Ale on pokazał tylko, że w Polsce takie rzeczy sa jak najbardziej normalne. I nie ma dla mnie znaczenia, że mogła go przycisnąć policja, że zrobił to dopiero po stracie klubu. Skoro znakomita większość tak robi i nikt nie miał jaj by to ujawnić, to Dziurowicz powinien mieć absolutną nietykalność. Bo wynika, ze dotychczasowe zatrzymania są wyłącznie jego zasługą, a PZPN wykonywał krecią robotę, siał zamęt. Zamiast przyszpilić do końca winnych z Piasta Gliwice, odpuścili im mówiąć "Idzcie i nie grzeszcie więcej". I niemal w tym samym momencie zostaje wyciągnięty mecz z przed pół roku Wisła-Pogoń i sprawe Arki. A tak oczywistymi sprawami jak awans Heko i Korony nikt się nie zajął. Dlatego Piotruś dla mnie to postać z westernu. Skazaniec, który występuje w roli w szeryfaNiklos pisze:Co z tego że Dziurowicz współpracuje z Policją i tak powinien iść do więzienia za korupcje , tak jak oczywiśćie szanowny prezes Listkiewicz
Jestem ciekaw co zrobią w centrali Polskiego Związku .... Niekompetencji. Zazawyczaj na jakiegolwiek słowa krytyki reagowali uruchomieniem Wydziału Dyscypliny, który zasądzał karę piłkarzowi/trenerowi (nie pomyle się jeśli powiem, że w ciągu sezonu Wiślacy mieli 5 takich spraw?). Na razie Listek mówi o dziurowiczu jako o śmieszno-żałosnym człowieczku, który kala pamięć swojego ojca i jest niewiarygodny z powodu sposobu zarządzania GKSu. Pomijam to, że nasz kapo dokładnie przewidział ten tragiczny unik, ale w taki sposob się nie można przez cały czas bronić. Dziurowicz podał wystarczająco konkretnych szczegółów. Liczę, że prasa tak zaanagażowana w sledzenie poczynań Andrzeja Leppera i innych znakomitości, potrafi skutecznie wylobbować dymisję prezesa L. Jedna smutna rzecz, że to raczej wiązałoby się z zarządem komisarycznym (L. sam nie zrezygnuje), a zarząd komisaryczny raczej wiązałby się z wyrzuceniem Polski z rozgrywek miedzynarodowych. czyli jak zwykle sytuacja patowa






