- Mama kombinowała, sama robiła grzyby, śledzie. Mielone pyszne, chociaż więcej bułki niż mięsa. Do tego kartofle, buraczki i mizeria ze śmietaną. Uwielbiałem. A jak nie było czasu, to chleb z masłem, dwie grube pajdy.
Dlatego teraz tak wyglądam. Moi koledzy z boiska - ci z Zachodu, Beckenbauer i inni - figurę mają jak sprzed lat. A my utyliśmy, bo inna była w Polsce kultura jedzenia. Jak trenowałem, to nie miałem nadwagi. Ale komórki tłuszczowe sobie wyhodowałem, teraz widać.
Jeśli w swoim życiu miałbym cokolwiek zmienić, to tylko higienę żywienia.
Bardzo ciekawa "Złota myśl" z tego wywiadu
Na pewno się przyda niejednemu






