Marsylia rzadziła w środku pola. Sissoko w ogóle nie ruszał do piłki, co jeszcze pół roku temu trudno było sobie wyobrazić. Jakby sparing grali
Z Porto wcale nie muszą wygrać na Anfield. Na pewno nie za taką grą, jak wczoraj zaprezentowali ... powinni przegrać wyżej, ale sędzia nie uznał prawidłowo moim zdaniem zdobytej bramki dla Marsylii w pierwszej połowie.
p.s. a ta uznana bramka - miód









