Post Wyświetl pojedynczy post autor: DonMac » 20 lis 2007, 12:12
DonMac
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 14:15
A skad Ty wiesz ile ja mam lat?W tym ME w roku 2000.
Najpierw przyczepie się do tego, że miałaś 11 lat i wątpię byś zgłębiła wtedy tajniki piłki nożnej na tyle by to ocenić, zapamiętać, przytoczyć teraz.
Nie. Kibicowalam Portugalii.Uległaś manii kibicowania Holandii jaka się wówczas przez Polskę przewinęła.
Niezlych rzeczy mozna sie tu o sobie dowiedziec.. Ciekawe skad takie przypuszczenia?I pamiętasz w zasadzie tylko ten mecz.
Nie, napisalam tak gdzies? Ktos zarzucil mi, ze nie wiem co catenaccio, a ten mecz najbardzej mi pasowal do mojej i szeroko stosowanej takze przez innych definicji tego slowa.Oczywiście uważasz, że drużyna grajaca w 10-tkę na boisku rywala powinna atakować i opanowywać środek pola?
Moim zdaniem ilosc strzelanych bramek nie ma tu nic do rzeczy. Mozna atakowac przez caly mecz i nic nie strzelic, mozna grac defesywnie i zdobyc 3 gole..Wcześniejsze mecze? Cóż, w każdym z nich Włosi aplikowali rywalowi po dwie bramki. To nie jest defensywna piłka.
ALe ja nie szukam jej w odleglych czsach. Tak sie akurat zlozylo, ze na tym turnieju zaczal mnie irytowac ten ich styl. Pewnie ze wzgledu na wiek, dopiero na tym i juz na tym.Swoja drogą - to znaczące, że przykładów defensywnej taktyki Włochów musisz szukać w tak odległych czasach.
Trzy mecze, ktore powoduja, ze 100% pojedynkow miedzy wloskimi druzynami w LM w tamtym sezonie bylo nudne.Idziemy dalej:
Finał LM - przyznaję, był nudny.
Mecze półfinałowe były niewiele ciekawsze.
Ale, kobieto, to są trzy mecze w sumie!
Nie napisalam, ze nie lubie, tylko, ze nie mam zamiaru ich ogladac. Czytaj ze zrozumieniem.Tu już jest Twoja kompromitacja. Nie lubie, choc nie widziałam, nie wiem jakie są.
Odnosnie polfinalow Liverpool - Chelsea mam podobne zdanie.Ja mogę, argumentując identycznie jak Ty, powiedzieć, że angielska piłka jest defensywna. I to strasznie. Na mecze Chelsea z Liverpoolem po prostu się patrzeć nie dało. Obie drużyny broniły się tylko dziesiątką zawodników.
Masz do tego prawo. ANi mnie to ziebi, ani grzeje.Jakie są mecze ligowe? Nie wiem, nie oglądam. Po tych traumatycznych przeżyciach nie mam ochoty.
Jak widac niedokladnie czytasz moje posty:Ale także Ty powinnaś pamietać o wspaniałych bojach Juventusu z Realem, o bardzo dobrzej grze z przodu Włochów na ostatnich MŚ (choćby trzy bramki zaaplikowane Ukrainie) czy o takim szczególe, ze w dogrywce półfinału MŚ na boisku przebywało aż 4 napastników włoskich!
Ale nie. Ty to olewasz. Ciebie to nie interesuje.
To, ze nie zrozumiales sensu tej wzmianki o Euro to juz ustalilismy. A przykladow bylo mnostwo i w pozniejszych latach. Poszukaj w moich postach.Ale skoro przykładów defensywnej piłki musisz szukać 7 lat temu, skoro otwartych meczów piłki włoskiej zwyczajnie nie widziałaś a mecze ligowe Ciebie nie interesują - na Boga, nie komentuj. I to dość kategorycznie.
Znam dziewczyny które się świetnie orientują w piłce nożnej i potrafią sie o niej wypowiadać.
Nie psuj im opinii
Z tym sie zgadzam. Zreszta napisalam wczesniej cos podobnego.fieldy pisze:To, ze widziałaś kilka meczów które nie były wielkiemi widowiskami to nie znaczy, ze wszystkie tak wyglądają
Marta M.
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mates » 20 lis 2007, 16:00
Marta M. pisze:czyli stosując catenaccio (murowanie bramki i wyprowadzanie kontrataków)
To zapytam ile widzialas meczy z udzialem wloskich druzyn skoro piszesz ze wiekszosc byla irytujaca?Marta M. pisze:Nie twierdze przy tym, ze mecz z udzialem wloskiej druzyny nie moze byc ciekawy w jej wykonaniu, ale wiekszosc tych, ktore mialam 'przyjemnosc' widziec raczej byla irytujaca niz interesujaca.
Mates
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 16:22
To nie moja wina, ze mamy takich dziennikarzy - skoro Borki, Szaranowicze i inne Koltonie nazywaja taki styl gry catenaccio, to trudno zeby zwyczajny kibic tego nie podchwycil..Widze ze ten dziennikarz ma takie samo pojecie o catenaccio jak ty-czyli znikome.
Ale sie uczepiliscie tego slowa, nazywajcie to jak chcecie - nie zmiania to faktu, ze taka gra jest imho nieciekawa. A stylu gry Porto i Chelsea za czasow Mourinho to niecierpialam nawet bardziej niz tej calej wloskiej pilki.Murowanie bramki i wyprowadzanie kontratakow to nie jest catenaccio, bo w takim razie Grecja zdobywala mistrzostwo Europy stosujac catenaccio, Valencia gra catenaccio, L'pool Beniteza, Chelsea, Porto za czasow Jose takze, wiekszosc slabych zespolow (bez wzgledu na lige) ktore grajaz potentatami ze swoich lig tez gra catenaccio. Takie przyklady mozna mnozyc.
Kilkadziesiat.To zapytam ile widzialas meczy z udzialem wloskich druzyn skoro piszesz ze wiekszosc byla irytujaca?
Marta M.
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 20 lis 2007, 16:37
http://www.mininova.org/tor/687794fieldy pisze:[jak ktoś ma torrenta, to będe wdzieczny
Pamiętama pamietasz rewanz?
No niby tak ale ja nie oceniam filozofii gry poszczególnych lig, jeśli ich nie oglądam lub oglądam bardzo mało. Nawet w zaciszu domowymMarta M. pisze:Zreszta Ciebie, sadzac po podpisie, tez trudno posadzac o obiektywizm, ale mniejsza o to Wink
maestro

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 20 lis 2007, 16:53
10

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Danielinho90 » 20 lis 2007, 17:01
10 pisze:Dla mnie osobiście w piłce nie ma nic piękniejszego niż "włoska gra". Spryt, taktyka, technika, kontry... O to chodzi. Sposób gry, jaki prezentowało Juve Lippiego, czy też Squadra Azzura pod jego wodzą, w moim odczuciu aspiruje do rangi sztuki...
_________________
Danielinho90

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 20 lis 2007, 17:05
Ależ spotkania włoskich drużyn są widowiskowe! Ja sie przynajmniej nigdy nie nudzę... Choć muszę przyznać, że są włoscy trenerzy, którzy kaleczą piłkę (Capello, Trap)Danielinho90 pisze:Ja nie widzę w tym sztuki co raz wieeelkie nudy i niszczenie dobrego imienia pilki noznej.W futbol powinno sie grac ofensywnie i tak jest np. w Anglii czy Hiszpanii.I nie chodzi m tu bynajmniej o srednia bramek ale o widowiskowosc spotkan.
10

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Danielinho90 » 20 lis 2007, 17:08
10 pisze:Ależ spotkania włoskich drużyn są widowiskowe! Ja sie przynajmniej nigdy nie nudzę
Danielinho90

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 20 lis 2007, 17:13
Wiesz, ja się na przykład zawsze na Copa America nudzę... Są gusta i guściki. Na szczęście futbol jest różnorodny i to jest w nim piękne.Danielinho90 pisze:10 pisze:Ależ spotkania włoskich drużyn są widowiskowe! Ja sie przynajmniej nigdy nie nudzę
Owszem.Dla Ciebie na pewno sa i dla kazdego zafascynowanego Serie A.Ale jesli ktos nie interesuje sie wloska pilka i nagle zobaczy jakis meczyk na pewno sie zanudzi i wroci do swojej ligi.
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mates » 20 lis 2007, 19:27
Marta M. pisze:To nie moja wina, ze mamy takich dziennikarzy - skoro Borki, Szaranowicze i inne Koltonie nazywaja taki styl gry catenaccio
Nie moja wina ze dziennikarze(zreszta ci ktorych wymienilas w mojej opini nie sa najwyzszych lotow) dalej wierza w MIT catenaccio. Bo jak Wlosi graja malo widowiskowo to jest catenaccio ale jak jakas inna druzyna gra defensywnie i malo widowiskowo to juz nie jest catenaccio. Utrwalil sie pewien stereotyp i ludzie slepo w niego wierza i nawet nie probuja sie przekonac ze jest inaczej.Marta M. pisze:Ale sie uczepiliscie tego slowa, nazywajcie to jak chcecie - nie zmiania to faktu, ze taka gra jest imho nieciekawa.
Marta M. pisze:to trudno zeby zwyczajny kibic tego nie podchwycil..
Mates

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 'Del Piero' » 20 lis 2007, 20:16
Ty również wszystko wyolbrzymiasz, bo jesteś fanem Premiership (nie mylić z "ligą angielską", bo z anglia ma to coraz mniej wspólnego).Danielinho90 pisze:Moim zdaniem wszystko wyolbrzymiasz.Po prostu jestes fanem Juve
Widze że nie ogladasz ligi włoskiej, wiec po co w ogóle wypowiadasz sie na ten temat?Danielinho90 pisze:A w lidze wloskiej ciekawe mecze zdarzaja sie glownie na szczycie.natomiast w lidze angielskiej spotkanie np. takiego M'borough z NUFC dostarcza nieporownywalnie wiecej emocji niz mecz takiego Cagliari z Empoli.
Oho, oho... napinki ciąg dalszy. I ten niepodważalny argument "jakieś Catanie, Empoli czy Regginy", opanowałeś do perfekcji sztukę konwersacji. Ale pobawmy się, teraz ja jestem w piaskownicy i zaskoczę Cię moim powalającym argumentem - taka jest prawda ze nawet drużynowo [?] Premiership jest slaba. Same jakies M`borough, Wigan czy Derby.Danielinho90 pisze:PS.Ktos moze powiedziec ze wybralem slabe druzyny z Ligi Włoskiej ale taka jest prawda ze nawet druzynowo Liga Włoska jest slaba.Same jakies Catanie,Empoli czy Regginy.
Najlepiej by było gdyby każdy mówił za siebie.Danielinho90 pisze:10 pisze:Ależ spotkania włoskich drużyn są widowiskowe! Ja sie przynajmniej nigdy nie nudzę
Owszem.Dla Ciebie na pewno sa i dla kazdego zafascynowanego Serie A.Ale jesli ktos nie interesuje sie wloska pilka i nagle zobaczy jakis meczyk na pewno sie zanudzi i wroci do swojej ligi.
'Del Piero'

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 20 lis 2007, 21:18
Danielinho90 pisze:w lidze angielskiej spotkanie np. takiego M'borough z NUFC dostarcza nieporownywalnie wiecej emocji niz mecz takiego Cagliari z Empoli.
Bo ja mogę się założyć, że jeśli widziałeś którąś z wymienionych drużyn to pewnie w konfiguracji z Interem, Juventusem lub Romą czy Milanem. To chyba zrozumiałe, że kluby tzw. Małego Calcio (liźnij trochę literatury poza TVP i PolsatDanielinho90 pisze:Catanie,Empoli czy Regginy
Martin Pellegrino
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 21:18
EE.. Wg mnie ten dwumecz wlasnie pokazuje ta wloska filozofie, a juz na pewno filozofie Milanu Ancelottiego. Sa wyraznie lepsza druzyna od jakiegos Depor, ktore w pierwszym meczu nie ma zupelnie nic do powiedzenia. Jada na rewanz i zamiast zagrac ofensywnie i znow pyknac kilka bramek, to stawiaja na obrone, chca wygrac jak najmniejszym nakladem sil.. Na szczescie w tym przypadku takie podejscie sie zemscilo.. Ale juz rok pozniej podobna taktyka w dwumeczu z PSV przyniosla efekt, fuksem wygrali, ale jednak.. Ale czemu to ma sluzyc? Milan stac na to by grac nie tylko skutecznie, ale tez i ladnie dla oka.. a nie oni wola grac jakis antyfutbol(lepsze slowo od catenaccio?).. i jak tu ich lubic?Pamiętam Krzywy ale to tym bardziej wychodzi na moje, bo jedyne co chcę powiedzieć, to że nie należy oceniać na podstawie pojedynczych, skrajnie defensywnych lub skrajnie ofensywnych meczy Razz
Ale ja na temat ligi wloskiej nic poza tym, ze nie mam ochoty jej ogladac nie napisalam. Pisalam tylko o tym co widzialam w pucharach i mistrzostwach..o niby tak ale ja nie oceniam filozofii gry poszczególnych lig, jeśli ich nie oglądam lub oglądam bardzo mało.
Nie dziwi mnie, dobrze sie bawieOczywiście masz prawo wyrazić swoje subiektywne zdanie ale od tego jest forum, by dyskutować, komentować opinie innych i zgadzać się z nimi lub nie zgadzać. Wiec reakcja łańcuchowa nie powinna Cię dziwić Wink pozdrawiam
Jak jakas inna druzyna gra malo widowiskowo to rowniez nie podoba mi sie jej gra.jak jakas inna druzyna gra defensywnie i malo widowiskowo to juz nie jest catenaccio
Nie wiem jak Ty, ale wole byc kibicem zwyczajnym, normalnym niz nienormalnym.Bo najtrudniej jest byc nie zwyczajnym Laughing kibicem.
Gwardii Koszalin.Marta M. strasznie mnie to ciekawi- jakiej druzynie kibicujesz?
Marta M.
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maro juve » 20 lis 2007, 21:54
Tu akurat się z Tobą zgadzam, też tego nie mogę zrozumieć.Marta M. pisze:.. i jak tu ich lubic? Confused
Jak jakas inna druzyna gra malo widowiskowo to rowniez nie podoba mi sie jej gra.
Polecam, warto obejrzeć kilka meczy. Zdanie Twe może się diametralnie zmienić.Marta M. pisze:Ale ja na temat ligi wloskiej nic poza tym, ze nie mam ochoty jej ogladac nie napisalam.
Marta M. pisze:Nie wiem jak Ty, ale wole byc kibicem zwyczajnym, normalnym niz nienormalnym.
Maro juve
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio