1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool - Strona 8

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do półfinału?

Arsenal
25
56%
Liverpool
20
44%
some1
Skład C
Skład C
Posty: 54
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: some1 » 08 kwie 2008, 22:37

Maks. 5 minutek i będę mógł z czystym sumieniem obalić kolejne piwo. :D Na połowie LFC brakuje jeszcze tylko Almunii. Chelsea już 2-0, cóż 3 raz półfinał z nimi w ciągu 4 lat. Hehe, mam nadzieje, że będzie tak jak ostatnio.

Dobra, 4-2 i koniec marzeń Gunners. Brawo Babel. 8)

Świetny mecz, należą się gratulacje obu zespołom za poświęcenie. Poprzeczki już nie chce mi się komentować.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 22:41 przez some1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 08 kwie 2008, 22:37

Mam nadzieję że Chelsea ich przynajmniej pojedzie. Będzie sprawiedliwie. Bo ten awans dostali w PREZENCIE.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2008, 22:41

Okradł nas w Londynie. Okradł nas na Anfield.
Nie. Okradł nas w Londynie, na Anfield podjął właściwą decyzję.
SpY pisze:NIech zgadne... gol z kontry?
Tak. Po naszym rzucie wolnym. Fabregas sam został z tyłu i nie dał rady Babelowi.
Hanni pisze:Mam nadzieję że Chelsea ich przynajmniej pojedzie.
Też będę kibicował Niebieskim.

Brawa dla naszych za walkę. Byliśmy 10 minut od półfinału, trzeba było spokojniej. Głupi faul Toure. Po nim się akurat tego nie spodziewałem.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 kwie 2008, 22:43

ehhh, niby wynik 4:2 ale nie oddaje przebiegu meczu.

2 pierwsze bramki na konto Senderosa :?

przy tym karnym .. ja tam faulu nie widziałem, zderzyli się, ale Kolo go nie faulował. Poza tym wydaje mi się, że wpadł na niego przed polem karnym i tam "zaczął się" kontakt. Moge się mylić, później to na spokojnie zobacze.

Na pewno nie możemy się wstydzić występu, no poza Senderosem.
Ciekawe co z Flaminim.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 22:45 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 08 kwie 2008, 22:44

guru pisze:Głupi faul Toure. Po nim się akurat tego nie spodziewałem.
Fieldy-tam nie było żadnego faulu. Nie wiem czy nawet mogę to tak nazwać- ale moża to była walka, a może świerzy Babel po prostu wykorzystał sytuację. Swoją drogą jak myślisz-sędzie podyktował karnego 30 sekund po naszym golu w tak ważnym meczu. Nie wydaje Ci się że coś mogło być nie tak? Tymbardziej że wcale nie był blisko tej sytuacji. Tak jak mówię. To nie Liverpool wywalczył awans. To sędzia im go dał. Szkoda, że my nie dostajemy takich prezentów.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2008, 22:45

Żal Arsenalu...Kapitalna akcja Walcotta...widać, że chłopak ma ogromny potencjał...a poźniej karny z kapelusza...to ile Kuyt wtedy ciągnał Hleba, to Toure tego nie zrobił, przyjrzałem się dokładnie...no ale tak to już jest, że scousersom w Europie zawsze sędzia pomaga vide. mecz z Chelsea. Jeszcze raz wielka szkoda Arsenalu...

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 08 kwie 2008, 22:47

w 2 polowie Arsenal zaczal kontrolowac gre na boisku.... do czasu wejscia Babela 8) Najpierw faul na nim w polu karnym,(kontrowersyjna nieco decyzja, wydaje mi sie ze Kolo lekko go zahaczyl, wrecz drasnal, a ten zaczal tracic rownowage az wkoncu runal... a pozniej piekny sprint za pilka i strzal do bramki sztywnego Almuni, ktory zachowal sie beznadziejnie, stal na srodku bramki... mogl skrocic Babelowi kat widzac ze z lewej strony naciska go obronca...
Na brawa zasluzyl tez Theo Walcott, fantastyczny rajd, z pod wlasnego pola karnego wystartowal i minal po drodze 4 pilkarzy Liverpoolu... i do tego fantastyczne podanie za plecy upadajacego Hyypi ?
Coz, Liverpool wykorzystal przewage wlasnego boiska. Szkoda tylko ze ich rywalem bedzie Chelsea... mimo ze nie ma w niej Mou, to mozna spodziewac sie niewielu bramek jak w poprzednich potyczkach tych druzyn.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2008, 22:47

fieldy pisze: przy tym karnym .. ja tam faulu nie widziałem, zderzyli się, ale Kolo go nie faulował. Moge się mylić, później to na spokojnie zobacze.

Faul bardzo podobny do tego na Hlebie w pierwszym meczu. Kolo pociągnął Babela za bark. Niektórzy twierdzą, że faul był przed polem karnym. Dopiero po powtórkach będę w stanie powiedzieć jak naprawdę było. Jednak nie mam pretensji do sędziego, bo faul był. Chyba że przed linią pola karnego to już inna sprawa. Czekam na jakieś powtórki.
fieldy pisze:ehhh, niby wynik 4:2 ale nie oddaje przebiegu meczu.
Dokładnie. Tym bardziej mi szkoda, że nie udało się awansować.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 08 kwie 2008, 22:48

Co tu dużo pisać...niesamowite spotkanie. Pierwsza połowa powinna być dla Arsenalu, ale nie ustrzegli się błędu przy rzucie rożnym. W drugiej gdy robiło się naprawdę nudno i asekurancko Theo przeprowadził niesamowity rajd i wyprowadził Kanonierów na prowadzenie. W sumie nie wiem skąd się wziął tak szybko Liverpool w polu karnym, bo z tej akcji realizator pokazał mi tylko faul(było ciągnięcie) Toure na Babelu. No i Gerrard pewnie. Kontra jakie zdarzają się w takiej sytuacji i gol Babela. No i awans The Reds, na który stawiałem przed dwumeczem. Chyba Arsenal bardziej zasługiwał na awans, ale sami są sobie winni.

A więc jeden angielski zespół jest już w finale. Finał angielski też mocno prawdopodobny, ale to już temat na inną dyskusję... :lol:

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 08 kwie 2008, 22:48

guru pisze:Nie. Okradł nas w Londynie, na Anfield podjął właściwą decyzję.
No nie wiem, według mnie w Londynie należała się jedenastka Arsenalowi, a tego dzisiejszego faul na karnego jakoś nie widziałem. Moim zdaniem w każdym z czterech dotychczasowych meczów L’poolu w fazie pucharowej pomógł im sędzia.

Ogólnie świetny mecz, dawno takiego w Lm nie było. Najśmieszniejsza była sytuacja przy golu 2-2. Broniący wyniku Liverpool pozwolił Arsenalowi wyjść praktycznie 4 na 1. :lol:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 kwie 2008, 22:49

Notatki Beniteza jednak po raz kolejny odnosza zamierzony skutek. Juz Arsenal byl w niebie, za chwile w piekle. Znowu mamy polfinal Chelsea - Liverpool.

Co z tego meczu zapamietam? Dobry rajd Walcotta, co prawda bez zwodow, ale zawsze. Swietna gre Sendersosa, piekna bramke Torresa i probe strzelenia bramki przez Eboue z ... zerowego kata.

No nic fieldy, zanosi sie na to, ze znowu nici z trofeow beda. Chociaz w lidze warto jeszcze powalczyc, szczegolnie za kilka dni.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 08 kwie 2008, 22:49

Mecz momentami porywający, ale ten wynik :roll:

Dwie bramy dla The Reds to fatalne błędy w kryciu Senderosa. W obu przypadkach rywale robili go jak chcieli. Zero zwrotności, zero przeglądu pola. Zresztą jakoś nigdy nie byłem specjalnym zwolennikiem jego "talentu". IMO rozbijanie pary Gallas - Toure na tak ważne spotkanie to jeden w wielbłądów Wengera.

Zachowanie Toure ... jak junior. Już gdyby to łysy faulował to bym jeszcze zrozumiał, ale w jego przypadku spodziewałem się chłodniejszej głowy.

Awatar użytkownika
plinert
Skład B
Skład B
Posty: 91
Rejestracja: 08 lut 2008, 15:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zamoyska Twierdza

Post Wyświetl pojedynczy post autor: plinert » 08 kwie 2008, 22:50

fieldy pisze:ehhh, niby wynik 4:2 ale nie oddaje przebiegu meczu.

2 pierwsze bramki na konto Senderosa :?

przy tym karnym .. ja tam faulu nie widziałem, zderzyli się, ale Kolo go nie faulował. Moge się mylić, później to na spokojnie zobacze.

Na pewno nie możemy się wstydzić występu, no poza Senderosem.
Ciekawe co z Flaminim.
Masz racje.
ja pierdziu. tak blisko bylo. senderos :evil: a karnego to nie bylo na 100%. jezeli ktos sie upiera ze byl, to niech mi powie ze w londynie w pierwszym meczu nie bylo ma hlebie... i niech mnie do tego przekona!! za pozno wszedl Walcott, powinien od poczatku kopac.... szczere wyrazy wspolczucia kibicom the gunners.
moze nie w temacie, ale chelsea tez gra dalej :twisted: .... tragedia po dzisiejszym :pijemy:
zobaczymy jutro co nam pilkarski poker przyniesie...

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 08 kwie 2008, 22:50

Genialny mecz. Sytuacja zmieniala sie jak w kalejdoskopie, po golu el Nino przelaczylem na CFC a potem wracam i taki zonk. Myslalem ze po drugiej bramce Arsenal juz nie odda awansu. Toure mogl przy 3 bramce LFC zachowac sie lepiej, sedzia troche dal sie nabrac a troche byl usprawiedliwiony rozpaczliwym atakiem Kolo.

Gratulacje dla zwyciezcow i dla pokonanych.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 kwie 2008, 22:53

Wielka szkoda, zwłaszcza ze po 30 minutach wydawało się, ze to my dziś mamy swój dzień.
Późnej ten fatalny bład Senderosa i się zrobiło nerwowo. Reszta już wszyscy znają.

Ciekawi mnie jakby sie to potoczyło, gdyby Wenger dał Theo od początku, a Kolo zamiast Senderosa z Eboue na obronie. :think:

ale teraz to sobie mogę "filozofować".

Gratuluje kibicom Liverpoolu.

Kluczowa była też chyba kontuzja Flaminiego.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2008, 22:54 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”