
Pomyślał użytkownik HMK mając w pamięci to jakie bydło grasuje po Mestalla.
Aż się Malaga przypomina, tylko że tam faktycznie na początku były zakupy pod budowę mocnej drużyny, teraz gniją w środku Segundy, bo szejk (czy kto ich tam wtedy wykupił) zakręcił dość szybko kurek z kasą. W Almerii zdaje się też był (jest?) jakiś bogatszy inwestor i chyba nawet jak na standardy klubu robili drogie transfery (tam chyba Darwizzy przechodził za jakąś większą sumę).
Nie pamiętam kiedy grali z Juve, ale tak, Peter Lim od blisko dekady siedzi już w Valencii. Tam już na początku były jak dobrze kojarzę jakieś cyrki z piłkarzami prowadzonymi przez Mendesa i cały ten portugalski zaciąg trafiał na Mestalla, zresztą nie tylko portugalski, bo chociażby Rodrigo (ten co potem do Leeds trafił) szedł z Benfiki, więc jakieś zatargi na linii Mendes-Lim były już na starcie działalności singapurskiego bajeranta. No tylko wtedy jeszcze wyniki się zgadzały. Potem im się przyfarciło, że mieli Marcelino na ławce i 2x zakwalifikowali się do LM, ale potem to już tylko coraz większy upadek.Kuba199292 pisze: ↑27 sty 2025, 1:02Valencia kiedy grała z Juve w LM chyba w 1/8 to było też za obecnego właściciela?
Tam też nie ma teraz kadry by szorować po dnie tabeli, VCF zawsze kojarzyła się, że potrafiła wprowadzać sensownych młodzików, teraz są przede wszystkim Mosquera i Yarek Gasiorowski, z dość dużymi klauzulami (ponad 50 mln), więc to też potencjalnie fajny zarobek. Tylko pytanie czy dla klubu nie byłoby lepiej, gdyby faktycznie spadli i pozbyli się raz na zawsze Lima. Potencjalnie dla nowego inwestora to nadal byłby ciekawy klub, duża marka, duża baza kibicowska, fajna akademia, więc może i degradacja poziom niżej byłaby dla nich jakąś szansą niż trwanie w tym obecnym marazmie.



