Np. taki Wilmore. Kilka (może kilkanaście) razy bardzo wyraźnie, klarownie i bez ogródek pisałem mu: „Jesteś na liście ignorowanych, nie masz po co do mnie pisać”. Ten nic pisze dalej – zdumiewające! Tłumaczyłem: „Mam Cie na liście ignorowanych to znaczy, że nie widze Twoich postów gdy jestem zalogowany – pisanie do mnie nie ma sensu” a On nadal swoje. Wyjaśniałem: „Ignoruje Cię, bo nie mam ochoty czytać Twoich postów, a tym bardzie dyskutować” a On nadal piszę! I cóż tu robić? Pozostaje mi tylko otworzyć kolejnego zimnego Żubra (pssssssssssy och jak ja kocham ten dzwięk) i napić się za zdrowie dziwnych okazów żyjących na naszej pięknej planecie.
Wilmore ponapinaj się trochę w tematach włoskich. Napisz, że Inter zdobył mistrzostwa wcale nie dla tego, że był po prostu najlepszy, ale przez pomoc tajemniczego układu i kupionych za bajońskie sumy sędziów, którzy zawsze gwiżdżą na korzyść Interu, nigdy Milanu. To Ci wyjdzie na zdrowie.
Pozdrawiam.
Co do „merytoryczne” części posta to nie chce dyskutować, bo ja kibicuje Legii od dwóch tygodni, zaś Wilmore od lat. To On się w tych kibicowskich niuansach na Legii zna dużo lepiej ode mnie, zresztą był na starówce i wszystko widział, a więc ma racje. Nawet jak nie widział to wysoce obiektywną relacje zadał mu bardzo szanowany i ceniony redaktor Stec.
Tymczasem otulam się pięknym szalem Wisły Kraków narzucam na siebie jej flagę i zakładam koszulkę z Białą Gwiazdą, sprzedam komuś kosę pod żebra, tylko za to, że ma szalik innego koloru ode mnie. Od teraz znowu wszyscy będą mogli nazywać kibiców Wisły nożownikami, bo jeden „kibic” zabił kogoś nożem. Potem tak samo ubrany jak przy poprzedniej akcji z kolegami tak samo ubranymi jak ja zdemolujemy piękny rynek w Krakowie, i wszyscy będą mogli nazywać kibiców Wisły chuliganami z powodu zachowani grupki „kibiców” na rynku. Będzie zabawnie.
Nie napisałem od 3 lat. W tamtym sezonie Lech szedł na majstra, w tym też idzie a więc jest powtarzalność można użyć słów jak zwykle. Choć nie jestem filologiem to wydaje mi się to poprawne, zresztą to i tak tylko słowa, nie ma o co się spieraćJarzinho pisze:To, że ktos raz coś powiedzial, nei oznacza, że pozniej mozna pisac, od 3 lat czy jak zwykle, bo to śmieszne jest tak samo jak fakt, ze kazdego kibica, ktory zaczyna demolowac z urzedu nazywa sie nie kibicem a chuliganem.







