LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj) - Strona 2

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
×

Awans z grupy uzyskają

Chelsea i Roma
10
50%
Chelsea i Bordeuax
4
20%
Chelsea i Cluj
4
20%
Roma i Bordeuax
1
5%
Roma i Cluj
0
Brak głosów
Bordeaux i Cluj
1
5%
Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 22 paź 2008, 22:42

Cóż, zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, zwłaszcza patrząc na nasze ostatnie wyniki... Szkoda bramki Terry'ego, której by najpewniej nie było gdyby ktoś stał na słupku. Ogólnie najbardziej na plus zapisała się linia obrony (tylko Riise sie czasami dawał obgrywać...), no i Brighi, którego wszędzie było pełno. Alberto znowu kontuzja? :roll: Poza tym z pozytywów, cieszy fakt, że dzisiejszy mecz pozwala mieć jako takie nadzieje przed rewanżem. No i cały czas jesteśmy w grze o awans, bo Bordeaux gra dla nas 8) . Aha, jeszcze jedno - Carvalho to cham i prostak. Ale i tak Mexowi i Panucciemu do pięt nie sięga :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 paź 2008, 23:29

Einar pisze:Cóż, zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie
czyli to co w skrótach powiedzieli, że Roma celnego strzału nie oddała, to nieprawda ?

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 23 paź 2008, 0:07

fieldy pisze:czyli to co w skrótach powiedzieli, że Roma celnego strzału nie oddała, to nieprawda ?
W sumie prawda :P Roma raczej w tym meczu w ofensywie zbyt wiele nie zwojowała, choć kilka strzałów było (wszystkie niecelne), no i sytuacja Brighiego (gdy podawał Totti), w której strzał był pewnie celny, ale piłkę wybił Terry ;]. Poza tym na stwierdzenie "całkiem niezłe spotkanie" musisz wziąć pewien margines - pamiętaj jak w ostatnim czasie grała Roma (choćby ostatnio 0-4 z Interem). Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobrze w defensywie i prawie udało nam sie osiągnąć zadowalający rezultat - 0-0, a przy odrobinie szczęścia coś mogło nawet wpaść do bramki Londyńczyków. Więc mówiąc krótko mecz był niezły, bo byliśmy w totalnej dupie i niektórzy przepowiadali nam porażkę 0-9 (!), a nawiązaliśmy równorzędną walkę z czołową europejską ekipą. I wcale nie musieliśmy przegrać. Btw jak długo trwał skrót na TVP? Bo nie oglądałem tych dwójkowych.

Aha, i zapomniałem o jednym - kapitalny doping włoskich kibiców :o Przez cały mecz było słychać tylko naszych, szkoda jedynie, że komentatorzy nie wyłączyli sie jak kibice śpiewali Roma Roma Roma :wink:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 23 paź 2008, 3:23

A ja to widziałem tak - tym razem nasz fachowiec od wszystkiego i tajny współpracownik zarazem czyli Kononowicz Krzysztof na ten mecz wymyślił taką taktykę że gramy tak jak mówią stereotypy o Włochach, czyli zrobić wszystko aby nie stracić gola, dosłownie wszystko (nawet w I poł niekiedy przedłużaliśmy wybicia, nasi kiedy mogli to padali na murawę itp.). Cały mecz właśnie był temu podporządkowany temu że się bronimy ręcami, nogami i wszystkimi innymi dostępnymi członkami. Jak się uda to zdobędziemy jeden punkt, jak nie to wyjeżdżamy z Anglii bez punktu. No ale się nie udało. Poczynania ofensywne jeśli już takie przyszły nam do głowy skutecznie wybijała nam Chelsea. Cech poza jednym wyjściem z bramki w celu przechwycenia podania w zasadzie mógł się zdrzemnąć, tudzież czytać książkę. Inna sytuacja którą mieliśmy a była ona najgroźniejsza to ta właśnie z Brighim po podaniu Tottiego kiedy to strzał zablokował Terry. Nasze wszystkie strzały mogliśmy sobie darować bo poza odnotowaniem w statystyce nic, kompletnie nic nam nie dały. Bramkę mijały szerokim łukiem :roll: A tak to się broniliśmy niemal całą drużyną. Chelsea zaś głównie piłkę rozgrywała i co prawda wielu okazji bramkowych nie miała a jak takie sobie wypracowali to dopisywało nam szczęście (poprzeczka, strzał w Doniego, a najczęściej obok niego). Może i mała ilość sytuacji gospodarzy i jest naszym plusem bo zanosiło się że mecz zakończy się remisem. Ale z drugiej strony można to było zrobić jak rok temu z MU kiedy to dobrze się broniliśmy ale i sytuacji też trochę mieliśmy i wtedy bardziej zasługiwaliśmy na remis. Dziś zaś zagraliśmy antyfutbol i Niebiescy nie mieli z kim w piłkę grać (to cechuje miernoty a nie drużyny które wrzeszczą w niebogłosy iż zagrają w finale LM). Sam mecz był nudny jak flaki z olejem i zamiast pasjonować się widowiskiem musiałem walczyć aby nie zasnąć. Btw bitwę wygrałem! :P Dobrze że meczu nie pokazywali w TVP bo z tych rzekomych 2mln widzów LM zostałoby kilkaset tyś a reszta by spała lub zmieniła kanał, ew. mecz i znowu byłoby gadanie że nikt piłki nie chce oglądać. Nie takiego meczu się spodziewałem i myślałem że Chelsea bardziej się postara a my zagramy odważniej bo ostatni mecz pokazał że i pod bramką rywala mimo słabego meczu jesteśmy w stanie coś pokazać. A dziś my się broniliśmy, a oni głównie rozgrywali gałę i minuty mijaaaały.
Czy takie marne widowisko jest lepsze niż porażka z Interem 0:4? Tu i tu nie udało się przynajmniej zremisować. W Rzymie przynajmniej na początku były założenia że walczymy o wygraną, a tu od razu pójście na skróty i walczenie o remis. O nic więcej niż ten remis nawet się nie postaraliśmy. Może tak trzeba jak się nie ma czym kąsać. Gdyby remis udało się osiągnąć to przynajmniej byłby jakiś pożytek z tego. A tak pozostał niesmak i chyba wolę Romę grającą w piłkę. O grze naszych piłkarzach z ofensywy można powiedzieć tyle samo co o Dziub Dziubie w piosence Fasolek :roll: W meczu z Interem przynajmniej mieliśmy sporo sytuacji a do strzelenia gola zabrakło skuteczności. Należy też pamiętać że inni środkowi obrońcy zagrali w obu meczach a Panucci z Mexesem niewiele błędów popełnili, choc i one były. Dziś ofensywy w ogóle nie było, nawet po straceniu gola. Obraz gry był dokładnie taki sam.
Ta drużyna w moich oczach jest skończona i nic już nie ugra. Trzeba zmian i to gruntownych.3/4 zawodników nie nadaje się do gry a Spalletti poza marszczeniem czoła nic innego w tym sezonie nie wymyślił i nie ma pomysłu na cokolwiek. Wygrywa Kononowicz – nie będzie niczego. Albo będą zmiany albo popadniemy w mierność – smutne ale prawdziwe.

Awatar użytkownika
Gość Anonimowy
Skład B
Skład B
Posty: 120
Rejestracja: 20 lis 2007, 20:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość Anonimowy » 23 paź 2008, 8:42

Einar pisze:a przy odrobinie szczęścia coś mogło nawet wpaść do bramki Londyńczyków.
Bez przesady, myślę ,że Petr Cech nie jest aż na tyle głupi by wbić piłkę do swojej bramki.

Mecz przeciętny w wykonaniiu Chelsea, można powiedzieć nawet ,że słaby.W pierwszej połowie dwie jako takie okazje, przy strzale Lamparda i Kalou.Trochę lepiej było już w drugiej częśći gry.Dogodną sytuację miał Salomon Kalou, gdy po jego uderzeniu , piłka skozłowała i sprawiła wiele problemów Doniemu.Wkoncu na 1-0 strzelił Terry po rożnym, wbił się pomiędzy 2 obrońców i ładnie umieścił piłkę przy długim słupku.O ile Roma grała jeszcze padakę w pierwszej tak już w następnej części nic nie grała

Roma przyjechała do Londynu po 1 pkt i chyba tylko ta anty gra uniemożliwiła wykonanie jej planu.Rozumiem ,iż z takim nastawieniem przeciwko Chelsea może grać np. Cluj, ale Rzymianie?The Blues byli dzisiaj spokojnie do pyknięcia, wyróżniali sie wg mnie tylko Lampard,Obi oraz Terry razem z Bosingwa.Szkoda ,że Spalletti obrał taką taktykę, jak to mówią nie taki diabeł straszny jak go malują :wink:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 23 paź 2008, 12:58

Spalletti dla Rai:

- Po wszystkich kontuzjach i problemach, jakie mieliśmy, dziś nareszcie szeregi Romy były zwarte i solidne. Nasi przeciwnicy zagrali bardzo dobrze i wykorzystali sytuację bramkową. Jednak także moja drużyna zagrała dobrze. Totti zaliczył kolejny bardzo dobry mecz. Na koniec trochę zabrakło mu sił, ale zrobił to, co miał zrobić. W najbliższych meczach potrzebne nam będzie trochę sportowej złości. Dzisiejsza gra naszej drużyny była sposobem na wyrażenie uznania dla postawy kibiców. Dla nich to będzie kolejna trudna chwila, ale wierzę, że razem możemy przebrnąć przez ten trudny okres. Liga Mistrzów to bardzo wyczerpujące rozgrywki, zwłaszcza jeśli drużyna zmaga się z kontuzjami. Roma jednak ma zespół, który może występować w więcej niż jednych rozgrywkach, wystarczyłoby gdybym odzyskał dwa czy trzy ważne elementy. Jeśli drużyna będzie szła dalej tą droga to sukcesy przyjdą z czasem. Udinese w niedzielę? Wszystkie zespoły są silne, musimy do tego, co zaprezentowaliśmy dziś dołożyć coś więcej, by powalczyć o punkty.


Spalletti dla Sky:

Ta porażka budzi złość?

L.S.: Przykro mi ze względu na chłopców, którzy naprawdę bardzo się w ten mecz zaangażowali i nie pozwolili Chelsea na zbyt wiele. Potem przeciwnicy zdobyli gola ze stałego fragmentu gry, mają zawodników o dużych umiejętnościach. Musimy pogodzić się z porażką, ale widać, że weszliśmy na właściwą ścieżkę. Grając tak jak dziś, dlaczego mielibyśmy nie poradzić sobie z Chelsea w rewanżu?

Drużyna odnalazła sposób na wyjście z trudności?

L.S.: Widać dziś było na boisku dużo ruchu i dużo chęci gry. A kiedy bardzo się czegoś chce, można to osiągnąć. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku, by zacząć osiągać korzystne wyniki.

Totti jest już w pełni zdrowy?

L.S.: Zagrał 90 minut. Mimo że na koniec był trochę zmęczony, to jednak walczył i zagrał mecz na wysokim poziomie.


Spaletti dla Mediaset:

- Wyszliśmy na boisko z podniesioną głową i bardzo nam zależało na ugraniu dobrego wyniku. Udało nam sie opanować dużą część boiska i Chelsea prawie nie udało się zagrozić Doniemu. Musimy teraz powalczyć o punty w meczu rewanżowym, ponieważ w naszej grupie jeszcze wszystko jest możliwe. Aquilani? Poczuł ból w tylnej części uda, zobaczymy czy to coś poważnego. Totti? Zagrał bardzo dobrze, powoli wraca do formy i niedługo dzięki treningom będzie już w optymalnej formie. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to czujemy trochę goryczy, ponieważ zagraliśmy dobrze. Musimy iść tą droga w kolejnych meczach, bo dziś zareagowaliśmy dobrze. To jest baza, dzięki której Roma może wrócić do wysokiego poziomu. Dom w Rzymie? Ciągle go szukam. W tym mieście świetnie się mieszka a nasza publiczność pokazała się dziś z dobrej strony. Drużyna jest ze mną i chce się podnieść.

Mexes dla Sky

- Dziś Chelsea zdobyła gola z rzutu rożnego, szkoda. Idziemy jednak w dobrym kierunku, pierwszą połowę zagraliśmy dobrze. Musimy grać właśnie tak: bez pośpiechu i bez strachu. Belletti przyblokował mnie przy golu Terrego, który mnie dzięki temu uprzedził. Bardzo dobrze wykorzystał sytuację. To był szczególny moment. W ostatnich 30 minutach graliśmy trochę strachliwie, to jest problem, który siedzi w naszej psychice. Potem straciliśmy bramkę. To bardzo trudna chwila, ale wierzymy, że będzie lepiej. Jesteśmy pełni ufności, bo zagraliśmy dziś dobrze w pierwszej połowie. Jesteśmy Romą z zeszłego roku, tym samym zespołem. Nawet jeśli wyniki tego nie potwierdzają. Milan? Nigdy nie rozmawiałem ani z Ancelottim ani z Gallianim. Jestem w Romie, mam podpisany kontrakt i chcę zostać w tym klubie, nawet jeśli Milan jest naprawdę wielką drużyną.


Panucci dla Sky:

Słyszałeś o tym, że Beckham zagra w Milanie?

C.P.: Beckham to wspaniały piłkarz i bardzo ważny zawodnik dla drużyny, w której występuje. Czy wspominam swój pobyt w Chelsea? Kiedy odszedł Gianluca Vialli, także ja zdecydowałem się na zmianę barw.

Opowiedz nam coś o golu. To jedyny moment, kiedy ulegliście Chelsea.

C.P.: Wrócę do domu bardzo niezadowolony, ponieważ zagraliśmy dobry mecz a potem straciliśmy bramkę trochę przypadkowo. Zostałem przyblokowany. Ale wierzę, że podniesiemy się po tej porażce.


Panucci dla Mediaset:

- To trudny moment, ponieważ od początku sezonu prawie nigdy nie trenowaliśmy wszyscy razem i przez to mieliśmy problemy z kondycją i z odnalezieniem wspólnego rytmu. Dziś jednak zagraliśmy dobrze i nie zasłużyliśmy na porażkę. Na szczęście Bordeaux wygrało z Cluj, zatem kwestia awansu ciągle jest sprawą otwartą, a my wracamy do formy. To z pewnością najtrudniejszy początek sezonu, od kiedy jestem w Romie. Ale nic nie jest jeszcze stracone, mamy ciągle 7 miesięcy, by wrócić do formy. Ja się czuję w nowej roli? Dobrze. Teraz z powodu wieku już nie jestem tak skuteczny na boisku, więc myślę, ze coraz częściej będziecie mnie widzieć na środku.

Doni:

- Musimy grac właśnie tak, musimy odzyskać wiarę w siebie. Wiedziałem, że zagram. Dziś wróciliśmy do naszego dawnego stylu, wszyscy biegali i wypełniali założenia trenera. Najsprawiedliwszy byłby wynik 0-0.


De Rossi:

- Zagraliśmy dobry mecz. Takie drużyny jak Chelsea są wielkie, bo potrafią wygrać dzięki jednemu epizodowi. Chelsea grała bardzo intensywnie, a my staraliśmy sie grać w angielskim stylu, choć to nie było łatwe. Wsparcie naszych kibiców? To, co stało się dziś, jest w zasadzie normalne. Doping na Interze był niesamowity i to nas bardzo mobilizuje. Takie sytuacje poruszają serca i to nie tylko rzymian. Zwycięstwo Bordeaux? Było ważne, żeby nie zwyciężyło Cluj. Nasza porażka w ten sposób nie oznacza klęski, ciągle jeszcze możemy powalczyć o awans. Graliśmy na równi z Chelsea. Może nie był to fascynujący mecz, ale podkreślam to, że nie byliśmy gorsi. Może wyda wam się to szaleństwem, ale także przeciw Interowi nie graliśmy źle. Gol? Przy każdej straconej bramce można było zrobić coś więcej. Wykorzystali sytuację i zrobili to w świetny sposób. Wydaje mi się jednak, że my tez wracamy do formy i z czasem pojawią sie też rezultaty. Totti? Jego nieobecność do tej pory do tej pory była trochę za mało podkreślana. Graliśmy wielkie mecze i bez niego, ale to jest nasz najbardziej reprezentatywny piłkarz.

Scolari na konferencji prasowej:

- To ważne zwycięstwo, bo daje piłkarzom więcej wiary w siebie. Gra nie była może przez cały czas piękna, ale Roma była dobrze przygotowana taktycznie i świetnie ustawiona. To nie był widowiskowy mecz, ale kto go obejrzał, wie, że zawodnicy zagrali porządnie. Ja i Spalletti wysłaliśmy nasze drużyny na boisko po to, by walczyły. Być może, gdyby Roma strzeliła bramkę pierwsza, to właśnie oni wygraliby ten mecz. To nie było wielkie spotkani, ale zarówno my, jak i Roma zagraliśmy.
Roma nie skupiła się tylko na obronie, ponieważ potrafi grać w piłkę. We wszystkich ich meczach, które obejrzałem na video, starali się grać skutecznie zarówno w środku pola jak i w ataku. Nie mają jednak napastnika, klasycznej dziewiątki, która czeka tylko na nadarzającą się okazję. Ale w akacjach ofensywnych uczestniczy 4,5 czy nawet 6 zawodników i przeciwnikowi trudno jest kontrolować sytuacje. Mają wielu dobrych piłkarzy, którzy nadają się do takiego rodzaju gry.
Chelsea potrzebuje jeszcze 3 puntów, a na ich zdobycie mamy 3 spotkania, więc nasza pozycja jest dobra. Myślę, że na Olimpico Roma zagra w inny sposób niż dziś, a to da także nam więcej okazji do zdobycia bramki.

Malouda dla Corriere dello Sport:

- Roma to prawdziwa maszynka do gry w piłkę nożną. Mecz był dla nas bardzo trudny, ale udało nam sie wykorzystać okazję, którą stworzyliśmy. Ta główka Terrego uratowała dla nas trzy punkty. Totti? To naprawę niezwykły piłkarz. To musi być niesamowite uczucie grać z nim w jednej drużynie.
Rzygam już tymi wypowiedziami. Albo oni, albo ja ale z pewnością ktoś z nas żyje w matrixie. Oni są bardziej zakłamani niż nasi politycy na każdym kroku wygadujący brednie. Już chyba było lepiej dostać po dupie kolejne 0:4 i nie byłoby wmawiania że czarne jest białe a wszyscy byliby świadomi że co najwyżej nadajemy się do zbierania ryżu.
Wielu takich meczów nie strawię bo po prostu szkoda na to czasu. Równie dobrze można obejrzeć skrót w Teleexpresie. Takiego minimalizmu nie kupuję., nie kupuję wybijania piłki na pałę aby jak najdalej od własnej bramki i braku jakiejkolwiek próby stworzenia zagrożenia pod bramką rywala. Obecnie poruszamy się do tyłu :roll:

„To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic (…)
I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna… (…)
Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina proszę pana... (…)
nuda... Nic się nie dzieje proszę pana. Nic. (…) W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.”

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 23 paź 2008, 14:23

Odrobina szczęścia = spóźniony Terry w sytuacji Brighiego :wink: Jak dla mnie Roma zagrała na pewno dużo lepiej niż w ostatnich meczach ligowych... Zresztą jaka by nasza forma nie była nie wymagam od Spalla żeby Giallorossi jechali na SB po trzy punkty. Poza tym ze wszelkimi zmianami wstrzymałbym sie co najmniej do stycznia.

PS. Ciągle jesteśmy w grze o awans.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 23 paź 2008, 14:32

Einar pisze:Ciągle jesteśmy w grze o awans
Jednak dla mnie prezentujemy się najsłabiej w grupie - katastrofa z Cluj, szczęśliwie wygrany z lepszym tamtego dnia Bordeaux i obrona Częstochowy w Londynie. Choć faktem jest że liczę na awans i nadal się jesteśmy w grze.
W rewanżu na pewno nie jesteśmy bez szans bo pewnie zagramy zgoła odmiennie a Chelsea nie taka straszna jak ją malują. Choć sam mecz może się różnie potoczyć bo nasza bardziej otwarta gra w piłkę może skończyć się skutecznymi kontrami rywala.
Einar pisze:Odrobina szczęścia = spóźniony Terry w sytuacji Brighiego :wink:
Jeszcze na drodze ku Eldorado stanąłby nam Czech zwany Cechem, choć nie wiadomo na ile skutecznie :wink:
Einar pisze:Jak dla mnie Roma zagrała na pewno dużo lepiej niż w ostatnich meczach ligowych...
Ale imo jedynie w obronie, bo w ataku to był chyba nasz najgorszy mecz.

Awatar użytkownika
Gość Anonimowy
Skład B
Skład B
Posty: 120
Rejestracja: 20 lis 2007, 20:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość Anonimowy » 23 paź 2008, 20:03

i zagrał mecz na wysokim poziomie.
Totti wczoraj zagrał na wysokim poziomie?
i nie pozwolili Chelsea na zbyt wiele
Tu się zgodzę, Roma kontrolowała cały mecz, panowała, rządziła, Chelsea nic nie miała do powiedzenia :wink:
Dziś jednak zagraliśmy dobrze i nie zasłużyliśmy na porażkę.
Nie wiem wogóle o czym mówią gracze Romy.Nie stworzyli ani jednej klarownej sytuacji pod bramką rywali (no dobra niech będzie ta jedna Brighiego) i się cieszą ze swojej postawy :| .Trzeba przyznać ,że Rzymianie zagrali dobrze w obronie, Chelsea poprostu trudno było się przebić przez ten mur.Ale sądzę ,iż po stracie bramki zespół Spallettiego powninien zatakować, bo niby czego miał bronić?Wynkiku 0-1?Tymczasem dalej grali swoje, co jest dla mnie wogóle niezrozumiałe.

Następny mecz w Rzymie i mam nadzieję ,że zobaczymy całkiem inny zespół niż ten z Londynu.Roma musi się wziąść w garść chcąc awansować.Z Chelsea napewno nie będzie łatwo, potem wyjazd na trudny teren do Cluja a na ostatek czeka Bordeaux.Jeśli gra zespołu z Włoch się nie zmieni to wątpie by awansowali, patrząc na terminarz grupy najwyrzej stawiam Cluj, które ma do rozegrania u siebie dwa mecze, ale za to najważniejsze czyli z Girondins i właśnie z Romą.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 04 lis 2008, 20:46

Riise zdupił na ławę :jupi:
Tadek zdupił na ławę :jupi:
Perrotta jak przystało na beton jest w składzie. Mam mieszane uczucia co do wystawienia Tottiego bo jak ma nie zagrać w którymś z najbliższych meczów to niech Spall zdupia na drzewo. Jest także Brighi 8) Może wreszcie Spall przestał tylko marszczyć czoło i zabrał się do roboty :think: UEFA podaje że mamy zagrać coś jakby w ustawieniu 4-1-2-1-2 :o

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5803
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 107

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 04 lis 2008, 22:07

Scolariemu chyba ten hotel w Rzymie za bardzo się spodobał ;D
Może Rzymianie pozwolili mu za free tam się przespać i dlatego taka motywacja ^^

Nie no, a poważnie to Vucinic dziś cuda pod bramką Chelsea robi, dobrze grającej Romy to już się dawno nie widziało... wprawdzie mecz jeszcze trwa, ale Chelsea tak wysoko to dawno batów nie dostawała, a za Scolariego to chyba wcale ;)

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15828
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2685
Lokalizacja: Piekło

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 04 lis 2008, 22:37

Co jest najlepsze lepiej Chelsea w meczu grała. O ile jeszcze 2 bramkę można zrozumieć to już 3 to straszny wielbłąd Mikela.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 04 lis 2008, 22:43

GRAZIE ROMA ! walka o awans wciaz nieroztrzygnieta

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 04 lis 2008, 22:50

To się Chelsea dziś popisała nie ma co :) Z początku coś przycisnęli ale potem to już lipa. Deco dziś zabłysnął po jego faula 1 bramka padła a w końcówce meczu jeszcze 2 żółtą kartkę obejrzał. Przy pierwszej bramce obrona zawaliła jak mało kto stali jak by mieli nogi z betonu. Ale ciesze się że Chelsea przegrała w takim stylu ,w końcu może Scolari zmieni styl gry i zorientuję się że rozgrywanie i klepanie piłki przez 10 min to nie kontra ani nawet atakowanie. Chelsea rozgrywa tak samo piłkę u siebie jak i na wyjazdach więc chyba tylko głupi by tego nie dostrzegł. Roma i taki Cluj wyprowadzały ataki w ciągu kilku sekund i byli pod bramką , ale niestety Chelsea tak nie potrafi klepią tą piłkę bez pomysłu od skrzydła przez środek i na drugie skrzydło i tak w kółko miliony nie potrzebnych podań 1 strata i akcja się kończy tak jak w przypadku Mikela. Mam nadzieję że ten mecz będzie cenną lekcją dla Chelsea i wyciągną z tego wnioski. Powinien jutro pojawić się news o przegranej Chelsea z tytułem prosto z FM'a "Jak nie należy grać w obronie"

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 05 lis 2008, 0:09

Jest decyzja o zmianach personalnych i taktyce - jest efekt :smile2: Już zapomniałem jak smakuje niezły mecz i zwycięstwo :lol: W I poł leciusieńka przewaga Chelsea która oddawała groźne strzały zza pola karnego ale Roma w przeciwieństwie do pierwszego meczu także atakowała i jak wtedy dobrze się broniła. W zasadzie to połowa była wyrównana i może nie zamykaliśmy rywali niczym w zamku hokejowym ale okazje też mieliśmy i na szczęście bramki nie straciliśmy. Zresztą obie drużyny nie rzucały się na rywala. No a później znowu w myśl zasady 'gdzie napastnik nie może tam Panucciego pośle' i 1:0 :jupi: Otwarcie II poł to Chelsea coś próbuje i ładna akcja Romy gdzie ze 4 czy 5 zawodników wymieniło się piłką (oczywiście w skrótach okroili do granic możliwości) i 2:0. Czyli w przeciwieństwie jak w meczach ligowych gdzie w zasadzie na dzień dobry w drugiej części dostawaliśmy kolejny cios. No a później wielbłąd Mikela i Mirkooooo :!: A później bezcenny widok - uradowany Spall leży na kupie zawodników a na samym spodzie biedny Vucinic :mrgreen: Trochę wkurzało mnie to cofnięcie się pod koniec meczu ale widać jednak jeszcze nie mamy sił aby grać cały mecz na 100% i genialnie przepracowany okres przygotowawczy daje o sobie znać. Trochę było niepotrzebnych emocji gdy zamiast rozgrywać piłkę Chelsea nawet grając w 10 atakowała/rozgrywała :roll:
Co do taktyki to w defensywie wyglądało to raczej jak 4-4-2 ale w ataku to... no właśnie. Co akcja to kto inny (jak to się mawia w naszym ładnym kraju) podłanczał się do ataku a jedynymi skrzydłowymi praktycznie byli obrońcy a w zasadzie Cycu. A najbardziej wysunięty był Vucinic który znowu pokazał że lepiej mu idzie z przodu. No i dziś walczył a nie jak to bywa obrażał się po stracie piłki i chodził po boisku. No i dziś kąsaliśmy z kontry :P
Rezus pisze:Co jest najlepsze lepiej Chelsea w meczu grała
Grała bo posiadała piłkę? Cała prawda o tej taktyce :arrow:
KajoFC pisze:rozgrywanie i klepanie piłki przez 10 min to nie kontra ani nawet atakowanie (...) klepią tą piłkę bez pomysłu od skrzydła przez środek i na drugie skrzydło i tak w kółko miliony nie potrzebnych podań
Tak Chelsea zagrała w dwumeczu z Romą. Jednak w lidze na jakieś ogórki to wystarcza i kończy się wynikiem 5:0 ale mecze z MU czy Liverpoolem a także ten z Romą kiedy drużyna akurat z nimi potrafi się bronić to od dominacji bardziej wygląda to jak bicie głową w mur. Mieli piłkę i nawalali z dystansu a nie jak to w ostatnich ligowych meczach - wchodzili w rywala jak w masło i jeszcze przebijali dno :roll:
KajoFC pisze:Deco dziś zabłysnął po jego faula 1 bramka padła
Co ten faul którego nie pamiętam miał wspólnego z wyjściem zza obrońców (!) Panucciego :?:

PS Tadek wszedł na boisko i Deco sprzed jego nosa dośrodkował po czym padła bramka :lol:

Grande Roma Obrazek

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”