Werder Brema (zbiorczy) - Strona 17

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 07 mar 2016, 17:10



Johannes Eggestein jest NIESAMOWITY.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 kwie 2016, 21:20

Borussia Dortmund - Werder 3:2

Mecz o nieoczekiwanej dramaturgii, jakkolwiek 1. połowa przebiegała tak, jak można było przypuszczać - Borussia atakowała, a skupiony na defensywie Werder liczył na dowiezienie remisu. Dwie sytuacje dla gospodarzy zmarnował prezentujący dziś fatalną skuteczność przez cały mecz Durm (w tym sam na sam po doskonałym podaniu Reusa, strzał z bliska instynktownie wybronił Wiedwald) wcześniej spudłował Aubameyang. Kapitalnie spisywał się Felix Wiedwald - gdyby nie on, mecz byłby rozstrzygnięty już w 1. połowie. Piłkarze Tuchela dopięli swego na początku 2. połowy, kiedy to w sytuacji sam na sam Aubameyang podciął piłkę nad wychodzącym z bramki Wiedwaldem. Wydawało się, że jest po wszystkim, Werder nie potrafił odpowiedzieć, ale niespodziewanie po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym piłka zmierzająca za linię końcową piłka odbiła się od Gonzalo Castro i wpadła do siatki. Parę minut później Werder wyszedł na prowadzenie - rezerwowy Oztunali wyłożył piłkę Junuzoviciowi, który posłał ją w długi róg bramki Buerkiego. Od tego momentu inicjatywę przejęła jednak Borussia, dokumentując ją bardzo szybko bramkami Kagawy i Ramosa. Szansę na wyrównanie miał jeszcze Junuzović, ale uderzył obok bramki. Borussia z przygodami, ale jednak zasłużenie wygrała - poza nagłym zrywem między 68. a 75. minutą Werder nie pokazał dziś nic, i pozostaje jednym z głównych kandydatów do spadku.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 maja 2016, 22:22

Werder - Stuttgart 6:2

W niezwykle ważnym dla obu drużyn spotkaniu zwyciężył Werder. O ile gra ofensywna obu zespołów była naprawdę dobra, tempo szybkie i nie brakowało ostrej walki, o tyle postawa obu ekip w defensywie była fatalna. Pierwszą okazję mieli goście, ale po płaskim podaniu w pole karne Kosticia Harnik nie doszedł do piłki. Werder objął prowadzenie po doskonałym prostopadłym dograniu do Bartelsa, który trafił do siatki od słupka. Od tego momentu inicjatywę przejął Stuttgart, dokumentując ją golem Didaviego - goście rozmontowali obronę Werderu, tak że zupełnie niepilnowany przyszły gracz Wolfsburga miał mnóstwo miejsca i czasu na uderzenie. Gol na 2:1 dla Werderu to całkowite kuriozum - nieatakowany przez nikogo Barba najwyraźniej spanikował, w efekcie główkował w ten sposób, że przelobował Tytonia i posłał piłkę do własnej siatki. Wymuszona zmiana Yatabare na Oztunaliego okazała się dla Werderu korzystna, bowiem ten ostatni zdobył gola precyzyjnym strzałem przy słupku (znów nie popisała się defensywa gości). Na początku 2. połowy kapitalnego gola kontaktowego zdobył Barba, trafiając do siatki piętą. Stuttgart nie poszedł jednak za ciosem i oddał inicjatywę Werderowi, który zdobywał kolejne gole - trafił nieśmiertelny Pizarro, swojego drugiego gola zdobył Bartels (kapitalna akcja Oztunaliego, który po raz kolejny ośmieszył obronę gości), a wynik ustalił Ujah po kolejnym tragicznym błędzie jednego z rywali, który za lekko podawał w kierunku Tytonia. Wynik mógł być wyższy, bo w doliczonym czasie gry Ujah trafił z bliska w słupek. Zasłużone zwycięstwo Werderu, które przywraca Bremeńczyków na bezpieczną pozycję w tabeli.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 12 mar 2018, 23:31

Werder - 1. FC Koeln 3:1

W meczu o sześć punktów dla obu drużyn zasłużenie zwyciężyli Bremeńczycy. Gospodarze zdominowali pierwsze minuty meczu, świetnie spisywał się reprezentant Kosowa Milot Rashica. Z czasem gra nieco się wyrównała, ale to Werder był nadal groźniejszy w swoich atakach. W 28 min. sprzed pola karnego huknął Max Kruse, ale Timo Horn zdołał sparować piłkę. W 33 min. gospodarze objęli prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego opadającą piłkę uderzył po ziemi Milos Veljković. Jeszcze przed przerwą podwyższyć mógł Rashica, który wpadł w pole karne i ograł obrońcę, ale uderzył wysoko nad bramką. Na początku 2. połowy Werder cofnął się i wkrótce za to zapłacił - weteran Claudio Pizarro dograł do Japończyka Osako, który mocnym strzałem pod poprzeczkę wyrównał. Odpowiedź Werderu przyszłą szybko, w 57 min. po błędzie Kolonii w środku pola Florian Kainz zagrał świetne prostopadłe podanie do Rashicy, a ten w sytuacji sam na sam precyzyjnym strzałem po ziemi zdobył gola. Walcząca o życie Kolonia przycisnęła, najlepszej sytuacji nie wykorzystał w 76 min. Pizarro - po dośrodkowaniu Marcela Risse niepilnowany w polu karnym Peruwiańczyk główkował centymetry obok słupka. Wzmożone ataki naraziły Kolonię na kontry Werderu. Po szybkich kontratakach groźnie strzelali Kainz i Belfodil, a w ostatniej minucie podstawowego czasu gry po kolejnej kontrze i prostopadłym podaniu wynik ustalił Johannes Eggstein (cała akcja i bramka bardzo podobna do tej Rashicy na 2:1). W końcówce rozmiary porażki Kolonii mógł jeszcze zmniejszyć wprowadzony na boisko w 2. połowie Kolumbijczyk Cordoba, ale uderzył obok bramki. W efekcie Werder łapie oddech w tabeli, a Kolonia może się już żegnać z Bundesligą.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 paź 2018, 22:44

Werder - Wolfsburg 2:0

W otwierającym 7. kolejkę Bundesligi meczu na Wesserstadion zmierzyły się drużyny, które zanotowały dobry początek sezonu. W pierwszych minutach meczu dominował chaos, walka w środku pola i improwizacja. Dopiero w 12 min. miała miejsce groźna sytuacja - ofensywnie grający lewy obrońca Wilków Jerome Rousillon przedarł się swoim skrzydłem i dograł w pole karne, a tam piłka odbiła się od Moisandera i słupka bramki Pavlenki. Odpowiedź Werderu była błyskawiczna - Florian Kainz zacentrował z lewego skrzydła, a sprowadzony z Kolonii Yuya Osako główkował niecelnie. Z czasem przewaga Werderu rosła, gospodarze coraz bardziej dominowali boiskowe wydarzenia. W 28 min. z dystansu uderzył Max Kruse - mierzył dobrze, przy słupku, ale strzał był zbyt lekki. W 35 min. wynik otworzył Davy Klaassen - po dograniu z prawego skrzydła Holender wykorzystał złe ustawienie stoperów Wolfsburga i strzałem z powietrza bez przyjęcia nie dał szans Casteelsowi. Gospodarze próbowali pójść za ciosem, strzał Kainza z dystansu obronił belgijski golkiper Wilków. Po przerwie goście zaczęli grać lepiej i stworzyli sobie kilka sytuacji - w 52 min. strzał Maximiliana Arnolda obronił Pavlenka, a kilka minut później po dograniu tegoż samego zawodnika wbiegający w pole karne Jhn Brooks uderzył z bliska nad bramką. Werder nie ograniczał się jednak do obrony wyniku, wyprowadzając groźne kontrataki. Po jednym z nich Klaassen wyłożył piłkę bodajże Maxowi Kruse, który został zablokowany. W końcówce ataki Wilków były dość chaotyczne i nie prowadziły do sytuacji bramkowych. W 82 min. dobre prostopadłe podanie dostał Ludwig Augustinsson, zdołał zakończyć akcję celnym strzałem, ale Casteels był na posterunku. Mecz rozstrzygnęła na korzyść Werderu para rezerwowych - niezniszczalny weteran Claudio Pizarro zagrał świetne prostopadłe podanie do 20-letniego Johannesa Eggesteina (młodszego z braci Eggesteinów), który ustalił wynik meczu, zdobywając tym samym swojego pierwszego gola w Bundeslidze. W 2. połowie na boisku pojawił się też Jakub Błaszczykowski, ale zaliczył zaledwie kilka kontaktów z piłką.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 wrz 2019, 0:08

Werder - RB Lipsk 0:3

Przetrzebiony kontuzjami Werder (z gry wyłączeni są m.in. Moisander, Augustinsson i Bartels) przegrał w starciu z liderem z Lipska, choć zaczął spotkanie całkiem nieźle. W pierwszych minutach piłkarze z Weserstadion atakowali, kilka razy dobrze pokazał się Josh Sargent, a indywidualnych akcji próbował Benjamin Goller. Mimo to Lipsk już w 13 min. objął prowadzenie - po dośrodkowaniu Nkunku z rzutu rożnego Willi Orban uderzeniem głową zmieścił piłkę przy dalszym słupku. 1. połowa byłą meczem walki, sytuacji bramkowych było niewiele, nie brakowało za to ostrych fauli i spięć. Lipsk średnio radził sobie z konstruowaniem ataków pozycyjnych, ale ponownie z pomocą przyszedł stały fragment gry - w 35 min. Sabitzer kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego nad murem podwyższył prowadzenie podopiecznych Nagelsmanna. W końcówce Werder ponownie poderwał się do ataków, jednak niewiele z tego wynikło. Po przerwie goście zmarnowali kilka świetnych okazji na zdobycie trzeciego gola - Timo Werner idealnie dośrodkował na głowę Nkunku, który w dogodnej sytuacji spudłował, a strzały Wernera i Lainera obronił Pavlenka. Sytuacja Lipska skomplikowała się po drugiej żółtej kartce dla Lainera (moim zdaniem wątpliwej, za zagranie ręką, które chyba nie było w pełni intencjonalne - pokazuje to też problem z zasadami użycia VAR, bo wobec czerwonej kartki po dwóch żółtych VAR nie mógł mieć zastosowania). Grająca w dziesiątkę ekipa gości oddała pole Werderowi, który w końcówce przejął inicjatywę - aktywny był zwłaszcza BIttencourt. Mimo to Lipsk dobił rywala trzecim golem - strzał Haidary obronił jeszcze Pavlenka, ale przy dobitce Urugwajczyka Marcelo Saracchiego nie miał już szans na skuteczną interwencję. Dzięki zwycięstwu goście zachowali fotel lidera Bundesligi.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 lip 2020, 0:10

Werder - Heidenheim 0:0

Po bezbarwnym (z wyjątkiem emocjonującej końcówki) meczu Werder nie zdołał wypracować zaliczki przed rewanżowym meczem barażowym o grę w Bundeslidze. Bremeńczycy dominowali, ale co z tego, skoro ich nieporadnie konstruowane akcje rozbijały się o dobrze zorganizowaną defensywę gości, mimo wysiłków Rashicy i Osako. Heidenheim przede wszystkim pilnowało wyniku, ale potrafiło też podjąć groźne wypady ofensywne - w 25 min. po jednym z nich Tim Keindienst groźnym uderzeniem zatrudnił Pavlenkę (chociaż nie pamietam, czy nie było tam spalonego), a w 31 min. nieco przypadkowo w dobrej sytuacji znalazł się Multhaup, uderzył jednak obok bramki. Także w 2. połowie Werder, pomimo przewagi w posiadaniu piłki, nie był w stanie wiele zdziałać w ofensywie, a goście wyglądali na usatysfakcjonowanych remisem. Dopiero w 83 min. Werder oddał swój pierwszy w tym meczu celny strzał - kąśliwe uderzenie po koźle Finna Bartelsa obronił Kevin Muller. Kilka minut później bramkarz Heidenheim popełnił fatalny błąd, wypuszczając w polu karnym piłkę z rąk, jednak jeden z obrońców zdołał ją wybić tuż sprzed bramki. Sytuacja Werderu skomplikowała się, kiedy drugą żółtą kartkę obejrzał Moisander. Heidenheim poczuło krew i ruszyło do ataku, próbując sięgnąć po zwycięstwo. W doliczonym czasie gry drugoligowiec mógł przechylić szalę na swoją stronę - w 92 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Timo Beermann główkował tuż obok słupka.

Szanse przed rewanżem wydają się wyrównane. Werder zawiódł - po wysokich zwycięstwach w ostatnich kolejkach i dobrej grze przeciw Bayernowi oczekiwałem zdecydowanie więcej.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 lip 2020, 22:58

Heidenheim - Werder 2:2

Bremeńczycy po zdecydowanie lepszym drugim meczu uratowali ligowy byt. Goście objęli prowadzenie już w 3 min. po kuriozalnym samobóju Theuerkaufa, który trafił w okienko własnej bramki. W kolejnych minutach Werder mógł już zamknąć mecz - w 9 min. po mocnym strzale Rashicy bronił Muller, a chwilę później po dośrodkowaniu Augustinssona bramkarz Heindenheim obronił główkę Klaassena z kilku metrów. Heindenheim wyglądało na rozbite i w 1. połowie nie pokazało w ofensywie niemal nic, nie oddając nawet celnego strzału. Werder też dość szybko wytracił impet, ale gospodarze mieli problem z rozegraniem składnego ataku pozycyjnego. Po przerwie Heidenheim przycisnęło i od razu stworzyło sobie sytuacje - już w 47 min. po kornerze i ogromnym zamieszaniu w polu karnym chyba Stefan Schimmer uderzył nad bramką, a chwilę później uderzenie głową minęło bramkę Pavlenki. Po tych trudnych chwilach Werder odzyskał kontrolę nad meczem, aktywni w ofensywie byli zwłaszcza Rashica i Sargent, indywidualnymi akcjami napędzając ofensywę Bremeńczyków. W 58 min. Augustinsson dostał świetne podanie, ale w doskonałej sytuacji jego strzał obronił Muller. Minutę później Sargent indywidualnie przedarł się między graczami gospodarzy, ale w sytuacji sam na sam też nie potrafił pokonać świetnie broniącego bramkarza Heidenheim. Gospodarze, oprócz zrywu na początku 2. połowy, wyglądali w ofensywie słabo i wydawało się, że z ich wysiłków nic nie będzie. Mimo to w 85 min. wyrównali - Tobias Mohr huknął w poprzeczkę, a Tim Kleindienst dobił do pustej bramki. W końcówce Werder robił wszystko by wytrącić rywali z rytmu, a po kontrze i kolejnym w tym meczu błędzie Theuerkaufa dwumecz rozstrzygnął Augustinsson. Tuż przed końcem gospodarze wywalczyli jeszcze rzut karny, z którego gola zdobył Kleindienst, ale nawet na wznowienie gry było już za późno i Werder utrzymał się dzięki bramkom wyjazdowym.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 sty 2023, 22:44

Werder - Union Berlin 1:2

Po srogim laniu od Kolonii piłkarze z Bremy przegrywają kolejny mecz, znów po kompromitujących błędach w obronie. Już w 6 min. Pavlenka nie popisał się próbując kiwać nadbiegającego Behrensa, który wślizgiem wygarnął piłkę spod nóg czeskiego bramkarza, ale posłał ją obok bramki. Werder wykorzystał już swoją pierwszą sytuację bramkową - w 13 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego gola zdobył głową Amos Pieper - lepiej mógł zachować się Ronnow, który przepuścił futbolówkę między nogami. Już w 18 min. wyrównał w kuriozalnych okolicznościach Haberer - Pieper źle podał do własnego bramkarza, Pavlenka próbował jeszcze ratować sytuację, ale ostatecznie napastnik Unionu trafił do pustej bramki. Choć Werder wyglądał fatalnie w obronie, to w 1. połowie gra ofensywna jeszcze jako tako się kleiła. Bliski przywrócenia gospodarzy na prowadzenie był Bittencourt - w tłoku w polu karnym piłkę zdołał mu odegrać Fuellkrug, ale po zblokowanym strzale Argentyńczyka piłka odbiła się od słupka. Jeszcze przed przerwą gości trafili do siatki ponownie, znów w nietypowych okolicznościach, okazało się jednak, że było zagranie ręką. Gol dla Unionu padł tuż po przerwie - w 46 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w wykonaniu sprowadzonego z Celticu byłego legionisty Josipa Juranovicia do siatki trafił głową Behrens. W 2. połowie Werder miał przewagę w posiadaniu piłki, cóż jednak z tego, skoro nie Bremeńczycy stwarzali sobie sytuacji bramkowych, a akcje Unionu były znacznie groźniejsze. Niezłą sytuację miał Sheraldo Becker, wypuszczony w bój prostopadłym podaniem, a jednak jego strzał zdołał obronić Pavlenka. W 74 min. Becker znakomicie dośrodkował do rezerwowego Paula Seguina, który w świetnej pozycji dobrze złożył się do uderzenia głową, ale posłał futbolówkę prosto w Pavlenkę. W końcówce Werder naciskał, ale nadal nie było z tego sytuacji bramkowych, a w doliczonym czasie gry Union umiejętnie utrzymywał się przy piłce na połowie rywala i zainkasował trzy punkty.

Bremeńczycy po tej porażce są na 11. miejscu, a strata do strefy pozwalającej na walkę o europejskie puchary już znacznie się oddaliła. Po swoich ostatnich defensywnych "popisach" Werder ma też trzecią najgorszą obronę w Bundeslidze (w 17 meczach 36 straconych goli).

Awatar użytkownika
Precel
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1202
Rejestracja: 28 lis 2022, 12:56
Reputacja: 239
Kibicuję: TSW
Lokalizacja: Kraków

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Precel » 19 sie 2024, 17:34

Jak mówili, tak zrobili. Werder pozbywa się Kownackiego, oddając go Fortunie Dusseldorf. Tam Dawid nawet sobie radził, może znów...?

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Werder Brema (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 gru 2024, 21:16

St. Pauli - Werder 0:2

Dość pewne zwycięstwo Bremeńczyków nad popularnymi Piratami - zespół Ole Wernera zaprezentował się dzisiaj jako drużyna dojrzalsza, o większej jakości w ofensywie. Pierwszy kwadrans należał do gości, którzy dominowali i zepchnęli beniaminka do obrony. Już w 2 min. było blisko gola - strzał z ostrego kata wybronił Nikola Vasilij. Po początkowej przewadze Werderu Piraci zaczęli dochodzić do głosu i poczynać sobie coraz odważniej w ofensywie, ale wtedy stracili gola - w 24 min. Mitchell Weiser znakomicie rozprowadził akcję, dograł do Derricka Köhna, który precyzyjnym uderzeniem zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Po przerwie mecz trzeba było przerwać z powodu (kolejnego już) zadymienia stadionu. Wkrótce po wznowieni ugry sytuację mieli gospodarze, strzał Johannesa Eggesteina (byłego piłkarza Werderu) obronił Michael Zetterer, ale dosłownie w kolejnej akcji padł gol na 2:0 dla Werderu - w 54 min. goście wyprowadzili błyskawiczny atak, dwoma podaniami dostając się pod bramkę St. Pauli, a sytuację sam na sam wykorzystał Marvin Ducksch. Po zdobyciu drugiego gola Werder cofnął się, a ambitnie grające St. Pauli przejęło inicjatywę. Gospodarzom wyraźnie brakowało jednak jakości w formacjach ofensywnych, sama walka to było za mało, by nadrobić tę różnicę. Groźnie pod bramką Werderu było w 69 min. - gospodarze przejęli piłkę w środku pola i popędzili w kierunku pola karnego, Carlo Boukhalfa oddał potężny strzał zza linii pola karnego, Zetterer efektowną paradą uratował jednak gości przed utratą gola. St. Pauli atakowało coraz większą liczbą zawodników, narażając się na kontry. W 91 min. dobić rywali mógł Oliver Burke, jego strzał obronił jednak Nikola Vasilij.

Mimo słabych wyników i krótkiej ławki wydaje się, że St. Pauli ma szanse na utrzymanie, głównie z powodu słabości rywali - Bochum i Holstein Kiel są głównymi kandydatami do spadku. Z kolei dla Werderu była to druga wygrana z rzędu - Bremeńczycy są już na 7. miejscu i strefa europejskich pucharów jest w zasięgu ich ręki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”