Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 18:02
MLSoccer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaD » 02 lis 2004, 18:05
AgaD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wtajemniczeni_wiedzą » 02 lis 2004, 18:07
Wtajemniczeni_wiedzą
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 18:23
Zgadzam sie z Toba Agnieszka.Bush nie popisal sie w swojej polityce zagranicznej a i polityka wewnetrzna tego kraju pozostawia wiele do zyczenia.Obecnie USA ma ogromny deficyt budzetowy najwiekszy w swojej historii,ktory trudno bedzie szybko zmniejszyc.Czesc ludzi wzdycha do polityki poprzedniego demokratycznego prezydenta Billa Clintona.Agnieszka pisze:Hmm myślę, że czas na zmianę. Kadencja Busha dobiegła końca, niech ktoś inny sie wykaże.
MLSoccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Robben » 02 lis 2004, 18:26
Robben
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 02 lis 2004, 19:38
Republikanie: W Filadelfii "podłożono" 2 tys. głosów
W maszynach do głosowania w kilku lokalach wyborczych w Filadelfii znaleziono około 2 tys. głosów, "podłożonych" tam jeszcze przed rozpoczęciem głosowania - oświadczyli republikańscy obserwatorzy wyborów.
Sugerują oni nadużycia ze strony miejscowych demokratycznych urzędników, pracujących przy wyborach. W wielkich miastach, jak Filadelfia, większość z reguły popiera Demokratów.
Nieprawidłowości stwierdzono w czterech maszynach w centrum Filadelfii - największego miasta Pensylwanii, jednego z największych stanów USA, odgrywającego rolę języczka u wagi ze względu na wyrównane szanse prezydenta George'a Busha i demokratycznego kandydata Johna Kerry'ego.
Kerry odrzucił sugestie Republikanów, że Demokraci oszukują w Filadelfii.
"Stworzono zamieszanie bez żadnego powodu" - powiedział.
Republikanie domagają się jednak usunięcia zakwestionowanych maszyn i zastąpienia ich innymi.

kostek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 02 lis 2004, 20:14
romantyk
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 20:39
MLSoccer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: pinys » 02 lis 2004, 20:43
pinys
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 21:26
Kostek jak znam zycie,to moze byc zwykla prowokacja zwolennikow Busha ha ha ha.kostek pisze:Ja się od dłuższego czasu interesuje politykę i wszystkim co z nią związane. W wyborach w USA mam swojego faworyta, którego popieram i jest nim Bush. Uważam, że największą potęgą na świecie, którą bez wątpienie jest USA powinien rządzić silny przywódca, takim nie jest napewno Kerry, który zmienia swoje poglądy bardzo często (tylko w ostatnim czasie to przestało si mu zdarzać). Inna sprawa, że Bush jest lepszym kandydatem dla Polski, Kerry sprzyjałby raczej Niemcom i Francji...Naturalnie, że za kadencji Bush'a pogorszył się stan amerykańskiej gospodarki, ale trudno stwierdzić ile w tym jego winy..
Republikanie: W Filadelfii "podłożono" 2 tys. głosów
W maszynach do głosowania w kilku lokalach wyborczych w Filadelfii znaleziono około 2 tys. głosów, "podłożonych" tam jeszcze przed rozpoczęciem głosowania - oświadczyli republikańscy obserwatorzy wyborów.
Sugerują oni nadużycia ze strony miejscowych demokratycznych urzędników, pracujących przy wyborach. W wielkich miastach, jak Filadelfia, większość z reguły popiera Demokratów.
Nieprawidłowości stwierdzono w czterech maszynach w centrum Filadelfii - największego miasta Pensylwanii, jednego z największych stanów USA, odgrywającego rolę języczka u wagi ze względu na wyrównane szanse prezydenta George'a Busha i demokratycznego kandydata Johna Kerry'ego.
Kerry odrzucił sugestie Republikanów, że Demokraci oszukują w Filadelfii.
"Stworzono zamieszanie bez żadnego powodu" - powiedział.
Republikanie domagają się jednak usunięcia zakwestionowanych maszyn i zastąpienia ich innymi.
MLSoccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jaget » 02 lis 2004, 22:42
jaget
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 02 lis 2004, 23:01
A co on takiego dobrego zrobil wedlug Ciebie,ze poswiadczasz za niego?jaget pisze:Ja tam jestem za Bushem...wporzo koleś !!!
MLSoccer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: astyczek » 02 lis 2004, 23:42
astyczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MLSoccer » 03 lis 2004, 1:12
Zycie w Ameryce dla wielu ludzi stalo sie coraz trudniejsze dzieki wlasnie polityce Busha.Jego polityka zagraniczna w tym woja w Iraku oraz polityka wewnetrzna odbija sie na kazdej dziedzinie zycia i jezeli ten czlowiek dalej bedzie rzadzil,to nic dobrego temu krajowi nie wrozy.astyczek pisze:Ja bym przede wszystkim patrzył na to co sobą prezentują - Kerry jest demokratą, więc zwiększy podatki na cześć usług socjalnych, zmniejszy dotacje na armię, PS: Nie wiem kim z wykształcenia jest ten Kerry.
Swoją drogą Bush jest prawnikiem po YALE (nie jestem pewien czy tak to się pisze), będzie prowadził politykę silnej armii, małych usług socjalnych (tj. będzie za prywatyzacją, ale nie do końca), zmniejszy podatki na rzecz większych inwestycji. Im więcej pieniędzy zostawi Amerykanom, tym więcej będą wydawali. Sądzę, że na gospodarkę lepiej wpłynie Bush i dlatego na Niego bym zagłosował
Pozdro!
MLSoccer
Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 03 lis 2004, 7:12
Koniec głosowania - Bush prowadzi
Szala zwycięstwa w wyborach w USA zdaje się przechylać na korzyść ubiegającego się o reelekcję prezydenta George'a W. Busha - wynika ze wstępnych obliczeń głosów w kluczowych stanach. Bush zgromadził już 246 głosów elektorskich, a Kerry 207 - podało AP.
Sytuacja po przeliczeniu głosów w 73 procentach obwodów wyborczych według Associated Press:
George W. Bush - 45.178.242 głosy (51 procent).
Bush zwyciężył w 26 stanach i zgromadził 246 głosów elektorskich, a prowadzi w trzech stanach, gdzie do zdobycia jest 28 głosów elektorskich.
John Kerry - 42.298.416 głosów (48 procent).
Kerry zwyciężył w 14 stanach, w tym w Dystrykcie Kolumbii, i zgromadził 196 głosów elektorskich, a prowadzi w ośmiu stanach, gdzie do zdobycia jest 68 głosów elektorskich.
Inni kandydaci - 773.365 (1 procent).
Republikanin Bush przegrał wprawdzie w Pensylwanii - jednym z trzech największych stanów "wahających się" - z kandydatem Demokratów Johnem Kerrym, ale zwyciężył na Florydzie i w Ohio.
Bush zwyciężył w Kolorado, jednym z tzw. stanów wahających się, a John Kerry w Oregonie, gdzie sondaże od dawna wróżyły mu sukces. Kolorado ma 9 głosów elektorskich, a Oregon 7.
Kerry zwyciężył w stanach Minnesota, New Hampshire i Waszyngton.
Do zwycięstwa wystarczy 270 głosów elektorskich.
Do zwycięstwa w 538-osobowym Kolegium Elektorskim, które ostatecznie wybiera prezydenta, potrzeba co najmniej 270 głosów.
Losy walki o Biały Dom rozstrzygną się w pięciu pozostałych tzw. stanach wahających się, Ohio, Wisconsin, Michigan, Minnesocie i Nowym Meksyku, które razem mają 62 miejsca elektorskich, a gdzie szanse współzawodników są wyrównane.
kostek
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio