UD Las Palmas (zbiorczy) - Strona 3

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 lip 2020, 21:48

Las Palmas - Ponferradina 3:0 (Castro 70'-karny, Narvaez 90+1' 90+3')
Po beznadziejnej 1. połowie i nieco lepszej 2. Las Palmas pokonało przeżywającą ostatnio kryzys i zupełnie bezbarwną dziś drużynę z Ponferrady. Pierwsze 45 minut było chyba jeszcze gorsze niż przeciętna młócka Segunda Division. Żadna ze stron nie potrafiła zdominować rywala, a sytuacji bramowych było jak na lekarstwo - brakowało podań otwierających drogę do bramki. Warta wzmianki była jedynie sytuacja z 36 min., kiedy to po akcji gospodarzy lewym skrzydłem piłkę dostał w polu karnym Ruben Castro, ale po strzale doświadczonego napastnika stojący na linii bramkowej stoper Ponferradiny Fran Manzanara uratował sytuację. 2. połowa była odrobinę lepsza - w pierwszych minutach bardziej aktywni byli goście, ale później Las Palmas przejęło inicjatywę i atakowało coraz groźniej. Gospodarze wywalczyli w końcu rzut karny, który pewnym strzałem wykorzystał Ruben Castro. Ponferradina w zasadzie nie odpowiedziała na utratę gola, nie stwarzając żadnych sytuacji ani nawet nie przejmując inicjatywy - Las Palmas nadal atakowało. W 81 min. z rzutu wolnego kąśliwie uderzył Narvaez, piłkę sparował z problemami Rene. W 91 min. po jednym z nielicznych w tej części meczu ofensywnych wypadów gości Las Palmas wyprowadziło zabójczą kontrę - świetnie rozegrał ją młodzian Pedri, który wyprzedził dwóch rywali i wyłożył piłkę Kolumbijczykowi Narvaezowi, a ten w sytuacji sam na sam nie pomylił się. Dwie minuty później poszedł kolejny kontratak podopiecznych Pepe Mela, i tym razem Narvaez w sytuacji sam na sam popisał się dobrym wykończeniem akcji i ustalił wynik na 3:0.

Na chwilę obecną Las Palmas zajmuje 11. miejsce (choć swojego meczu w tej kolejce nie zagrał jeszcze Sporting Gijon), przy stracie 5 punktów do miejsca barażowego i 4 kolejkach do końca nadzieje na czołową szóstkę są już raczej iluzoryczne.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 wrz 2020, 12:06

Z lekkim spóźnieniem, wprowadzenie do nowego sezonu Las Palmas i zaległa relacja sprzed tygodnia. Powalczyć o strefę barażową będzie ciężko. Pedri odszedł do Barcelony za 4 miliony, a wzmocnienia to głównie gracze z rezerw klubów La Liga - napastnik Pejino z Sevilli Atletico, wracający z wypożyczenia do Villarreal B Edu Espiau, czy pomocnik Oscar Clemente z Atletico Madryt B. Wyjaśniła się sytuacja w bramce, bo Josep Martinez poszedł do Lipska, co czyni Alvaro Vallesa naszym pierwszym golkiperem.


Las Palmas - Fuenlabrada 3:3 (Alvaro Lemos 45' Pejino 48' Claudio Mendes 90' - Nteka 64' Salvador 79'-karny, Kante 84')
Po porażce z Leganes na otwarcie Las Palmas roztrwoniło dwubramkową przewagę z Fuenlabradą po bardzo słabej w wykonaniu ekipy z Gran Canarii 2. połowie. Początek meczu należał do gości, jednak ich inicjatywa nie przyniosła konkretów poza kilkoma niecelnymi strzałami. Las Palmas z czasem atakowało coraz groźniej, szczególnie aktywny był Kirian Rodriguez, który w groźnych sytuacjach dwukrotnie uderzał niecelnie (za pierwszym razem uderzył nad bramką po indywidualnej akcji, za drugim jego rogal minimalnie minął bramkę). W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Alvaro Lemos kapitalnie uderzył z rzutu wolnego, Pol Freixanet w bramce Fuenlabrady mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Tuż po przerwie gospodarze podwyższyli prowadzenie - strzał Roberto Gonzaleza obronił Freixanet, a Pejino skutecznie dobił pod poprzeczkę. Niestety, po zdobyciu drugiego gola Las Palmas niepotrzebnie oddało inicjatywę Fuenlabradzie i cofnęło się zbyt głęboko, pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. W 64 min. kontaktowego gola zdobył Francuz Randy Nteka, skutecznie dobijając po strzale w poprzeczkę. Fuenlabrada wyprowadzała kolejne ataki i uzyskała wyrównanie - w polu karnym faulowany był Argentyńczyk Feuillassier, a rzut karny wykorzystał reprezentant Gwinei Równikowej Iban Salvador. Na tym nie koniec było nieszczęść, bo w 84 min. świetnego crossa dostał rezerwowy gości Aboubakary Kante, minął wychodzącego z bramki Vallesa i skierował piłkę do pustej bramki. Na szczęście udało się uratować remis - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry młody Claudio Mendes, jeszcze w ubiegłym sezonie występujący w Las Palmas B, po ładnej akcji zespołu z Gran Canarii wyrównał.

Wczoraj Las Palmas zremisowało 2:2 z Realem Saragossa - 2 punkty w 3 meczach, niezbyt dobry początek. Za tydzień mecz u siebie z beniaminkiem z Logrones.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 18 paź 2020, 0:30

Las Palmas - Almeria 2:0 (Araujo 7' 76')
Po pokonaniu beniaminka z Logrones i wyjazdowym remisie z Malagą drużyna z Gran Canarii odniosła drugie zwycięstwo w sezonie. W 1. połowie dominowała typowa dla Segunda młócka - piłkarze ruszający się jak muchy w smole, sytuacji bramkowych jak na lekarstwo, tempo bardzo słabe. Sytuacja bramkowa z 7 min. była jednym z nielicznych godnych odnotowania momentów - Sergio Ruiz zagrał świetne prostopadłe podanie do Sergio Araujo, ten z łatwością ograł w polu karnym obrońcę i uderzył przy bliższym słupku. Almeria miała może lekką przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Jeśli można było kogoś wyróżnić po stronie gości, to wypożyczonego z Barcelony B lewego obrońcę Sergio Akieme, który często podłączał się do akcji ofensywnych i próbował coś zrobić na skrzydle. Po przerwie obie drużyny zanotowały po jednym groźnym uderzeniu z rzutu wolnego - strzelali Ager Aketxe (Almeria) i Enzo Loiodice (Las Palmas), ale choć ich uderzenia były celne i bardzo mocne, to oba były zbyt blisko środka bramki by zaskoczyć Alvaro Vallesa bądź Fernando Martineza. Las Palmas mogło podwyższyć prowadzenie po mocnym uderzeniu Pejino w poprzeczkę, ale tempo gry było niewiele lepsze niż w 1. połowie. Wiejącą z boiska nudę wynagrodził na szczęście piękny gol Sergio Araujo - Argentyńczyk uderzył z półwoleja opadającą piłkę i od poprzeczki trafił do siatki. Almeria nie miała większych argumentów w ofensywie i zwycięstwo Las Palmas pozostało do końca niezagrożone.

Od 0:56 wspomniany wyżej drugi gol Araujo, bramka przedniej urody.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2020, 23:10

Las Palmas - CD Castellon 2:1 (Araujo 49' Gonzalez 72' - Galvez 65')
Po wygranej nad Almerią Las Palmas odniosło dziś trzecie domowe zwycięstwo z rzędu, a Sergio Araujo zdobył czwartego ligowego gola w tym sezonie - ma papiery, aby stać się bombardierem będącym w stanie zastąpić Rubena Castro, który odszedł do Cartageny. Pierwsze 10 minut przebiegało pod dyktando gospodarzy - w 7 min. szczęścia próbował Pejino, ale jego strzał był zbyt lekki by pokonać Alvaro Camposa. Po tych kilkunastu minutach goście zdołali oddalić grę od własnego pola karnego, a spotkanie wyrównało się. Sytuacji bramkowych było jednak jak na lekarstwo, a tempo nie było w niczym lepsze niż w większości kopanin w Segunda. Dopiero po przerwie zrobiło się ciekawiej - w 49 min. Sergio Araujo kapitalnym rogalem zmieścił piłkę przy dalszym słupku bramki Camposa, w kolejnym meczu zdobywając pięknego gola. Beniaminek próbował się odgryzać - w 61 min. ofensywnie grający prawy obrońca Joseba Muguruza zagrał mocno wzdłuż bramki, ale żaden z dwóch czyhających na piłkę graczy Castellon nie zdążył przystawić nogi. W 65 min. padło wyrównanie - Marc Mateu wrzucił piłkę w pole karne z rzutu wolnego, a Rafa Galvez głową strącił ją do siatki. Reakcja Las Palmas na utratę bramki była wzorowa - piłkarze z Gran Canarii od razu rzucili się do ataku, zepchnęli rywali do obrony i w 72 min. powrócili na prowadzenie - Roberto Gonzalez wygrał pojedynek z obrońcą i precyzyjnym strzałem przy prawym słupku pokonał Alvaro Camposa. Bardzo dobrą zmianę w ekipie Las Palmas dał młody Claudio Mendes, który uratował nas już w meczu z Fuenlabradą wyrównując w końcówce. Tym razem przeprowadził kilka dobrych akcji - w jednej z nich minął trzech rywali i został wzięty w kleszcze w polu karnym, arbiter nie odgwizdał jednak jedenastki. Widać, że reprezentant Gwinei-Bissau ma potencjał na dobre granie.

Po siedmiu meczach Las Palmas ma 12 punktów i przed jutrzejszymi meczami zajmuje 5. miejsce w tabeli. Po dwóch domowych wygranych piłkarzy z Gran Canarii czekają teraz dwa wyjazdy - najpierw przeciwko Cartagenie, a później Albacete Balompie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 gru 2020, 20:09

Las Palmas - Alcorcon 0:0
Po remisach z Gijon i Ponferradiną spotkanie to było dobrą okazją do zdobycia trzech punktów, na Gran Canarię przyjechała bowiem znajdująca się w strefie spadkowej drużyna Alcorcon. W drużynie Las Palmas kolejną szansę w wyjściowym składzie dostał włoski napastnik Pietro Iemmello, który wciąż czeka na swojego pierwszego gola w tym sezonie, z konieczności prawej obronie wystąpił rzadko grający w tym sezonie Cristian Cedres. W pierwszym kwadransie lepsze było Alcorcon, stosujące wysoki pressing i groźniejsze w ofensywie - w 8 min. Panamczyk Fidel Escobar wolejem ze środka pola karnego trafił prosto w Alejandro Domingueza. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, Las Palmas nie potrafiło stworzyć zagrożenia pod bramką rywala, prócz jednej sytuacji Iemmello (który zwlekał zbyt długo z decyzją w polu karnym) bramkarz gości Dani Jimenez nie był niepokojony. W 30 min. Alcorcon uzyskało rzut karny - piłka lekko musnęła rękę Kenijczyka Athumana, ale to wystarczyło do podyktowania jedenastki. Z wapna uderzył Ernesto Gomez - jego rozbieg był niemal identyczny jak w słynnym karnym Simone Zazy na Euro 2016, a efekt podobny, beznadziejne uderzenie z łatwością obronione przez Alejandro Domingueza. Kolejną stuprocentową szansę dla Alcorcon miał w 41 min. Oscar Arribas, a sytuacji sam na sam przegrał jednak pojedynek z wychodzącym z bramki Dominguezem. Chwilę później szczęście uśmiechnęło się do Las Palmas - w polu karnym Alcorcon faulowany był Roberto Gonzalez. Niestety, jedenastki nie udało się wykorzystać, Kirian Rodriguez trafił w słupek. Po przerwie mecz był bardzo słaby, ataki pozycyjne starającego się przejąć inicjatywę Las Palmas nie przyniosły efektów. W 57 min. wprowadzony w przerwie Eric Curbelo dostał dobre prostopadłe podanie i wydawało się, że stanie oko w oko z Jimenezem, ale poślizgnął się w polu karnym i okazja przepadła. W ostatnich 20 minutach aktywniejsi byli goście. W 76 min. Samuel Sosa groźnie uderzył z rzutu wolnego, piłka po rykoszecie od obrońcy niewiele minęła słupek. Końcówka była grana już niemal na chodząco i ciężko się to oglądało.

Trzeci remis z rzędu (w tym drugi bezbramkowy). Las Palmas będzie zajmować po tej kolejce 14. miejsce, i choć przewaga nad strefą spadkową jest jeszcze bezpieczna (na chwilę obecną 7 punktów), to muszą zacząć wygrywać (w ostatnich 6 meczach ligowych uczynili to tylko raz).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 gru 2020, 21:21

Rayo Vallecano - Las Palmas 2:0 (Antonin 58' Bebe 87')
Liczyłem dziś na przełamanie Las Palmas, zwłaszcza, że przeciwnikiem było lewackie Rayo, którego nie lubię. Niestety, tak się nie stało. Gospodarze zdominowali pierwsze 20 minut meczu i stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji. W 12 min. z dystansu groźnie uderzył Alvaro Garcia, sprawiając kłopoty Alexowi Dominguezowi. Pięć minut później w Fran Garcia już składał się w polu karnym do strzału z bliska, ale ofiarna interwencja Alejandro Suareza zapobiegła utracie gola. Chwilę później z dystansu dobrze uderzył Isi Palazon, Dominguez zdołał sparować piłkę. Na szczęście Las Palmas przetrwało pierwszy okres naporu Rayo i zaczęło oddalać grę od własnej bramki. Pierwszą okazję dla drużyny z Gran Canarii miał w 27 min. Suarez, który po dośrodkowaniu Alvaro Lemosa dobrze złożył się do główki, ale jego uderzenie obronił dobrze ustawiony Luca Zidane. Niestety, już w 1. połowie Pepe Mel usiał wykonać dwie wymuszone kontuzjami zmiany, oby urazy Cedresa i Daniego Castellano nie okazały się poważne. Niestety, po przerwie nadal lepsze było Rayo i w 58 min. objęło prowadzenie - jeden z graczy z Vallecas upadając już w polu karnym (chyba byłaby jedenastka) zdołał dograć piłkę do Antonina, który nie zmarnował stuprocentowej sytuacji. Z gry Las Palmas widać było, że raczej nie zdołają doprowadzić do wyrównania, można było liczyć jedynie na jakiś stały fragment gry. W 87 min. po fatalnym błędzie Ismaela Athumana piłkę dostał w prezencie rezerwowy Portugalczyk Bebe, wpadł w pole karne i strzałem w długi róg ustalił wynik meczu.

Był to już ostatni mecz Las Palmas w tym roku kalendarzowym, 3 stycznia drużyna z Gran Canarii podejmie liderujący Espanyol.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 sty 2021, 23:04

Las Palmas - Leganes 2:1 (Ruiz 63' Cabrera 86'-karny - Pardo 70')
Po sensacyjnych zwycięstwach nad liderującym Espanylem i wiceliderującą Mallorcą Las Palmas triumfuje w lidze po raz trzeci z rzędu, tym razem przeciwko walczącemu o powrót do Primera Leganes. Drużyna z Butarque po spadku zdołała utrzymać część składu - z poprzedniego sezonu zostali m.in. Omeruo, kapitan Unai Bustinza oraz bramkarz Cuellar. W 1. połowie Leganes było drużyną lepszą, atakując gospodarzy wysoko i mając przewagę w posiadaniu piłki. W 12 i 13 min. w przeciągu minuty goście trafili do siatki dwukrotnie, ale za pierwszym razem ręką pomógł sobie Omeruo, a za drugim był spalony. Las Palmas nie stworzyło zagrożenia pod bramką rywala, a pierwszy celny strzał oddało dopiero w 21 min. - uderzenie Benito Ramireza z dystansu nie mogło jednak zaskoczyć Cuellara. Dobrą sytuację dla Leganes miał Sabin Merino, ale po prostopadłym podaniu uderzył obok bliższego słupka. Kluczowa dla losów meczu okazała się sytuacja z końcówki 1. połowy, kiedy to za bardzo niebezpieczny faul bezpośrednią czerwoną kartkę obejrzał Javier Hernandez. Po przerwie grające w przewadze liczebnej Las Palmas zagrało już ofensywniej, i choć ataki pozycyjne nie kleiły się zespołowi z Gran Canarii, to w 63 min. podopieczni Pepe Mela objęli prowadzenie - Sergio Ruiz rozpoczął rajd na własnej połowie, przebiegł 50-60 metrów zupełnie nieatakowany i oddał precyzyjny strzał przy słupku. Niestety, siedem minut później po rzucie wolnym moje ulubiona hiszpańska drużyna straciła gola i ponownie musiała zaatakować. Wyglądało na to, że nic z tego nie będzie, ale do Las Palmas uśmiechnęło się szczęście w postaci rzutu karnego. Aridai Carbera uderzył precyzyjnie przy lewym słupku, i choć Cuellar wyczuł jego intencje, to nie miał szans na skuteczną interwencję. Gwoździem do trumny nadziei Leganes na choćby punt była druga żółta kartka dla Unaia Bustinzy w końcówce.

Podopieczni Pepe Mela zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli z dorobkiem 32 punktów i tracą zaledwie dwa oczka do strefy baraży o awans. Kolejne dwa mecze to Mirandes na wyjeździe i Sabadell u siebie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 lut 2021, 22:06

Almeria - Las Palmas 3:1 (Villar 45+2'-karny, 48' Akieme 54' - Mujica 53')
Po trzech zwycięstwach z rzędu z drużynami walczącymi o awans przyszły trzy z rzędu porażki, dziś z Almerią, która musiała sobie radzić bez zawieszonego najlepszego strzelca, Nigeryjczyka Umara Sadiqa. W 1. połowie z boiska wiało nudą. Nieco lepsza byłą drużyna Almerii, ale dopiero w ostatnim kwadransie zaczęła stwarzać sobie sytuacje, bo uderzenie z dystansu w wykonaniu Jose Carlosa Lazo z 27 min., choć sprawiło pewne problemu Alvaro Vallesowi, trudno za takową uznać. Aktywny Lazo zmarnował później świetną sytuację, po crossie w pole karne miał już przed sobą tylko Vallesa, ale uderzył obok bramki. Gospodarze objęli prowadzenie w doliczonym czasie gry - Lazo był ewidentnie faulowany w polu karnym przez Javiego Castellano, a rzut karny wykorzystał mocnym strzałem pod poprzeczkę Juan Villar. Tuż po przerwie gospodarze podwyższyli po znakomicie rozegranej akcji, którą zakończył strzałem z bliska do pustej bramki Villar. Wbrew przebiegu gry Las Palmas uzyskało trafienie kontaktowe - bramkarz Almerii Giorgi Makaridze źle wybił piłkę, dostał ją Rafa Mujica i w sytuacji sam na sam uderzył precyzyjnie przy słupku. Niestety, już minutę później było 3:1 dla Almerii, po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Sergio Akieme skutecznie główkował z najbliższej odległości. Chwilę później mogło być 4:1, ale Valles uratował drużynę z Gran Canarii. Po utracie trzeciego gola Las Palmas już się nie podniosło, choć szansę na drugiego gola miał Mujica, którego główkę wybronił Makaridze. Almeria była w tym meczu lepsza i mogła udokumentować swoją przewagę kolejnymi golami, ale w 78 i 88 min. dwie świetne sytuacji zmarnował rezerwowy Largie Ramazani, a w doliczonym czasie gry po wyśmienitej kontrze gospodarzy fatalnie spudłował inny rezerwowy, Jose Corpas.

W najbliższy weekend Las Palmas zagra u siebie z beniaminkiem z Cartageny, który jest obecnie w strefie spadkowej, a później na wyjeździe z Castellon, kolejnym beniaminkiem, obecnie zamykającym tabelę.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 mar 2021, 21:32

Fuenlabrada - Las Palmas 1:2 (Borja Garces 2' - Pejino 35' 71')
Las Palmas odniosło cenne wyjazdowe zwycięstwo nad drużyną, która w ostatnich sezonach sprawiała im kłopoty - w poprzednich trzech meczach piłkarze z Gran Canarii nie potrafili pokonać Fuenlabrady. Mecz rozpoczął się jak najgorzej dla gospodarzy - już w 2 min. Borja Garces dostał świetne podanie otwierające drogę do bramki i strzałem pod poprzeczkę przy dalszym słupku dał gospodarzom prowadzenie. Po utracie gola Las Palmas przejęło inicjatywę, ale po raz kolejny w tym sezonie miało problemy z konstruowaniem ataków pozycyjnych - niewiele z nich wynikało. Kolejną okazję dla Fuenlabrady miał Alex Mula, który groźnym strzałem z dystansu zatrudnił Alexa Domingueza. W 30 min. Sergio Araujo, który po świetnym początku sezonu ma problemy z przełamaniem się, trafił do siatki głową, ale wcześniej na spalonym był Pejino i po konsultacji z VAR gol nie został uznany. Pięć minut później padło już wyrównanie - Pejino kapitalnym uderzeniem z ok. 25 metrów pokonał Javiera Belmana. W 38 min. było bardzo blisko powrotu gospodarzy na prowadzenie, po rzucie rożnym Pathe Ciss główkował w poprzeczkę. Mało brakowało, a 1. połowa skończyłaby się fatalnie dla Las Palmas, bo arbiter podyktował dość miękki rzut karny po wątpliwym faulu, ale Alex Mula uderzył z wapna obok bramki. Po przerwie Fuenlabrada przejęła inicjatywę i przycisnęła, seryjnie wykonując stałe fragmenty gry pod bramką Domingueza. Kluczowa dla losów meczu okazała się druga żółta kartka, która obejrzał Pathe Ciss - ostatnie prawie pół godziny Las Palmas grało w przewadze, którą wykorzystało. W 71 min. po długo rozgrywanej akcji piłkę dostał w polu karnym Pejino i przytomnie uderzył bez przyjęcia, w zdobyciu gola pomógł mu jeszcze rykoszet. W końcówce grające w przewadze liczebnej Las Palmas w dużej mierze kontrolowało przebieg meczu.

Do strefy baraży o awans brakuje piłkarzom z Wysp Kanaryjskich siedem punktów i przy braku regularności prezentowanym przez zespół Pepe Mela pewnie skończy się kolejnym sezonem w środku tabeli.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 mar 2021, 16:21

Las Palmas - Girona 1:2 (Lemos 42'-karny - Sylla 47' Couto 64')
Po słabej grze Las Palmas przegrało z sąsiadem z tabeli, Gironą (przed meczem oba zespoły miały po 39 punktów). W 1. połowie gra zupełnie nie układała się gospodarzom, bardziej aktywna w ofensywie była Girona. Sporo wiatru robił zbiegający na lewe skrzydło napastnik Mamadou Sylla, choć w praktyce niewiele z tego wynikało. Pierwsza groźna akcja Las Palmas miała miejsce dopiero w 16 min. - Jese posłał sprzed pola karnego ładnego rogala dochodzącego do bramki, który minął jednak lewy słupek. Goście, pomimo większej aktywności, też mieli problemy ze stwarzaniem sytuacji. Najbliżej zdobycia gola był w 35 min. Aday, którego kąśliwe uderzenie sprzed pola karnego sparował do boku Alex Dominguez. Przed przerwą szczęście uśmiechnęło się do Las Palmas - Nahuel Bustos faulował wbiegającego w pole karne Alvaro Lemosa. Rzut karny wykorzystał sam poszkodowany uderzeniem po ziemi w prawy dolny róg. Niestety, tuż po przerwie koszmary błąd w obronie kosztował moją ulubioną hiszpańską drużynę utratę gola - złe podanie w kierunku bramkarza, Alex Dominguez wychodząc z bramki nie zdążył do piłki, wyprzedził go Mamadou Sylla i skierował piłkę do pustej bramki. Gospodarze mogli odpowiedzieć już kilka minut później - po prostopadłym podaniu w świetnej sytuacji znalazł się Sergio Araujo, ale wytrącany z równowagi przez obrońcę uderzył nad bramką (argentyński napastnik nadal nie może się przełamać :(). W 64 min. padł zwycięski, jak się okazało, gol dla Girony - goście kilkoma podaniami rozmontowali obronę Las Palmas, akcję wykończył Yan Couto. Próby ataków Las Palmas nie odbiegały od obrazu gry z 1. połowy. Najlepsza okazja do wyrównania miała miejsce w 89 min. - Pejino dostał świetne prostopadłe podanie, ale został wycięty tuż przed polem karnym przez Santiago Bueno. Obrońca Girony początkowo obejrzał tylko żółtą kartkę, ale po obejrzeniu powtórek arbiter słusznie wyrzucił go z boiska. Efektu bramkowego jednak nie było, uderzenie z rzutu wolnego obronił Juan Carlos.

Po tej kolejce Las Palmas będzie na 12. miejscu w tabeli. Strata do strefy baraży o awans wynosi 7 punktów, a przewaga nad strefą spadkową, w zależności od dzisiejszych i jutrzejszych wyników, może wynosić maksymalnie 10 punktów. Segunda nie będzie mieć przerwy reprezentacyjnej - już 28 marca Las Palmas zmierzy się na wyjeździe w derbach Wysp Kanaryjskich z Tenerife.


Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 kwie 2021, 15:42

Espanyol - Las Palmas 4:0 (Puado 9' 14' 23' Embarba 49'-karny)
Pewnie idąca po awans drużyna z Cornella-El Prat była oczywiście faworytem tego meczu, ale miałem nadzieję, że Las Palmas stawi opór liderowi Segunda. Niestety, tak się nie stało, już po kwadransie było po wszystkim. Papużki dominowały od początku - w 8 min. po akcji lewą stroną i przerzucie na dalszy słupek z bliska uderzał Raul de Tomas, ale jego strzał został wyblokowany na rzut rożny. Po tym kornerze padłu już gol - de Tomas urwał się obrońcom, jego główkę wybronił Alvaro Valles, ale wobec dobitki niepilnowanego Javiera Puado bramkarz Las Palmas był już bez szans (kryminalne ustawienie obrony zespołu z Gran Canarii - dwóch piłkarzy rywala miało zupełną swobodę w polu karnym). W 14 min. do siatki znów trafił Puado - po dośrodkowaniu Pedrosy zawodnik gospodarzy skutecznie główkował (Alvaro Valles złapał piłkę, ale już za linią bramkową). W 23 min. Puado skompletował klasycznego hat-tricka, przy bierności fatalnie spisujących się defensorów Las Palmas trafił do siatki przy dalszym słupku. Po utracie trzeciego gola był moment, kiedy goście zaczęli grać aktywniej w ataku, ale niewiele z tego wynikło, a jeszcze przed przerwą pod bramką Alvaro Vallesa kilka razy było groźnie. Co gorsza, sfrustrowany Alvaro Lemos został wyrzucony z boiska i miałem już tylko nadzieję, że nie skończy się na naprawdę kompromitującym wyniku. Tuż po przerwie sprzed pola karnego uderzał de Tomas, a piłkę odbił ręką Curbelo. Rzut karny pewnie wykorzystał Embarba, uderzając pod poprzeczkę. Później Espanyol nie forsował już tempa, dając nawet Las Palmas pograć piłką, ale i tak Papużki miały kilka okazji na podwyższenie prowadzenia. Jedna z nich miała miejsce w 84 min., kiedy po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Pedrosy z lewego skrzydła główkę rezerwowego Matiasa Vargasa wybronił Valles. Chwilę później de Tomas wyłożył piłkę w polu karnym, a niepilnowany Pedrosa nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, uderzając obok bramki.

Pod względem sportowym Las Palmas nie gra już w zasadzie o nic w tym sezonie - 8 punktów przewagi nad strefą spadkową, 10 punktów straty do strefy barażowej, co oznacza kolejny sezon zakończony w środku tabeli. W przyszłym tygodniu mecz u siebie z Ponferradiną, która ma jeszcze szanse na baraże o awans (3 punkty straty do 6. miejsca).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 maja 2021, 23:10

Las Palmas - Albacete 3:2 (Araujo 9' 74' Jese 41' - Tana 66' Mvondo 89')
W ostatnim domowym meczu sezonu Las Palmas pokonało ostatnie w tabeli i zdegradowane już Albacete (które jeszcze dwa sezony temu walczyło o awans). Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w 9 min. - Araujo, po świetnym początku sezonu mający problemy ze zdobywaniem goli, tym razem trafił w sytuacji sam na sam po kapitalnym prostopadłym podaniu. Albacete stworzyło największe zagrożenie po dobrze mierzonym rzucie wolnym, który wybronił Alejandro Dominguez. Drugi gol bardzo przypominał pierwsze trafienie - podobna piłka z głębi pola do Jese, który w sytuacji sam na sam zdobył swojego pierwszego ligowego gola w sezonie. W 2. połowie Las Palmas pozwalało Albacete na więcej, w efekcie goście potrafili przejąć inicjatywę. W 66 min. po zagraniu z prawego skrzydła fatalny błąd popełnił Curbelo, wykładając piłkę w prezencie Tanie, który uderzeniem po ziemi zdobył gola kontaktowego. Kilka minut później kolejny raz trafić dla Las Palmas mógł Araujo, ale jego strzał obronił Bernabe Barragan. W 74 min. nie było już wątpliwości - po wielbłądzie obrony Albacete (piłka stracona we własnej strefie obronnej) Araujo nie dał szans bramkarzowi gości. W końcówce były jeszcze emocje, bo czerwona latarnia Segunda zdobyła drugiego gola - Kameruńczyk Mvondo w sytuacji sam na sam minął Domingueza i skierował piłkę do pustej bramki. Albacete przycisnęło chcąc wyrównać, ale nadziali się na kontrę, którą zakończył strzałem Edu Espiau - Barragan popisał się jednak świetną interwencją, ratując Albacete przed utratą czwartego gola.

Po porażce z Almerią Logrones wylądowało w strefie spadkowej, za Lugo z tą samą liczbą punktów. Beniaminek ma jednak spore szanse na utrzymanie, bo Lugo zagra na wyjeździe z walczącym o baraże Rayo Vallecano, z kolei Logrones podejmie Las Palmas, które zagra już bez presji wyniku.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 31 maja 2021, 23:20

Logrones - Las Palmas 0:1 (Cabrera 74')
Drużyna z Wysp Kanaryjskich zakończyła sezon zwycięstwem i pokazała sportową ambicję - Las Palmas nie grało już o nic, a ich rywalem było walczące o utrzymanie i potrzebujące zwycięstwa Logrones. Gospodarze byli początkowo aktywniejsi, ale Las Palmas już w 11 min. zagroziło bramce Roberto Santamarii - Edu Espiau uderzył sprzed pola karnego, odchodząca piłka minęła niestety słupek. Gospodarze mieli swoją najlepszą sytuację w 1. połowie w 21 min., po dalekim podaniu pojedynek biegowy z Tomasem Cardoną wygrał Nano Mesa, ale napastnik Logrones w sytuacji sam na sam uderzył na siłę, prosto w wychodzącego z bramki Domingueza. Po przerwie dobrą akcję Las Palmas prawą stroną zakończył strzałem Jese, ale uderzał z dość ostrego kąta - Santamaria musiał to obronić i obronił. Logrones stworzyło sobie kilka sytuacji, bodaj najlepszą zmarnował w 61 min. Paulino - po dograniu z lewego skrzydła dostał piłkę kompletnie nieobstawiony w polu karnym, ale mając dużo czasu i miejsca posłał ją wysoko nad poprzeczką. Las Palmas rozstrzygnęło mecz w 74 min. - po ładnie rozegranej klepce piłkę dostał w polu karnym wprowadzony na boisko w 2. połowie Ariday Cabrera i mocnym uderzeniem w górny róg nie dał szans byłemu bramkarzowi Hueski. Po utracie gola z drużyny gospodarzy wyraźnie wyszło powietrze, konieczność zdobycia dwóch goli w połączeniu z niekorzystnymi wynikami na innych stadionach (okazało się, że nawet gdyby Logrones wygrało, nie dałoby im to nic, bo zwycięstwa odniosły Lugo i Alcorcon) najwyraźniej odebrały im ochotę do gry.

Las Palmas kończy sezon na 9. miejscu z bilansem 14 zwycięstw, 14 remisów i 14 porażek oraz dość znaczną stratą do strefy barażowej (11 punktów).

(gol od 0:40)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 sie 2021, 12:40

W drugi weekend sierpnia startuje La Liga Smartbank, Las Palmas rozpocznie spotkaniem u siebie z Realem Valladolid.

W trwającym oknie transferowym drużynę opuścił najlepszy strzelec, Argentyńczyk Sergio Araujo - autor 11 goli w ubiegłym sezonie ligowym dołączył (po raz kolejny w karierze) do AEK Ateny, przynajmniej udało się na nim coś zarobić. Włodarze Las Palmas starali się uzupełnić powstałą w ten sposób wyrwę w ataku wzmocnieniami bezgotówkowymi i są one dość ciekawe. Do klubu trafił albański napastnik i były legionista Armando Sadiku (autor zwycięskiego gola dla Albanii na Euro 2016 przeciwko Rumunii), który dość nietypowo próbował ostatnio swoich sił w Boliwii. Ucieszyło mnie też wypożyczenie z Watford Adalberto Penarandy - zapamiętałem tego wenezuelskiego napastnika z Mundialu U20 z 2017 r., kiedy to był wyróżniającym się graczem srebrnej drużyny wenezuelskiej. Na zasadzie wolnego transferu przyszedł Unai Veiga, pomocnik rezerw Realu Sociedad.

Oprócz Araujo do Grecji odszedł także doświadczony obrońca Dani Castellano (Atromitos), zaś napastnik Edu Espiau zasilił Ponferradinę.

Przy obecnym składzie trudno raczej przypuszczać, że Las Palmas będzie walczyć w sezonie 2021/2022 o coś więcej niż środek tabeli. Ważne, by tak jak w poprzednich sezonach mieć spokój na długo przed końcem sezonu i by nie było żadnego zagrożenia spadkiem.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 18 paź 2021, 0:04

Las Palmas - Tenerife 2:1 (Viera 26' Lemos 90+2' - Zorrilla 65')
Świetna passa drużyny z Gran Canarii trwa, wczoraj w derbach Wysp Kanaryjskich podopieczni Pepe Mela pokonali Tenerife po dramatycznej końcówce i kuriozalnym golu. W 1. połowie lepsze było Las Palmas, które mogło objąć prowadzenie już w 3 min., kiedy to Viera zagrał idealne prostopadłe podanie do Jese, który w sytuacji sam na sam uderzył jednak zbyt lekko i prosto w Juana Soriano. Kilka minut później z rzutu wolnego uderzał Alvaro Lemos, ale golkiper Teneryfy znów był na posterunku. W 26 min. podopieczni Pepe Mela objęli w końcu prowadzenie - tym razem to Jese zagrał prostopadłe podanie w tempo do Viery, a ten z zimną krwią wykończył akcje w sytuacji sam na sam. Początkowo liniowy zasygnalizował spalonego, ale analiza VAR pokazała, że jeden z obrońców złamał linię. Jeszcze przed przerwą podwyższyć mógł Jese, ale w kolejnej sytuacji sam na sam Soriano noga obronił jego uderzenie. Po przerwie obraz gry uległ wyraźnej zmianie - goście przejęli inicjatywę i ruszyli do ataku, w ich szeregach aktywny był wprowadzony na boisko po przerwie Victor Mollejo. Przez długi czas z tej dominacji niewiele wynikało, ale w 65 min. Elady Zorrilla wyrównał strzałem z rzutu wolnego - piłka tak pechowo odbiła się od stojącego w murze Raula Navasa, że zmyliła Raula Fernandeza. W końcówce Las Palmas dążyło do zdobycia trzech punktów i było aktywniejsze, co przyniosło bramkowy efekt - w doliczonym czasie gry Alvaro Lemos dośrodkował w pole karne, ale wyszedł z tego strzał który zaskoczył dobrze broniącego w tym meczu Juana Soriano (wcześniej piłki dotknął jeszcze wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Pablo Larrea) i dał Las Palmas zwycięstwo.

Dzięki zwycięstwu Las Palmas jest już na 5. miejscu w tabeli, przedłużając passę meczów bez porażki do sześciu. W następnej kolejce rywalem w wyjazdowym meczu będzie Lugo.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”