Grupa A Liga Mistrzów 2007/2008 - Strona 2

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
×

Kto wyjdzie z tej grupy?

Liverpool i Porto
11
65%
Liverpool i Marsylia
2
12%
Liverpool i Besiktas
0
Brak głosów
Porto i Marsylia
2
12%
Porto i Besiktas
0
Brak głosów
Marsylia i Besiktas
2
12%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 paź 2007, 17:53

Obejrzałem sobei obszerny skrót ... nie było widać, że gra 4 zespół ligi angielskiej z 4 od końca ligi francuskiej.
Marsylia rzadziła w środku pola. Sissoko w ogóle nie ruszał do piłki, co jeszcze pół roku temu trudno było sobie wyobrazić. Jakby sparing grali :roll:

Z Porto wcale nie muszą wygrać na Anfield. Na pewno nie za taką grą, jak wczoraj zaprezentowali ... powinni przegrać wyżej, ale sędzia nie uznał prawidłowo moim zdaniem zdobytej bramki dla Marsylii w pierwszej połowie.

p.s. a ta uznana bramka - miód :shock:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 paź 2007, 18:10

Ciekawa sytuacja Marsylia, ktora gra bardzo słąbo w lidze, spisuje się świetnei w LM. Jesli ugraja swoje z Porto, to pewnie awansuja, a Liverpool musi zgarnac komplet z Besiktasem, bo szybciutko moga sie pozegnac z ta edycja.

Rafa chyba zaczyna płacic za swoja rotacje zawodnikami. Kadra mocna i liczna, a wyniki oraz styl coraz gorsze. Moze nie ogladał spotkań OM i nie rozpracował ich taktyki.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 24 paź 2007, 22:49

Zastanawiam sie, gdzie jest Liverpool? Wyglada na to, ze beda mieli spore trudnosci z wyjsciem z grupy, chociaz oczywiscie ich nie przekreslam. 1 pkt zdobyty w 3 meczach to naprawde tragedia. Mecz ogladalem jednym okiem, ale widac byly, ze Liverpoolowi za bardzo nie idzie. W drugim meczu remis - czyli sytuacja w grupie naprawde ciekawa - kazdy ma jeszcze szanse awansowac. Mam nadzieje, ze Liverpool nie awansuje, bo po tym co pokazali w pierwszych meczach po prostu na to nie zasluguje.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 paź 2007, 23:04

Jarzinho pisze:Ciekawa sytuacja Marsylia, ktora gra bardzo słąbo w lidze, spisuje się świetnei w LM. Jesli ugraja swoje z Porto, to pewnie awansuja, a Liverpool musi zgarnac komplet z Besiktasem, bo szybciutko moga sie pozegnac z ta edycja.
Ostatnio wygrali z Lens w lidze. Zagrali dobre spotkanie i przed tym meczem można było być optymistą. :wink: Oczywiście wiem o co Ci chodzi. Potrafili wygrać z LFC, a za parę dni przegrać St Etienne w żenującym stylu.

Dzisiaj zremisowali 1:1. Szkoda, bo liczyłem na wygraną Marsylczyków. Nie widziałem meczu- SopCast :mać:

Oprócz meczu Chelsea, oglądałem także spotkanie Besiktas- Liverpool. Liverpool zagrał tragicznie. Żadnego pomysłu na grę. Cały czas długie i niecelne podania. Jedyne co mogło się podobać w ich wykonaniu, to bramka. Bardzo ładna główka Gerrarda. W sumie mogli doprowadzić do remisu, chociaż na niego nie zasługiwali, ale setkę zmarnował "guru" Danielinho90. Ogólnie to słaby mecz. Gdyby nie wspaniała atmosfera na trybunach, to zapewne bym go wyłączył.

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 25 paź 2007, 9:18

meczu w Stambule nie widziałem, żadnych zajawek także nie. ale po wyniku sądząc nie było powtórki z finału trzy i pół roku wstecz. Liverpool w dołku wyraźnym. będą problemy być może nawet z załapaniem się do PUEFA. ale, wierzyć trzeba do końca... a Hyypia powinien dostać nowy kontrakt, owszem, ale albo w Evertonie albo w Besiktasie :twisted:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 paź 2007, 17:54

Coraz wiecej "ekspertów" na Wyspach krytykuje rotacje Beniteza, wg. mnie takze jest ona do dupy. Gdyby mial 25 rownorzednych zawodnikow to tak, ale nie mzoe być tak, że w jednym spotkaniu biega Torres z Voroninem, a w kolejnym Crouch, bo to nie ten sam kaliber. Podobnie z Lucasem czy Yossim itd.
Ciezko bedzie sie wytłumaczyć Hispzanowi po ewentualnym odpadnieciu, a przeciez w grupie jest Porto, OM i Besiktas czyli ekipy o średniej a moze bardzo średniej renomie obecnie w Europie.
W poprzednei seozny dobrze im sie powodziło w LM, a gorzej w Premiership, teraz jest odwrotnie, choć po dobrym poczatku troche osłabli. Osobiscie mam nadzieję, że The Reds odpadna, bo ich styl a raczej jego brak mi nie odpowiada, a Benitez niech wymyśla gry strategiczne. :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 lis 2007, 22:40

no nieźle :shock: 8:0 nowy rekord Ligi Mistrzów. Chyba chcieli byc jak Arsenal :]

Mecz oglądałem do 25 minuty. Było wtedy 1:0 i po słupku dla L'poolu. Gracze Beniteza niegrali jakoś olśniewajaco, czesto tracili piłke, raz nawet Besiktas był bliski strzelenia gola. Wynik szokuje, choć mozna było się spodziewać, że L'pool się zmobilizuje :lol:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 06 lis 2007, 22:45

fieldy pisze:no nieźle
To mało powiedziane. W sumie nastawiałem się na zwycięstow The Reds, ale tak z dwa, trzy do zera, a ci wyskoczyli z takim wynikiem :D Turcy dzisiaj absolutnie nie istnieli na boisku, a Liverpool to po prostu skrzętnie wykorzystał. Może teraz Benitez na mecz ligowy wystawi wreszcie taki sam skład :lol: (chociaż jak pomiesza i nie wyjdzie to nie będę płakał).

Niedawno Arsenal, teraz Liverpool. Dawno już nie było takich wyników na tym poziomie rozgrywek.

:angry2: Oczywiście w FF mam tylko jednego z Liverpoolu i to jeszcze Pepe Reinę.

Awatar użytkownika
Scoooby
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 389
Rejestracja: 20 lut 2005, 17:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scoooby » 06 lis 2007, 22:50

A powinni wygrac z 10:0 gdy sie troche za nie byli pazerni na gole. Dobry mecz Voronina, Croucha, Babela ale ogolnie cała drużyna zagrała naprawde nieźle. Z poczatku troche Voronin mogł irytowac, bo czasem za długo holował piłke zamiast podac. Zaliczył łądna asyste przy golu Gerrarda. W 62 minucie wchodzi Babel i robi sie ciekawiej. Pierwsza bramka to piłkarski majsztertyk, a druga wrecz komedia :lol:. Obronca Besiktasu nabił Babela, a ta przelobowała bramkarza.

Liverpool rządził na boisku. Świadcza o tym statystyki. 30 strzałów, w tym 19 celnych. Besiktas oddał bodajze tylko 4. Ten mecz pokaza l, ze Liverpool wciaż bęezie sie liczł w walce o LM.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 07 lis 2007, 1:26

fieldy pisze:Mecz oglądałem do 25 minuty. Było wtedy 1:0 i po słupku dla L'poolu.
Też się zdecydowałem na ten mecz bo lubię Liverpool i chciałem zobaczyć jak przyparci do muru sobie poradzą ale mimo to już przy stanie 2:0 odechciało mi się oglądania tego meczu i później poszedłem za głosem serca czyli udałem się na krótką drzemkę :P A meczu przypominał jakiś sparing profesjonalistów z amatorami. Choć początkowo mogło się rozpocząć w zupełnie innych barwach bo od prowadzenia Turków czego oczywiście skrót na TVP nie pokazał (skrót jak to skrót - ciągle kłamstwa mu w głowie :roll: ). Później Voronin był bardzo blisko strzelenia bramki lecz ledwo sięgnął piłkę i posłał ją obok słupka. Później prowadzenie gospodarzom na raty przy słabej postawie bramkarza i defensywy Besiktasu dał Crouchu. Druga bramka która jest największa zasługą Riise po jego inteligentnym i genialnym wybiciu z autu który... należał się gościom została zdobyta przez dobrze ustawionego Benayouna. I tak cały czas atakowali gospodarze którym zależało na szybkim strzeleniu gola lecz jak dla mnie nie grali jakoś olśniewająco a dość dobrze by bardzo słabi tego dnia Turcy umożliwiali im dochodzenie do sytuacji strzeleckich. Wynik 8:0 w całym meczu jest bardzo wysokim zwycięstwem jednak i tak mogło się zakończyć wyższą zaliczką do przerwy niż marne 2:0 :P A już gol Babela (gratuluję z tego miejsca :lol: ) to już w ogóle kuriozum pokazujące jak słabym rywalem dzisiaj czyli wczoraj był Besiktas.
Mimo tak okazałego zwycięstwa jestem daleki od twierdzenia że Liverpool kryzys ma za sobą w myśl przysłowia - jeden leniwy Seba nie rozwali konkursu BPU... czy może chodziło tam o jakąś jaskółkę? :think: I jakoś bardzo nie zdziwi mnie strata punktów w najbliższej kolejce Premiership.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 07 lis 2007, 6:04

Szkoda tylko, że bramki nie przekladaja sie na ilosc zdobytych punktow. Szkoda dla fanow The Reds... OCzywsicie wynik 8-0 sam w sobie daje powody do szacunku ze strony wszystkich. Jednak tutaj jest 8-0 a kilka tygodni wczescniej remis z Porto, porazki z OM czy wczorajszym rywalem Besiktasem. Narazie jest jeden pozytyw i dwa negatywy. Teraz jescze musz wygrać z lidererm, a pozniej pokonac OM na ich terenie i mam nadzieje ze tego nie dokonaja.

OM i Porto maja Besiktas na własnym terenie i mama nadzieje, ze pewene 3 pkt. A Liverpoolowi pozostanie UEFA.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”