Przy straconej bramce obrona totalnie dała ciała. Miałem wrażenie, że jak piłka przechodziła przez pole karne to i Kolo i William chcieli ją wybić i ostatecznie żaden z nich jej nie kopnął. Almunia był blisko ... może gdyby nieco bardziej skrócił kąt. Po tej bramce już wiedziałem, że łatwo nie będzie. Karne niby loteria, ale jak tu nie strzelać skoro bramkarze praktycznie przy każdym strzele zostawali na środku.
My za to byliśmy lepsi w pierwszym meczu i mogliśmy wygrać o kilka bramek wyżej. Wydaje się więc, że karne były dość sprawiedliwym rozstrzygnięciem. No i pytanie, czy to Roma grała tak dobrze, czy to Arsenal odwalił kolejną padakę w tym sezonie. Jak dla mnie druga opcja jest zdecydowanie bliższa prawdy.fieldy pisze:dziś Arsenal był na kolanach, w karnych minimalnie byliśmy lepsi, ale w meczu Roma pokazała się lepiej
Zresztą nie ma co oceniać gry. Mieliśmy awansować - awansowaliśmy. Styl pozostawia wiele do życzenia jak gra Arsenalu na przestrzeni całego sezonu. Jak będziemy tak grać dalej, a wygramy rozgrywki i wyprzedzimy w lidze Villans to nie mam nic przeciwko. Zresztą kadra coraz mocniejsza wracają piłkarze ... może być już tylko lepiej.
W ćwierćfinale Villarreal albo Porto





