Sevilla wie, że koleś jest wart dużo więcej, więc nie widzę powodu by miała iść na ustępstwa.
Nadal niezależnie jak bysmy go nie kupowali (w Anglii nie ma tradycji tych włoskich cudów z wypożyczeniami, ratami itd.), to i tak większośc kasy pójdzie teraz. To tylko działa przeciw takim argumentom Interu.
Czasami prościej jest kupić z bogatego klubu, bo ten wypycha piłkarza więc nie miałbym z tym problemu, fiksacji nie mam
Tylko, że tak nie jest tym razem, bo Lukaku nie dostał kopa z klubu.
Jeśli chodzi o "otwarcie rynku" to minimalna wręcz.
Kilka procent rocznego płacowego. Mniej niż 10%.
Pamiętaj o czym mówimy: Jest nieznacząca, jesli mowa o otwarciu rynku.
Tzn. dodatkowe 11 mln nie zmienia naszego okienka, skoro było United stać kupić tego Jamesa, bo uznali że jest perspektywiczny i dać drugoligowcowi 17 baniek. Podobnie było z Dalotem. Tutaj jest kwestia 50-60 mln, zeby były na np. Maguire'a. WTEDY tak. Tym samym, jeśli Inter dałby 40 mln teraz i 40 mln za rok (euro), to wtedy ta 10 z pensji, razem daje 50 i już podejście pod kogoś. Ale tylko jeśli United uznają, ze rezerwową 9tką może być Sanchez.
Ale ja nie o tym dyskutuję. Nie wiem jakie są relacje Ed-Ole, które są tutaj kluczowe. Ja dyskutuję z:
-"Lukaku jest już nasz, nara"
-"10 mln otworzyłoby Wam okienko"
-"Transfer Lukaku jest potrzebny do zrealizowania innych transferów, wpłacając za niego kasę w kolejnych latach"
Nie z tym czy przyjdzie, za ile itd.
Ale też mówił, że żaden zawodnik nie może być wązniejszy od klubu. Dobro poszczególnych piłkarzy nie było i nie będzie w żadnym klubie stawiane jako priorytet. To jest głodna gadka Babel i nie widzę powodu do tego wracać.
Jeszcze został mi ostatni akapit, ale zaraz wychodzę i nie mam teraz czasu.






