GKS Katowice (zbiorczy) - Strona 27

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 16 sie 2010, 13:16

Ze skrótu wynika, że powinniście co najmniej 5:1 wygrać. Chyba, że są pokazane tylko wasze najgroźniejsze akcje :D Skuteczność napastników u was na niskim poziomie. Tak samo jak w Kielcach.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 16 sie 2010, 14:41

Marco_Van_Basten pisze:Ze skrótu wynika, że powinniście co najmniej 5:1 wygrać. Chyba, że są pokazane tylko wasze najgroźniejsze akcje :D Skuteczność napastników u was na niskim poziomie. Tak samo jak w Kielcach.
Dlatego nazywa się naszych zawodników frajerami. Z Wartą Poznań po pierwszej połowie 4:0 powinno być, ale bramkarz Warty na fantazji bronił. W drugiej połowie Piotr Reiss przypomniał się wszystkim w Katowicach, jak za czasów Lecha Poznań walił gole na Bukowej.

Mam nadzieję, że w Łęcznej będą 3 punkty na przełamanie. GieKSa gra dobry futbol, ale brak konsekwentności w obronie i nieudolność napastników póki co robi swoje.

Awatar użytkownika
SobolPL
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1540
Rejestracja: 04 sie 2010, 15:42
Reputacja: 4

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SobolPL » 28 sie 2010, 17:57

Co za bęcki :shock: :shock: 1:6 u siebie z Podbeskidziem, widać pieniądze nie grają i w Gieksie za dobrze się nie dzieje... mam nadzieje że chłopaki się wkońcu przebudzą :!:

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 29 sie 2010, 12:37

Jakoś doszedłem do siebie po wczorajszym blamanżu przed całą Polską. Na GKS Katowice chodzę ponad 15 lat ale takiego lania nigdy nie widziałem. Pamiętam 0:5 z Legią Warszawa koło 1996 roku, ale to była Legia, która grała wtedy w lidze mistrzów. Pamiętam 1:5 z Wisłą Kraków, ale to była Wisła, która wtedy eliminowała Schalke 04 Gelsenkirchen czy Real Saragossa. Pamiętam 0:4 z Dyskobolią Grodzisk, ale to była Dyskobolia, co eliminowała Herthę Berlin czy Manchester City. Wczorajszy nokaut 1:6 przebił wszystko! Podbeskidzie Bielsko-Biała zagrało sparing przed meczem ligowym za tydzień. Nasz zespół po odpadnięciu w Pucharze Polski z Ruchem Zdzieszowice miał rozmowy z kibicami, gdzie obiecali, że ostatni raz "dali dupy" jak to powiedzieli. Dla mnie solidne obicie przez chuliganów byłoby najbardziej sprawiedliwym werdyktem za ich postawę na boisku.

Ireneusz Król po wczorajszym meczu w trybie natychmiastowym zwolnił Dariusza Fornalaka, Jana Furtoka i Jacka Krysiaka. W przypadku Krysiaka wszyscy kibice na czele z SK 1964 wystosowali pismo, które domaga się pozostawienia Krysiaka na posadzie prezesa klubu, ponieważ to odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku i jest niczemu winny postawy kelnerów na boisku.

Mam głęboką nadzieję, że w kadrze będzie trzęsienie ziemi, bo wczorajsza ich postawa przebiła wszystkie z możliwych.

Dla mnie, kibica, który od dziecka chodzi na mecze tego klubu, to jak dostać butem w ryj, bo cała Polska się z nas śmieje a ci zawodnicy mają to głęboko w dupie.

Podczas meczu brak dopingu a młyn opuścił stadion w ramach protestu. Mam nadzieję, że wyjazdowy mecz z MKS-em Kluczbork będzie wreszcie przełomowy.

Wczorajsza porażka była naszą największą w historii na Bukowej...

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 29 sie 2010, 15:24

Fishbone - nie chce się nad tobą znęcać, ale....co to było w wykonaniu Gieksy? 1:6 na własnym boisku z Podbeskidziem to jest taki blamaż, że ciężko będzie komuś to przebić w tym sezonie. Nic dziwnego, że Fornalak poleciał z posady. Jakieś przecieki o następcy?

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 29 sie 2010, 21:59

emdżej pisze:Fishbone - nie chce się nad tobą znęcać, ale....co to było w wykonaniu Gieksy? 1:6 na własnym boisku z Podbeskidziem to jest taki blamaż, że ciężko będzie komuś to przebić w tym sezonie. Nic dziwnego, że Fornalak poleciał z posady. Jakieś przecieki o następcy?
Nieoficjalnie mówi się, że Piotr Madrysz jest głównym kandydatem.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 30 sie 2010, 11:19

Pseudowystęp katowiczan to najlepsze podsumowanie ich dotychczasowych "osiągnięć" w tym sezonie. Wielu osobom wydawało się, że dno osiągnęli, przegrywając niedawno w Pucharze Polski z Ruchem Zdzieszowice. Gracze GKS-u udowodnili, że stać ich na "więcej".

Swoją postawą na boisku nie pozwolili nawet dotrzymać kibicom obietnicy, że przez przynajmniej 45 min mogą liczyć na ich gorący doping. Jeszcze w trakcie pierwszej połowy fani usilnie prosili zawodników, by ci zeszli z boiska i nie robili z nich pośmiewiska. Grę GKS-u najlepiej symbolizuje sytuacja z 36. min spotkania. Nieatakowany przez nikogo obrońca gospodarzy Mateusz Sroka wykopnął piłkę w... aut. Trener Dariusz Fornalak aż przyklęknął i złapał się za głowę. Zdeprymowany tym Sroka wziął się w garść i zaczął biegać po boisku z niezwykłą pasją. Dobrych chęci starczyło mu na 2-3 min.

Niezwykłe że w GKS-ie znalazł się jednak piłkarz, który zebrał tego dnia oklaski. To młodziutki bramkarz Andrzej Wiśniewski. Debiutujący w lidze zawodnik pojawił się na boisku w 20. min spotkania w miejsce kontuzjowanego Jacka Gorczycy (zanim zszedł, zdążył przepuścić piłkę po uderzeniu z 30 m). Wiśniewski bronił ze sporym poświęceniem. Nie dał się pokonać nawet z rzutu karnego. W pięciu innych sytuacjach był jednak bezradny. - Jestem załamany. Puściłem tyle goli, że nie mogę się doszukać w mojej grze żadnych pozytywów - mówił, schodząc z boiska młody bramkarz.

O dziwo GKS też strzelił jednego gola. Pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Gabriel Nowak. To o tyle kuriozalne, że Nowak nie był planowany do gry w podstawowym składzie. Zagrał, bo na rozgrzewce kontuzji doznał Przemysław Pitry. Na dodatek katowicki pomocnik udokumentował w końcówce swój występ jeszcze jednym golem - tym razem samobójczym. Jego pięknego trafienia po uderzeniu głową nie widziało wielu sympatyków GKS-u, bo jeszcze przed zakończeniem meczu opuścili stadion. - Rozumiem rozgoryczenie kibiców. Nie ma słów, aby opisać to, co się stało. Zapewniam, że nie graliśmy przeciwko trenerowi. Wkładał przecież mnóstwo serca w to, abyśmy stali się lepszymi piłkarzami. Najgorsze, co teraz moglibyśmy zrobić, to spuścić głowy i się rozpłakać - mówił Grzegorz Goncerz, skrzydłowy GKS-u.

Katowiczanie najbardziej powinni być wdzięczni graczom Podbeskidzia, którzy w ostatnich minutach mogli ich dobić (GKS kończył mecz w 10 po czerwonej kartce Jacka Kowalczyka), ale tego nie uczynili. - W końcówce nie było już po co atakować. Woleliśmy zachować siły na następne spotkania - przyznawał Sławomir Cienciała, kapitan Podbeskidzia.

Lider pierwszej ligi z Bielska-Białej udzielił GKS-owi srogiej lekcji futbolu. - Nie jestem teraz zadowolony ani szczęśliwy, ale po prostu dumny. Będę musiał doszukać się jakichś minusów w naszej grze, bo chłopcy chyba zwariują - uśmiechał się po meczu Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia. Kompletnie załamany był za to Fornalak. - Przynieśliśmy dziś wstyd. Musimy uderzyć się w pierś i przeprosić kibiców, że musieli oglądać to żenujące widowisko. Czegoś takiego w piłce jeszcze nie przeżyłem - mówił, kręcąc głową z niedowierzaniem.

- Moim zdaniem ci piłkarze nie nadają się do gry w tej klasie rozgrywkowej. Mają po prostu za małe umiejętności, a sama ambicja nie wystarczy - kręcił głową Alojzy Łysko, który osiągał z GKS-em sukcesy w latach 80.

Po meczu zarząd GKS-u oddał się do dyspozycji rady nadzorczej. W klubie spodziewana jest rewolucja. Niedługo po zakończeniu spotkania rozmawialiśmy z Ireneuszem Królem, szefem Centrozapu. - Proszę w moim imieniu przeprosić wszystkich kibiców - stwierdził. - To był skandal! W życiu jeszcze czegoś takiego nie widziałem, żeby kibice wcześniej opuszczali stadion. Ale ja się do nich przyłączam! Zrobiłbym to samo... Organizacyjnie klub się przygotował do sezonu, ale sportowo jest klapa. W GKS zaangażowali się poważni ludzie i oczekują wyników - mówi przewodniczący rady nadzorczej GKS-u.

O ile Król się nie rozmyśli, to w poniedziałek rano zdymisjonuje Krysiaka, Furtoka i Fornalaka. Spekuluje się, że nowym prezesem może zostać Romuald Lasczyk, obecnie członek rady nadzorczej. - W sprawie prezesa mam różne koncepcje. Dyrektor? Jasiu jest moim przyjacielem i ikoną klubu, ale pewne rzeczy go przerosły. Z kolei trenera będziemy mieć najmłodszego w całej lidze [wśród kandydatów wymienia się Piotra Stacha, być może we współpracy z Piotrem Mandryszem, obaj byli na meczu - przyp. red.]. Do zawodników też mam uwagi. Ci ludzie nie mają obecnie nic innego do roboty jak zapierdzielać po boisku i strzelać bramki. Na pewno będą natychmiastowe przesunięcia do drugiej drużyny - zapowiada Król.

Jeszcze przed zamknięciem we wtorek okienka transferowego do GKS-u ma trafić kilku nowych piłkarzy. Sensacyjnie brzmią rzekome pomysły sprowadzenia na Bukową byłych zawodników GKS-u Wojciecha Szali i Bartosza Karwana! Bardziej prawdopodobne jest wypożyczenie kilku zawodników z kadry Ruchu Chorzów (Piotr Kieruzel, Patryk Stefański, Bartosz Flis, Michał Brzozowski). - Musimy ściągnąć 8-10 nowych zawodników. W najbliższym meczu z MKS-em Kluczbork zagra całkowicie eksperymentalny skład. I biorę za to pełną odpowiedzialność - podkreśla Król.

Z tymi zawodnikami Ruchu Chorzów trochę się zagalopował...

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 30 sie 2010, 14:45

Rada nadzorcza GKS-u Katowice działa szybko. W poniedziałek rano przyjęła dymisję Dariusza Fornalaka ze stanowiska trenera I drużyny. Wczesnym popołudniem udało się podpisać kontrakt ze szkoleniowcem, który od wtorku poprowadzi GKS. Został nim Wojciech Stawowy.

Nowy szkoleniowiec spotka się z zawodnikami na pierwszym treningu jutro o godzinie 17:00.

Nowym dyrektorem sportowym w GKS-ie został Piotr Stach, który zastąpił Jana Furtoka.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 01 wrz 2010, 17:07

Na razie GieKSę wzmocnili następujący zawodnicy: Michał Brzozowski z Ruchu Chorzów, Michał Zieliński z Korony Kielce oraz Janusz Dziedzic z GKS-u Bałchatów. Na 90% kontrakt z klubem podpisze Bartosz Karwan, Wojciech Szala i Tomasz Sokołowski. Dzisiaj z klubem także trenował Kamil Witkowski. Nieoficjalnie się mówi, że do klubu ma dołączyć Marcin Chmiest, Bartos Fils, Piotr Kieruzel, Krzysztof Przytuła, Patryk Stefański, Piotr Świerczewski i Marcin Wachowicz. Rozmowy trwają.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 05 wrz 2010, 10:51

Nie pomogły zmiany, które w ostatnim tygodniu zaszły w GieKSie. W meczu szóstej kolejki I ligi GKS Katowice przegrał w Kluczborku z MKS-em 0:3. Wynik zatem identyczny jak w wiosennym meczu obu drużyn na obiekcie w Kluczborku.

"Jak zagra GKS, w którym poza trzema nowymi zawodnikami inny jest też system gry? Odpowiedź poznamy za niespełna dwie godziny!" - tak pisaliśmy bezpośrednio przed rozpoczęciem spotkania w Kluczborku. Po meczu już wiemy - system gry się zmienił i widać było pierwsze zmiany wprowadzone przez nowego szkoleniowca. Bez zmian jednak w sferze wyniku - znów musieliśmy przełknąć gorzką porażkę.

Już w ustawieniu drużyny na boisku widać było rękę Wojciecha Stawowego. Na szpicy grał Zieliński, nieco za nim na skrzydłach Sadowski i Goncerz. W środku drugiej linii trójka Dziedzic, Plewnia, Cholerzyński, z których każdy miał inne zadanie. W obronie miejsce pauzującego Kowalczyka zajął Nowak, a z lewej strony ustawiony został Sokołowski. Zaczęło się obiecująco, choć GieKSa nie prowadziła huraganowych ataków. Pomysł trenera na grę wydawał się prosty - GieKSa miała utrzymywać się przy piłce, a to zadanie realizowali głównie pomocnicy do spółki z obrońcami. GieKSa próbowała gry kombinacyjnej, by w ten sposób przedostać się pod bramkę gospodarzy. W tym elemencie dominował Sadowski. Gdy się nie udawało Zielińskiego długimi podaniami uruchamiali nasi obrońcy. GieKSa miała przewagę, ale bramkę nieoczekiwanie zdobył MKS. W 29 minucie rzut wolny z dystansy wykonywał aktywny w całym spotkaniu Copik. Uderzył wprost w Gorczycę, który już miał piłkę w rękach, jednak w jakiś sposób ją wypuścił. Pierwszy dopadł do niej Nitkiewicz i z całej siły wpakował do bramki. MKS nie stworzył ani jednej groźnej sytuacji, ale objął prowadzenie. Ta bramka chyba podcięła skrzydła naszym, którzy grali coraz ostrzej. Jeszcze przed przerwą żółte kartki obejrzeli Plewnia, Goncerz, Olkowski i Dziedzic, ale ostra gra nie spowodowała, że stwarzaliśmy sytuacje. Do przerwy warto odnotować już tylko przebojową akcję Sadowskiego, którą niecelnym strzałem zakończył Goncerz.

Przed drugą połową liczyliśmy, że poza utrzymywaniem się przy piłce uda się także poważnie zagrozić bramce Stodoły i strzelić gole. Niestety nie doczekaliśmy się ani jednego, ani drugiego. Zupełnie niewidoczny był Kaliciak, który od początku drugiej części gry zastąpił Zielińskiego. Gra GieKSy nie kleiła się jak w pierwszych 30 minutach, a MKS poczuł, że może znów pokonać GKS. Kapitalne zawody rozgrywał Copik, który walczył o każdy centymetr boiska i był najczęściej faulowanym graczem gospodarzy. Pierwsze 10 minut drugiej połowy mocno rozczarowało, bo drużyny demonstrowały raczej kopaninę niż realizację misternej taktyki. Mimo tego znów gola zdobyli gospodarze. Wreszcie przeprowadzili składną akcję, po której głową strzelał Nitkiewicz. To uderzenie kapitalnie wybronił Gorczyca, jednak wobec dobitki Wodnioka był już bezradny. Po drugim golu dla MKS-u wiadomo było, że trudno będzie o choćby punkt. Tymczasem zawodnicy GieKSy kontynuowali swój festiwal ostrej gry. Kolejnymi żółtymi kartkami ukarani zostali Sokołowski i Piechniak, który w 61 minucie zmienił Sadowskiego. Na placu gry zameldował się wtedy także Sroka, który zastąpił dobrze spisującego się Olkowskiego. Trudno powiedzieć, że były to dobre zmiany, bo pięć minut później skurcze zaczęły łapać Dziedzica, a Sokołowski ledwo biegał. W tej sytuacji trudno było liczyć na zryw GieKSy. Tymczasem MKS kontynuował swoje dzieło zniszczenia dobijając GKS w 87 minucie. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Glanowski, a głową piłkę trącił Tuszyński na tyle skutecznie, że tuż przy słupku wpadła do bramki GieKsy po raz trzeci. Po tym golu przy gorących oklaskach z boiska zszedł Copik - najlepszy gracz spotkania.

Meczem z MKS-em Kluczbork zawodnicy GieKSy pokazali trenerowi Stawowemu ile pracy jeszcze przed nim. Pocieszające jest to, że szkoleniowiec GieKSy wie w czym leży problem. Tak twierdził bezpośrednio po spotkaniu. Oby udało mu się go rozwiązać i to szybko. Oceniając nowych zawodników trzeba powiedzieć, że gołym okiem widać braki kondycyjne u Sokołowskiego i Dziedzica. Zieliński grał tylko 45 minut i pokazał, że potrafi dobrze przyjąć nawet trudną piłkę. Znów z dobrej strony pokazał się Sadowski, który wreszcie wystąpił w pierwszej jedenastce.

MKS Kluczbork - GKS Katowice 3:0 (1:0)
Bramki: Nitkiweicz ('29), Wodniok ('55), Tuszyński ('87)
Żółte kartki: Nitkiewicz ('42), Hober ('84) - Plewnia ('24), Goncerz ('28), Zieliński ('45), Dziedzic ('45+3), Sokołowski ('60), Piechniak ('75)

MKS Kluczbork: Stodoła - Stawowy, Copik ('88 Skwara), Niziołek, Półchłopek ('82 Glanowski) - Tuszyński, Orłowicz, Jagieniak, Wilusz - Nitkiewicz ('73 Hober), Wodniok

GKS Katowice: Gorczyca - Olkowski ('61 Sroka), Nowak, Napierała, Sokołowski - Cholerzyński, Plewnia, Dziedzic - Goncerz, Sadowski ('61 Piechniak) - Zieliński ('46 Kaliciak)

Bramki z meczu: http://www.gieksa-tv.pl/bramki-z-meczu- ... 92010.html

Nasza ogólnopolska kompromitacja trwa nadal. GieKSa to My!

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 05 lis 2010, 10:21

Od ostatniego postu, czyli kompromitacji w Kluczborku nie wiele się zmieniło. Ostatnia porażka z ŁKS-em Łódź 1:3 i przedostatnie miejsce w tabeli. Jutro wyjazd na KSZO Ostrowiec i jeżeli poniesiemy porażkę, to nasza sytuacja będzie już dramatyczna. Niestety po raz pierwszy w tej rundzie żółta armia nie będzie mogła wesprzeć swoich piłkarzy z powodu braku sektora gości.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 05 lis 2010, 10:28

Fishbone pisze:nie wiele się zmieniło
Niewiele to fakt, a dlaczego? Bo piłkarzom się w głowie popierdoliło. Tak jak ostatnio Górnikowi, tak teraz waszym grajkom. Kasa na czas przychodzi, to już się nawet zapierdalać nie chce, a ma się czas i przede wszystkim pieniądze na balety, kasyna i inne dziwki. Spadek wam dobrze zrobi :lol:

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 05 lis 2010, 10:35

cloner pisze:
Fishbone pisze:nie wiele się zmieniło
Niewiele to fakt, a dlaczego? Bo piłkarzom się w głowie popierdoliło. Tak jak ostatnio Górnikowi, tak teraz waszym grajkom. Kasa na czas przychodzi, to już się nawet zapierdalać nie chce, a ma się czas i przede wszystkim pieniądze na balety, kasyna i inne dziwki. Spadek wam dobrze zrobi :lol:
Spaść nie spadniemy ale kolejny sezon stracony.

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Fishbone » 19 lis 2010, 16:14

Wczoraj niesamowite widowisko w Szczecinie! Do 85 minuty Pogoń Szczecin wygrywała 3:1, ale GieKSa ostatecznie wygrywa 3:4! :twisted: Tak więc ostatecznie zajmujemy 11 miejsce, ze stratą 9 punktów do 4 w tabeli Floty Świnoujście. Mam nadzieję, że runda wiosenna będzie miała lepszy start i powalczymy minimum o 6 miejsce.

Kibicowsko Pogoń dno jak nie wiem. Na stadionie 500 fanów z czego połowa stanowiła GieKSa.

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Re: GKS Katowice (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 19 lis 2010, 17:24

Fishbone pisze:Kibicowsko Pogoń dno jak nie wiem. Na stadionie 500 fanów z czego połowa stanowiła GieKSa.
Przed sezonem wszyscy ogłaszali walkę o awans do Ekstraklasy a tymczasem Pogoń broni się przed spadkiem więc nic dziwnego, że kibice olewają mecze palantów, u których nie widać zaangażowania. Oczywiście powinno się klub wspierać w trudnych momentach ale czym innym jest zła passa a czym innym frajerstwo i brak chęci do gry... Stolarczyk na ławce trenerskiej przegrał co mógł i zespół jest teraz w ciemnej dupie bo marzenia o najwyższej klasie rozgrywkowej trzeba odłożyć na półkę. Nawet nowa miotła nie daje efektów. W rundzie wiosennej pewnie będzie to wyglądać dużo lepiej, zarówno na boisku jak i na trybunach. Połowa składu wyleci i przyjdzie świeża krew.
Wypada pogratulować GKS-owi walki i 3pkt...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”