jak w Ekstraklasie dalej będą wychodzić z założenia, że 6 mln za top prospecta w skali ligowej to spoko to nawet pomimo awansów w rankingu niewiele to da. Wołać ile się da, negocjować, to już nie jest rok 2015, gdzie polskie kluby były pośmiewiskiem w Europie a szczytem marzeń było raz na pięć lat wyjść z grupy LE. Ja wiem, że teraz ten rank mocno rósł poprzez LKE, ale jednak za pół roku my wystawiamy dwie drużyny w eliminacjach LM, to już nie jest poziom rywalizacji z Kiszyniowami czy innymi Kutaisiami tylko coś znaczącego z perspektywy nawet tego 2015 roku. Jeżeli Czesi za jakiegoś tybulca z afrykańskiej wioski są w stanie brać od Brytoli ponad 20 mln to trzeba chyba nieco odważniej rzucać te ceny.




