjałby raczej Niemcom i Francji...Naturalnie, że za kadencji Bush'a pogorszył się stan amerykańskiej gospodarki, ale trudno stwierdzić ile w tym jego winy..

Republikanie: W Filadelfii "podłożono" 2 tys. głosów



W maszynach do głosowania w kilku lokalach wyborczych w Filadelfii znaleziono około 2 tys. głosów, "podłożonych" tam jeszcze przed rozpoczęciem głosowania - oświadczyli republikańscy obserwatorzy wyborów.

Sugerują oni nadużycia ze strony miejscowych demokratycznych urzędników, pracujących przy wyborach. W wielkich miastach, jak Filadelfia, większość z reguły popiera Demokratów.

Nieprawidłowości stwierdzono w czterech maszynach w centrum Filadelfii - największego miasta Pensylwanii, jednego z największych stanów USA, odgrywającego rolę języczka u wagi ze względu na wyrównane szanse prezydenta George'a Busha i demokratycznego kandydata Johna Kerry'ego.

Kerry odrzucił sugestie Republikanów, że Demokraci oszukują w Filadelfii.

"Stworzono zamieszanie bez żadnego powodu" - powiedział.

Republikanie domagają się jednak usunięcia zakwestionowanych maszyn i zastąpienia ich innymi.
Obrazek

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 02 lis 2004, 20:14

Ja jestem za Bush'em. polityką także interesuję się od dłuższegeo czasu. Popieram zdanie Kostka. Posłuchajcie co mówi Kerry. On mi przypomina polskich polityków, którzy dużo obiecują a mało robią.

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 20:39

Co mowi senator Kerry wedlug was? Czy wiecie co i jak mowi prezydent G.W. Bush? Ten ostatni nie potrafi wypowiedziec prostego zdania poprawnie sam od siebie.Bush to podobny polityk,pod tym wzgledem, jak byly prezydent RP Lech Wales,czyli wiele krzyku o nic.Wystarczy,ze sie odezwie i widac z kim mamy do czynienia.Wydaje sie,ze czas Busha minal,ale to sie okaze juz za jakis czas kogo ludzie wybiora.
Bush nie jest dobrym politykiem ani dobrym prezydentem,niestety.

pinys
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 167
Rejestracja: 20 wrz 2004, 16:16
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pinys » 02 lis 2004, 20:43

powiem szczerze że nigdy w życiu nie pomyślałbym że znajde taki temat na tej stronce :lol: :lol: :lol: ale tak w ogóle to wisi mi to który z nich wygra - i tak obaj są tacy sami , tzn. tak samo beznadziejni

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 21:26

kostek pisze:Ja się od dłuższego czasu interesuje politykę i wszystkim co z nią związane. W wyborach w USA mam swojego faworyta, którego popieram i jest nim Bush. Uważam, że największą potęgą na świecie, którą bez wątpienie jest USA powinien rządzić silny przywódca, takim nie jest napewno Kerry, który zmienia swoje poglądy bardzo często (tylko w ostatnim czasie to przestało si mu zdarzać). Inna sprawa, że Bush jest lepszym kandydatem dla Polski, Kerry sprzyjałby raczej Niemcom i Francji...Naturalnie, że za kadencji Bush'a pogorszył się stan amerykańskiej gospodarki, ale trudno stwierdzić ile w tym jego winy..

Republikanie: W Filadelfii "podłożono" 2 tys. głosów



W maszynach do głosowania w kilku lokalach wyborczych w Filadelfii znaleziono około 2 tys. głosów, "podłożonych" tam jeszcze przed rozpoczęciem głosowania - oświadczyli republikańscy obserwatorzy wyborów.

Sugerują oni nadużycia ze strony miejscowych demokratycznych urzędników, pracujących przy wyborach. W wielkich miastach, jak Filadelfia, większość z reguły popiera Demokratów.

Nieprawidłowości stwierdzono w czterech maszynach w centrum Filadelfii - największego miasta Pensylwanii, jednego z największych stanów USA, odgrywającego rolę języczka u wagi ze względu na wyrównane szanse prezydenta George'a Busha i demokratycznego kandydata Johna Kerry'ego.

Kerry odrzucił sugestie Republikanów, że Demokraci oszukują w Filadelfii.

"Stworzono zamieszanie bez żadnego powodu" - powiedział.

Republikanie domagają się jednak usunięcia zakwestionowanych maszyn i zastąpienia ich innymi.
Kostek jak znam zycie,to moze byc zwykla prowokacja zwolennikow Busha ha ha ha.
Obecnie toczy sie sledztwo przeciwko kilku osobom z tej partii czlonkom komisji wyborczej,ktorzy w Colorado wyrzucali zgloszenia do glosowania zwolennikow Kerrego.A przewodniczaca tej komisji na oczach swiadkow porwala i wyrzucila do kosza kilkanascie z nich.
Ale napiecie przedwyborczo-wyborcze rosnie i bedziemy slyszec o skandalach oraz pomowieniach z obu stron.

Awatar użytkownika
jaget
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 843
Rejestracja: 19 wrz 2004, 12:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia-BD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jaget » 02 lis 2004, 22:42

Ja tam jestem za Bushem...wporzo koleś !!!

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 23:01

jaget pisze:Ja tam jestem za Bushem...wporzo koleś !!!
A co on takiego dobrego zrobil wedlug Ciebie,ze poswiadczasz za niego?

Awatar użytkownika
astyczek
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 03 mar 2004, 1:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Piaseczno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: astyczek » 02 lis 2004, 23:42

Ja bym przede wszystkim patrzył na to co sobą prezentują - Kerry jest demokratą, więc zwiększy podatki na cześć usług socjalnych, zmniejszy dotacje na armię, PS: Nie wiem kim z wykształcenia jest ten Kerry.
Swoją drogą Bush jest prawnikiem po YALE (nie jestem pewien czy tak to się pisze), będzie prowadził politykę silnej armii, małych usług socjalnych (tj. będzie za prywatyzacją, ale nie do końca), zmniejszy podatki na rzecz większych inwestycji. Im więcej pieniędzy zostawi Amerykanom, tym więcej będą wydawali. Sądzę, że na gospodarkę lepiej wpłynie Bush i dlatego na Niego bym zagłosował
Pozdro!

Awatar użytkownika
MLSoccer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:42
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 03 lis 2004, 1:12

astyczek pisze:Ja bym przede wszystkim patrzył na to co sobą prezentują - Kerry jest demokratą, więc zwiększy podatki na cześć usług socjalnych, zmniejszy dotacje na armię, PS: Nie wiem kim z wykształcenia jest ten Kerry.
Swoją drogą Bush jest prawnikiem po YALE (nie jestem pewien czy tak to się pisze), będzie prowadził politykę silnej armii, małych usług socjalnych (tj. będzie za prywatyzacją, ale nie do końca), zmniejszy podatki na rzecz większych inwestycji. Im więcej pieniędzy zostawi Amerykanom, tym więcej będą wydawali. Sądzę, że na gospodarkę lepiej wpłynie Bush i dlatego na Niego bym zagłosował
Pozdro!
Zycie w Ameryce dla wielu ludzi stalo sie coraz trudniejsze dzieki wlasnie polityce Busha.Jego polityka zagraniczna w tym woja w Iraku oraz polityka wewnetrzna odbija sie na kazdej dziedzinie zycia i jezeli ten czlowiek dalej bedzie rzadzil,to nic dobrego temu krajowi nie wrozy.
To co napisales na ten temat "astyczek" to tylko teoria,bo praktyka ma sie wlasnie odwrotnie.Wiele osob w USA narzeka na Busha i to jest dowod,ze nie jest dobrze.

Mam nadzieje,ze Kerry zwyciezy wtedy bedzie jakas szansa na lepsze czasy.Wiesz ludzie tu jeszcze pamietaja dobre lata Clintona bardzo dobrze.
Co ptrafi Bush to wyniszczyc ten kraj i zostawic po sobie najwiekszy deficyt finansowy w historii Ameryki.Nie trzeba byc ekonomista aby wiedziec,ze to najgorsze co moze spotkac jakikolwiek rzad.Zmiany sa potrzebne i bedzie bardzo dobrze jak Bush wroci do Teksasu!

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 03 lis 2004, 7:12

:D
Koniec głosowania - Bush prowadzi



Szala zwycięstwa w wyborach w USA zdaje się przechylać na korzyść ubiegającego się o reelekcję prezydenta George'a W. Busha - wynika ze wstępnych obliczeń głosów w kluczowych stanach. Bush zgromadził już 246 głosów elektorskich, a Kerry 207 - podało AP.

Sytuacja po przeliczeniu głosów w 73 procentach obwodów wyborczych według Associated Press:

George W. Bush - 45.178.242 głosy (51 procent).

Bush zwyciężył w 26 stanach i zgromadził 246 głosów elektorskich, a prowadzi w trzech stanach, gdzie do zdobycia jest 28 głosów elektorskich.

John Kerry - 42.298.416 głosów (48 procent).

Kerry zwyciężył w 14 stanach, w tym w Dystrykcie Kolumbii, i zgromadził 196 głosów elektorskich, a prowadzi w ośmiu stanach, gdzie do zdobycia jest 68 głosów elektorskich.

Inni kandydaci - 773.365 (1 procent).

Republikanin Bush przegrał wprawdzie w Pensylwanii - jednym z trzech największych stanów "wahających się" - z kandydatem Demokratów Johnem Kerrym, ale zwyciężył na Florydzie i w Ohio.

Bush zwyciężył w Kolorado, jednym z tzw. stanów wahających się, a John Kerry w Oregonie, gdzie sondaże od dawna wróżyły mu sukces. Kolorado ma 9 głosów elektorskich, a Oregon 7.

Kerry zwyciężył w stanach Minnesota, New Hampshire i Waszyngton.

Do zwycięstwa wystarczy 270 głosów elektorskich.

Do zwycięstwa w 538-osobowym Kolegium Elektorskim, które ostatecznie wybiera prezydenta, potrzeba co najmniej 270 głosów.

Losy walki o Biały Dom rozstrzygną się w pięciu pozostałych tzw. stanach wahających się, Ohio, Wisconsin, Michigan, Minnesocie i Nowym Meksyku, które razem mają 62 miejsca elektorskich, a gdzie szanse współzawodników są wyrównane.


Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”